Dramatyczny pożar hali produkcyjnej na ulicy Rzemieślniczej
Dramatyczne informacje napłynęły z Czeladzi (woj. śląskie) we wtorek, 16 września, wieczorem. Tuż przed godziną 20:00 w hali produkcyjno-magazynowej przy ulicy Rzemieślniczej w dzielnicy Piaski wybuchł gigantyczny pożar. Zapaliła się hala firmy Thermatec, zajmującej się produkcją pomp ciepła. Kłęby ciemnego dymu były widoczne z kilku okolicznych miast, m.in. z Katowic, Dąbrowy Górniczej oraz Sosnowca, a także z sąsiednich miejscowości.

Według wstępnych ustaleń służb, ogień objął niemal połowę budynku o powierzchni blisko 1000 metrów kwadratowych. Orientacyjne wymiary hali produkcyjnej to 65 metrów na 15 metrów, z czego wydzielona jest część administracyjna, około 8 metrów na 15 metrów. Działania strażaków koncentrowały się na tym, aby pożar nie rozprzestrzenił się na tę część. Dach hali uległ zawaleniu.
Zakrojona na szeroką skalę akcja ratowniczo-gaśnicza
W akcji gaśniczej wzięło udział kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej z całego województwa śląskiego. Początkowo wysłano 13 zastępów, by w kulminacyjnym momencie liczba ta wzrosła do 20, a ostatecznie do 29-30 zastępów. Na miejsce docierały jednostki Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z Czeladzi, Będzina, Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Katowic, a także z Komendy Wojewódzkiej PSP oraz Siemianowic Śląskich. Na miejsce ściągane były dodatkowe siły i środki oraz grupa operacyjna komendanta wojewódzkiego.

Akcja ratowniczo-gaśnicza była niezwykle intensywna. Przed północą udało się opanować ogień, a część oddziałów pozostała na miejscu, by doglądać pogorzeliska. Młodszy aspirant Paweł Wolny, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Będzinie, przekazał, że akcja gaśnicza mogła trwać nawet do rana. Zaznaczył, że nie powstało zagrożenie przeniesienia się ognia na inne budynki w okolicy, w tym mieszkalne.
Relacja z pożaru hali produkcyjnej w Rąbczynie
Apel do mieszkańców i stan bezpieczeństwa
W związku z gigantycznym pożarem, służby zwróciły się z pilnym apelem do mieszkańców. Straż Miejska w Czeladzi oraz burmistrz miasta wydali podobne komunikaty:
- „Zamknij okna i nie zbliżaj się do miejsca zdarzenia.”
- „Słuchaj komunikatów służb i nie utrudniaj akcji.”
Szczególnie apelowano do mieszkańców dzielnicy Piaski, zwłaszcza rejonu ulic Wincentego Pola i Elizy Orzeszkowej oraz pobliskich ulic, o zamykanie okien. Powodem było to, że nie wiadomo było dokładnie, co płonie w hali, a dym mógł być toksyczny.
W godzinach porannych, 17 września, pożar przy ul. Rzemieślniczej został ugaszony. Na miejscu zdarzenia pracował ciężki sprzęt, który miał za zadanie podnieść spalony dach budynku. Przeprowadzono badania powietrza, które potwierdziły, że nie stwierdzono w nim żadnych związków zagrażających życiu lub zdrowiu mieszkańców. Na szczęście, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał i nie ma żadnych doniesień o osobach rannych lub poszkodowanych w wyniku pożaru.
Ustalanie przyczyn pożaru
Przyczyny pożaru pozostają na razie nieznane. Będzińscy policjanci wraz ze śledczymi i z udziałem biegłych z zakresu pożarnictwa zajmą się wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia oraz ustaleniem przyczyn wybuchu ognia w trakcie prowadzonego postępowania przygotowawczego. Służby rozpoczną te czynności po całkowitym ukończeniu akcji gaśniczej i zabezpieczeniu terenu.
Inne zdarzenie pożarowe w Czeladzi
Tego samego dnia, bądź w podobnym okresie, doszło również do innego zdarzenia pożarowego w Czeladzi. W nocy, około godziny 2:00, ogień wybuchł w jednej z kamienic przy ulicy Betonowej. W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział kilka sekcji straży pożarnej, a teren został zabezpieczony przez policję. Z płonącego budynku wyprowadzono 30 osób. Jedno z mieszkań, z nieustalonych jeszcze przyczyn, stanęło w płomieniach. Właściciel mieszkania był trzeźwy. Będzińscy policjanci ustalają przyczyny i szczegółowe okoliczności tego pożaru.