W ostatnich miesiącach gmina Stąporków zmagała się z serią incydentów pożarowych, w tym z podejrzeniami podpaleń, które wzbudziły zaniepokojenie wśród mieszkańców i służb ratowniczych. Wydarzenia te objęły zarówno niezamieszkałe budynki, jak i domy mieszkalne, angażując znaczne siły straży pożarnej i policji.

Incydenty w Koziej Woli i zatrzymanie podejrzanego
W miejscowości Kozia Wola, położonej w powiecie koneckim, odnotowano serię podpaleń budynków gospodarczych, co doprowadziło do intensywnych działań policji i ostatecznie zatrzymania podejrzanego. Pierwsze zdarzenie miało miejsce w grudniu 2025 roku, w wigilijną noc, kiedy to dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Końskich otrzymał zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego oraz znajdujących się w nim rzeczy. Skierowani na miejsce policjanci potwierdzili pożar.
Kolejny pożar w tej samej miejscowości wybuchł 16 marca 2026 roku. Tym razem również spłonął budynek gospodarczy. Zarówno pierwsze, jak i drugie zdarzenie, zostały zakwalifikowane jako podpalenie, a ich przyczyna została przyjęta przez policję jako celowe działanie.
Nowe informacje. Świadek opisał ostatnie sekundy przed wypadkiem posła Litewki
W wyniku skrupulatnych działań podjętych przez funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Stąporkowie, 28 kwietnia bieżącego roku zatrzymano 34-letniego mieszkańca gminy Stąporków, podejrzanego o dokonanie tych podpaleń. W czwartek mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Końskich, gdzie usłyszał zarzuty. Na wniosek prokuratora, sąd postanowił o jego tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy.
Podejrzanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie dwóch pożarów.
Pożar w Murawkach: Pustostan i Podejrzenie Podpalenia
W miejscowości Murawki koło Niekłania, na terenie gminy Stąporków, w poniedziałek strażacy walczyli z pożarem domu. Na szczęście był to budynek niezamieszkały, tzw. pustostan. Wszystko wskazuje jednak na to, że pożar był wynikiem podpalenia. Co ciekawe, dzień wcześniej w tej samej miejscowości ktoś podpalił trawy.
Starszy kapitan Mariusz Czapelski, oficer prasowy PSP Końskie, poinformował, że po przybyciu na miejsce zdarzenia zastępów OSP Niekłań oraz OSP Odrowąż stwierdzono pożar drewnianego budynku jednorodzinnego, który był w całości objęty ogniem dachu obiektu. Działania przybyłych zastępów OSP polegały na:
- zabezpieczeniu miejsca zdarzenia,
- podaniu dwóch prądów wody z zewnątrz w natarciu na palący się dach.
Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastępu JRG Końskie podano dodatkowy trzeci prąd wody w natarciu z drabiny.

Od sołtysa wsi ratownicy uzyskali informację, że budynek nie jest zamieszkały od dłuższego czasu, a jego właścicielem są Polskie Koleje Państwowe. Obiekt dokładnie przeszukano, wykluczając obecność osób. Dalsze działania ratowników polegały na rozbiórce nadpalonych elementów konstrukcyjnych oraz przelewaniu ich wodą. Następnie dogaszono wszelakie tlące się zarzewia ognia. Równolegle, podczas działań, stale monitorowano rozkład temperatur za pomocą kamery termowizyjnej, nie stwierdzając podwyższonych wartości.
Groźny pożar w Stąporkowie przy ulicy Spacerowej
Dziś, o godzinie 5:10 rano, w Stąporkowie (powiat konecki) doszło do groźnego pożaru dwóch budynków jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej przy ulicy Spacerowej. Informację o pożarze koneccy strażacy odebrali o godzinie 5:10 rano. Świadkowie informowali o dużym ogniu oraz rannych osobach.
Na miejsce jako pierwsi dotarli strażacy z JRG Końskie. Młodszy brygadier Mariusz Czapelski z koneckiej PSP wyjaśnił, że po rozpoznaniu ustalono, iż paliły się dwa budynki w zabudowie bliźniaczej: jeden był całkowicie objęty ogniem, a w drugim płonął dach i poddasze.
Z pierwszego budynku ewakuowano dwie osoby. Jedna z nich, 50-letni mężczyzna, po przebadaniu przez Zespół Ratownictwa Medycznego, została przewieziona do szpitala. Druga osoba po przebadaniu przez ratowników pozostała na miejscu. Mieszkańcy drugiego domu zdołali opuścić obiekt jeszcze przed przybyciem straży pożarnej i nie odnieśli żadnych obrażeń.

Na miejscu trwała intensywna akcja gaśnicza połączona z przeszukiwaniem pomieszczeń, aby upewnić się, że w budynkach nie znajdują się inne osoby. Z informacji przekazanych przez mieszkańców wynikało, że w jednym z budynków mogła znajdować się jeszcze jedna osoba. Po wstępnym przygaszeniu ognia strażacy przeszukali obiekt, na ile pozwalały warunki, jednak nikogo nie odnaleziono. Dopiero po pewnym czasie w pobliżu pożaru znaleziono 73-letniego mężczyznę. W działaniach uczestniczyło łącznie 10 zastępów straży pożarnej, a sytuacja pożarowa została opanowana.
tags: #gmina #staporkow #podpalenie