Wprowadzenie: Seria Tajemniczych Pożarów we Wrześniu 1975 Roku
Wrzesień 1975 roku na trwałe zapisał się w pamięci mieszkańców Warszawy jako czas pełen niepokojących wydarzeń. Miasto doświadczyło wówczas serii tajemniczych pożarów, które wywołały falę spekulacji i różnorodne teorie - od ataków terrorystycznych po celowe prowokacje. Seria ta rozpoczęła się 21 września, kiedy płomienie zniszczyły wnętrze Centralnego Domu Dziecka, będącego wówczas częścią Centralnego Domu Towarowego (CDT), przynosząc znaczne straty. Łączne straty będące wynikiem pięciu pożarów, do których doszło w Warszawie w dniach 20-28 września, obliczano na około 650 milionów złotych.
Centralny Dom Towarowy (CDT) - Architektoniczna Ikona Warszawy
Centralny Dom Dziecka znajdował się w budynku Centralnego Domu Towarowego (CDT), jednym z najważniejszych obiektów w Warszawie. Projektowany w latach 1947-1948 przez Zbigniewa Ihnatowicza i Jerzego Romańskiego, został otwarty 22 lipca 1951 roku jako Centralny Dom Towarowy. W 1971 roku przeniesiono tam Centralny Dom Dziecka, mieszczący się wcześniej w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich.
CDT był wybitnym przykładem architektury powojennego modernizmu. Ze swoją przeszkloną fasadą, uważany był za jeden z najnowocześniejszych i awangardowych projektów w stolicy. Pomimo że gmach ukończono już po wprowadzeniu doktryny realizmu socjalistycznego (1949), jego forma architektoniczna spotkała się z ostrą krytyką. Był to jeden z pierwszych budynków w PRL wyposażonych w podziemny garaż.
Obiekt wolnostojący składał się z trzech brył. Pierwsza, całkowicie przeszklona, ustawiona była frontem do Alej Jerozolimskich i unosiła się w powietrzu na słupach z żelazobetonu. Druga miała być halą spożywczą, a trzecia biurowcem. Budynek charakteryzowały wielkie dębowe okna ze szkłem giętym oraz zainstalowane po raz pierwszy w Polsce urządzenia przeciwsłoneczne. Na południowej stronie elewacji przewidziano specjalną konstrukcję na reklamy i urządzenia przeciwpożarowe. Fasada od strony Alej Jerozolimskich ozdobiona była neonem w kształcie serpentyny zakończonej strzałką oraz ułożonymi pionowo literami „CDT”, zaprojektowanym i wykonanym w 1956 roku w NRD.
Na antresoli budynku znajdował się taras z widokiem na Alejach Jerozolimskie, dawniej wykorzystywany przez popularną kawiarnię. W środku budynku komunikację zapewniało sześć ośmioosobowych wind, a każde piętro było wyposażone w niezależne od pozostałych schody ruchome, będące drugimi ruchomymi schodami w Warszawie. Budynek posiadał również cztery windy towarowe i cztery klatki schodowe, z których dwie skrajne, jako schody bezpieczeństwa, wyprowadzały bezpośrednio na ulice Bracką i Kruczą. Autorem logotypu CDT był Karol Śliwka.

Dramat 21 Września 1975 Roku: Pożar w Centralnym Domu Towarowym
W niedzielę, 21 września 1975 roku, około godziny 20:00, w Centralnym Domu Towarowym wybuchł pożar. Ogień pojawił się nagle na najwyższej kondygnacji budynku, na szóstym piętrze, wypełnionym tkaninami, dywanami i wykładzinami podłogowymi. Produkty ze sztucznych tworzyw płonęły jak pochodnia, a według naocznych świadków płomienie miały jasnoniebieskie, seledynowe i fioletowe barwy. Ogień objął również niższe piętra, rozprzestrzeniając się schodami ruchomymi.
Reporter warszawskiego "Expressu Wieczornego" relacjonował, że niedługo po przyjeździe strażaków z elewacji piętra wyleciały szyby, a chwilę później płonęła już cała kondygnacja. W pewnym momencie coś eksplodowało. Rafał Jabłoński wspominał, że widział poświatę ognia, a potem szok: "Wielki dom towarowy płonął niczym pochodnia. Było jasno jak w dzień." Inny świadek relacjonował: "Palą się trzy piętra - wykrzyczał mi do ucha strażak. - Ogień idzie ruchomymi schodami."
Niewyjaśnione pożary z 1975 roku!
Przebieg Akcji Gaśniczej
Pomimo szybkiej reakcji strażaków, sytuacja okazała się niezwykle trudna. Na miejsce przyjeżdżały kolejne jednostki straży pożarnej, a policja zamknęła rejon miasta. Akcja była skomplikowana; "drabinami ściągani są ci strażacy, którzy próbowali dostać się na trzecie piętro budynku, gdyż od wysokości drugiego piętra klatki schodowe stoją w płomieniach". Dodatkowym utrudnieniem był brak wody w warszawskich wodociągach, co zmusiło do zmniejszenia ciśnienia wody w innych dzielnicach, by wzmocnić je w rejonie pożaru. Pomimo trudności, strażacy zdołali opanować pożar przed północą, choć dogaszanie trwało jeszcze do wczesnych godzin porannych.
Oficjalna Przyczyna i Skutki
Intensywne dochodzenie wykazało, że oficjalną przyczyną pożaru było zatarcie łożysk niewyłączonego mechanizmu schodów ruchomych. Na szczęście, w pożarze nikt nie odniósł obrażeń, jednak ogień doszczętnie strawił wnętrze budynku, zwłaszcza IV i V piętro, a także schody ruchome, windy i instalacje. Mimo ogromnych zniszczeń, żelbetowa konstrukcja budynku przetrwała, co umożliwiło jego odbudowę. Udało się również uratować cenny sejf z piwnic, w którym składowano worki z pieniędzmi.
Kontekst Innych Pożarów i Spekulacje
Pożar Centralnego Domu Towarowego był zaledwie początkiem serii niepokojących zdarzeń. Wrzesień 1975 roku obfitował w kolejne incydenty, które tylko pogłębiały atmosferę niepewności w stolicy.
Pożar Mostu Łazienkowskiego
Zaledwie dwa dni po wydarzeniach w CDT, 23 września, ogień opanował Most Łazienkowski. Początkowo zapalił się drewniany podest remontowy zamontowany pod mostem, który nie był zabezpieczony przed ogniem. Przed 40 laty deski te nie były zabezpieczone przed ogniem. Następnie płomienie zajęły same przęsła mostu, co było szczególnie szokujące, zważywszy na fakt, że most oddano do użytku zaledwie rok wcześniej. W związku z tym incydentem zatrzymano chłopców, których oskarżono o nieumyślne spowodowanie pożaru. Potraktowano ich łagodnie, przyznając kuratora, a rodziców obciążono niskimi grzywnami za brak właściwego dozoru nad dziećmi. Jednak pojawiały się również informacje ignorowane przez śledztwo, takie jak widok uciekającego mężczyzny z torbą oraz ślady substancji zapalających używanych przez wojsko, znalezione przez strażaków.

Pozostałe Incydenty w Serii
- 24 września nieznani sprawcy podpalili barakowóz przy ulicy Czerniakowskiej, co miało miejsce w bliskiej zabudowie domów mieszkalnych.
- 25 września ogień zniszczył szopę na terenie Wyścigów Konnych na Służewcu, w której składowano siano i słomę.
- 28 września płomienie i dym pojawiły się na wydziale lamp jarzeniowych Zakładów Wytwórczych Lamp Elektronowych im. Róży Luksemburg.
Tło Społeczno-Polityczne i Konspiracyjne Teorie
W okresie poprzedzającym te wydarzenia w nowo utworzonym województwie stołecznym już od wielu miesięcy raportowano rosnące napięcie. Na posiedzeniu Egzekutywy Komitetu Warszawskiego 5 lipca 1975 roku zaopatrzenie Warszawy oceniono jako "bardzo złe", a w sklepach kilku dzielnic stolicy brakowało podstawowych artykułów spożywczych, w tym pieczywa. Odpowiedzialnością za taki stan rzeczy obarczono Urząd Miasta. Dwa tygodnie później sytuacja się powtórzyła, a brakowało również warzyw i napojów.
Seria pożarów wywołała liczne spekulacje i teorie spiskowe wśród mieszkańców. Jedna z najczęściej omawianych sugerowała, że "siedem pożarów" mogło być związanych z VII Zjazdem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, planowanym na grudzień tego roku. W miarę wybuchów kolejnych pożarów, pojawiły się przypadki paniki u mniej odpornych psychicznie osób. Warszawskie władze partyjne konstatowały swoją nieskuteczność oddziaływania na podległe redakcje gazet, stwierdzając, że "stołeczna prasa nie przezwyciężyła niezdrowej pogoni za sensacją", co ich zdaniem przyczyniło się do powstania fali plotek i spekulacji.
Incydent w Kinie "Atlantic"
Co ciekawe, w cieniu dramatycznych wydarzeń rozgrywały się inne, które mogły przybrać równie katastrofalny wymiar. W czasie gdy płonął Centralny Dom Towarowy, ktoś postanowił wykorzystać zamieszanie do osobistych „porachunków” z kinem „Atlantic”. W nocy, gdy strażacy próbowali ugasić płonący dom towarowy, włamano się do kabiny projekcyjnej kina, gdzie zniszczono wszystkie przewody elektryczne, tnąc je na kawałki. Sprawca wydrapał także na ścianie napis "ZA PAPIEROSY". Po zniszczeniu kabiny próbował zalać kino, odkręcając krany i zatykając odpływy w umywalkach, jednak z uwagi na niedaleki pożar ciśnienie wody obniżyło się na tyle, że do niektórych miejsc - w tym kina - ta wówczas w ogóle nie docierała.
Odbudowa i Dalsze Losy Budynku
Pożar doszczętnie strawił wnętrze Centralnego Domu Towarowego, jednak jego żelbetowa konstrukcja nie została uszkodzona. Podjęto decyzję o odbudowie, którą planowano przeprowadzić do grudnia 1976 roku, choć faktycznie zakończyła się ona w 1977 roku. Wartość odbudowy oszacowano na 200 milionów złotych. Podczas remontu zmieniono wiele z pierwotnego wyglądu budowli: uproszczono fasadę i zrezygnowano z niektórych detali wykończenia, a charakterystyczny neon "CDT" zniknął z elewacji. Odbudowany budynek oddano do użytku 25 listopada 1977 roku.
Po remoncie, dawny Centralny Dom Dziecka nazywano "Smyk". "Express Ilustrowany" ogłosił plebiscyt na nazwę dla nowo otwieranego obiektu; padło wiele propozycji wiążących obiekt z pamiętnym pożarem, m.in. "Iskierka" czy "Płomyczek". Ostatecznie przyjęto nazwę "Smyk", pod którą budynek funkcjonował jako dom towarowy zaopatrujący młodszą klientelę w ubrania i zabawki, aż do 2014 roku.
W 2000 roku Dom Handlowy Smyk został wydzielony ze spółki Domy Towarowe Centrum i powołano spółkę Smyk Sp. z o.o. W 2014 roku nowy właściciel nieruchomości, spółka Immobel, rozpoczął przebudowę budynku na biurowiec. Obiekt został zburzony z wyjątkiem konstrukcji żelazobetonowej od strony Alej Jerozolimskich, co wywołało krytykę znawców architektury. Budynek pod nazwą Cedet został oddany do użytku w maju 2018 roku, z dobudowanym nowym skrzydłem od strony północnej. Około 7 tysięcy metrów kwadratowych przeznaczono na handel i usługi, a 15 tysięcy metrów kwadratowych na biura.
Warto dodać, że Centralny Dom Towarowy pojawia się na kartach powieści "Zły" (1955) Leopolda Tyrmanda.