W Polsce, gdzie tradycje dożynkowe są głęboko zakorzenione w kulturze, wiejskie społeczności co roku z pietyzmem przygotowują ozdoby, witacze i dekoracje, by godnie celebrować zakończenie żniw. Niestety, w ostatnich latach dochodzi do incydentów, które niszczą trud włożony w ich tworzenie. Poniżej przedstawiamy doniesienia o dwóch takich przypadkach: podpaleniach dekoracji dożynkowych w Żuławce Sztumskiej oraz serii pożarów w gminie Chmielnik.

Zniszczone witacze w Żuławce Sztumskiej
Praca ochotników zniweczona ogniem
W Żuławce Sztumskiej (woj. pomorskie) ochotnicy napracowali się, aby stworzyć dożynkowe witacze. Kilka balotów słomy, różnorodne dekoracje i godziny pracy przyniosły wspaniały efekt - dwa strażackie witacze, które pięknie zdobiły wieś. Ich urok nie trwał jednak długo, bo wieczorem 28 sierpnia, kilkanaście minut po godzinie 22, stanęły one w płomieniach.
Reakcja OSP i podejrzenie podpalenia
Na miejsce zdarzenia udała się miejscowa jednostka OSP, która szybko poradziła sobie z palącymi się witaczami. Strażacy z Żuławki Sztumskiej są przekonani, że doszło do celowego podpalenia. Jak sami zaznaczyli: "Witacze same z siebie nie płoną. Także nie ma najmniejszej wątpliwości, że to było zaprószenie ognia przez osobę lub celowe podpalenie". Strażacy są przekonani o tym drugim.
Kontrowersje wokół zgłoszenia na policję
Ochotnicy o sprawie napisali w mediach społecznościowych, informując: "Podpalono witacze dożynkowe wykonane przez naszych druhow i druhny z Ochotniczej Straży Pożarnej w Żuławce Sztumskiej. PODPALACZ NAGRANY NA KILKU KAMERACH. SCHWYTANY I PRZEKAZANY POLICJI. POLICJA ODWOZI GO DO DOMU A ON PO 5 MINUTACH WRACA NA MIEJSCE PODPALENIA.". Z kolei policja w Sztumie zaprzeczyła informacjom, jakoby doszło do przekazania jakiegoś monitoringu ze zdarzenia czy przekazania osoby podejrzanej o podpalenie funkcjonariuszom. Policjant zastępujący oficera prasowego KPP w Sztumie w rozmowie z Tygodnikiem Poradnikiem Rolniczym przekazał, że według jego wiedzy do takiej sytuacji nie doszło. Zaznaczył, że sprawa jest w wydziale dochodzeniowo-śledczym komendy, a czynności, w tym zabezpieczenie monitoringu, dopiero będą prowadzone. Policja zaprzeczyła również, aby kogokolwiek w tej sprawie zatrzymała.
Seria podpaleń dekoracji dożynkowych w gminie Chmielnik
Tradycyjna zabawa dożynkowa i ozdoby
W czwartek w gminie Chmielnik, we wsiach Suskrajowice i Borzykowa, świętowano zakończenie żniw na tradycyjnej zabawie dożynkowej. Mieszkańcy gminy zadbali o to, aby każdy, kto przejeżdżał przez wsie, wiedział, dokąd ma się udać. Jeden z gości imprezy relacjonował: "Byłem jednym z gości tej imprezy, więc widziałem pięknie przystrojone pobocza dróg w snopki ze słomą, ręcznie wymalowane drogowskazy, którędy na dożynki.".
Ciągłe pożary snopków słomy
Niestety, komuś najwyraźniej przeszkadzały ozdoby ze słomy. Od popołudnia do późnej nocy strażacy gasili snopki słomy, którymi udekorowano drogę prowadzącą na dożynki gminy Chmielnik, a które ktoś ciągle podpalał. O godzinie 16, czyli jeszcze w czasie oficjalnych uroczystości, strażacy otrzymali sygnał o pożarze jednego ze snopków znajdujących się przy drodze we wsi Suskrajowice. Kolejne zgłoszenia napływały co jakiś czas, a strażacy gasili słomiane dekoracje prawie do godziny 3 nad ranem. Około godziny 2:05 otrzymano ostatnie zgłoszenie o pożarze w Suskrajowicach.
Dekoracje dożynkowe w Wygodzie k. Łowicza.
Kontekst i konsekwencje aktów wandalizmu
Przedstawione incydenty w Żuławce Sztumskiej i gminie Chmielnik rzucają cień na radość świętowania dożynek. Akty wandalizmu polegające na podpalaniu dekoracji, które są owocem ciężkiej pracy i zaangażowania lokalnych społeczności, wywołują frustrację i oburzenie. Sprawy takie podkreślają potrzebę wzmocnienia nadzoru i edukacji w zakresie szacunku dla tradycji i mienia publicznego.