W ostatnich latach miejscowości Gostyń i Gaworzyce były świadkami kilku poważnych zdarzeń pożarowych, które wymagały zmasowanej interwencji służb ratunkowych. Poniżej przedstawiono szczegółowe informacje dotyczące tych incydentów.
Pożar Domu Jednorodzinnego w Gostyniu (Luty 2026)
Dnia 18 lutego 2026 roku, tuż po godzinie 15:00, dyżurny straży pożarnej w Gostyniu przyjął zgłoszenie o pożarze w domu jednorodzinnym przy ul. Górnej. Z okna górnej kondygnacji budynku wydobywał się gęsty dym.
Przebieg Akcji Gaśniczej
Zgłoszenie wskazywało na silne zadymienie, a dym wydobywał się z połaci dachowej oraz okien. Gęsty dym, jak przekazała straż pożarna, pojawił się między górną kondygnacją a poddaszem, a następnie zaczął wydostawać się z okien oraz z różnych części połaci dachowej.
W chwili pojawienia się ognia w domu znajdowały się co najmniej dwie osoby, które zdążyły opuścić budynek przed przybyciem zastępów JRG Gostyń. Jedna z nich potrzebowała pomocy medycznej, skarżąc się na bóle w klatce piersiowej, dlatego wezwano zespół ratownictwa medycznego.
Do akcji gaszenia pożaru zadysponowano 4 zastępy JRG Gostyń oraz zastępy z najbliższych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Po dojeździe na miejsce, potwierdzono informację przekazaną w zgłoszeniu, stwierdzając duże zadymienie. W sumie w gaszeniu pożaru brało udział 10 zastępów, w tym jeden z leszczyńskiej straży pożarnej. Kierownikiem działań ratowniczych był zastępca komendanta powiatowego PSP w Gostyniu, st. kpt. Marcin Nyczka.
Strażacy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych. Konieczne było użycie sprzętu rozbiórkowego, drabiny mechanicznej z koszem oraz drona. Po ugaszeniu głównego zarzewia ognia, strażacy przystąpili do prac rozbiórkowych stropu, poddasza i dachu. Działania na pogorzelisku trwały blisko pięć godzin.

Użycie Drona z Termowizją
Podczas tej akcji po raz pierwszy wykorzystano drona będącego na wyposażeniu gostyńskiej jednostki. Sprzęt z termowizją pozwolił kontrolować sytuację z góry i oceniać, gdzie temperatura jest najwyższa. Dzięki temu strażacy wiedzieli, gdzie podjąć priorytetowe działania, co przełożyło się na skuteczniejsze dogaszanie i rozbiórkę nadpalonych elementów.
Skala Zniszczeń i Pomoc dla Poszkodowanych
Straty według wstępnych szacunków sięgają setek tysięcy złotych. Dom przy ul. Górnej w Gostyniu jest tak zniszczony, że nie nadaje się do zamieszkania. Strop jest niestabilny, wnętrza zadymione i okopcone, a część konstrukcji musiała zostać rozebrana podczas działań gaśniczych. Wszystkie straty dotyczyły zarówno budynku, jak i jego wyposażenia. W najlepszym stanie miała pozostać piwnica, skąd udało się wynieść to, co nadawało się do uratowania. Strop jest niestabilny, wszystko jest zadymione i czarne, co sprawia, że budynek jest niebezpieczny.
W chwili pożaru właścicieli domu nie było na miejscu, przebywali na krótkim wyjeździe. Budynkiem opiekowała się rodzina, która po przyjeździe zauważyła zdarzenie. Właściciele wrócili na miejsce wieczorem, około godziny 20:00, czyli pod koniec działań służb.
Straż zabezpieczyła budynek doraźnie, osłaniając dach plandeką na wypadek opadów. W działania włączyło się również zarządzanie kryzysowe gminy Gostyń, które dostarczyło plandekę oraz ciepłe napoje dla strażaków. Zastępca burmistrza Gostynia, Grzegorz Skorupski, złożył propozycję wsparcia poszkodowanym, w tym zapewnienia noclegu i doraźnej pomocy.

Prawdopodobne Przyczyny Pożaru
Zastępca komendanta, st. kpt. Marcin Nyczka, zaznaczył, że pożar najprawdopodobniej miał związek z instalacją kominową. Przyjęta hipoteza mówi o nieszczelności przewodu kominowego po rozpaleniu w kominku. W grę wchodzi również możliwość zapalenia się sadzy w kominie albo przedostania się iskry poza przewód. To spowodowało zapalenie się drewnianych desek czy częściowo też wełny. Ponieważ strop był drewniany, ogień przeszedł przez strop, co spowodowało największe zagrożenie. Na etapie akcji było jeszcze zbyt wcześnie, aby określać ostateczną przyczynę.
Pożar Domu w Gostyniu koło Polkowic (Listopad 2017)
Dnia 27 listopada 2017 roku, około godziny 21:20, Stanowisko Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach odebrało zgłoszenie o pożarze domu w miejscowości Gostyń. W płomieniach znajdował się cały budynek, a języki ognia momentami sięgały około 20 metrów. Kierujący Działaniem Ratowniczym niezwłocznie poprosił o zadysponowanie większych sił i środków. Z informacji przekazanych przez świadków wynikało, że w domu mogli znajdować się jego mieszkańcy.
Budynek był duży i składał się w literę "L", dlatego strażacy gasili go z trzech stron. W sumie rozwinięto około 15 linii gaśniczych. Jeden prąd wody podawano z autodrabiny, pozostałe z ziemi. Gdy pożar częściowo opanowano na parterze, strażacy mogli podstawić pod budynek kilka drabin, z których dostali się na niższą partię dachu i z tamtąd również prowadzili działania gaśnicze. Około godziny 23:00 na miejsce pożaru przybył Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach. W trakcie akcji gaśniczej jeden ze szczytów budynku zaczął się walić - kilka płonących cegieł spadło obok wozu gaśniczego - konieczna była ewakuacja tego pojazdu z tej strefy. Po przeszukaniu budynku okazało się, że na szczęście w momencie wybuchu pożaru w domu nie przebywał żaden z lokatorów. Przyczynę wybuchu pożaru ustali biegły z zakresu pożarnictwa.

Incydenty Pożarowe w Gaworzycach
Pożar Budynku Gospodarczego (Niedziela)
Weekend w Gaworzycach zakończył się pożarem budynku gospodarczego, do którego doszło w niedzielę w godzinach przedpołudniowych. Na miejscu działały zastępy z JRG Polkowice oraz OSP Gaworzyce, a także patrol Policji Polkowice. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było zwarcie w instalacji elektrycznej, co potwierdził mł. kpt. Adrian Ziemiański, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Polkowicach. Akcją kierował ogn. Piotr Pabisiak. Dzięki szybkiej interwencji pożar został opanowany, co zapobiegło jego rozprzestrzenianiu się.

Pożar Altany Ogrodowej (Nad ranem)
Do groźnego pożaru doszło również nad ranem w Gaworzycach, gdzie na jednej z posesji przy ul. Głównej zapaliła się drewniana altana ogrodowa, zlokalizowana tuż obok budynku mieszkalnego. Ze względu na realne zagrożenie rozprzestrzenienia się ognia, na miejsce skierowano aż pięć zastępów straży pożarnej. Zgłoszenie wpłynęło do służb około godziny 4:00. Sytuacja była dynamiczna i wymagała szybkiej reakcji, ponieważ ogień obejmował całą altankę i istniało ryzyko przeniesienia się na dom.
Do akcji zadysponowano dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej z Gaworzyc oraz trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Polkowicach. Strażacy skoncentrowali się na ugaszeniu płonącej konstrukcji oraz obronie budynku mieszkalnego. Drewniana altana spłonęła całkowicie, jednak dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji gaśniczej udało się zapobiec większym stratom. Ogień nie przedostał się na dom, a mieszkańcy nie odnieśli obrażeń.
