Hełmy Paradne Straży Pożarnej w Okresie PRL

W okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, zwłaszcza od lat 80., wyjątkową rolę w zachowaniu tradycji strażackich odegrał Edward Mróz z Trześniowa w gminie Haczów. Blisko 40 lat temu pan Edward Mróz zaczął wyrabiać ręcznie hełmy paradne dla ochotniczych straży pożarnych (OSP). Stworzył kilka tysięcy efektownych nakryć głów w różnych kolorach: czarnych, złotych, srebrnych i białych. Wiele z nich do dziś można podziwiać w jego domowym muzeum, będącym świadectwem kunsztu rzemieślnika artysty.

Początki Działalności Rzemieślniczej

Działalność Edwarda Mroza rozpoczęła się w niezwykłych okolicznościach. 15 grudnia 1981 roku został on dyscyplinarnie zwolniony z sanockiego Autosanu na mocy dekretu o stanie wojennym, za organizowanie strajku dzień wcześniej. Pan Mróz wspomina tamte czasy: „Dostałem dyscyplinarne zwolnienie, miałem wilczy bilet i nigdzie nie mogłem znaleźć pracy. Przez długi czas nie pracowałem, miałem tylko pszczoły i z tego mogłem wyżyć ja i moja rodzina”.

Przed zwolnieniem, w Autosanie pracował w dwuosobowej komórce, która wytwarzała reklamowe miniatury produkowanych w fabryce pojazdów dla oficjalnych delegacji i dygnitarzy. Nigdy by nie przypuszczał, że zdobyte tam doświadczenie trasera kiedyś mu się jeszcze przyda.

Edward Mróz podczas pracy nad hełmem paradnym

Inspiracje i Pierwsze Hełmy

Pierwsze hełmy Edward Mróz wykonał w 1983 roku dla strażaków w Trześniowie. Ci strażacy, wbrew ówczesnym władzom, chcieli ustawić tradycyjne wielkanocne straże przy grobie Chrystusa. Rzemieślnik stworzył je w blasze głęboko tłocznej, opierając się na dostarczonych przez strażaków starych wzorach, sięgających czasów zaborów i okresu międzywojennego. „Zacząłem bić młotkiem po ty, by zrobić czaszę hełmu. Już nie zliczę, ile razy wykonałem uderzeń młotkiem. Blacha popękała w kilku miejscach, ale skułem je. Nad pierwszym hełmem pracowałem około miesiąca” - opowiada Mróz.

Często na hełmach paradnych pojawiał się element podobny do orła, który w rzeczywistości był sokołem. W dawnym zaborze austriackim nie było bowiem mowy o umieszczeniu na hełmie polskiego orła w koronie. Pochodzenie symbolu sokoła jest związane z powstaniem ochotniczego ruchu straży ogniowych w Galicji w drugiej połowie XIX wieku, które zbiegło się z powstaniem Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. Na strażackim sokole, uchwyconym w ruchu, wytłoczone są dwie litery „SO”, symbolizujące „straż ogniową”.

Wzór historycznego hełmu strażackiego z motywem sokoła

Ewolucja Techniki i Wzornictwa

Po wykonaniu kilku hełmów dla ochotników z Trześniowa, Edwarda Mroza odwiedził komendant straży pożarnej w Rzeszowie Władysław Pelczar (w latach 80.), a później komendant straży wojewódzkiej (w latach 90.), którzy zachęcili go do dalszej pracy. Następnie odwiedził go prezes wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, Janusz Konieczny. Po tych wizytach, pan Edward miał coraz więcej zamówień od jednostek OSP, co zapoczątkowało jego wieloletnią artystyczną przygodę.

Inspiracji do produkcji hełmów Mróz szukał, oglądając różne wzory zgromadzone w muzeach pożarnictwa, m.in. w Przeworsku i Warszawie. Kupował także stare hełmy na targowiskach i poddawał je renowacji. Strażacy również przywozili mu do renowacji stare hełmy, które odziedziczyli po ojcach i dziadkach. Wszystkie one nawiązywały swymi kształtami do wzorów greckich, rzymskich i francuskich.

Materiały i Ozdoby

Praca nad hełmami wymagała dużo cierpliwości i zręczności. Na początku Edward Mróz klepał hełmy młotkiem w blasze na ołowiu, wykorzystując mosiądz i chrom. Ozdoby, takie jak szyszaki różnych kształtów (ostre i zaokrąglone), wizerunki sokoła umieszczane na czole, liście dębu i głowy lwa po bokach, albo strzałki i rozetki, wykonywał z chromu, mosiądzu lub brązu i lutował z osobna. Wszystkie te symbole miały podkreślać męstwo i siłę strażaków.

Z biegiem lat artysta z Trześniowa unowocześnił swoje techniki, zaczynając wykonywać strażackie nakrycia głowy z żywic epoksydowych. Do pracy przyuczył również syna Wojciecha i wnuki, zapewniając kontynuację rzemiosła.

Jak powstaje HEŁM STRAŻACKI?

Muzeum Edwarda Mroza i Rola Hełmów Paradnych

Edward Mróz dzieli swoją bogatą kolekcję hełmów na trzy części:

  • Pierwsza jest zgromadzona w suterenie domu w Trześniowie, która przez wiele lat pełniła rolę warsztatu.
  • Druga znajduje się w dużym pokoju, zamienionym w gabinet osobliwości.
  • Trzecia jest „ruchoma” - jeździ wraz z planszami po różnych miejscach w Polsce, udostępniając zbiory szerokiej publiczności.

Edward Mróz udostępnia swoje zbiory za darmo. Przez jego prywatne muzeum przewinęło się mnóstwo mniej czy bardziej prominentnych gości z całego kraju, o czym świadczą liczne wpisy w księdze pamiątkowej.

Hełmy paradne towarzyszą strażakom podczas różnego rodzaju uroczystości: kościelnych, państwowych i strażackich. Na przykład, główne uroczystości podkarpackich strażaków ochotników odbywają się w pierwszą niedzielę maja w Kalwarii Pacławskiej, przed obrazem tamtejszej Matki Boskiej, będącej patronką strażaków. Strażacy przyjeżdżają na nie z całymi rodzinami, dumnie prezentując swoje tradycyjne nakrycia głowy.

tags: #helm #strazacki #prl