Pożar pensjonatu w Białce Tatrzańskiej

W poniedziałek, 17 marca, w godzinach wieczornych, w Białce Tatrzańskiej w województwie małopolskim wybuchł poważny pożar. Zapalił się jeden z pensjonatów wypoczynkowych przy ulicy Środkowej. Konstrukcja budynku była w większości drewniana.

Zdjęcie przedstawiające dym wydobywający się z pensjonatu w Białce Tatrzańskiej

Przebieg pożaru i zadymienie obiektu

Pożar wybuchł w pomieszczeniu technicznym w przyziemiu pensjonatu, który jest stosunkowo młodym budynkiem. Ogniem zajęły się szafy do sterowania elektryką i rozdzielnie. Zadymienie było bardzo duże i objęło szybko cały obiekt, jak relacjonował Andrzej Król-Łęgowski. Ostatecznie jednak ogień nie rozprzestrzenił się na inne pomieszczenia. Z informacji służb wynikało, że spod dachu pensjonatu nadal wydobywały się kłęby dymu.

Jak powiedział PAP rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej Andrzej Król-Łęgowski, silne zadymienie pensjonatu w Białce Tatrzańskiej było skutkiem awarii w pomieszczeniach technicznych, gdzie znajdowała się rozdzielnia elektryczna i inne instalacje. "Pożar objął tylko jedno pomieszczenie, gdzie znajdowała się m.in. rozdzielnia elektryczna, ale nie wyszedł poza. To jednak spowodowało duże zadymienie całego obiektu, dlatego turyści musieli opuścić obiekt". Służbom nie udało się na razie ustalić przyczyny zaprószenia ognia w pensjonacie w Białce Tatrzańskiej.

Akcja ewakuacyjna i brak poszkodowanych

W budynku w chwili pożaru przebywało 97 gości. Według relacji Andrzeja Król-Łęgowskiego, 95 osób ewakuowało się samych na prośbę pracownicy recepcji, która szybko ustaliła, że ma w obiekcie pożar, dzięki temu, że zadziałały czujki przeciwpożarowe. Dwie osoby mieszkające na najwyższym piętrze przez gęsty dym w obiekcie bały się same zejść na dół. Przybyli na miejsce strażacy podjęli ich więc przez drabinę. Jeszcze przed przyjazdem strażaków pensjonat opuściło 95 osób, a dwie osoby były ewakuowane za pomocą drabiny.

Zgodnie z informacjami "Tygodnika Podhalańskiego", z pensjonatu ewakuowano łącznie 25 osób, z czego zdecydowana większość z nich to turyści. Na chwilę obecną nie ma żadnych doniesień o rannych lub poszkodowanych. Nie ma informacji o poszkodowanych.

Pożar pensjonatu w Białce Tatrzańskiej 17 marca 2025

Działania służb ratunkowych

Na miejsce zdarzenia zostało wysłanych kilka jednostek straży pożarnej. W akcji gaśniczej brały udział jednostki z Białki, Bukowiny, Rzepisk, Jurgowa, Leśnicy oraz Czarnej Góry. Na miejscu działali strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem oraz druhowie z okolicznych remiz Ochotniczych Straży Pożarnych.

Jak przekazał kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, w akcji uczestniczyło około 80 strażaków. Woda podawana była na palący się dach z ziemi i drabiny mechanicznej. Działania strażaków koncentrowały się na ratowaniu życia ludzkiego oraz mienia. W akcji gaśniczej wykorzystywany był pojazd z drabiną.

Ilustracja przedstawiająca akcję gaśniczą strażaków z drabiną mechaniczną przy pensjonacie

Konsekwencje i tymczasowe rozwiązania

W związku z pożarem zasilanie elektryczne budynku zostało automatycznie odłączone i obecnie jest chwilowo odcięte. Do budynku pensjonatu w Białce Tatrzańskiej dojechali technicy, którzy sprawdzą, czy po pożarze można przywrócić w obiekcie zasilanie. Jeśli będzie to możliwe, goście pensjonatu po jego przewietrzeniu wrócą do swoich pokoi. Kiedy awaria zostanie usunięta, turyści będą mogli wrócić do pensjonatu.

Jak podaje „Tygodnik Podhalański”, w okolicy pożaru został wyłączony prąd. Gazeta informuje również, że policja została zaangażowana w poszukiwania miejsca, gdzie ewakuowane osoby będą mogły spędzić noc. Reporter podaje, że wśród osób przebywających w pensjonacie znajdowały się matki z dziećmi. W nocy w południowej Polsce prognozowane były silne mrozy, a temperatura wynosiła około -10 stopni Celsjusza. Całe zdarzenie przypomina o tym, jak ważne jest instalowanie wszelkich czujek przeciwpożarowych, wykrywaczy dymu czy tlenku węgla.

tags: #bialka #tatrzanska #pozar #pensjonatu