Kalifornia regularnie zmaga się z niszczycielskimi pożarami, które stanowią poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego, infrastruktury oraz życia mieszkańców. Sytuacja ta, potęgowana przez ekstremalne warunki pogodowe i zmiany klimatu, wymaga ciągłej mobilizacji służb ratowniczych i budzi globalne obawy.
Wprowadzenie do problematyki pożarów w Kalifornii
Pożary trawiące Kalifornię, często rozprzestrzeniające się błyskawicznie, zagrażają nie tylko osiedlom ludzkim, ale także cennym obszarom przyrodniczym. Przykładem jest pożar trawiący Kalifornię przy granicy z Nevadą, który zagraża m.in. drzewom mającym ponad 4 tys. lat. Stan ten regularnie doświadcza niszczycielskich zdarzeń, gdzie ogromne połacie lasów stają w ogniu.

Główne ogniska pożarów i ich wpływ
Pożary w Los Angeles i okolicach
Południowa Kalifornia i obszar metropolitarny Los Angeles wielokrotnie były epicentrum poważnych pożarów. W Sylmar i pobliskiej Altadenie wybuchły oddzielne pożary, informowała stanowa straż pożarna CAL Fire. W Sylmar wydano nakaz ewakuacji mieszkańców. Pożary na przedmieściach LA niszczą kolejne budynki i hektary terenu. Skalę żywiołu i zniszczeń dobrze widać na zdjęciach satelitarnych. Szalejące w okolicach Los Angeles pożary nie zostały w pełni opanowane, a ich konsekwencje są tragiczne:
- Wzrosła liczba ofiar śmiertelnych pożarów wokół Los Angeles, dochodząc do co najmniej 24 osób, a tysiące ludzi straciło domy i cały dobytek.
- W ciągu trzech pierwszych dni w ekskluzywnych dzielnicach na obrzeżach LA spłonęło około 10 tysięcy domów, w tym 5,5 tys. w bardzo zamożnych dzielnicach celebrytów.
- Płoną rezydencje gwiazd Hollywood, znikają również domy znane z ekranów, m.in. zniszczone zostały domy, w których kręcono „Matyldę” czy „Krzyk 2”, spłonęła Rubio Street znana z wielu filmów i seriali telewizyjnych.
- Blisko 350 tysięcy domostw w sąsiednich dzielnicach było bez prądu, a ponad 1,5 miliona mieszkańców doświadczyło przerw w dostawie prądu.
- Nakaz ewakuacji objął około 153 tys. mieszkańców Los Angeles, a kolejne 166 tys. było w podobnej sytuacji.
- Mnożą się doniesienia o zniszczeniu zabytkowych miejsc, ogranych w filmach i serialach, m.in. pożar zagraża Malibu Creek State Park i obszarom, gdzie kręcono „Planetę małp” i wiele innych filmów i programów telewizyjnych.
W dolinie San Fernando zaobserwowano rzadkie i niezwykle groźne zjawisko - ognisty wir, zwany "ognistym diabłem".
Pożar Hughes i inne zagrożenia
W południowej Kalifornii 19 tys. mieszkańców objęto nakazem ewakuacji po wybuchu niekontrolowanego pożaru Hughes w pobliżu miasta Castaic, położonego w północnej części hrabstwa Los Angeles. Ogień rozprzestrzenił się w błyskawicznym tempie, obejmując w ciągu zaledwie kilku godzin około 4 tys. akrów.
Pożary na północ od Los Angeles i w innych stanach
Pożary pustoszą także północne lasy Kalifornii. Pożar, który wybuchł około 20 mil na południowy zachód od Parku Narodowego Yosemite, eskalował do 2500 akrów w ciągu zaledwie kilku godzin i rozprzestrzenił się na 4000 akrów. W niektórych częściach hrabstw Madera i Mariposa obowiązywały obowiązkowe nakazy ewakuacji.
Na północ od pożaru w pobliżu Parku Narodowego Yosemite, żywioł rozprzestrzenił się po uderzeniu piorunem w kompleks leśny Beckwourth. Ogromny pożar rozprzestrzenił się na 89 748 akrów. Ten pożar, płonący na północ od jeziora Tahoe, rozprzestrzenił się najszybciej po jego północnej stronie. Jest opanowany w 8 procentach, a większość jego południowej flanki została ugaszona. Drugi pożar w kompleksie Beckwourth - pożar Dotta - rozpoczął się 30 czerwca i zwęglił 670 akrów.
W skali kraju, według Narodowego Międzyagencyjnego Centrum Straży Pożarnej w USA, strażacy walczą obecnie z 59 dużymi pożarami w 12 stanach. Do tej pory spłonęło blisko 864 tys. akrów. Ponad połowa aktywnych ognisk znajduje się w Arizonie, Idaho i Montanie. Największy pożar wybuchł w południowo-zachodnim Oregonie, zagroził około 2 tys. domom i spalił łącznie około 47 budynków.
Pożar Kenneth Fire, który objął nieco ponad 400 ha w hrabstwach Los Angeles i Ventura, został opanowany w 100 proc.

Przyczyny i czynniki sprzyjające rozprzestrzenianiu się ognia
Niszczycielska skala pożarów w Kalifornii wynika z kombinacji kilku czynników:
- Susza i upały: Od października spadło niewiele deszczów, a susza o różnym nasileniu objęła 30 proc. powierzchni stanu. Połączenie upałów (osiągających 47°C, druga taka fala w ciągu kilku tygodni) i dotkliwej suszy stwarza idealne warunki do pożarów. Naukowcy twierdzą, że fala upałów, powodująca wielką suszę, ściśle wiąże się ze zmianami klimatu.
- Silny wiatr: Niszczycielski żywioł potęgowany jest przez silny wiatr osiągający w porywach prędkość tornada, nawet do 160 km/godz. Zmieniające kierunek podmuchy wiatru nasilają pożary, przesuwające się w kierunku oceanu. Prognozy nie są dobre, zapowiadają powrót suchych, porywistych wiatrów, sprzyjających rozprzestrzenianiu się ognia.
- Niska wilgotność i sucha roślinność: Warunki te zwiększają łatwopalność terenu.
Akcja gaśnicza i wyzwania
Walka z ogniem jest niezwykle trudna. Kapitan straży pożarnej Sheila Kelliher podkreśliła, że zmieniające kierunek podmuchy wiatru nasilają pożary. Przedstawiciel prasowy straży David Acuna podkreślił, że nie ma szansy na powstrzymanie ognia w najbliższych godzinach. W pierwszych godzinach akcja ratunkowa była utrudniona przez gęstą mgłę, w której nie mogły startować samoloty prowadzące akcję gaśniczą. W pożary zaangażowano od 250 do około 1500 strażaków.
Potężne pożary w Los Angeles są bardzo dobrze widoczne z przestrzeni kosmicznej. Na bieżąco nowe zdjęcia zamieszczają agencje kosmiczne USA, Europy czy Kanady. NASA sama musiała ewakuować personel jednego z laboratoriów. Specjalny system FIRMS pokazuje na bieżąco wszystkie obszary zajęte ogniem w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
Służby medyczne apelują do mieszkańców, aby nie opuszczali domów. Lokalne okręgi wodne wydały liczne zalecenia dotyczące zużycia wody, ostrzegając mieszkańców, aby nie pili ani nie używali wody, która może być zanieczyszczona przez pożar.
Niszczycielski pożar Dixie w Kalifornii. Osiem osób uznano za zaginione
Konkretne pożary: Palisades Fire i Eaton Fire oraz śledztwo w sprawie podpaleń
W styczniu południowa Kalifornia zmagała się z serią kilkunastu pożarów, które objęły zarówno obszar metropolitarny Los Angeles, jak i hrabstwo San Diego. Wspomniane Eaton Fire i Palisades Fire uplasowały się na drugim i trzecim miejscu w zestawieniu najbardziej destrukcyjnych pożarów w historii Kalifornii.
Palisades Fire
Olbrzymi pożar wybuchł 7 stycznia w Pacific Palisades, luksusowej dzielnicy Los Angeles. Pożar objął około 10 tys. akrów. Uszkodzonych lub zniszczonych zostało ponad 5 tys. budynków. Według Kalifornijskiego Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej (Cal Fire), pożar rozprzestrzeniający się przez luksusową dzielnicę Pacific Palisades został w niedzielę po południu opanowany w zaledwie 11 proc. Pożar zmierza w kierunku gęsto zaludnionej dzielnicy Encino w dolinie San Fernando.
Dziewięć miesięcy po tych tragicznych wydarzeniach aresztowano podejrzanego o celowe wzniecenie pożaru. Policja zatrzymała 29-letniego Jonathana Rinderknechta, którego obciążyły ustalenia śledczych. W akcie oskarżenia wskazano, że mężczyzna doprowadził do pożaru, podkładając ogień wśród łatwopalnych materiałów (takich jak sucha roślinność czy papier), korzystając prawdopodobnie z zapalniczki. Co ciekawe, mężczyzna był już przesłuchiwany kilkanaście dni później, 24 stycznia, ale wtedy okłamał śledczych odnośnie miejsca swojego pobytu w momencie wybuchu pożaru. Jonathan Rinderknecht odjechał z miejsca zdarzenia, ale potem wrócił, nagrywając kilkuminutowy filmik, na którym widać strażaków gaszących pożar.
Początkowo podejrzewano, że Palisades Fire powstało w wyniku przeniesienia przez silny wiatr żarzącego się materiału z pożaru Lachman Fire, który wybuchł niemal w tym samym miejscu w noc sylwestrową na skutek pokazu fajerwerków. Mężczyzna został zatrzymany we wtorek na Florydzie i zostanie przetransportowany do Kalifornii, gdzie stanie przed sądem. Usłyszał już zarzuty federalne, za które grozi mu co najmniej 5 lat więzienia, a w przypadku obrażeń ciała lub śmierci ofiar, nawet dożywocie lub kara śmierci.
Eaton Fire
Pożar Eaton, który ogarnął obszar Pasadena-Altadena, objął ponad 5700 hektarów. Około 50 km na północny wschód, pożar Eaton Fire, jest obecnie opanowany w 27 proc. Śledczy podejrzewają, że ogień mógł powstać wskutek awarii linii energetycznej należącej do przedsiębiorstwa Southern California Edison.
Ofiary śmiertelne i skutki zdrowotne (styczeń)
W wyniku pożarów zginęło co najmniej 31 osób, choć, jak wykazali w sierpniu naukowcy Uniwersytetu Bostońskiego, życie mogło stracić nawet 440 osób. Analizując cotygodniowe liczby zgonów, badacze doszli do wniosku, że w dniach 5 stycznia-1 lutego odnotowano nadmiarową liczbę 409 zgonów. Pożary, które w styczniu nawiedziły południową Kalifornię, strawiły obszar o łącznej powierzchni ponad 23 tys. hektarów, uszkadzając bądź niszcząc ponad 18 tys. obiektów, w tym domów.
Skutki długoterminowe i kontekst szerszy
Gubernator Kalifornii, Newsom, ocenił, że "pod względem samych kosztów z tym związanych, pod względem skali i zakresu będzie to największa klęska żywiołowa w historii USA". Analitycy z JPMorgan oszacowali, że pożary nękające region mogą kosztować około 50 mld dol. W ostatnich latach stan ten był przedmiotem masowego exodusu głównych ubezpieczycieli, w tym State Farm.
Na pożary solidarnie reaguje środowisko filmowe. Aktorka Jamie Lee Curtis popłakała się, mówiąc o pożarach i ogłosiła, że razem z mężem przekazują milion dolarów na założenie funduszu wspierającego tych, którzy utracili domy. Książę Harry i Meghan Markle również pomagają poszkodowanym. Filmowcy przekładają terminy ogłaszania i wręczania dorocznych nagród, m.in. Gildii Producentów czy Gildii Scenarzystów. Termin ogłoszenia nominacji do Oscarów został przełożony z 17 na 19 stycznia, ponieważ "nikt w przeżywającym tragedię mieście nie ma ochoty na zabawę". Władze odpowiedzialne za szkoły w rejonie Los Angeles rozdają uczniom bezpłatne śniadania i obiady, choć szkoły w całym okręgu są zamknięte.
Właściciel platformy X, Elon Musk, wykorzystuje swoje zasięgi do szerzenia dezinformacji na temat pożarów pustoszących południową Kalifornię, informował amerykański dziennik "Washington Post".