Strażacy ochotnicy gotowi są nieść pomoc o każdej porze dnia i nocy. Na dźwięk syreny lub innego powiadomienia zostawiają bieżące obowiązki i udają się do remizy, gdzie po przybyciu do garażu przebierają się w ubrania specjalne i wyjeżdżają do zdarzenia. Jednak w praktyce zdarzają się sytuacje problematyczne, takie jak brak wyjazdu zastępu lub samowolne oddalenie się ratownika z miejsca działań.
Samowolne opuszczenie miejsca zdarzenia przez ratownika
W praktyce pożarniczej może dojść do sytuacji, w której strażak ratownik opuszcza miejsce zdarzenia bez poinformowania dowódcy. Przykładem jest incydent, gdy dowódca wozu po dojeździe na miejsce stwierdza ważną sprawę prywatną i odchodzi, informując jedynie kierowcę, który przekazuje tę wiadomość reszcie załogi z dużym opóźnieniem. Teoretycznie taki strażak powinien przekazać dowodzenie komuś innemu z zastępu, kogo ma na pokładzie.
Warto podkreślić, że jeśli na miejscu był już zastęp z Państwowej Straży Pożarnej (PSP), osoba ta pełniła funkcję zastępowalną i nie była już Kierującym Działaniem Ratowniczym (KDR). Niemniej jednak, samowolne oddalenie się bez zgłoszenia jest niedopuszczalne. Procedury przewidują tylko trzy sytuacje zakończenia udziału w akcji:
- Zakończenie działań przez cały zastęp.
- Polecenie lub wyraźna zgoda KDR.
- Wypadek lub śmierć strażaka.
Skoro KDR odpowiada za wszystkich strażaków będących przy zdarzeniu, każdy strażak ochotnik powinien wiedzieć, jak zachować się w takiej sytuacji. Zgłoszenie do KDR o konieczności oddalenia się, co skutkuje zakończeniem działań przez daną osobę, to absolutna podstawa bezpieczeństwa i organizacji pracy.

Konsekwencje dyscyplinarne i wewnętrzne
W jednostkach OSP, w przeciwieństwie do PSP, procedury dyscyplinarne bywają mniej jasne. Trudno o zwolnienie z pracy, skoro jest to działalność społeczna, jednak istnieją narzędzia statutowe. Możliwe kroki to nagana oraz czasowe zawieszenie w JOT (Jednostce Operacyjno-Technicznej). Wiele zależy od sytuacji w konkretnej jednostce - najlepiej dla OSP jest załatwiać takie sprawy wewnętrznie poprzez Naczelnika, Zarząd lub Walne Zebranie.
Dodatkowym aspektem jest kwestia finansowa. Jeżeli strażak nie brał udziału w pełnej akcji, należy dopilnować naliczenia odpowiedniej stawki ekwiwalentu. Powinien on dostać kwotę należną tylko za czas rzeczywistej obecności, a nie tyle samo, co osoby będące na miejscu od początku do końca.
Przyczyny braku wyjazdu zastępu OSP do akcji
Czasami jednostka OSP z przyczyn technicznych lub kadrowych nie wyjeżdża do pożaru lub innego zdarzenia. Jedną z częstych przyczyn technicznych jest słabo słyszalna syrena w miejscowości lub brak nowoczesnego systemu powiadamiania na telefon. Jeśli system alarmowania jest niesprawny, a gmina mimo zgłoszeń nie inwestuje w jego naprawę, może dojść do tragedii.
W przypadku braku wyjazdu z powodu niesprawnego alarmowania, odpowiedzialność może spaść na osoby odpowiedzialne za nadzór:
| Osoba odpowiedzialna | Zakres odpowiedzialności |
|---|---|
| Prezes OSP | Wiedza o usterce i brak skutecznego egzekwowania naprawy. |
| Komendant Gminny | Brak nadzoru nad gotowością bojową podległych jednostek. |
| Urzędnik Gminy | Zaniechanie obowiązków w zakresie ochrony przeciwpożarowej. |
Należy jednak pamiętać, że OSP to organizacja ochotnicza. Nie ma prawnych podstaw do wyciągania konsekwencji karnych za sam fakt niewyjechania, jeśli nikt w gminie nie jest zatrudniony na etacie kierowcy. Wyjątkiem są jednostki w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym (KSRG), gdzie notoryczne odmowy wyjazdu mogą skutkować inspekcjami, obniżeniem dotacji, a w skrajnych przypadkach wycofaniem z systemu.
Gotowość operacyjna i inspekcje PSP
Jednostki OSP poddawane są regularnym, niezapowiedzianym inspekcjom gotowości operacyjnej. Głównym celem jest sprawdzenie rzeczywistej zdolności do podjęcia działań. Według wytycznych Komendanta Głównego PSP, brak możliwości wyjazdu zastępu w czasie 15 minut skutkuje wystawieniem oceny niedostatecznej z całej inspekcji.
Zapewnienie gotowości operacyjnej zależy od kilku czynników:
- Gotowość ratowników: dostępność przynajmniej jednego dowódcy, jednego kierowcy oraz co najmniej dwóch strażaków o każdej porze.
- Baza techniczna: sprawność pojazdów oraz sprzętu niezbędnego do działań.
- Dokumentacja: aktualne badania lekarskie oraz szkolenia pożarnicze (BHP realizowane przez PSP).
Obecnie największym wyzwaniem dla jednostek nie jest brak sprzętu, lecz problemy z obsadą. Brak kierowców z odpowiednimi uprawnieniami (prawo jazdy kat. C) oraz wyjazdy młodych strażaków za granicę lub do pracy w innych miastach sprawiają, że w godzinach pracy trudno zebrać kompletną załogę.
Odpowiedzialność cywilna i odszkodowania
Strażacy OSP nie są funkcjonariuszami publicznymi (choć przysługuje im ochrona prawna podczas akcji), co oznacza, że za szkody wyrządzone podczas działań odpowiadają na zasadach ogólnych Kodeksu Cywilnego. Jednakże, zgodnie z ustawą o ochotniczych strażach pożarnych, gmina ma obowiązek ubezpieczyć strażaków ratowników od odpowiedzialności cywilnej (OC) oraz od następstw nieszczęśliwych wypadków (NW).
W sytuacjach, gdy właściciel mienia twierdzi, że nie otrzyma odszkodowania od ubezpieczyciela z powodu braku meldunku ze zdarzenia (bo OSP nie dojechała), należy pamiętać, że to Stanowisko Kierowania (SK) dysponuje siły i środki. Jeśli straż nie została wezwana oficjalnie przez numer 998 lub 112, roszczenia wobec OSP są zazwyczaj bezzasadne.

Wymogi formalne dla strażaków ratowników
Zgodnie z aktualnymi przepisami, bezpośredni udział w działaniach ratowniczych mogą brać członkowie OSP, którzy:
- Ukończyli 18 lat i nie przekroczyli 65 lat (MSWiA podtrzymuje tę granicę ze względu na sprawność psychofizyczną).
- Posiadają aktualne badania lekarskie.
- Odbyli szkolenie pożarnicze (kurs podstawowy, kurs dowódców dla kierujących akcją).
Warto również wspomnieć o ekwiwalencie pieniężnym. Jest on naliczany za każdą rozpoczętą godzinę od zgłoszenia wyjazdu z jednostki aż do powrotu do bazy. Wysokość ekwiwalentu ustala właściwa Rada Gminy w drodze uchwały.