W Bydgoszczy wybuchł groźny pożar na terenie jednej z firm, zlokalizowanej przy ulicy Toruńskiej. Sytuacja była bardzo poważna, a zdarzenie skupiło uwagę wielu służb ratunkowych.
Wybuch i skala pożaru
Pożar wybuchł na terenie rozlewni gazów technicznych przy ul. Toruńskiej w Bydgoszczy. Zgłoszenie o wybuchu butli z gazem wpłynęło do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej krótko po godzinie 14:00.
Jak informuje reporter RMF FM Stanisław Pawłowski, płonęło kilkadziesiąt butli z gazem technicznym. Strażacy precyzują, że w sumie zapaliło się blisko 60 butli z acetylenem, będącym gazem technicznym. Płonące butle znajdowały się na zewnątrz obiektu, ułożone w specjalnych koszach i kontenerach.

Działania ratownicze i ewakuacja
Tuż po wybuchu pożaru natychmiast podjęto decyzję o ewakuacji wszystkich pracowników firmy. W akcję gaśniczą włączono imponującą liczbę 70 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki z pobliskich miejscowości, co świadczyło o skali zagrożenia.
Na miejscu zdarzenia pracuje obecnie 39 pojazdów ratowniczo-gaśniczych, co przekłada się na zaangażowanie ponad 150 strażaków. Kierowcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami w ruchu drogowym, gdyż zakaz poruszania się obejmował teren w promieniu 200 metrów od zakładu.
Jak przekazał reporterowi RMF FM Karol Smarz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy, największym wyzwaniem dla strażaków jest opanowanie płonących butli z gazem technicznym.
Film z wybuchu gazu w Bydgoszczy - film Czytelnika InfoFordon.pl
Strategia gaszenia i chłodzenia
Działania strażaków skupiają się przede wszystkim na rozbudowywaniu systemu dostarczania wody do chłodzenia butli. Do tego celu potrzebne są bardzo duże ilości wody. Strażacy korzystają zarówno z hydrantów znajdujących się w okolicy, jak i budują specjalne magistrale wodne z pobliskiej rzeki Brdy.
Oficer prasowy KM PSP w Bydgoszczy przyznał, że butle stoją w pozycji pionowej i palą się głównie w okolicach zaworów. Schładzanie butli odbywa się przy pomocy działek bezobsługowych, które strażacy dostarczyli i umieścili na miejscu. Wiadomo, że dochodzi jeszcze do niewielkich wycieków gazu, dlatego wciąż konieczne jest ich intensywne chłodzenie. Strażacy prowadzą nieustanne pomiary i monitorują zbiorniki.
Perspektywy akcji i bilans zdarzenia
Według wstępnych założeń, akcja gaśnicza może potrwać jeszcze wiele godzin. Szacuje się, że samo wypalanie gazu z butli może trwać co najmniej dobę, a kolejną dobę będzie trwał proces schładzania tych butli, aby całkowicie zniwelować zagrożenie.
Po godzinie 22:00 rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu, st. bryg., poinformowała, że z początkowych 40 płonących butli wciąż pali się osiem. Mimo zaawansowanych działań, służby będą pracowały na miejscu jeszcze przez całą dobę. Na szczęście, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
