Adam Małysz i pożar buggy SMG na Rajdzie Dakar

Rajd Dakar to jedno z najtrudniejszych wyzwań w świecie sportów motorowych, wymagające od zawodników i sprzętu niezwykłej wytrzymałości. Dla Adama Małysza i jego pilota Rafała Martona, Rajd Dakar 2015 zakończył się dramatycznie i przedwcześnie. Na drugim etapie zmagań ich rajdowe buggy SMG doszczętnie spłonęło, zmuszając załogę Orlen Team do wycofania się z rywalizacji.

Przygotowania i wielkie nadzieje

Długie i ciężkie przygotowania, zaangażowanie wielu członków załogi oraz ogromne nakłady finansowe poprzedziły start Adama Małysza i Rafała Martona w Rajdzie Dakar 2015. "Orzeł z Wisły" planował w tym roku wskoczyć do pierwszej dziesiątki rajdu, kontynuując swoją ewolucję w motorsporcie. Startujący w barwach Orlen Team zawodnicy przesiedli się na ten sezon z cenionej za niezawodność Toyoty Hilux na specjalnie skonstruowane na Rajd Dakar buggy SMG.

Polska załoga rozpoczęła Rajd Dakar 2015 od udanego startu i dobrego wyniku na pierwszym etapie. Także na kolejnym etapie, który obejmował najdłuższy odcinek specjalny tegorocznej edycji, jechali na swoim dobrym poziomie. Na drugim "checkpoincie” Adam Małysz i Rafał Marton tracili do lidera niespełna dziesięć minut, co dobrze rokowało na dalszą część rywalizacji.

Dramat na drugim etapie

Doświadczona załoga Orlen Teamu miała ogromnego pecha na II etapie Dakaru. Na 35 kilometrów przed metą długiego, 518-kilometrowego odcinka specjalnego, ich dotąd niezawodne auto stanęło w ogniu. Rafał Marton, były pilot rajdowy Adama Małysza, wspomina to wydarzenie jako szokujące. "Krzyczałem do Adama, żeby uciekał" - relacjonował Marton.

Adam Małysz potwierdził, że do zdarzenia doszło około 35 km do mety odcinka. Nastąpiła wówczas gwałtowna eksplozja w komorze silnika, której skutkiem był pożar samochodu. Niestety, ogień momentalnie zajął pojazd, uniemożliwiając jego ugaszenie. Auto kompletnie spłonęło, co zszokowało zarówno Małysza, jak i Martona.

Płonące buggy SMG Adama Małysza na Rajdzie Dakar 2015

Skutki pożaru i gorzkie pożegnanie z rajdem

W wyniku pożaru z samochodu niewiele zostało. Mikołaj Kruk relacjonował: „Samochód Małysza spłonął doszczętnie. Nie dało się z niego nic wyciągnąć. Spaliły się nawet paszporty.” Poza dokumentami i rzeczami osobistymi zawodników, ogień strawił doszczętnie całą maszynę. Na szczęście załoga w porę opuściła płonącą maszynę i wyszła z wypadku bez szwanku.

Po wypadku duet Polaków musiał jakiś czas czekać na pomoc, która zabrała ich prosto do hotelu. Ani Adam Małysz, ani Rafał Marton nie pojawili się już na biwaku. Adam Małysz, który w Dakarze 2014 ukończył rywalizację na bardzo dobrej 13. pozycji, w tym roku w ogóle nie zakończył zmagań.

Adam Małysz tak skomentował wydarzenie na swoim profilu na Facebooku: „WIELKI PECH. Katastrofalna eksplozja na końcówce drugiego etapu. Próbowaliśmy ratować sytuację, ale nasz samochód momentalnie się zajął i spalił... Niestety jesteśmy zmuszeni wycofać się z rajdu, bo dalej nie da się już jechać. Marzenia musimy odłożyć na kolejny rok. Jesteśmy bardzo smutni i rozczarowani, zwłaszcza że do mety odcinka mieliśmy niecałe 30 kilometrów. Dziękujemy, że byliście z nami...”

Doszczętnie spalone szczątki buggy SMG Adama Małysza na Rajdzie Dakar

Kontekst i znaczenie wydarzenia

Co czuje człowiek, który przez rok przygotowuje się do startu w Dakarze, ponosi wiele wyrzeczeń, a później już na drugim etapie rajdu dochodzi do wypadku, który oznacza koniec jazdy i koniec marzeń? To była ogromna tragedia i wielki pech dla Adama Małysza i Rafała Martona.

Drugi odcinek specjalny rywalizacji na południowoamerykańskich bezdrożach został zgodnie okrzyknięty przez zawodników najtrudniejszym ze wszystkich, jakie odbyły się po przeprowadzce rajdu z Afryki na drugą stronę Atlantyku. Ironią losu jest fakt, że buggy SMG, samochód skonstruowany specjalnie na Rajd Dakar, miał zamontowany system przeciwpożarowy. Bliźniaczy pojazd prowadził wówczas Francuz Ronan Chabot.

Dla Adama Małysza był to czwarty Dakar. Wszystkie dotychczasowe starty kończył na mecie, co podkreśla skalę tegorocznego rozczarowania.

tags: #adam #malysz #dakar #pozar