Pożary w Kalifornii to złożone zjawisko, wynikające z interakcji wielu czynników, od infrastrukturalnych awarii po zmieniający się klimat i specyfikę lokalnego środowiska. Kalifornijski Departament Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej (CalFire), analizując przyczyny ponad 12,5 tysiąca przypadków od końca XIX wieku, wskazuje na wyładowania atmosferyczne oraz działalność człowieka, w tym awarie infrastruktury energetycznej, jako najczęstsze powody.
Główne przyczyny pożarów
Infrastruktura energetyczna
Infrastruktura energetyczna odgrywa znaczącą rolę w powstawaniu pożarów w Kalifornii. Zgodnie z danymi Służby Leśnej, od 1992 roku ponad 3600 pożarów w tym stanie było związanych z produkcją, przesyłem i dystrybucją energii elektrycznej. Problemy te nie są unikalne dla Kalifornii - podobne incydenty miały miejsce również w innych stanach.
- W 2017 roku pożar nazwany Thomas wybuchł w wyniku awarii linii przesyłowych spowodowanej silnymi wiatrami. Strażacy walczyli z ogniem przez niemal 40 dni.
- Rok później pożar Camp, który objął północną część stanu, został wywołany awarią instalacji elektrycznej. Katastrofa pochłonęła ponad 80 ofiar śmiertelnych i zniszczyła około 18 tysięcy budynków.
- Latem 2021 roku wybuchł pożar Dixie, po tym jak drzewo zetknęło się z liniami przesyłowymi firmy Pacific Gas & Electric, co doprowadziło do spalenia prawie 400 tysięcy hektarów powierzchni stanu.
- W poniedziałek mieszkańcy Altadeny (miejscowości wchodzącej w skład metropolii Los Angeles) złożyli pozew przeciwko spółce Southern California Edison, zarzucając jej, że wadliwe urządzenia firmy wywołały pożar Eaton, w wyniku którego zniszczonych zostało 5 tysięcy budynków. Spółka oświadczyła, że prowadzi własne dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia.
Śledczy ustalili również, że największy w historii pożar w Teksasie, Smokehouse Creek z 2024 roku, wybuchł po tym, jak silny wiatr złamał słup energetyczny. Podobne incydenty miały miejsce w Oregonie w 2020 roku, gdzie pożary zniszczyły tysiące domów i pochłonęły życie co najmniej dziewięciu osób.

Czynniki klimatyczne i środowiskowe
Kalifornia, zwłaszcza jej południowa część, charakteryzuje się klimatem śródziemnomorskim, co sprawia, że pożary są naturalnym zjawiskiem, szczególnie w sezonie letnim, kiedy wysoka temperatura i niska wilgotność sprzyjają ich powstawaniu.
Susza i zjawisko El Niño
Narastająca susza jest jednym z kluczowych czynników zaostrzających sytuację. Od późnego lata zeszłego roku region niemal całkowicie pozbawiony był opadów, co eksperci łączą z klimatycznym zjawiskiem El Niño - Southern Oscillation (ENSO). El Niño i La Niña to dwa przeciwstawne oblicza ENSO, wpływające na temperatury oceanów oraz wzorce opadów i wiatru. Podczas El Niño wody powierzchniowe w równikowym Pacyfiku nagrzewają się, co zazwyczaj skutkuje obfitymi opadami w południowej Kalifornii. Z kolei La Niña, z chłodniejszymi wodami, przesuwa szlaki deszczu na północ, przynosząc susze w regionach takich jak południowa Kalifornia. Do końca grudnia większość hrabstwa Los Angeles znajdowała się w stanie umiarkowanej suszy, a roślinność, zwykle wilgotna o tej porze roku, była wyschnięta.

Wiatry Santa Ana
Najbardziej niszczycielskie pożary występują jednak w okresie jesienno-zimowym, kiedy wieją silne, suche wiatry Santa Ana. Wiatry te, osiągające prędkość od 80 do 130 km/h w zamieszkanych obszarach, a nawet do 160 km/h w pasmach górskich, znacząco zwiększają tempo rozprzestrzeniania się ognia. Santa Ana to suche, gorące wiatry katabatyczne, powstające, gdy zimne, gęste powietrze spływa z Wyżyny Kolorado w stronę wybrzeża, przyspieszając w wyniku kompresji adiabatycznej podczas opadania. Narodowa Służba Pogodowa (NWS) w Los Angeles opisała te warunki jako potencjalnie „zagrażające życiu”, prognozując niszczycielskie skutki.
Łatwopalna roślinność i pirofity
Po intensywnych opadach w poprzednich sezonach deszczowych, trawy, krzewy i drzewa gwałtownie wzrosły, a następnie gwałtownie wyschły, tworząc łatwopalną biomasę. Dodatkowo, z powodu suszy, chorób i innych czynników, w ostatnich latach w Kalifornii zginęło około 36,3 miliona drzew, a powstała w ten sposób biomasa często nie jest usuwana. Na domiar złego, naturalna i sprowadzona roślinność południowej Kalifornii obejmuje wiele gatunków pirofitów.
Do naturalnych pirofitów należy między innymi chaparral, charakterystyczne kalifornijskie zimozielone zarośla. W ekosystemie Los Angeles, pokrytym chaparralem, pożary w górach mają miejsce co roku. Jedna z głównych roślin chaparralu, Adenostoma Fasciculatum, wręcz potrzebuje ognia, ponieważ jej nasiona kiełkują lepiej po ekspozycji na ekstremalnie wysoką temperaturę. Podobnie jest z charakterystyczną dla regionu manzanitą, a także białą i czarną szałwią.
Problem nie kończy się na naturalnych pirofitach. Straż pożarna w Escondido w Kalifornii zaleciła ograniczenie sadzenia palm, wskazując, że niektóre gatunki, zaniedbane, mogą stanowić zagrożenie pożarowe, płonąc niczym pochodnie i przenosząc ogień na znaczne odległości. Do łatwopalnych roślin w Los Angeles należą także sprowadzone w XIX wieku eukaliptusy. Aby zminimalizować zagrożenie, Kalifornia wdrożyła szczegółowe przepisy regulujące zarządzanie roślinnością, np. wymagając 30- i 100-stopowych stref zarządzania roślinnością wokół struktur użytkowych w obszarach wysokiego ryzyka.

Rozwój urbanistyczny i materiały budowlane
Rozrastanie się zabudowy mieszkalnej w obrębie i okolicach wzgórz, szczególnie narażonych na pożary, również ma duży wpływ na skalę zniszczeń. Miliony Amerykanów przenoszą się do miejsc zagrożonych pożarami, zwłaszcza na obrzeża miast, gdzie tereny zabudowane graniczą z lasami i krzewami. Szybki rozwój tych obszarów, znanych jako Wildland-Urban Interface (WUI), przyczynia się do powstawania zagrożenia pożarowego dla ludzi i mienia. W latach 1990-2020 liczba domów w częściach Kalifornii narażonych na pożary wzrosła o 40%, podczas gdy liczba domów w mniej łatwopalnych rejonach wzrosła tylko o 23%.
Większość domów uszkodzonych lub zniszczonych znajdowała się w pobliżu wzgórz porośniętych łatwopalną roślinnością. Nawet gęste dzielnice miejskie, takie jak Altadena, były podatne na żarzące się iskry z pobliskich płonących wzgórz.
Budynki, które przetrwały pożary, w dużej mierze ocalały, ponieważ zostały zbudowane z materiałów niepalnych, zgodnie z wytycznymi bezpieczeństwa. Dachy muszą być wykonane z materiałów o klasie odporności na ogień A, elewacje z materiałów niepalnych (np. cement włóknisty, tynk, cegła, kamień), szyby z podwójnego szkła hartowanego, a drzwi zewnętrzne z materiałów niepalnych. Izolacja wewnętrzna i zewnętrzna powinna być wykonana z materiałów ognioodpornych. Spalone domy wśród ocalałych drzew często były budowane z drewna, pokryte płytą kartonowo-gipsową i styropianem, lub dachówką bitumiczną, co wskazuje na znaczenie wyboru odpowiednich materiałów budowlanych.

Słabości infrastrukturalne i zarządzanie kryzysowe
Wyzwania związane z infrastrukturą wodną
Infrastruktura wodna w Los Angeles napotkała poważne trudności podczas wybuchu pożarów. Główny zbiornik wodny Santa Ynez, mieszczący 117 milionów galonów, był nieczynny, a trzy mniejsze zbiorniki w Pacific Palisades, każdy o pojemności około 1 miliona galonów, szybko się wyczerpały. Straż pożarna zgłaszała problemy z dostępem do wody - wiele hydrantów nie działało lub dostarczało wodę pod zbyt niskim ciśnieniem. Brak wody w zbiornikach potęgował problemy z ciśnieniem w sieci wodociągowej, uniemożliwiając wykorzystanie pomp. Ostatecznie strażacy musieli zwiększyć przepływ do przeszło 2100 litrów na sekundę i zaczęli wykorzystywać prywatne baseny jako źródła wody. Naukowcy zaznaczają, że obecny system zaopatrzenia w wodę jest dostosowany do gaszenia typowych pożarów, ale nie do zarządzania tak ogromnymi pożarami.
Wpływ cięć budżetowych na służby ratunkowe
Kryzys wzmocniły również cięcia budżetowe w Departamencie Straży Pożarnej Los Angeles (LAFD), które w 2024 roku wyniosły 17,6 miliona dolarów. Decyzja ta, wprowadzona przez burmistrz Karen Bass, spotkała się z ostrą krytyką ze strony szefowej LAFD, Kristin Crowley, która ostrzegała, że ograniczenie finansowania może osłabić zdolności operacyjne w sytuacjach kryzysowych. Akcję ratowniczą komplikowały także niespodziewane wypadki, takie jak kolizja samolotu gaśniczego z bezzałogowym dronem, który nielegalnie znajdował się w strefie zakazu lotów.
Działania prewencyjne i reakcja na zagrożenie
W obliczu zagrożenia pożarowego podejmowane są różne działania. Już 2 stycznia Narodowe Międzyagencyjne Centrum ds. Pożarów (NIFC) alarmowało o podwyższonym zagrożeniu. 6 stycznia gubernator Kalifornii Gavin Newsom ogłosił mobilizację zasobów do walki z potencjalnymi pożarami, w tym wozów strażackich, helikopterów i cystern z wodą. Główne przedsiębiorstwa energetyczne, takie jak Southern California Edison i San Diego Gas & Electric, ogłosiły możliwość prewencyjnego odcięcia dostaw prądu. Zamknięto większość szkół, ograniczono aktywności na zewnątrz, a Autostrada Pacific Coast Highway została częściowo zamknięta. W ramach przygotowań napełniono 114 zbiorników wodnych w Los Angeles. 7 stycznia miasto Los Angeles ogłosiło stan wyjątkowy.
Kalifornia w OGNIU - Wielki POŻAR LOS ANGELES
Zmiany klimatu a intensywność pożarów
Międzynarodowy zespół naukowców z USA, Holandii, Danii, Belgii, Francji, Szwecji i Wielkiej Brytanii przeprowadził badania nad wpływem zmian klimatu na warunki pogodowe sprzyjające pożarom. Analiza wskazuje, że w obecnym klimacie, gdy temperatura jest o około 1,3 stopnia Celsjusza wyższa w stosunku do epoki przedindustrialnej, ekstremalne warunki pożarowe, podobne do tych, które miały miejsce w styczniu 2025 roku, występują przeciętnie raz na 17 lat.
Badacze podkreślają, że „wzrost częstotliwości i intensywności ekstremalnych warunków pożarowych w Kalifornii jest konsekwencją zmian klimatycznych napędzanych przez spalanie paliw kopalnych”. Modele klimatyczne wykazały, iż ocieplenie klimatu spowodowane działalnością człowieka zwiększyło prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnego Wskaźnika Zagrożenia Pożarowego (FWI) aż o 35%. Eksperci zauważają także, że okres suszy w latach 1950-2023 wydłużył się średnio o 23 dni, co oznacza dłuższe nakładanie się sezonu suchych wiatrów i wysokiego ryzyka pożarowego. Modele sugerują, że w scenariuszu wzrostu średniej globalnej temperatury o 2,6 stopnia Celsjusza do końca XXI wieku, wskaźniki FWI dodatkowo wzrosną - mogą skoczyć nawet o 35%.

Misinformacja i teorie spiskowe (DEW)
Po wybuchu pożarów w Los Angeles, w internecie pojawiły się informacje wprowadzające w błąd, sugerujące celowe podpalenie za pomocą tak zwanych Directed Energy Weapons (DEW). Teza taka była przekazywana również w polskojęzycznym internecie, a filmy prezentujące te teorie były oglądane tysiące razy. Jednakże, weryfikacja nagrań wykazała, że są one starsze i nie przedstawiają ostatnich wydarzeń w Los Angeles. Technologia DEW, czyli broń energetyczna, istnieje i jest rozwijana od dziesięcioleci, m.in. przez Stany Zjednoczone. Niemniej jednak, broń ta ma swoje ograniczenia, jak podkreśla Government Accountability Office: „DEW są z reguły mniej skuteczne, im dalej znajdują się od celu, są ograniczone warunkami atmosferycznymi i wymaganiami dotyczącymi chłodzenia”. Eksperci wykluczają dwie najczęstsze przyczyny pożarów w Stanach Zjednoczonych: uderzenie pioruna oraz linie energetyczne lub transformatory, rozpatrując możliwość podpalenia przez ludzi, ale celowe podpalenie uważa się za mało prawdopodobne.
Skutki i rozmiary zniszczeń
Styczniowe pożary w regionie Los Angeles zostały określone przez władze jako jedne z najbardziej niszczycielskich w historii. Ogień rozprzestrzeniał się w niezwykle szybkim tempie, powodując ogromne straty. Łączne straty spowodowane przez pożary w Kalifornii szacuje się na ponad 17 tysięcy zniszczonych budynków oraz niemal 16 tysięcy hektarów ziemi.
- Kilka pożarów, które wybuchły 7 stycznia 2025 roku w rejonie hrabstwa Los Angeles, spowodowało śmierć co najmniej 16 osób, a zniszczeniu lub uszkodzeniu uległo co najmniej kilkanaście tysięcy budynków.
- Do 15 stycznia przeszło 25 osób zginęło w wyniku pożarów, a ponad 12 000 budynków zostało zniszczonych. Szeryf hrabstwa Los Angeles Robert Luna zapowiedział, że dokładna liczba ofiar zostanie określona po przeprowadzeniu szczegółowych poszukiwań.
- Pożar w Palisades, który wybuchł 7 stycznia, pozostawił po sobie ogromne straty - ogień zniszczył niemal 7 tysięcy domów i budynków oraz spalił około 9 tysięcy hektarów w rejonie Pacific Palisades oraz wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. JPMorgan szacuje straty ubezpieczeniowe w wyniku pożarów na ponad 20 miliardów dolarów.
- Pożar zarośli w kanionie Eaton, wybuchły 7 stycznia około godziny 18:15 w rejonie Altadena-Pasadena, początkowo objął powierzchnię 0,081 km², by do 8 stycznia osiągnąć już 43 km².
- W południe 8 stycznia ogień zaczął zbliżać się do stref mieszkalnych Pasadeny, a całe miasto La Cañada Flintridge zostało ewakuowane.
- W związku z zagrożeniem władze zarządziły obowiązkową ewakuację wzdłuż odcinków autostrady Pacific Coast Highway oraz w sąsiednich rejonach, a centrum rekreacyjne Westwood zostało przekształcone w schronisko. Natychmiastowy nakaz ewakuacji wydano dla mieszkańców Santa Monica i Malibu.
- 8 stycznia władze Pasadeny ogłosiły alert dotyczący jakości wody z powodu zanieczyszczeń i zwiększonej mętności.
Obecnie trwa śledztwo, które ma na celu ustalenie szczegółowych przyczyn wszystkich pożarów.

tags: #co #spowodowalo #pozar #w #kalifornii