W Bytomiu (Śląskie) w stosunkowo krótkim czasie doszło do dwóch znaczących pożarów składowisk odpadów, co postawiło bytomskich strażaków w stan pełnej gotowości. Incydenty te obejmowały zarówno składowisko odpadów tekstylnych w dzielnicy Stroszek, jak i miejskie wysypisko śmieci.
Pożar Składowiska Odpadów Tekstylnych w Bytomiu-Stroszku
Wybuch i skala zdarzenia
Pożar wybuchł w sobotę po południu na terenie dawnej fabryki ceramiki budowlanej Jopek przy ulicy Łokietka w Bytomiu, w dzielnicy Stroszek. Ogień zajął odpady składowane na obszarze o powierzchni około 30 na 50 metrów. Pod zadaszeniem były tam składowane odpady tekstylne, spakowane w worki z tworzyw sztucznych i ułożone w wysokie na 5-8 metrów sterty.
Skala pożaru była znaczna - kłęby gęstego, czarnego dymu widać było z wielu kilometrów, co wywołało niepokój wśród mieszkańców i widoczne było nawet z dużej odległości.

Akcja gaśnicza i bezpieczeństwo
W początkowej fazie akcji gaśniczej udział brało 14 zastępów straży pożarnej. Jak poinformował mł. ogniomistrz Wojciech Krawczyk, w sumie w akcji uczestniczyło 87 strażaków z 31 zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Ratownicy gasili pożar wodą, pracując w bardzo wysokiej temperaturze i w warunkach silnego zadymienia. Według informacji straży pożarnej, pożar nie stanowił zagrożenia dla okolicznych zabudowań i mieszkańców, nie było też potrzeby ewakuacji. Na chwilę obecną nie ma informacji o poszkodowanych.
BYTOM pożar Stroszek 26.10.2019 - składowisko materiałów tekstylnych - 2 sprawców 13 letnich
Reakcja władz i aspekty prawne
Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz, który wraz ze swoimi zastępcami przyjechał na miejsce pożaru, zajął głos w sprawie. Zwrócił się z apelem do mieszkańców: „Proszę zamknijcie okna i jeśli nie musicie, nie wychodźcie z domu dopóki strażacy nie opanują ognia”. Poinformował również, że decyzja zezwalająca na składowanie tam odpadów została cofnięta ponad miesiąc temu, a firma była zobowiązana do uprzątnięcia zgromadzonych na terenie dawnej fabryki szmat.
Strażacy podkreślili, że tego typu prace są zwykle bardzo żmudne i czasochłonne. Po wstępnym ugaszeniu ognia, z wysokich stosów spalonych tekstyliów i tworzyw sztucznych ładowarki wyrywają mniejsze fragmenty, które następnie są przelewane wodą, by utraciły skumulowaną wewnątrz temperaturę.
Pożar na Miejskim Wysypisku Śmieci w Bytomiu
Okoliczności i działania straży pożarnej
W czwartek, po środowych pożarach na składowiskach odpadów w Zabrzu i Piekarach Śląskich, doszło do kolejnego zdarzenia, tym razem na komunalnym wysypisku śmieci w Bytomiu. Zgłoszenie o pożarze na terenie miejskiego wysypiska śmieci przy al. Jana Pawła II strażacy otrzymali w godzinach wieczornych.
Ogień pojawił się na obszarze około 400 metrów kwadratowych. Na miejscu zdarzenia pracowało sześć zastępów straży pożarnej, a trzy kolejne były w drodze. Na szczęście pożar nie rozprzestrzeniał się i strażacy opanowali sytuację. Na miejscu zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Szerszy Kontekst Regionalny
Te dwa incydenty wpisują się w szerszy kontekst problemów ze składowiskami odpadów w regionie. Śląscy strażacy w ostatnich kilkudziesięciu godzinach mieli pełne ręce roboty, mierząc się z potężnymi pożarami na składowiskach odpadów, między innymi w Zabrzu i Piekarach Śląskich, co świadczy o rosnącym wyzwaniu związanym z gospodarką odpadami.