W dniu 5 marca 2020 roku, krótko przed godziną 9:00, w Porcie Gdynia wybuchł poważny pożar. Ogień objął duży, zadaszony magazyn płaskiego składowania nr 17, usytuowany przy Nabrzeżu Indyjskim, eksploatowany przez Bałtycki Terminal Zbożowy Sp. z o.o. (BTZ). Gęste kłęby czarnego dymu unosiły się nad całym miastem, alarmując mieszkańców Gdyni.

Przebieg akcji gaśniczej
Zgłoszenie i zaangażowane siły
Zgłoszenie o pożarze hali magazynowej wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 8:45. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Portowej Straży Pożarnej. Ze wstępnych informacji udzielonych przez Komendanta Portowej Straży Pożarnej, Pana Grzegorza Bulwę, wynika, że w akcji ratowniczej wzięło udział ponad 30 zastępów. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rzecznika prasowego KWSP w Gdańsku, w kulminacyjnym momencie pożar gasiło łącznie 29 zastępów straży pożarnej, w tym 70 strażaków.
Siły zostały ściągnięte z wielu miast, między innymi z Gdańska, Gdyni, Rumi, Wejherowa, Pucka, Tczewa i Nowego Dworu Gdańskiego. Do pomocy zaangażowano również dwie jednostki pływające operujące od strony basenów portowych: statek ratowniczy M/s kpt. Witold Kukowski (jednostka SAR) oraz holownik Fair Play.
Trudności i technika gaszenia
Początkowo strażacy zmagali się z niewystarczającym zaopatrzeniem wodnym, co utrudniało działania. W akcji zastosowano głównie wodę z portowej sieci wodociągowej oraz wodę morską z basenów portowych. Ze specjalnych działek statku ratowniczego M/s kpt. Witold Kukowski wystrzeliwana była woda oraz tzw. środki wodno-pianowe. Pianę wykorzystano również do zabezpieczenia sąsiadujących obiektów przed możliwym rozprzestrzenieniem się ognia. Nadbryg. Tomasz Komoszyński, Pomorski Komendant Wojewódzki PSP, podkreślał, że tego typu akcje są skomplikowane ze względu na ich rozmiar i duże zagrożenie dla kilkunastu okolicznych budynków.
Faza dogaszania
Przed godziną 11:00 poinformowano o ugaszeniu pożaru, jednak intensywne dogaszanie konstrukcji trwało do późnych godzin wieczornych. Od około godziny 10:00 trwało dogaszanie konstrukcji. Dopiero w piątek rano, krótko po godzinie 8:00, strażacy ostatecznie wykluczyli potencjalne dalsze zagrożenie rozprzestrzeniania się ognia. Dogaszanie było prowadzone z zachowaniem ostrożności, ponieważ metalowo-drewniana konstrukcja dachu uległa naruszeniu.
Przyczyny pożaru i dochodzenie
Wstępne ustalenia wskazywały na możliwość samozapłonu lub przypadkowego zaprószenia ognia. Policja i prokuratura wszczęły śledztwo w celu wyjaśnienia dokładnych przyczyn zdarzenia. Pobrano próbki z pogorzeliska do analizy laboratoryjnej, a właściciel magazynu, Zarząd Morskiego Portu Gdynia, powołał również własną komisję do zbadania przyczyn pożaru.
Według nieoficjalnych doniesień, pośrednią przyczyną pożaru mógł być samozapłon łatwopalnej mieszanki soi i pszenicy, która w ilości kilkudziesięciu tysięcy ton była magazynowana w hali nr 17. Eksperci sugerują, że zapylenie podczas rozładowywania lub załadowywania ziarna, w połączeniu z awarią urządzeń elektrycznych lub nieodpowiednim przewietrzaniem, mogło doprowadzić do zaprószenia ognia. Istniała również teoria o błędach eksploatacyjnych związanych z przechowywaniem zawilgoconego ziarna, które po procesie gnicia i wydzielaniu metanu mogło spowodować zapłon.
Śledczy oczekują na wyniki ekspertyz, które mają pomóc jednoznacznie określić przyczynę pożaru.
Ogromny pożar magazynu w Gdańsku.Bohaterski policjant zakręca hydrant-gejzer. Przejazdy alarmowe .
Skutki pożaru i znaczenie magazynu
Zniszczenia i brak poszkodowanych
W wyniku pożaru doszczętnie spłonął metalowo-drewniany dach czterokomorowego magazynu. Magazyn nr 17, wybudowany w 2014 roku za 25 milionów złotych, o długości 235 metrów, szerokości 32 metrów i wysokości składowania 14,5 metra, uległ zniszczeniu i nie nadaje się do dalszego użytkowania. Spłonęło również jego wyposażenie. Co najważniejsze, w wyniku pożaru nikt nie został poszkodowany ani nie było ofiar, chociaż ewakuowano około 50 osób pracujących w porcie.
Charakterystyka magazynu i wpływ na terminal
Magazyn nr 17 charakteryzował się powierzchnią użytkową 7,4 tys. m kw. i pojemnością blisko 30 tys. ton śruty sojowej lub innych towarów sypkich (głównie zboża i pasze). Był on oddany do użytku w grudniu 2014 roku i stanowił ponad 40% całkowitej powierzchni magazynowej Bałtyckiego Terminala Zbożowego. Całkowite możliwości składowania BTZ wynosiły 72 tys. ton ładunków.
Wyłączenie magazynu z eksploatacji stanowiło poważne utrudnienie dla operatora BTZ. Bałtycki Terminal Zbożowy to specjalistyczny terminal portowy, oferujący usługę przeładunku oraz czasowego składowania zbóż, nasion oleistych oraz surowców paszowych. W 2019 roku BTZ odpowiadał za 13% przeładunków całego Portu Gdynia, co stanowiło 3,2 mln ton.
Eksperci mieli ocenić, czy uszkodzony budynek nadaje się do odbudowy, czy też konieczne będzie jego rozebranie i zbudowanie nowego obiektu.
