Pożary w Gminie Poniec: Przegląd Incydentów Ratowniczych

Gmina Poniec i jej okolice regularnie stają się miejscem interwencji straży pożarnej w związku z różnorodnymi zdarzeniami ogniowymi. Poniższy przegląd przedstawia wybrane incydenty, które miały miejsce w ostatnim czasie, wraz z detalami dotyczącymi ich przebiegu, zaangażowanych służb oraz poniesionych strat.

Pożar pryzmy obornika w Rokosowie

W niedzielne przedpołudnie w miejscowości Rokosowo, w gminie Poniec, doszło do pożaru pryzmy obornika. Dym i płomienie zaniepokoiły mieszkańców. Ogień wybuchł zaledwie kilka metrów od zabudowań gospodarczych, ale na szczęście sytuacja została szybko opanowana. Zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 9:42. Na miejsce zdarzenia zadysponowano dwa zastępy: jeden z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gostyniu oraz jeden z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pudliszkach.

Druhowie z Pudliszek jako pierwsi dotarli na miejsce, rozwinęli jedną linię gaśniczą i rozpoczęli akcję. Chwilę później dojechał zastęp z JRG Gostyń, uruchamiając kolejną linię. Łącznie podano dwa prądy wody, a pryzmę dodatkowo rozgarnięto za pomocą ciężkiego sprzętu - relacjonuje st. ogn. Dawid Nowacki, dyżurny operacyjny KP PSP w Gostyniu. Płonąca pryzma miała około 20 metrów kwadratowych powierzchni i znajdowała się około 10 metrów od pobliskich zabudowań gospodarczych. Działania gaśnicze trwały około 40 minut. Przyczyna pożaru nie jest na razie znana.

Thematic photo of a fire engine suppressing a pile of manure

Pożar świetlicy wiejskiej w Bączylesie (marzec 2026)

W środę, 4 marca 2026 roku, przed godziną 6:00, dyżurny KP PSP w Gostyniu odebrał zgłoszenie od mieszkańca Bączylasu o pożarze. Z początkowych informacji wynikało, że płonie budynek mieszkalny. Do akcji zadysponowano cztery zastępy - dwa z JRG Gostyń oraz po jednym z OSP Pudliszki i OSP Poniec.

Po dojeździe strażaków na miejsce okazało się, że pożarem objęta jest część remontowanego dachu w budynku szeregowym, w którym znajdowały się lokale mieszkalne oraz świetlica wiejska. Ogień zajął część naprawianej więźby dachowej nad świetlicą wiejską, którą gmina Poniec wynajmuje od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Dach był wymieniany na całym obiekcie, a w miejscu pożaru konstrukcja nie była jeszcze ostatecznie przykryta. Alarm wszczął jeden z mieszkających po sąsiedzku mężczyzn.

Pożar w dużej mierze został opanowany jeszcze przed przyjazdem straży. Działania zastępów polegały głównie na dogaszeniu zarzewi ognia. Strażacy podali jeden prąd wody, a następnie, przy użyciu sprzętu burzącego oraz piły mechanicznej, wycięli nadpalone fragmenty drewna. Nie było konieczności ewakuacji mieszkańców. Zniszczona została część konstrukcji dachu na powierzchni około 5 m², wraz z paroizolacją. Straty oszacowano wstępnie na około 8 000 złotych. Okoliczności wybuchu pożaru oraz jego przyczynę ustala policja, która już rozpoczęła czynności w tej sprawie. Mieszkańcy budynku opuścili go samodzielnie jeszcze przed przyjazdem służb, nikt nie ucierpiał.

Nowe informacje. Świadek opisał ostatnie sekundy przed wypadkiem posła Litewki

Pożar w bloku mieszkalnym w Poniecu (wrzesień 2025)

W nocy z poniedziałku na wtorek, 9/10 września 2025 roku, doszło do groźnego pożaru w jednym z bloków mieszkalnych w Poniecu, który zagroził mieszkańcom. W wyniku pojawienia się ognia w jednym z mieszkań w budynku wielorodzinnym, ewakuowano wszystkich mieszkańców, łącznie osiem osób. Do szpitala trafiła 81-letnia kobieta, w której mieszkaniu wybuchł pożar.

W mieszkaniu oraz na klatce schodowej panowało duże zadymienie. Strażacy podali jeden prąd wody w celu ugaszenia elementów wyposażenia kuchni. Starsza kobieta zachowała zimną krew i zadzwoniła po pomoc. Strażacy udzielili 81-latce kwalifikowanej pierwszej pomocy, polegającej na wsparciu psychicznym oraz kontroli parametrów życiowych. Następnie, po przybyciu zespołu ratownictwa medycznego, została przekazana w ręce ratowników medycznych. Decyzją lekarzy mieszkanka spalonego mieszkania trafiła na dalsze badania do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie. Straty materialne są znaczne.

Pożar w restauracji „Kryształowa” w Poniecu

W Poniecu, po godzinie 22:00, miał miejsce pożar w restauracji „Kryształowa”. Prawdopodobną jego przyczyną było zwarcie jednego z urządzeń kuchennych. Służby otrzymały powiadomienie o wybuchu pożaru około 22:00 w środę. Po przyjeździe na miejsce budynek był cały zadymiony, a strażacy przystąpili do gaszenia. Oficer prasowy KP PSP Gostyń, Marcin Nyczka, zrelacjonował, że strażacy weszli w aparatach ochrony dróg oddechowych, ugasili ogień, a następnie usunęli dym z obiektu. W akcji brały udział trzy zastępy JRG Gostyń, dwa zastępy OSP Poniec i OSP Szurkowo. Akcja gaśnicza trwała trzy godziny, po czym oszacowano straty z okopconego budynku.

Photo of a commercial kitchen after a fire

Pożar domu jednorodzinnego w Poniecu (poddasze)

Cztery zastępy straży pożarnej gasiły pożar, który wybuchł wieczorem w domu jednorodzinnym w Poniecu. Ogień pojawił się na poddaszu. Na szczęście mieszkańcy w porę dostrzegli zagrożenie i wezwali pomoc. Niestety, dom na ten moment nie nadaje się do zamieszkania.

Ogień na poddaszu budynku jednorodzinnego zauważyli jego mieszkańcy, kilka minut przed godziną 21:00. W domu przebywały dwie osoby dorosłe. Jedna z nich, mężczyzna, relacjonuje: „Siedziałem w domu, w pewnym momencie wyszedłem na papierosa... Poszedłem do góry i zobaczyłem w jednym z pomieszczeń ogień. Z nerwów nie potrafiłem wybrać 112. Kolega mi pomógł.”

Pierwsi na miejscu zdarzenia przybyli ochotnicy z OSP Poniec, którzy ewakuowali starszą kobietę. W tym czasie mężczyzna - wnuk kobiety - był już na zewnątrz. Strażacy odłączyli też gaz oraz prąd w całym obiekcie i podjęli działania gaśnicze. W pomieszczeniu magazynowym o powierzchni około 40 metrów kwadratowych, gdzie pojawił się ogień, przechowywane były ubrania, pudełka kartonowe, farby, lakiery, sprzęty RTV i różne drobne rzeczy. Temperatura była dość duża, ponieważ wszystko tliło się. Okna były pozamykane, dlatego strażacy musieli do nich dotrzeć i otworzyć, gdyż nie było widoczności. Po ugaszeniu ognia, cały budynek oddymiono. Przyczyny i okoliczności pożaru będzie ustalać policja. Na miejscu przyjechał również zespół ratownictwa medycznego, ponieważ pomocy potrzebował lokator, który zauważył ogień. Pomoc pogorzelcom zaoferował już burmistrz gminy Poniec, który również dotarł na miejsce zdarzenia.

Infografika przedstawiająca zagrożenia pożarowe na poddaszach

Pożar w piwnicy w Kopaniu (zwarcie instalacji elektrycznej)

Mieszkańcy miejscowości Kopanie (gmina Poniec) zapamiętają sobotni wieczór na długo, a wszystko z powodu pożaru w piwnicy. Ogień udało się opanować jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej, jednak silne zadymienie objęło również część mieszkalną. Ewakuowano całą rodzinę, w tym dzieci.

Sytuacja miała miejsce po godzinie 21:00 w piwnicy budynku, gdzie właściciel przechowywał m.in. elektronikę i doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. W efekcie nastąpiło zadymienie części mieszkalnej oraz samej piwnicy, a urządzenia elektryczne zgromadzone w tym pomieszczeniu spaliły się - relacjonuje asp. sztab. Wojciech Idkowiak, dowódca zmiany KP PSP w Gostyniu.

Domownicy zareagowali szybko. Jeszcze przed przyjazdem strażaków z budynku wyprowadzono dwójkę dzieci, które trafiły pod opiekę bliskich, a także starszą kobietę, którą odprowadzono do sąsiadów. Ewakuowało się również małżeństwo mieszkające w domu. Małżeństwo wstępnie miało ulec podtruciu dymem, dlatego policja wezwała Zespół Ratownictwa Medycznego. Po przyjeździe ratownicy medyczni zdecydowali jednak, że nie ma potrzeby transportu do szpitala. Krótko mówiąc, wszystko skończyło się dobrze - podkreśla asp. sztab. Idkowiak.

Na miejsce zadysponowano dwa zastępy z Komendy Powiatowej PSP w Gostyniu oraz jednostki OSP z Goli i Ponieca. Po rozpoznaniu sytuacji okazało się, że część sił nie będzie potrzebna, ponieważ ogień został ugaszony przed przybyciem strażaków przez właściciela. Działania strażaków skupiły się przede wszystkim na oddymianiu budynku, sprawdzeniu pomieszczeń pod kątem obecności tlenku węgla i innych gazów toksycznych oraz zaopiekowaniu się mieszkańcami do czasu przybycia ZRM. Na szczęście urządzenia pomiarowe nie wykazały niebezpiecznych stężeń. Straty oszacowano wstępnie na około 15 000 złotych.

Thematic photo of firefighters ventilating a smoky building

tags: #gostyn #24 #poniec #wiadomosci #pozar #w