Pożary i interwencje straży pożarnej w Gminie Czerwonak

Gmina Czerwonak, podobnie jak inne miejscowości, jest miejscem, gdzie regularnie dochodzi do różnego rodzaju zdarzeń pożarowych. Interwencje straży pożarnej obejmują zarówno pożary mniejszych obiektów, jak i bardziej skomplikowane akcje, wymagające zaangażowania wielu jednostek. Poniżej przedstawiono wybrane incydenty pożarowe oraz szczegóły związane z działaniami strażaków na terenie gminy.

Pożar hali sportowej w Czerwonaku

W Czerwonaku doszło do pożaru hali sportowej. Do walki z żywiołem, który wybuchł przy ul. Leśnej w Czerwonaku pod Poznaniem, stanęło 12 jednostek straży. Według informacji przekazanych przez dyżurnego wielkopolskiej Państwowej Straży Pożarnej, nikt nie został ranny podczas tego zdarzenia. Wójt gminy Czerwonak, Marcin Wojtkowiak, poinformował w mediach społecznościowych, że pożar wybuchł podczas remontu zadaszenia obiektu.

Pożar hali sportowej, akcja gaśnicza, strażacy

Pożar garażu w Czerwonaku

Innym odnotowanym zdarzeniem był pożar garażu w Czerwonaku. Około godziny 14.50 strażacy otrzymali zgłoszenie o tym incydencie. W akcji gaśniczej uczestniczyło siedem jednostek straży pożarnej.

Incydent podczas gaszenia pożaru samochodu na ul. Leśnej

Szczególną uwagę zwróciło zdarzenie, które miało miejsce we wtorek 14 kwietnia 2026 r., przed godziną 10:00, kiedy to na ulicy Leśnej w Czerwonaku zapaliło się auto osobowe. Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego wielkopolskiej straży pożarnej o godzinie 9:37. Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Czerwonaku dotarli na miejsce zdarzenia, ale musieli działać pieszo, bez wozu gaśniczego. Powodem była niespodziewana sytuacja w remizie.

Nowe informacje. Świadek opisał ostatnie sekundy przed wypadkiem posła Litewki

Przyczyna opóźnienia i reakcja strażaków

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy wpłynęło zgłoszenie o pożarze, przypadkowy przechodzień, widząc ogień, prawdopodobnie chciał włączyć alarm. Niestety, uruchomił także przeciwpożarowy wyłącznik prądu (tzw. przycisk ewakuacji). Oba przyciski znajdowały się na elewacji budynku OSP, tuż obok siebie. Wskutek tego, strażacy z Czerwonaka po raz pierwszy zetknęli się z sytuacją, w której w momencie otrzymania wezwania nie mieli prądu w remizie. Mimo to, zachowali zimną krew i szybko rozpoczęli gaszenie z hydrantu. Ostatecznie akcję gaśniczą przeprowadzono przy użyciu pobliskiego hydrantu, a na miejsce dojechała również jednostka z OSP Bolechowo.

Wyjaśnienia i działania gminy

W następstwie tego zdarzenia odbyło się spotkanie wyjaśniające z udziałem przedstawicieli gminy Czerwonak. Rzeczniczka gminy, Justyna Maćkowiak-Szukalska, potwierdziła, że zdarzenie było wynikiem błędu przechodnia. Jednocześnie przyznała, że tak bliskie rozmieszczenie przycisków alarmu i ewakuacji budzi wątpliwości. Gmina analizuje obecnie możliwość wyraźniejszego oznaczenia przycisków lub ich przesunięcia, aby w przyszłości uniknąć podobnych pomyłek. Wątpliwości budziło również, dlaczego nie skorzystano z ręcznego systemu otwierania bramy. Rzeczniczka gminy tłumaczyła, że otwarcie ręczne zajęłoby więcej czasu niż dotarcie strażaków pieszo na miejsce. Samorząd deklaruje, że wspólnie z OSP Czerwonak podejmie konkretne działania naprawcze, aby taka sytuacja się nie powtórzyła.

Budynek OSP Czerwonak, przyciski alarmowe

Reakcje mieszkańców i apel strażaków

Tymczasem mieszkańcy Czerwonaka w mediach społecznościowych pytali, czy rozbudowa OSP Czerwonak, przeprowadzona 2 lata temu, została właściwie wykonana. W związku z opisanymi zdarzeniami, strażacy proszą o nieużywanie urządzeń przeciwpożarowych bez przyczyny, aby nie utrudniać ich szybkiej i skutecznej interwencji.

tags: #gmina #czerwonak #pozar