Pożar chlewni w Więckowicach

Do poważnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 maja 2019 roku, po godzinie 15:00, kiedy to wybuchł pożar chlewni w miejscowości Więckowice, przy ulicy Parkowej. Informacje o ogromnych kłębach dymu docierały do redakcji od Czytelników, którzy zauważali je z różnych części Poznania.

Widok kłębów dymu unoszących się z daleka nad miejscowością

Wczesne doniesienia i lokalizacja pożaru

Kłęby dymu były widoczne z odległych dzielnic, takich jak Rataje i Winogrady. Jeden z Czytelników, Dawid, pisał: „Z Winograd widać kłęby dymu gdy się patrzy w stronę lotniska”. Inny dodawał: „Coś się mocno pali w Niepruszewie - widać tylko kłęby dymu w okolicach jeziora”.

Dyżurny wojewódzkich strażaków potwierdził, że doszło do pożaru w Więckowicach. Ogień objął chlewnię, co od razu wskazywało na potencjalnie tragiczne konsekwencje dla zwierząt.

Skala zdarzenia i początek akcji gaśniczej

Po dojechaniu na miejsce zdarzenia, strażacy zastali budynek całkowicie zajęty ogniem. W chlewni przebywały zwierzęta. Według wstępnych szacunków właściciela, mogło być tam około 1900 sztuk trzody chlewnej. Dyżurny wojewódzkich strażaków poinformował, że pożarem objęty był budynek o powierzchni około 1,5 tysiąca metrów kwadratowych.

Na miejscu natychmiast rozpoczęła się intensywna akcja ratunkowo-gaśnicza. W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowały aż 22 zastępy straży pożarnej.

Strażacy prowadzący akcję gaśniczą dużej chlewni

Sytuacja opanowana, tragiczne skutki

W poniedziałek, 13 maja 2019 roku, wieczorem, pożar został już opanowany. Ogień nie rozprzestrzenił się na inne budynki, co było priorytetem strażaków. Rozpoczęto dogaszanie pogorzeliska. Niestety, mimo wysiłków ratowników, zwierząt nie udało się uratować.

Do tej pory nie było żadnych informacji o ewentualnych osobach poszkodowanych w wyniku pożaru, co było jedynym pozytywnym aspektem tej tragicznej sytuacji.

Nocna praca strażaków przy dogaszaniu pogorzeliska

Dalsze działania strażaków

Akcja strażaków trwała również w kolejnych dniach. We wtorek, 14 maja 2019 roku, na miejscu zdarzenia nadal pracowało 11 zastępów. Ich zadaniem było dokładne dogaszanie, aby zapobiec ponownemu zapłonowi.

W późniejszych godzinach tego samego dnia, na miejscu pozostał już tylko jeden zastęp straży pożarnej, który czuwał nad bezpieczeństwem i dokonywał ostatnich czynności.

Ostatni zastęp straży pożarnej na miejscu pożaru, kończący działania

tags: #epoznan #pozar #wieckowice