Na poligonie wojskowym we wsi ’t Harde, położonej na skraju lasu Veluwe w prowincji Geldria - największej pod względem powierzchni prowincji w Holandii - wybuchł gigantyczny pożar. Jak poinformował krajowy koordynator ds. pożarów terenów naturalnych Edwin Kok z Holenderskiego Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego, jest to „wyjątkowo duży pożar”.

Przebieg zdarzeń i działania służb
Holenderskie ministerstwo obrony potwierdziło publicznemu nadawcy NOS, że ogień pojawił się podczas wcześniej zaplanowanych manewrów wojskowych. Zgodnie z harmonogramem, żołnierze mieli w tym dniu ćwiczyć strzelanie z karabinów standardowych i maszynowych, wykorzystywać armaty, a także operować materiałami wybuchowymi. Resort obrony przekazał, że nie ustalono jeszcze jednoznacznie, czy to właśnie te ćwiczenia bezpośrednio spowodowały zaprószenie ognia, jednak sprawa jest badana.
W akcji gaśniczej uczestniczą dwa śmigłowce transportowe sił powietrznych, których zadaniem jest zrzucanie ogromnych ilości wody na płonący obszar. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że gaszenie ognia jest utrudnione przez znajdujące się na poligonie pociski i inne materiały wybuchowe. Sekretarz obrony Holandii, Derk Boswijk, przekazał, że strażacy pracują dzień i noc, aby utrzymać ogień pod kontrolą.
Loty śmigłowców wojskowych w Lipowej
Alert dla mieszkańców i zagrożenie dymem
W związku z przemieszczającym się dymem, który jest widoczny z dużej odległości i wyczuwalny w znacznej części kraju (nawet w odległym Amsterdamie), wydano alert NL-Alert dla kilku regionów:
- Prowincja Flevoland
- Północna i wschodnia część Geldrii
- Obszar Gooi i Vechtstreek
Mieszkańcom zalecono zamknięcie okien i drzwi oraz wyłączenie systemów wentylacyjnych. Służby podkreślają, że choć nie ma informacji o osobach poszkodowanych, sytuacja pozostaje poważna ze względu na skalę żywiołu, który objął według różnych szacunków od 70 do 500 hektarów terenu.
Utrudnienia w transporcie
Pożar spowodował paraliż komunikacyjny w regionie. Z powodu drastycznie ograniczonej widoczności całkowicie zablokowano autostradę A28 na odcinku między ’t Harde a Wezep w obu kierunkach. Problemy odnotowano również w ruchu lotniczym - piloci musieli konsultować z kontrolą lotów, czy mogą bezpiecznie przelatywać nad warstwą dymu.
Sytuacja w innych regionach kraju
Incydent na poligonie w ’t Harde nie był jedynym wyzwaniem, z jakim zmierzyły się służby w tym czasie. Tego samego dnia odnotowano pożary w rejonie Tilburga w Brabancji Północnej oraz w miejscowości Helden w Limburgii. Lokalne władze wskazują, że szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia sprzyjają dotkliwa susza, niezwykle wysokie temperatury oraz silny wiatr.
W obliczu serii pożarów na terenach wojskowych (m.in. w pobliżu Assen, Oirschotse Heide oraz między Weert a Budel), Holandia po raz pierwszy w historii zwróciła się do Unii Europejskiej o pomoc zagraniczną. Około 30 wozów strażackich z Francji i Niemiec zostało skierowanych do wsparcia holenderskich jednostek w walce z żywiołem.