W ostatnich dniach Chorwacja zmagała się z serią rozległych pożarów, które ogarnęły wiele regionów kraju, zwłaszcza popularną wśród turystów Dalmację. Żywioł miał znaczący wpływ na infrastrukturę drogową, utrudniając komunikację i wymagając masowych akcji ewakuacyjnych. Sytuację komplikował silny wiatr i trudnodostępny teren.
Pożary w Dalmacji i ich konsekwencje dla komunikacji
Pożar w Pisak i zamknięcia dróg
Pożar, który wybuchł w sobotę rano w miejscowości Pisak, zmusił władze do zamknięcia odcinka autostrady łączącej Omisz i Dubci. Dym nad miejscowością Pisak pojawił się we wczesnych godzinach porannych, a droga w tym miejscu została natychmiast zamknięta. Sytuację dodatkowo komplikował brak prądu w regionie, co utrudniało działania służb. Ogień, rozprzestrzeniający się po obu stronach zamkniętej już nadmorskiej drogi, dosięgnął kilku domów. Komendant lokalnej straży pożarnej Viszeslav Peszić relacjonował: "Pożar się rozprzestrzenia, nie mamy nad nim żadnej kontroli. Ratujemy dom za domem. Wszystko wokół jest zagrożone."
Sytuacja w Omiszu: ewakuacja i walka z ogniem
W sobotę rano kolejny pożar wybuchł w okolicy miasta Omisz. Ogień ogarnął znaczną część pobliskiego lasu i kilka domów. Pożar wybuchł około godziny 7:00. Natychmiast rozpoczęto ewakuację mieszkańców i znajdujących się w okolicy turystów. Chorwackie media informowały o chaosie panującym na drogach, a służby apelowały o pomoc z morza przy ewakuacji cywilów. Do akcji gaśniczej włączyli się mieszkańcy - powiadomiła agencja Hina, powołując się na lokalny oddział straży pożarnej.

Skala akcji gaśniczej i czynniki utrudniające
W walce z żywiołem zaangażowano szerokie siły. Do gaszenia ognia zaangażowano dwa śmigłowce, ochotnicze oddziały straży pożarnej i wszystkich strażaków żupanii splicko-dalmatyńskiej (odpowiednik polskiego województwa). Na miejscu pracowało około 160 strażaków, wspieranych przez 16 pojazdów i cztery śmigłowce. Chorwaccy strażacy, wspierani przez samoloty gaśnicze, walczyli z ogniem w trudnodostępnym terenie. Komendant chorwackiej straży pożarnej Ivan Kovaczević wyjaśnił, że "Całkowite opanowanie sytuacji zajmie na pewno kilka dni", ostrzegając, że decydujący wpływ na akcję będzie miał kierunek i siła wiatru.
Sytuację znacząco pogarszał silny wiatr bora - nagły i bardzo porywisty, charakterystyczny dla tej części wybrzeża Adriatyku. Płomienie rozprzestrzeniały się w błyskawicznym tempie, a strażacy walczyli z żywiołem w ekstremalnie trudnych warunkach. Policja również odegrała kluczową rolę w zarządzaniu kryzysowym. Komendant policji żupanii splicko-dalmatyńskiej Marko Srdarević poinformował, że w zagrożonym terenie pracowało 200 policjantów, którzy pomagali strażakom, blokowali ruch i ewakuowali cywilów.
Ewakuacja drogą morską okazała się koniecznością w niektórych rejonach. Straż pożarna, korzystając także ze sprzętu chorwackiej marynarki wojennej, ewakuowała z objętego ogniem obszaru drogą morską 25 osób - poinformowało ministerstwo obrony Chorwacji.
Pożar góry nad Grebastica (Hr) i akcja na 6 samolotów
Podejrzenia o podpalenie i trwające śledztwo
Komendant chorwackiej straży pożarnej Ivan Kovaczević, cytowany przez telewizję N1, potwierdził, że pożar, który wybuchł w sobotę w okolicy Omisza na południu Chorwacji, został wzniecony przez człowieka. Ogień został zaprószony przez człowieka. O możliwym podpaleniu spekulowano od początku. W działaniach dochodzeniowych bierze udział około 30 najlepszych śledczych. Policja bada także inne, mniejsze pożary, do których doszło w ostatnich dniach w regionie. Według komendanta żupanii splicko-dalmatyńskiej Marko Srdarevića, również one były "niewątpliwie podpaleniami".
Bilans i sytuacja w innych regionach Chorwacji
Chociaż strażacy nadal usiłują opanować i dogasić ogień, władze ogłosiły, że nie odnotowano dotąd ofiar śmiertelnych pożaru. W pożarze spłonęło co najmniej 12 domów. Jeden ze strażaków został ranny, poparzył sobie połowę twarzy. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a służby na bieżąco monitorują rozwój wydarzeń. Służby podkreślają jednak, że najgorsze minęło.
Chorwacka Straż Pożarna i inne służby walczą z żywiołem w kilku regionach, monitorując jednocześnie aktualne zamknięcia dróg:
- W powiecie knińskim, w pobliżu Parku Narodowego Krka - trwa akcja gaśnicza, ogień na otwartej przestrzeni dotknął makię, niską roślinność i las sosnowy na obszarze 1300 ha.
- W okręgu Splitsko-Dalmatyńskim, w pobliżu Parku Przyrody Biokovo - trwa akcja gaśnicza, ogień objął trawę, niską roślinność i las sosnowy na obszarze około 700 ha. Ogień jest aktywny, nie zagraża jednak pobliskim miejscowościom.
- W okręgu Trogir, Vrsine - pożar na otwartej przestrzeni, ogień jest aktywny, trwa akcja gaśnicza.
- W powiecie zadarskim, w miejscowości Smoković - sytuacja stabilna, w pożarze spłonęła trawa, niska roślinność oraz las dębowy na obszarze 450 ha.
- W powiecie zadarskim, w rejonie miejscowości Radašinovci (Vrana) - spłonęło około 200 ha trawy i niskiej roślinności.
Obecnie z powodu pożaru zamknięta jest droga DC512 z Makarskiej do tunelu „Stupica”.