Incydent na drodze krajowej nr 8 i refleksje Piotra Zychowicza

W artykule poruszone zostaną dwa odrębne tematy: incydent na drodze krajowej nr 8, który miał miejsce w okolicach miejscowości Urzut, oraz ocena polskiej polityki dokonana przez Piotra Zychowicza w podcaście "WojewódzkiKędzierski".

Strzelanina na drodze krajowej nr 8

Znak drogowy DK8

Przebieg zdarzenia

Dnia wczorajszego, około godziny 8:30, na drodze krajowej nr 8, między Warszawą a Piotrkowem Trybunalskim, w pobliżu miejscowości Urzut, doszło do dramatycznych wydarzeń. W okolicy trwał remont drogi, co skutkowało dużymi utrudnieniami i korkami.

Świadkiem zdarzenia był pan Marcin, czytelnik Onetu. Relacjonuje on, że w pewnym momencie zobaczył samochód osobowy, prawdopodobnie fiat brava, jadący pasem pod prąd z dużą prędkością. Z samochodu wyskoczył mężczyzna, przetoczył się po jezdni, a następnie doskoczył do stojącego w korku volkswagena passata. Wyjął broń i wybił szybę w passacie, uderzając w nią pistoletem lub strzelając. Kierowca volkswagena natychmiast ruszył, uderzając w inne samochody, aby zrobić sobie miejsce, po czym wyjechał na pobocze i zaczął uciekać.

W tym czasie fiat brava zatrzymał się, a z niego wyskoczył drugi mężczyzna. Obaj zaczęli strzelać za odjeżdżającym passatem, trafiając w bagażnik i rozbijając tylną szybę. Oddali w sumie około 15 strzałów. Następnie wsiedli do fiata i ruszyli w pościg. Całe zdarzenie trwało zaledwie kilkanaście sekund, a świadek był "nieco zszokowany" i "wstrzymał oddech", będąc po raz pierwszy bezpośrednim świadkiem strzelaniny w miejscu publicznym.

Ustalenia policyjne

Jak się okazało, incydent był akcją mazowieckich policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Funkcjonariusze byli po cywilnemu, a ich samochód nie miał oznaczeń policyjnych, ani popularnego "koguta" na dachu, co mogłoby świadczyć o przynależności do służb.

Nadkomisarz Alicja Śledziona, rzeczniczka KWP w Radomiu, potwierdziła, że funkcjonariusze "wykonywali tam swoje czynności" i "próbowali zatrzymać podejrzanych o dokonanie przestępstwa". Nie ujawniła jednak więcej szczegółów, ze względu na trwające postępowanie.

Nieoficjalnie ustalono, że policjanci próbowali zatrzymać sprawców kradzieży z włamaniem, do której doszło w Żyrardowie. Niestety, przestępcom udało się uciec i są nadal poszukiwani.

Piotr Zychowicz o polskiej polityce

"Walka kogutów"

W podcaście "WojewódzkiKędzierski", znanym z poruszania tematów polityki i historii, gościem był Piotr Zychowicz - historyk, autor wielu publikacji, m.in. książek "Izrael na wojnie. 100 lat konfliktu z Palestyńczykami" i "Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie", oraz twórca kanału "Historia realna" na YouTube.

Poproszony o ocenę bieżącej polityki w Polsce, Piotr Zychowicz stwierdził: "Polska polityka dla mnie przypomina trochę walki kogutów. To jest bardzo spektakularne. Dużo piór leci, dużo jest przy tym krzyków. Natomiast każdy człowiek na pewnym poziomie odwraca się jednak od tego z pewną niechęcią i nie jest to tylko moja poza". Dodał, że z tego powodu nie uczestniczy w wyborach, określając swoją postawę jako "emigrację wewnętrzną" w tych sprawach.

Wpływ konfliktów politycznych

Dziennikarz i historyk zwrócił uwagę na negatywny wpływ wewnętrznych konfliktów politycznych na postrzeganie Polski na arenie międzynarodowej. "Jestem głęboko przekonany, że w takiej sytuacji, w której my się znaleźliśmy teraz, czyli jednak nieciekawej geopolitycznie, ten spór polityczny w Polsce, który przechodzi już absolutnie wszystkie poziomy zdrowego rozsądku, mam na myśli te wszystkie Kościoły nawzajem czy też te Tutsi i Hutu, które się nawzajem ze sobą w Polsce..." - kontynuował. Prowadzący wtrącili: "Myślę, że Szymon Hołownia przestał mieć Kościół. On już ma raczej taką małą plebanię. Kapliczkę". Zychowicz podsumował: "To osłabia Polskę".

Odnosząc się do Szymona Hołowni, gość podcastu stwierdził: "Co do Hołowni, mogę powiedzieć tylko tyle, że jedyna rzecz, która się do mnie przebiła - w mojej wieży z kości słoniowej, w której siedzę, bo nie interesuję się polską polityką, od razu mówię, że na wybory nie chodzę w ogóle absolutnie, jestem na emigracji wewnętrznej jeżeli chodzi o te sprawy - to jest to, że Szymon Hołownia chciał wbijać Putina w ziemię. Życzę mu powodzenia".

Kryzys wizerunkowy PiS i mechanizmy "MaBeNy"

Jarosław Kaczyński i Joachim Brudziński na konferencji

Początki kryzysu

W tekście przedstawiono analizę kryzysowego tygodnia dla Prawa i Sprawiedliwości, który ujawnił pęknięcia w ugrupowaniu i jego elektoracie. Główną przyczyną kryzysu nie był wyłącznie reportaż o neonazizmie, ale także brak akceptacji części elektoratu dla zmian w rządzie, w tym obrona premier Beaty Szydło i Antoniego Macierewicza.

Kryzys wewnętrzny nasilił się 19 stycznia, gdy część senatorów PiS zagłosowała za zachowaniem immunitetu przez senatora Koguta, co było sprzeczne z wyraźnym poleceniem prezesa Kaczyńskiego.

Kryzys zewnętrzny wybuchł po emisji reportażu TVN24 o neonazistach w Polsce. Początkowo rządzący liczyli na wygaśnięcie sprawy, jednak taka strategia okazała się nieskuteczna, ponieważ reportaż uderzył w radykalne prawicowe środowiska, będące zapleczem wyborczym PiS. Reakcje polityków PiS, odcinające się od nazistowskich postaw, wzburzyły narodowców, którzy zaczęli rozważać utworzenie własnej partii. Sytuacja rozwijała się niekorzystnie dla PiS, co wymagało uruchomienia "Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego" (MaBeNy), opracowanej przez Andrzeja Zybertowicza.

Działanie "MaBeNy" i narracje PiS

PiS z opóźnieniem uruchomił "MaBeNę", jednak z maksymalną siłą. Monitorowano skuteczność narracji, wprowadzano nowe wątki i modyfikowano przekazy, aby odwrócić uwagę od kryzysu. Podstawą narracji było wskazywanie zewnętrznego wroga, co pozwalało budować spójność wokół wspólnego celu.

Wyróżniono pięć głównych narracji:

  1. Narracja 1: Neonazizm to problem PO. PiS twierdziło, że neonazizm powstał za rządów PO, a prokuratura pod kierownictwem ministra Ziobry skutecznie reaguje. Ta narracja nie została przyjęta przez społeczeństwo ze względu na rozpowszechniające się nagrania ministra Ziobry z Piotrem Rybakiem, co podważało jego walkę z neonazistami.
  2. Narracja 2: "Nie tylko Zbigniew Ziobro pokazywał się z Rybakiem, także Donald Tusk!" Próbowano zdyskredytować Donalda Tuska, rozpowszechniając zdjęcie z Piotrem Rybakiem. Narracja ta okazała się nieskuteczna, ponieważ spotkanie Tuska z Rybakiem miało miejsce w Sejmie podczas rozmów z protestującymi rodzinami osób niepełnosprawnych, a Rybak był gościem Solidarnej Polski. Wobec fiaska, PiS używał zdjęć celebrytów ze swastykami i memów o "dziadku z Wehrmachtu", aby powiązać PO i TVN24 z promowaniem nazizmu. Jednak to również nie zdołało odwrócić uwagi od postulatów delegalizacji organizacji nacjonalistycznych.
  3. Narracja 3: "Wszystkiemu winni są dziennikarze TVN24, bo nie zawiadomili prokuratury! Zrobili to specjalnie!" Ta narracja oskarżała dziennikarzy TVN24 o celowe zwlekanie z emisją reportażu o neonazistach, aby uderzyć w Polskę w newralgicznym momencie. Była ona spójna z wcześniejszymi przekazami przedstawiającymi TVN jako wroga. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz senator PiS Jan Żaryn wsparli tę narrację, co skutecznie przeniosło dyskusję z problemu neonazizmu na etykę dziennikarską.
  4. Narracja 4: "Zły jest ten, kto promuje jakikolwiek system totalitarny: nie tylko nazizm, ale i komunizm! Delegalizujmy nie tylko organizacje nazistowskie, ale też komunistyczne". Włączono narrację dotyczącą szerzenia się komunizmu, aby uderzyć w organizacje lewicowe, w tym partię "Razem". Minister Joachim Brudziński w swoim wystąpieniu w Sejmie podkreślał równość totalitaryzmów, obarczał opozycję odpowiedzialnością za narastanie nienawiści i stwierdzał, że prawicowe ruchy narodowe nie mają nic wspólnego z nazizmem.
  5. Narracja 5: "Pamiętajcie: źródłem zła jest Platforma Obywatelska. Demokracja - to PiS!" Prezes Jarosław Kaczyński napisał list do członków PiS, w którym zdefiniował Platformę Obywatelską jako główne źródło zła, oskarżając ją o "okradanie społeczeństwa" i "działania przestępcze". Kaczyński przedstawił PiS jako jedynego gwaranta zmiany, odrzucenia "postkomunizmu i postkolonializmu" oraz ochrony polskiej tożsamości. W liście wyjaśniono również powody odwołania Beaty Szydło i powołania Mateusza Morawieckiego.

Skutki i dalsze działania

Wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego i Joachima Brudzińskiego wyznaczyły narrację PiS na kolejne tygodnie, stanowiąc fundament dla dalszych przekazów. W tym czasie nie angażowali się ani premier Morawiecki, ani prezydent Andrzej Duda.

Jednocześnie informowano o postawieniu zarzutów dyscyplinarnych byłemu prezesowi Trybunału Konstytucyjnego Jerzemu Stępniowi oraz senatorowi PO Maciejowi G. Opublikowano również wyniki sondażu CBOS, w którym wzrosło zaufanie do premiera Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy. Prawicowe portale ujawniały nazwiska senatorów PiS, którzy głosowali za zachowaniem immunitetu senatora Koguta, wskazując ich jako "zbłądzonych". Jarosław Kaczyński umocnił swoją pozycję jako moralny lider formacji.

tags: #czego #to #strazak #przestal #kogut #piotr