Sylwetka Bohatera: Strażak z Powołania
O kulisach pracy strażaka opowiada mł. asp. Dawid Pyrzanowski, który jest dowódcą zastępu w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1. Jest również ratownikiem medycznym oraz ratownikiem WOPR-u, a na swoim koncie ma także studia z administracji i bezpieczeństwa. Jak mówi, wszystko to po to, by rozwijać się w różnych dziedzinach.
„Jestem dumny z tego, że mogę być strażakiem. Mam ogromny szacunek do munduru i przełożonych. I tak... to właściwie jest spełnienie marzeń, osiągnięcie celu życiowego” - podkreśla Dawid Pyrzanowski. Zaznacza, że zdarzają się różne, czasami dziwne, a czasami pozytywnie zaskakujące sytuacje, jednak strażacy są do dyspozycji niezależnie od pory roku czy dnia. Jak mówi, nie ma dwóch takich samych pożarów ani dwóch takich samych wypadków, a każdy wyjazd to ludzkie nieszczęście, dlatego chciałby, by było ich jak najmniej.

Misja Edukacyjna: Dzieci jako Mali Strażacy
Jako ratownik, Dawid Pyrzanowski cieszy się, że musi używać swoich umiejętności ratowniczych jak najmniej, ponieważ zespoły ratownictwa medycznego są zazwyczaj na miejscu albo bardzo szybko dojeżdżają. Uważa się raczej za ratownika wspomagającego, ale za to z pasją prowadzi pokazy w szkołach i przedszkolach.
Podczas tych spotkań Dawid pokazuje dzieciom, jak bezpiecznie poruszać się po lodzie, jak udzielać pierwszej pomocy, jak dzwonić pod numer alarmowy i jakich informacji najpierw udzielać. „Dzieci są niesamowite, bo są szczere do bólu i zawsze mają dużo pytań. Dla mnie to ważne, bo wtedy wiem, że słuchają” - tłumaczy.
Wiedzę przekazuje im poprzez zabawę: dzieci mogą dotknąć manekina, uciskać go, zabandażować rękę. Dzięki temu najmłodsi widzą, że pierwsza pomoc nie jest taka straszna, jakby się na początku mogło wydawać. Strażak stara się również odpowiednio dobierać słowa, mówiąc prosto, po to, żeby przekaz nie był dla nich nudny i tajemniczy.

Realia Służby: Wyzwania i Satysfakcja
W swojej codziennej pracy Dawid doświadcza wielu trudnych sytuacji. Opowiada o kilkunastu przypadkach, w których udzielał pomocy medycznej. Na przykład, pewnego razu pan zasłabł pod supermarketem, dostał napadu epilepsji, a ochrona wezwała strażaków, którzy udzielali pomocy do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Innym razem, pan zasłabł pod jednostką straży pożarnej, doszło do zatrzymania krążenia. „Pomagaliśmy w resuscytacji krążeniowo-oddechowej, na szczęście pan odzyskał krążenie. To dla nas ogromna satysfakcja, kiedy widzimy, że nasze działania zmierzają do celu. Najważniejsze to nieść pomoc i nie bać się” - mówi Dawid.
Obawy i Planowanie Akcji
Dawid przyznaje, że podczas akcji zawsze ma obawy. „To nie jest tak, że robimy cokolwiek na hura. Ale zawsze trzeba mieć plan na każdą sekundę działań medycznych. Nie może być tak, że coś nas zaskoczy, musimy być przygotowani na każdą sytuację” - tłumaczy. Podkreśla, że to duży ciężar psychiczny, ponieważ strażacy mają w ręku czyjeś życie, dlatego wszystkie ich działania muszą być rozważne.
Nie zawsze jednak wszystko się udaje. Są sytuacje, kiedy nie udaje się uratować człowieka, mimo wszystkich podjętych działań. W takich chwilach każdy strażak zadaje sobie pytanie: czy miałem wystarczająco dużo wiedzy, czy miałem wystarczająco dużo umiejętności? Po takich zdarzeniach strażacy zawsze rozmawiają, co jest ich sposobem na radzenie sobie z emocjami. Nie wynoszą tego do domu, odcinają to od życia rodzinnego.
Strażak - To Sposób na Życie
Dawid Pyrzanowski nigdy nie przychodzi do pracy z negatywnym nastawieniem. Cytuje swojego kolegę, emerytowanego strażaka, który bardzo dobrze to określił: „praca strażaka to nie jest praca, tylko sposób na życie”.
Wskazuje, że strażacy są ze sobą 24 godziny na dobę, jak jedna wielka rodzina. Każdy z nich musi liczyć na kolegę, każdy bierze za tego drugiego odpowiedzialność. Za najtrudniejsze w pracy uważa każde zdarzenie, które się przydarza, ponieważ nie ma dwóch takich samych pożarów ani wypadków. Wiele zależy od zgłoszenia - jeżeli wiadomo, że w środku są ludzie, emocje jeszcze bardziej rosną. Podobnie, gdy w samochodzie są zakleszczeni ludzie, każdy strażak układa sobie w głowie plan działania. Dzięki dobremu wyszkoleniu, każdy wie, co ma robić, a w razie wątpliwości zawsze są oficerowie, którzy pomagają.
Uratowanie komuś życia to dla niego niesamowita duma i szczęście. „Czujemy, że się spełniamy. Że te nasze szkolenia i to, czego się uczymy, nie jest puste, że to nie są tylko słowa” - podsumowuje Dawid.

Szczególne Zdarzenia i Radzenie Sobie ze Stresem
Największy ślad w życiu Dawida Pyrzanowskiego zostawiają wypadki, w których uczestniczą dzieci. W takich sytuacjach odczuwa duży niepokój, ponieważ dorosły powie, co mu dolega, a u dziecka jest inaczej. Najmłodszych ratuje się zupełnie inaczej, chociażby z powodu budowy ciała. W tym wszystkim pomagają standardy Państwowej Straży Pożarnej, które mają na celu minimalizowanie błędów ratowników.
Zdarzają się też bardziej wesołe przypadki, na przykład, gdy strażacy pomagają nietrzeźwej osobie, która jest bardzo zaskoczona, że cała załoga próbuje jej udzielić pomocy. W każdym razie, do każdego podchodzą poważnie i wzywają zespół ratownictwa medycznego.
Aby poradzić sobie z psychicznym obciążeniem, Dawid stosuje dłuższe spacery, które pozwalają mu się wyciszyć. Spędza również czas z rodziną, ze swoimi dwiema córeczkami. „To moje oczka w głowie, poświęcam im jak najwięcej czasu. Stres i napięcia znika w momencie, gdy się uśmiechną” - mówi.
Dzień z życia strażaka OSP Krawce - film dla dzieci
Fałszywe Alarmy i Apel o Bezpieczeństwo
Odnosząc się do fałszywych alarmów, Dawid zauważa, że jest ich coraz mniej. Częściej są one spowodowane systemami zamontowanymi w budynkach użyteczności publicznej, które strażacy i tak muszą sprawdzić. Uważa, że lepiej jest, kiedy alarm jest fałszywy niż prawdziwy, ponieważ „każde zdarzenie to ludzkie nieszczęście”, a strażacy chcieliby, żeby było ich jak najmniej.