Bartoszyce: Pożar i Wypadek Autobusu PKS

Poniższy artykuł przedstawia dwa odrębne, lecz znaczące zdarzenia, które miały miejsce w Bartoszycach i okolicach: pożar w lokalnym szpitalu oraz wypadek autobusu PKS relacji Gdańsk-Bartoszyce.

Pożar w Szpitalu Bartoszyckim i dalsze interwencje policji

Służba z soboty na niedzielę, (6/7.11.21r.), z pewnością zostanie na długo w pamięci policjantów z bartoszyckiej prewencji. Sierżant Zbigniew Bucki i sierżant Mateusz Gleba kilka minut po godzinie 3:00 interweniowali w związku z pożarem, który wybuchł w oddziale wewnętrznym bartoszyckiego szpitala. Policjanci byli pierwsi na miejscu zdarzenia, to oni ewakuowali pacjentkę leżącą w sali w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca pożaru. Mężczyznę, w którego pokoju wybuchł pożar, z sali wyprowadziła pielęgniarka, jednak z uwagi na szybko rozprzestrzeniający się pożar i duże zadymienie nie była w stanie wrócić po kobietę.

Łącznie policjanci i strażacy ewakuowali 7 osób, tj. 5 pacjentów i 2 pielęgniarki. W związku z pożarem nikt nie odniósł obrażeń ciała. Wstępnie ustalono, że wartość strat poniesionych w związku z tym zdarzeniem to nie mniej niż 200 tys. zł.

Wnętrze szpitalnego oddziału po pożarze, z widocznymi śladami zadymienia i zniszczeń, a także policjanci i strażacy w akcji ratunkowej.

Policjantów z prewencji na miejscu zdarzenia zastąpili kryminalni, którzy wykonali oględziny miejsca zdarzenia. Przesłuchano 54-latka, w którego sali wybuchł pożar. Mężczyzna z uwagi na stan zdrowia musiał pozostać w szpitalu.

To jednak nie był koniec ich służby. Policjanci z patrolu, po zakończeniu działań w szpitalu, w okopconych mundurach wrócili do komendy, aby sporządzić stosowną dokumentację i zakończyć służbę. Wtedy do dyżurnego wpłynęło zgłoszenie o mężczyźnie wybijającym szyby w sklepowej witrynie przy ulicy Paderewskiego w Bartoszycach. Nie było czasu do stracenia i policjanci pilnie interweniowali w tej sprawie, dzięki czemu zatrzymali wandala. Młody mężczyzna był pijany, miał poranione i zakrwawione ręce, a po zaopatrzeniu medycznym został umieszczony w policyjnej celi. Następnego dnia, (7.11.21r.), usłyszał zarzut zniszczenia mienia o wartości 1500 zł, przyznał się i wyjaśnił, że był zdenerwowany i musiał się wyładować.

Wypadek Autobusu PKS Bartoszyce

Jak informuje Dziennik Elbląski (24.02.2005), bartoszycki PKS rozpoczął wewnętrzne dochodzenie, które ma wyjaśnić przyczyny wypadku w Mirówku koło Nowego Dworu Gdańskiego. Autobus PKS relacji Gdańsk-Bartoszyce uderzył w ciężarówkę. W wyniku tego zdarzenia rannych zostało 20 osób, w tym 6 ciężko.

Zniszczony autobus PKS po wypadku drogowym, na tle drogi i innych pojazdów ratunkowych.

Na miejsce wypadku bartoszyckiego autobusu PKS, pojechał Zdzisław Król, zastępca dyrektora Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej w Bartoszycach, oraz kierownik zaplecza technicznego. Ich zadaniem było ocenienie wysokości poniesionych strat. Tadeusz Bartoszewski, dyrektor PPKS w Bartoszycach, oświadczył, że po otrzymaniu sprawozdania od delegacji i raportu policji, zostanie podjęta decyzja o ewentualnym powołaniu komisji mającej na celu wyjaśnienie przyczyn tego zdarzenia.

Dyrektor Bartoszewski podkreślił również, że pod względem technicznym autobus miał przeprowadzone wszelkie konieczne kontrole i badania. Kierowca prowadził autobusy od półtora roku, a wcześniej, przez wiele lat, jeździł tirami.

tags: #bartoszyce #pozar #pks