W piątek, 19 maja 2017 roku, po godzinie 20:00, doszło do bardzo groźnego pożaru w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów firmy „Empol” Sp. z o.o. w Gorlicach przy ul. Przemysłowej. Zdarzenie to na wiele godzin zaangażowało liczne siły straży pożarnej z kilku powiatów.
Geneza i rozwój pożaru
Ogień pojawił się początkowo w maszynie, po czym szybko przedostał się na śmieci magazynowane w hali sortowni. Pożar objął aż trzy nawy zakładu, w których składowane były odpady komunalne oraz paliwo alternatywne. Słup dymu i ognia był widoczny z odległości kilku kilometrów, a nad Gorlicami przez wiele godzin unosiły się czarne kłęby dymu, świadczące o skali zagrożenia. Pożar znajdował się w fazie rozwiniętej, a z uwagi na widoczną z daleka kolumnę dymu, już podczas dojazdu pierwszych jednostek zgłoszono potrzebę zadysponowania dodatkowego sprzętu, w tym drugiego podnośnika hydraulicznego i grupy operacyjnej.

Przebieg akcji gaśniczej
Przed przybyciem straży pożarnej pracownicy zakładu odłączyli dopływ prądu i ewakuowali się z obiektu - łącznie sześć osób. Młodszy brygadier Dariusz Surmacz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Gorlicach, poinformował, że w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Działania strażaków w pierwszej fazie polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i wykonaniu rozpoznania.
W akcji gaśniczej wzięło udział 30 zastępów straży pożarnej z pięciu powiatów, w sumie ponad 150 strażaków. Na miejsce ściągnięto posiłki z regionu, w tym strażaków z Nowego Sącza wraz z wielką cysterną z 20 tysięcy litrów wody oraz strażaków z Tarnowa. Z sąsiednich powiatów (Nowy Sącz, Tarnów, Jasło) zadysponowano kolejne jednostki, w tym kontener ze środkiem pianotwórczym, cysterny z wodą, podnośnik hydrauliczny i samochód z aparatami ochrony dróg oddechowych.
Zamiarem taktycznym strażaków było wykonanie natarcia na palące się składowane materiały (paliwo alternatywne i śmieci) oraz obrona zagrożonych obiektów, w tym sąsiadującej firmy „Górstal” produkującej płyty warstwowe. W związku z zagrożeniem dla ratowników, powodowanym przez spadające elementy doświetlenia hali (szkło z pękających szyb ze świetlików), zaszła potrzeba ich wycofania do stanowisk zlokalizowanych przed bramami wjazdowymi na teren hali. Kierujący Działaniem Ratowniczym podjął decyzję o wprowadzeniu trzech prądów wody w natarciu z dachu budynku do wnętrza obiektu przez świetliki znajdujące się w dachu na palące się śmieci i paliwo alternatywne.
Pozycjonowanie urządzeń powietrznych
Ze względu na duże zapotrzebowanie na wodę do celów przeciwpożarowych oraz spadek ciśnienia spowodowany równoczesnym poborem wody z kilku hydrantów, na miejsce zadysponowano cysterny, a na prośbę Kierującego Działaniem Ratowniczym zwiększono ciśnienie w miejskiej sieci. Podjęto także działania dotyczące budowy linii zasilających z rzeki Ropy z odległości około 500 metrów.
Po przybyciu wszystkich wezwanych sił i środków przystąpiono do natarcia głównego, w wyniku którego znacznie zmniejszyła się intensywność spalania. Niemniej jednak, nadal istniały zarzewia zlokalizowane w głębi składowiska, o czym świadczył wydobywający się gęsty dym. Strażacy prognozowali, że akcja gaśnicza potrwa w sumie kilkanaście godzin, a nawet do sobotniego przedpołudnia. Jedynym sposobem na całkowite ugaszenie pożaru było wywożenie składowanego paliwa alternatywnego oraz jego przelewanie wodą (chłodzenie).
Działania po pożarze i sztab kryzysowy
W związku z zaistniałą sytuacją na miejscu powołano sztab kryzysowy. W jego skład weszli właściciele zakładu „Empol” i „Górstal”, Burmistrz Miasta Gorlice wraz z zastępcą, Prezes MPGK wraz z osobą odpowiedzialną za sieć wodno-kanalizacyjną, Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, a także funkcjonariusze Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej i Komendy Powiatowej Policji. O aktualnej sytuacji powiadomiono również odpowiednie służby.

Zarząd Spółki P.U.K. wydał oświadczenie w sprawie pożaru, potwierdzając, że dzięki szybkiej akcji ratowniczej sytuacja została opanowana. Spółka zapewniła, że w wyniku wydarzenia nikt z pracowników nie ucierpiał, a zdolność funkcjonowania zakładu nie została zaburzona. Zniszczeniu uległy młyn i kabina sortownicza bezpośrednio sąsiadująca z młynem oraz nieznaczny fragment dachu. Pożar nie rozprzestrzenił się na pozostałe części zakładu i inne urządzenia służące do przetwarzania odpadów. Mienie, które uległo zniszczeniu, jak i cały majątek firmy, jest objęte pełnym ubezpieczeniem. Realizacja bieżącego wywozu odpadów z terenu Miasta Gorlice, jak i jego okolic, nie jest w żaden sposób zagrożona.
Dnia 22 maja 2017 roku Burmistrz Miasta Gorlice Rafał Kukla wystąpił z wnioskiem do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie o przesłanie raportu z kontroli dotyczącego oddziaływania pożaru na środowisko.