Grecja mierzy się z najtrudniejszym momentem tegorocznego sezonu pożarów lasów. W ciągu zaledwie jednej doby odnotowano dziesiątki nowych ognisk, co potwierdził stacji Al Jazeera wysoki rangą przedstawiciel straży pożarnej. Akcję gaśniczą znacząco utrudniają ekstremalne warunki pogodowe: silne wiatry, utrzymująca się od wielu tygodni susza oraz fala intensywnych upałów. Sytuacja zmusiła władze do przeprowadzenia masowych ewakuacji na lądzie i wyspach oraz organizowania dramatycznych akcji ratunkowych, często w trudnym, górzystym terenie. Jednym z miejsc dotkniętych żywiołem stało się międzynarodowe lotnisko w Araxos, którego pożar spowodował jego zamknięcie i liczne utrudnienia.

Pożar na lotnisku Araxos: Przyczyny i konsekwencje
Bezpośrednie zniszczenia i zamknięcie portu
Międzynarodowy port lotniczy w Araxos, położony w pobliżu miasta Petra w Grecji, został w środę dotknięty pożarem. Ogień zniszczył instalacje klimatyzacyjne, kanały powietrzne, podwieszane sufity oraz inne części budynku, które wymagają natychmiastowej renowacji, jak poinformował lokalny portal enikos.gr. Z tego powodu lotnisko musiało zostać zamknięte, a loty są obsługiwane przez pobliskie porty lotnicze. Okoliczności, które miały doprowadzić do tej niebezpiecznej sytuacji, nie są jeszcze znane.
Perspektywy wznowienia działalności
Dyrektor lotniska Araxos, George Gouvitsas, podkreślił, że port lotniczy pozostanie zamknięty przynajmniej do końca przyszłego tygodnia, ponieważ naprawa wszystkich szkód wymaga czasu. Do ukończenia remontu loty będą obsługiwane przez okoliczne porty lotnicze. Dyrektor zapewnił również, że pasażerowie otrzymają informacje o zmianach w lotach od linii lotniczych. Doniesienia o pożarze potwierdził jeden z czytelników, który przebywając na wakacjach w Grecji, otrzymał informację od rezydenta o zamknięciu lotniska.

Grecja w obliczu kryzysu pożarowego
Ekstremalne warunki pogodowe i rozprzestrzenianie się ognia
Na greckim lądzie i wyspach Morza Jońskiego trwa pełna napięcia walka z ogniem, którego skala zmusza tysiące osób do opuszczenia domów i porzucenia dorobku życia. Wysokie temperatury, połączone z silnym wiatrem, tworzą warunki sprzyjające szybkiemu rozprzestrzenianiu się pożarów, a jednocześnie utrudniają działania gaśnicze. Fala upałów zwiększyła również zapotrzebowanie na energię elektryczną, gdyż mieszkańcy masowo korzystają z klimatyzacji, co dodatkowo obciąża infrastrukturę. Według greckich meteorologów, pojawienie się pożarów już w pierwszej połowie czerwca jest związane z wcześniejszym nadejściem gorącego i suchego powietrza oraz silnych wiatrów. Straż pożarna ostrzega, że z powodu silnego wiatru i wysokich temperatur, zagrożenie pojawiania się kolejnych pożarów utrzyma się co najmniej do niedzieli.
- Jak to wygląda? To wygląda jak dzień Sądu Ostatecznego - relacjonował wolontariusz straży pożarnej Jorgos Karawanis, opisując bezsilność wobec żywiołu, który w kilka godzin potrafi zmienić krajobraz w pogorzelisko.
Skala działań gaśniczych i międzynarodowe wsparcie
Do gaszenia pożarów ruszyło 190 strażaków, do których dołączyło kolejnych 170. Mają oni do dyspozycji 35 pojazdów strażackich, pięć helikopterów i dwa samoloty zrzucające wodę. Ich głównym celem jest niedopuszczenie ognia do miejsc, w których mieszkają ludzie, oraz do plantacji drzew mastyksowych. Skala zagrożenia sprawiła, że Grecja zwróciła się do państw Unii Europejskiej o wsparcie, wnioskując o cztery samoloty gaśnicze w ramach Mechanizmu Ochrony Ludności UE, które mają wesprzeć ponad 4800 strażaków.
Jak podkreślił Kostas Tsingas, szef stowarzyszenia oficerów straży pożarnej, tylko jednego dnia odnotowano w kraju 82 nowe pożary, co określił jako liczbę „wyjątkowo wysoką”. Rzecznik straży Vassilis Vathrakogiannis dodał, że już 13 strażaków doznało oparzeń i innych obrażeń.
Masowe ewakuacje i zagrożenie dla ludności
Władze zarządziły we wtorek wieczorem ewakuację greckiego miasta Kato Achaia, liczącego nieco ponad 8 tys. mieszkańców. Nakazem ewakuacji objęty został także lokalny ośrodek zdrowia, a zbiórki organizowano na Placu Demokracji, skąd autobusami transportowano ludzi w bezpieczne miejsca. Regionalny gubernator Nektarios Farmakis podkreślał, że "będzie to trudna noc". Opustoszałe ulice miast, na których pozostali jedynie nieliczni mieszkańcy obserwujący, jak ogień schodzi z gór ku zabudowaniom, stały się symbolicznym obrazem skali katastrofy. Mieszkańcy zakładają maski i samodzielnie starają się gasić miejscowe pożary, dostarczając wodę wiadrami.
Grecki rząd wydał setki milionów euro na odszkodowania dla gospodarstw domowych i rolników za szkody spowodowane przez ekstremalne warunki pogodowe i modernizację sprzętu przeciwpożarowego. W 2023 roku pożary lasów zmusiły około 19 tysięcy osób do ucieczki, w tym wielu turystów z Rodos, gdzie zmarło 20 osób.
Walka z ogniem na wyspach i lądzie
Pożary rozprzestrzeniają się na wielu wyspach i w regionach lądowych. Najpoważniejsze z nich, oprócz Kato Achai, pojawiły się także na wyspach Zakintos, Kefalonia oraz Chios. Tam również zarządzono ewakuacje.
Sytuacja na Chios: Zagrożenie dla "łez Chios"
Na wyspie Chios, gdzie produkowana jest cenna żywica nazywana "łzami Chios", pozyskiwana z pistacji kleistej (inaczej pistacji kleistych), ogień wybuchł w niedzielę w południe w centralnej części wyspy i szybko zyskał na sile. Szczególnie zagrożone jest miasto Vrontados, położone nad morzem. Obszary te, kluczowe dla lokalnej gospodarki, znajdują się obecnie na trasie ognia. Do walki z żywiołem skierowano ponad 140 strażaków, 70 strażników leśnych oraz 15 pojazdów gaśniczych. W poniedziałek rano na wyspę dotarło dodatkowe wsparcie - kilkudziesięciu strażaków i sześć samolotów gaśniczych. Mimo to, sytuację utrudniają silne wiatry, które przyspieszają rozprzestrzenianie się ognia, zmuszając dziesiątki mieszkańców do opuszczenia swoich domów. Władze zarządziły ewakuację aż 16 miejscowości.
Głównym celem służb jest niedopuszczenie ognia do plantacji drzew mastyksowych, z których pozyskuje się mastyks - żywicę o właściwościach leczniczych, wykorzystywaną również do produkcji tradycyjnego likieru mastika. Mieszkańcy prawie 20 wiosek i osiedli na obrzeżach Chios musieli opuścić swoje domy.
- Gdyby mnie tu nie było, mój dom by spłonął. Za pomocą wiadra i małego węża udało mi się ugasić pożar - relacjonuje Nikos Koronaios, mieszkaniec wyspy. - Mimo to moja szklarnia w połowie spłonęła - dodaje. W obliczu kryzysu gmina Chios wystosowała pilny apel o dostawy wody, żywności i środków medycznych dla strażaków i ochotników. Tymczasem osoby zmuszone do opuszczenia swoich domów znajdują schronienie w lokalnych obiektach noclegowych.

Pożary w rejonie Patras i Kato Achaia
Media podkreślają, że sytuacja jest szczególnie niebezpieczna na północy Peloponezu, w rejonie Patras - trzeciego co do wielkości miasta Grecji, liczącego około 200 tysięcy mieszkańców. Silny, suchy wiatr wypchnął tam płomienie z lasów i gajów oliwnych w kierunku terenów przemysłowych oraz gęsto zaludnionych przedmieść. Ogień przedostał się na teren cementowni, a unoszący się z niej ciemny dym był widoczny z dużej odległości, utrudniając widoczność i powodując zakłócenia w ruchu kolejowym. Rosnące zagrożenie skłoniło władze do przeprowadzenia we wtorek masowej ewakuacji 7,7 tysiąca osób z przedmieść miasta, w tym pacjentów szpitala dziecięcego. Następnego dnia wydano kolejne ostrzeżenia, nakazując mieszkańcom dwóch pobliskich wiosek opuszczenie domów, ponieważ wiatr nadal kierował płomienie w stronę zabudowań. W ciągu zaledwie dwóch dni w regionie Achaja spłonęło niemal 10 tysięcy hektarów terenów leśnych, rolniczych i zabudowanych. Ogień strawił całe wsie, dziesiątki domów i przedsiębiorstw oraz setki pojazdów, w tym ponad 500 samochodów stojących na placu celnym. W środę Patras spowiła gęsta zasłona dymu, temperatura sięgnęła 38°C, a silny, gorący wiatr utrudniał oddychanie. Wiele osób trafiło do szpitali z powodu problemów z układem oddechowym.

Inne regiony dotknięte żywiołem
Na wyspie Andros na Morzu Egejskim, ponad strażacy wspierani przez dwa samoloty i pięć śmigłowców gaśniczych walczą z pożarem. W związku z zagrożeniem mieszkańcy czterech miejscowości na wyspie zostali ewakuowani. Pożar nie dotarł jeszcze do popularnych kurortów turystycznych na wyspie. W sobotę strażakom udało się ugasić pożar lasu na Salaminie, położonej w Zatoce Sarońskiej na zachód od Aten. W ubiegłym tygodniu dziesiątki osób mieszkających niedaleko Aten zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów z powodu zagrożenia pożarami. Pożary dotarły także na Korfu i Eubeę. W czwartek rano ogień pojawił się w mieście Kifisia położonym w aglomeracji Wielkich Aten, na jej północnym krańcu, do czego przyczyniły się silne podmuchy wiatru. W piątek 55-letni mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku obrażeń odniesionych podczas pożaru w regionie Ilia na półwyspie Peloponez. W całym kraju - tylko w ostatnich 10 dniach - rannych z powodu udaru cieplnego zostało 74 strażaków.
Podejrzenia podpaleń i odpowiedzialność
Władze Grecji podejrzewają, że pożar na Chios mógł być wynikiem celowego działania. Ogień pojawił się w trzech różnych miejscach w ciągu zaledwie 90 minut, co zdaniem ekspertów wskazuje na możliwość podpalenia. - Nikt nie może bezkarnie narażać życia i mienia - oświadczył Yiannis Kefalogiannis, minister ds. kryzysu klimatycznego i ochrony ludności. Polityk zapowiedział surowe sankcje wobec osób odpowiedzialnych za wywołanie pożarów. Minister zwrócił również uwagę na rosnące zagrożenie pożarowe w Grecji. W ciągu ostatnich dwóch dni strażacy musieli zmierzyć się z aż 110 pożarami w całym kraju. Większość z nich udało się opanować dzięki szybkiej mobilizacji, jednak przypadki takie jak ten na Chios budzą niepokój. - Trzy równoległe ogniska pożaru w jednym miejscu to sytuacja, która wymaga szczegółowego wyjaśnienia - podkreślił Kefalogiannis. W sobotę 22 czerwca greckie służby aresztowały 13 osób, które mogły spowodować pożar na wyspie Hydra (w pobliżu Peloponezu). Zdaniem straży pożarnej, do pożaru doprowadziły "fajerwerki wystrzelone z łodzi".
Niezwykłe zdarzenia: Eksplozje w składzie amunicji
Niepokojące doniesienia napływają także z gminy Nea Anchialos na wschodnim wybrzeżu, gdzie pożar dotarł do składu amunicji przy bazie greckich sił powietrznych. Ogień wywołał kilka silnych eksplozji. Akcja gaśnicza jest bardzo trudna, ponieważ na terenie nadal mogą znajdować się ładunki wybuchowe. Portal Avia.Pro przekazał, że „według wojska sytuacja jest uważana za krytyczną, a władze spodziewają się najgorszego rozwoju wydarzeń”. Sama baza nie jest bezpośrednio zagrożona, jednak rozlokowane w niej myśliwce F-16 zostały ewakuowane ze względów bezpieczeństwa. Konieczna była także ewakuacja pracowników. Lokalne władze zaapelowały do właścicieli okolicznych stacji benzynowych o ich natychmiastowe zamknięcie. Agencja Reutera, powołując się na greckie władze, podała, że kilku mieszkańców Nea Anchialos odniosło obrażenia od rozpryskujących się szyb okiennych.
Musisz to zobaczyć !! Wybuch Składu Amunicji w Winnica na Ukrainie
Kontekst regionalny: Pożary pustoszą Południową Europę
Hiszpania, Portugalia i Albania
Od początku tygodnia pożary trawią kolejne regiony Europy Południowej, a fala upałów - z temperaturami sięgającymi 40°C - potęguje skalę zagrożenia. W Hiszpanii sytuacja jest szczególnie dramatyczna. W środę, dziesiątego dnia z rzędu ekstremalnych upałów, zginęli cywil oraz strażak-ochotnik. Dzień wcześniej temperatura osiągnęła 45°C, a państwowa agencja meteorologiczna ostrzegła, że niemal cały kraj znajduje się w strefie ekstremalnego lub bardzo wysokiego ryzyka pożarowego. Fala upałów, która potrwa co najmniej do poniedziałku, jest jedną z najdłuższych w historii kraju. Od początku roku w Hiszpanii doszło do 199 pożarów, które zniszczyły prawie 99 tysięcy hektarów ziemi - dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W kilku przypadkach istnieje podejrzenie podpaleń.
W sąsiedniej Portugalii 1800 strażaków walczyło z pięcioma dużymi pożarami. Jeden z nich, w miejscowości Trancoso na wschodzie kraju, został ponownie wzniecony po uderzeniu pioruna. Równie trudna sytuacja panuje w Albanii, gdzie w tym tygodniu wybuchły 24 pożary lasów. Minister obrony określił te dni jako „krytyczne”, a w kilku regionach mieszkańcy musieli opuścić swoje wioski. Również w Serbii w ciągu doby odnotowano 181 pożarów.
Włochy i ogólne zagrożenie klimatyczne
We Włoszech udało się ugasić pożar trwający pięć dni na stokach Wezuwiusza, jednak w 16 miastach nadal obowiązują alerty związane z ekstremalnymi upałami. We Florencji temperatura sięga 39°C, a upał zmusił papieża Leona XIII do przeniesienia cotygodniowej audiencji z placu Świętego Piotra do wnętrza Watykanu. We Francji i Włoszech obowiązują ostrzeżenia przed potężnymi upałami.
Według ekspertów z unijnego obserwatorium klimatu Copernicus, emisja dymu i gazów cieplarnianych z pożarów lasów na półkuli północnej jest tego lata jedną z najwyższych w historii.
Zalecenia dla turystów i długoterminowe prognozy
Ostrzeżenia MSZ i porady dla podróżujących
Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega turystów planujących podróże do Grecji, podkreślając wysokie zagrożenie pożarowe. Resort zaleca stosowanie się do zaleceń greckich służb, unikanie grillowania na świeżym powietrzu i niewyrzucanie niedopałków papierosów. Decyzja o ewentualnym odwołaniu wyjazdu leży w gestii organizatora wycieczki, a o tym, czy wyjechać, decyduje sam uczestnik. MSZ radzi osobom podróżującym w miejsca niebezpieczne, aby pamiętały o właściwym przygotowaniu do wyjazdu, pozostawiły szczegółowy plan podróży i dane kontaktowe zaufanym osobom lub instytucjom w Polsce (pracodawca, rodzina), zgłosiły wyjazd w systemie rejestracji podróży Odyseusz oraz utrzymywały stały, regularny kontakt z bliskimi w Polsce. W przypadku wyjazdu z biurem podróży, klienci mogą liczyć na pomoc przedstawicieli organizatora w razie nagłych zdarzeń, na przykład w zorganizowaniu wcześniejszego powrotu do kraju lub zmianie planu wycieczki. Warto pamiętać, aby w takiej sytuacji w pierwszej kolejności stosować się do wskazówek lokalnych służb.
Sytuacja na Krecie jest względnie stabilna - pożary występują w południowo-zachodniej części wyspy w regionie Lasiti, w okolicy miejscowości Jerapetra. Większość turystów korzystających z ofert biur podróży przebywa na północnym wybrzeżu, które pozostaje w pełni bezpieczne. Hotele w innych regionach wyspy funkcjonują bez zakłóceń, a lotniska w Heraklionie i Chanii działają normalnie.
Prognozy na sezon pożarowy
Wszyscy pamiętają jeszcze wydarzenia z 2023 roku, kiedy to pożary wybuchały w północnych regionach Grecji, zbierając śmiertelne żniwo. Już teraz możemy przypuszczać, że ten rok nie będzie spokojniejszy. Sezon pożarów w Grecji zazwyczaj rozpoczyna się wraz z początkiem maja, a tym razem rozpoczął się dwa tygodnie wcześniej. W turystycznym raju, chętnie odwiedzanym przez Polaków, panuje upał, a termometry wskazują nawet ponad 40 stopni Celsjusza. Do tego wieje silny wiatr. W takich warunkach istnieje wysokie ryzyko zaprószenia ognia. Z zapowiedzi ministra ds. kryzysu klimatycznego Wasilisa Kikiliasa wynika, że walka z pożarami nie ustanie do końca lata.