Praca strażaków to nie tylko gaszenie ognia i ratowanie ludzkiego życia. Nierzadko w obliczu zagrożenia stają oni w obronie tych najmniejszych i bezbronnych - zwierząt. Dowodem na to są poruszające historie, w których strażacy z poświęceniem ratowali czworonogi z płonących budynków, podkreślając, że "dla nas każde życie ma znaczenie".
Dramatyczny pożar w Będzinie i bohaterski ratunek zwierząt
Do dramatycznego pożaru domu jednorodzinnego w Będzinie, przy ulicy Wojska Polskiego, doszło we wczesnych godzinach porannych w poniedziałek, 19 maja. Kiedy strażacy dotarli na miejsce zdarzenia, parter budynku był już w całości objęty ogniem, a w środku panowało silne zadymienie. Mieszkańcy w popłochu opuścili dom przed przyjazdem służb, jednak nie był to koniec dramatu. Poszkodowani w rozmowie z Polsat News tłumaczyli, że chcieli wrócić po zwierzęta, ale płomienie były tak duże, że było to niemożliwe.

Po stłumieniu pożaru strażacy rozpoczęli przeszukiwanie domu i wtedy okazało się, że w mieszkaniu są jeszcze zwierzęta - pies i trzy koty. Straż jednocześnie gasiła pożar, ale zadysponowała też zastęp do ratowania czworonogów. Udało im się odnaleźć wszystkie zwierzęta. Mł. asp. Paweł Wolny z PSP Będzin relacjonował, że "jeden pies i jeden kot zostały wyprowadzone bez obrażeń".
Udzielanie pierwszej pomocy poszkodowanym kotom
Dwa z uratowanych kotów wymagały natychmiastowej pomocy. Jeden z mruczków miał widoczne oznaki oparzeń, a mł. asp. Paweł Wolny z PSP Będzin wyjaśnił, że strażacy "zastosowali procedurę chłodzenia, aby polepszyć jego stan". Drugi kot zatruł się gazami pożarowymi i miał objawy podtrucia, dlatego "tam zastosowaliśmy tlenoterapię", jak relacjonował Wolny.

Wzruszający moment uchwyciły kamery, a jeden kadr jest szczególny, gdy strażak założył maskę kotkowi, by podać mu tlen. Po opatrzeniu zwierzęta zostały przekazane właścicielce, która zapewniła, że sama zabierze je do weterynarza. Czworonogi na szczęście przeżyły i mają się dobrze. Pożar niemal doszczętnie zniszczył cały parter budynku wraz z wyposażeniem, a instalacje zostały uszkodzone. Silne zadymienie dotknęło także piętro domu. Właściciele domu zostali bez wody i bez prądu, tracąc dużą część dobytku. Strażacy z Będzina podsumowali akcję słowami: "Bo dla nas każde życie ma znaczenie".
Interwencja OSP Luboń w Plewiskach
Podobne zdarzenie miało miejsce w Plewiskach, gdzie pożar wybuchł w jednym z mieszkań na parterze w bloku przy ulicy Brzozowej. Na czas działań służb, z bloku ewakuowano około 50 osób. Mimo szybkich działań strażaków lokal uległ spaleniu.
Jak się okazało, nie wszyscy mieszkańcy opuścili lokale na czas. Strażacy z OSP Luboń przekazali, że podczas działań znaleziono małego kota, który miał wyraźne ślady poparzeń. Zwierzę zostało wyniesione przez strażaków, a następnie udzielono mu pomocy - podano tlen, wodę i wstępnie oczyszczono futerko. Jak podkreślają strażacy, każde życie jest ważne, a uratowanie zwierzęcia jest równie ważne co ratunek dla człowieka.
Obie historie są kolejnym dowodem na to, jak heroiczna i pełna poświęceń jest praca strażaków, którzy w swojej codziennej służbie kierują się nadrzędną wartością - ochroną każdego życia.