Tragiczne pożary domów z udziałem dzieci w Anglii

W Anglii doszło do serii tragicznych pożarów domów, w których zginęły dzieci, a całe rodziny poniosły dotkliwe straty. Te dramatyczne wydarzenia, często spowodowane nieprzewidzianymi okolicznościami, a czasem celowym działaniem, wstrząsnęły lokalnymi społecznościami i służbami ratunkowymi.

Ofiary pożarów w Sheffield: Rodzinna tragedia przez ładowarkę

Przebieg zdarzenia i ofiary

W pożarze, który rozpętał się w domku rodzinnym w Sheffield, zginęło pięcioro członków rodziny. Wśród ofiar są: troje dzieci, ich babcia i ciotka. Zwłoki 7-letniego Amaana Parwaiza Kayaniego znaleziono pod jego łóżkiem, prawdopodobnie chłopiec schował się tam ze strachu przed żywiołem. W płomieniach zginęła również jego 9-miesięczna siostra Minahil, 9-letni brat Adyan, 53-letnia babcia Shabina Begum oraz 20-letnia ciocia Anum Parwaiz. Babcia zmarłych dzieci, Shabina Begum, pobiegła na górę, by je uratować.

rodzinne zdjęcie ofiar pożaru w Sheffield

Przyczyna pożaru

Pożar wybuchł prawdopodobnie niedługo po tym, jak rodzina położyła się do snu. Należąca do rodziny Sadaf Parwaiz zostawiła w salonie podłączony do ładowarki telefon. Gdy weszła do pomieszczenia, by go zabrać, zauważyła, że z gniazdka elektrycznego buchają płomienie. „Zobaczyłam iskry obok sofy. Na początku nie myślałam, że to pożar, sądziłam raczej, że świeci się jakaś zabawka” - opowiada kobieta. Sadaf próbowała ugasić płomienie poduszką, niestety bez powodzenia. Potem zawołała swoją mamę. Detektyw Andrew Strelczenie potwierdza, że pożar zaczął się przy stojącej w salonie sofie, a przyczyną była ładowarka do telefonu.

Jak działa ładowarka do telefonu komórkowego? | Zasilacz impulsowy SMPS

Pożar w Sutton pod Londynem: Śmierć czworga małych dzieci

Dramatyczna akcja ratunkowa

Tragiczny pożar domu w Sutton pod Londynem pochłonął życie czworga dzieci - wszystkie były poniżej piątego roku życia. Gdy tuż przed godziną 19. strażacy przybyli na miejsce, cały parter i półpiętro domu trawił pożar. Mimo to 60 strażaków wbiegło w płomienie, by ocalić ewentualnych poszkodowanych. Udało im się odnaleźć czworo małych dzieci i wynieść je z płomieni. Na ulicy, jeszcze przed przyjazdem pogotowia, podjęto próbę ich reanimacji. Niestety - bez pozytywnych skutków. Jeszcze przed przewiezieniem do szpitala stwierdzono zgon całej czwórki. Akcja gaśnicza zakończyła się po przeszło półtorej godzinie. Sąsiedzi powiedzieli BBC, że ofiary pożaru to dwie pary bliźniąt.

strażacy gaszący płonący dom w Sutton

Reakcje służb i społeczności

Szef londyńskiej straży pożarnej Andy Roe powiedział, że po traumatycznym zdarzeniu jego podwładni są pod opieką psychologa. „To zdarzenie pogrążyło nas w głębokim smutku” - mówił. Trwa śledztwo w sprawie przyczyn pożaru.

Tragiczny pożar w Greater Manchester: Podejrzenie podpalenia

Okoliczności zdarzenia

W angielskim hrabstwie Greater Manchester doszło do tragicznego w skutkach pożaru, w wyniku którego zginęło troje dzieci. Do tego tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek (11 grudnia) około godz. 5. nad ranem. Zanim ratownicy dotarli na miejsce, przed rozprzestrzeniającym się ogniem zdążyły uciec dwie osoby. Natomiast strażacy z płomieni wyciągnęli 3-letnią dziewczynkę i jej 35-letnią matkę.

Wyniki śledztwa

Śledczy przypuszczają, że mogło dojść do morderstwa, ponieważ pożar rozprzestrzenił się momentalnie ze względu na to, że ktoś wcześniej wlał do komina domu łatwopalną substancję. Policja potwierdziła, że pod adresem rodziny, która ucierpiała w pożarze, już wcześniej były kierowane pogróżki. Funkcjonariusze będą pracować na miejscu zdarzenia jeszcze przez kilka dni i apelują o pomoc do świadków zdarzenia.

policyjna taśma i śledczy na miejscu pożaru

Akcje ratunkowe w Londynie i Gloucestershire

Uratowane dzieci w Londynie

W jednej z londyńskich dzielnic doszło do innego incydentu, gdzie strażacy, którzy przybyli bardzo szybko na miejsce, wynieśli z płonącego domu czwórkę dzieci. W akcji gaśniczej uczestniczyło osiem wozów strażackich i około 60 strażaków. Komisarz ds. pożarów w Londynie, Andy Roe, określił to jako incydent, który wprawił wszystkich w głęboki smutek. Graham Norton, zastępca dyrektora operacyjnego w londyńskim pogotowiu ratunkowym, potwierdził wysłanie szeregu zastępów, w tym załóg karetek pogotowia. Ratownicy podjęli akcję ratowniczą dzieci jeszcze na miejscu, potem zawieziono je do szpitala. Jak na razie nie jest znana przyczyna powstania ognia.

Dramat w Gloucestershire: Próby ratowania i poszukiwania

W innej tragedii w Gloucestershire, Thomas Shearman próbował dostać się do dzieci przez okno ich sypialni, ale intensywność ognia uniemożliwiła mu wejście. Następnie usiłował wrócić do środka przez okno łazienki, jednak płomienie były już zbyt silne. Policjant trafił do szpitala na leczenie po dramatycznych próbach ratowania bliskich. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych, nie udało się uratować matki i dzieci. Jeden z sąsiadów opowiadał, że Thomas Shearman robił wszystko, co w jego mocy, by wrócić do płonącego domu i uratować żonę oraz dzieci, ale dom był już całkowicie objęty ogniem, a wejście do środka było niemożliwe. Kilka osób musiało go powstrzymać przed kolejną próbą wejścia do płonącego budynku.

Detektyw nadinspektor Ian Fletcher poinformował, że ogień pojawił się na parterze i szybko rozprzestrzenił się na wyższe kondygnacje, aż po dach, który ostatecznie się zawalił. Fletcher przekazał, że odnaleziono ciało dorosłej kobiety, którą najprawdopodobniej jest matka rodziny, a także ciało jednego z dzieci. Poszukiwania drugiego dziecka wciąż trwają, a formalna identyfikacja ofiar nie została jeszcze przeprowadzona.

Straż pożarna i ratownictwo Gloucestershire poinformowały, że ich załogi powstrzymały rozprzestrzenianie się ognia na sąsiednie budynki. Nathaniel Hooton, zastępca komendanta straży, przekazał, że po przyjeździe zastali bardzo rozwinięty pożar, który spowodował poważne zniszczenia wewnątrz budynku, w tym zawalenie dachu oraz zniszczenie podłóg i klatek schodowych. Hooton podkreślił, że strażacy robili wszystko, co w ich mocy, by dostać się do środka i pomóc w wydobyciu ofiar. Policja prowadzi śledztwo w sprawie przyczyny pożaru, jednak jak dotąd nie jest on traktowany jako podejrzany.

tags: #5 #dzieci #w #anglii #pozar