Aktualne wydarzenia: Pożar na terenie byłej Huty Kara
We wtorek, 23 lipca, mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego mogli zaobserwować na niebie gęsty, czarny dym. Przyczyną zdarzenia był pożar opon, do którego doszło na terenie byłej Huty Kara. Piotrkowianie zamieścili w Internecie zdjęcia, na których widać, jak dym rozprzestrzenia się nad miastem. Komentarze dotyczące zdarzenia nie pozostawiają złudzeń, sugerując, że takie pożary są "tradycją", "jak co roku" lub "coroczną utylizacją odpadów?", co wskazuje, że nie jest to pierwszy pożar w dawnej Hucie Kara. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a strażacy szybko ugasili pożar. Na miejscu swoje działania prowadzili mundurowi z JRG Piotrków, OSP Moszczenica i OSP Rękoraj. Przybyła na miejsce także policja.

Początki piotrkowskiego hutnictwa szkła: Huta „Anna” i Emil Haebler
W 1888 roku trzej przemysłowcy z Lubelszczyzny - Józef Schuldberg, Maurycy (Mowsze) Tuwim oraz Abram Weitzman - zakupili grunty w Piotrkowie Trybunalskim z zamiarem stworzenia fabryki produkującej szkło. Produkcja szkła, zwłaszcza szyb, była wówczas obiecującym interesem. Właściciele zakupili niezbędny sprzęt i 13 października 1889 roku po raz pierwszy rozpalili piec. Nowo utworzony zakład otrzymał nazwę Huta Szkła „Anna”, a wspólnicy oficjalnie występowali pod nazwą M. Tuwim i S-ka. Produkcja szkła dmuchanego i szkła prasowanego, a także cylindrów do lamp naftowych, była początkowo głównym profilem działalności. Po trzech latach działalności huta „Anna” została jednak zamknięta, prawdopodobnie z powodu niższych od zakładanych zysków lub wewnętrznych sporów między właścicielami. W 1893 roku tereny huty wydzierżawił Emil Haebler, przedsiębiorca pochodzący z Saksonii. Haebler zarządzał fabryką, a po nabraniu doświadczenia otworzył własny zakład, dosłownie obok huty byłych pracodawców.

Rozwój i fuzja: Huty „Kara” i „Hortensja”
W 1897 roku Emil Haebler zrezygnował z dzierżawy huty „Anna” i zbudował w Piotrkowie własną Hutę Szkła Okiennego „Kara”, którą nazwał imieniem jednej ze swych córek - Karoliny. Huta „Kara” specjalizowała się głównie w produkcji szkła taflowego, butelkowego oraz wszelkiego rodzaju gąsiorków, szklanek, kloszy i cylindrów. Emil Haebler wkrótce zaproponował Tuwimowi, Weitzmanowi i Schuldbergowi wykupienie „Anny”, stając się właścicielem większości udziałów i zmieniając nazwę huty na „Hortensja”, od imienia swojej drugiej córki. W 1907 roku Przemysłowo-Handlowe Towarzystwo Akcyjne Dawnych Przedsiębiorstw Emila Haeblera zakupiło obie huty - „Kara” i „Hortensja” - które stały się częścią Belgijskiego Towarzystwa Akcyjnego. W 1900 roku Emil Haebler wyjechał do Brukseli i tam założył spółkę akcyjną o nazwie Rosyjskie Przemysłowe i Handlowe Anonimowe Towarzystwo Dawnych Przedsiębiorstw Emila Haeblera, w skład której wchodziły obie huty szkła, tartak w Piotrkowie oraz przędzalnia w Łodzi.
Rozwijająca się prężnie huta sukcesywnie zwiększała wartość produkcji i zatrudnienie: w roku 1898 pracowało w niej około 100 robotników, a w 1905 roku - już 300. Praca przeciętnego pracownika w hutach Haeblerów charakteryzowała się długimi zmianami wynoszącymi 11-13 godzin, niskimi zarobkami w systemie akordowym, niemal całkowitym brakiem opieki socjalnej czy medycznej oraz dwuzmianowością. Nocą należało załadować, rozgrzać i stopić określoną porcję surowca, a zmiana dzienna odlewała konkretne przedmioty. Te ciężkie warunki były powodem wielu strajków. Prasa z początkiem XX wieku notorycznie donosiła o przestojach, akcjach protestacyjnych czy wytaczanych sprawach sądowych. Postulaty strajkujących zawsze były te same - podwyżki płac, skrócenie czasu pracy, polepszenie warunków socjalnych, zapewnienie opieki poszkodowanym w wypadkach. Jeden z najpoważniejszych strajków rozpoczął się 23 października 1905 roku i został brutalnie stłumiony, a strajkujący wtrąceni do piotrkowskiego aresztu.

Okres wojenny i międzywojenny (1914-1939)
Podczas I wojny światowej (1914-1918) produkcja szkła została wstrzymana z powodu braku surowca oraz odpowiednich warunków pracy. Haeblerowie żyli bezpiecznie i dostatnio na południu Austro-Węgier, a zakładem zarządzali menedżerowie: Jan Barta i Ignacy Cenek. Wojna wywołała poważny kryzys w branży hutniczej, co było trendem ogólnoeuropejskim, brakowało zbytu na przedmioty luksusowe. 15 grudnia 1914 roku do miasta weszły wojska austriackie, a „Hortensja” została zamknięta na czternaście miesięcy. Późniejsza działalność fabryki to zmiana toru na produkcję praktycznych przedmiotów: szkła oświetleniowego (kloszy do lamp naftowych) czy szkła aptecznego. Przestoje w produkcji wywołane były także zmianą granic, kiedy Piotrków znalazł się w Austro-Węgrzech, straciwszy niezwykle chłonny rynek rosyjski.

Po wojnie huta została uruchomiona w 1923 roku i była zarządzana przez synów Emila Haeblera, Achima i Armanda. W tym czasie została rozbudowana i w 1921 roku zatrudniała już około 500 pracowników. Odzyskanie niepodległości nie zmieniło nic w kwestii własności, formalnie właścicielem wciąż była spółka akcyjna z Belgii. „Hortensja” w dwudziestoleciu międzywojennym rozwijała się, instalowano nowe, wydajniejsze piece i wanny. Na początku lat 30. w hutach pracowało około 20 procent czynnych zawodowo mieszkańców Piotrkowa i okolic, zaś w przededniu II wojny światowej „Hortensja” stała się największym zakładem produkcyjnym Piotrkowa oraz jednym z większych w Polsce.
5 września 1939 roku wkroczyli do Piotrkowa Niemcy. Wskutek bombardowania miasta ucierpiało kilka budynków zakładu, niemal natychmiast wprowadzono zmiany administracyjne. „Hortensja” została wpisana do niemieckiego rejestru handlowego w Łodzi, a 4 kwietnia 1942 roku zgermanizowano nazwę spółki na Industrie und Handelsgesellschaft dem vormaligen Unternehmungen Emil Haebler Aktiengesellschaft. Podczas wojny „Hortensja” nie rozwijała się technologicznie, aż do wyzwolenia używano przedwojennego parku maszynowego. Piotrków został wyzwolony przez wojska radzieckie w nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku.
Huta Szkła Gospodarczego „Hortensja” w okresie PRL (1945-1989)
Od czasów powojennych zupełnie znika temat własności Haeblerów. Tuż po II wojnie światowej „Hortensja” została szczęśliwie wytypowana jako przedsiębiorstwo o poważnym znaczeniu, a dzięki temu włączona do dwóch programów: tzw. planu trzyletniego (1947-1949) i zapewne bardziej znanego planu sześcioletniego (1950-1955). Produkcja w omawianym okresie wzrosła dwukrotnie. W efekcie planu sześcioletniego modernizacji uległy nie tylko urządzenia związane bezpośrednio z topieniem i modelowaniem szkła, ale także całe zaplecze techniczne. Huta została upaństwowiona i działała pod nazwą Huta Szkła Gospodarczego „Hortensja” (HSG „Hortensja”). W czasach PRL huta zostaje całkowicie przebudowana, unowocześniona i zautomatyzowana, a ilość pracowników w latach 70. przekracza 2 tysiące. Nowe inwestycje w hucie pozwoliły na zwiększenie ilości oferowanych produktów o szkła: barwione, warstwowe, matowione.

Analizując działalność huty między 1945 a 1989 rokiem, trzeba oddać sprawiedliwość systemowi socjalistycznemu, podnoszącemu temat humanizacji pracy. Jeszcze po II wojnie światowej poziom wykształcenia pracowników był wręcz tragiczny, stopień analfabetyzmu wysoki i tylko część załogi posiadała pełne wykształcenie podstawowe. Obok szkolnictwa na poziomie podstawowym i średnim utworzono w powojennej Polsce szkoły wyższe artystyczne. Dla polskiego hutnictwa najistotniejsze znaczenie miała Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Na tamtejszym Wydziale Ceramiki i Szkła, pod kierunkiem prof. Stanisława Dawskiego, kształciło się wielu przyszłych wybitnych projektantów. Spośród nich część związało się na lata z „Hortensją”. Do nich należą: Wiesław Sawczuk, Barbara Urbańska-Miszczyk, Janusz Kazanecki, Stanisław Kowalczyk, Andrzej Tkaczyk.

Zatrudnienie w „Hortensji” na etatach artystycznych związane było z nowelizacjami prawnymi po II wojnie światowej. Jeszcze w 1945 roku utworzony został przy Ministerstwie Kultury i Sztuki Wydział Planowania. Dwa lata później urząd przekształcono w Biuro Nadzoru Estetyki Produkcji. Na początku 1952 roku weszło rozporządzenie ministra przemysłu lekkiego W sprawie utworzenia komórek wzorujących w niektórych przedsiębiorstwach przemysłu lekkiego. Rozwiązania prawne zmuszające zakłady do zatrudniania artystów plastyków doprowadziły do rozwinięcia wachlarza produkowanych wzorów, wprowadzania choćby namiastki sztuki przy produkcji przedmiotów użytkowych. Reformy w polskim hutnictwie to nie tylko poszerzenie asortymentu produkowanego szkła.
Techniki i produkty artystyczne
HSG „Hortensja” wyróżniała się produkcją wyrobów ze szkła dmuchanego i szkła prasowanego. W latach 70. prym wiodły formy stylizowane na antyczne, w pięknych złotobrązowych i złotozielonych odcieniach, często z zastosowaniem iryzacji (poddanie szkła działaniom gorących par soli metali), co nadawało mu metaliczny połysk. Huta była znana również z unikatowej techniki MIMOZA, stworzonej w latach 70. przez Stanisława Kowalczyka i Janusza Kazaneckiego. Polegała ona na pokryciu szkła tlenkami metali i była wykorzystywana do produkcji szkła eksportowego, głównie do Danii.
Rok 1980 i fala strajków dotknęła także „Hortensji”. Strajki zakończyły się porozumieniem w Gdańsku i utworzeniem Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych „Solidarność”. Następne lata to czas marginalizacji NSZZ „Solidarność” bez działań protestacyjnych.
Upadek i likwidacja Huty „Hortensja” (Lata 90. XX w. - 2004)
Na początku lat 90. XX wieku, po przemianach ustrojowych, Huta „Hortensja” zaczęła mieć pierwsze problemy finansowe, które spowodowane były wzrostem cen gazu oraz mniejszym zainteresowaniem wyrobami rodzimymi. Za otwarciem rynków zbytu poszła silna reklama, a Polacy uwierzyli, że nietłukące się szklanki są modniejsze i gustowniejsze. Zmieniała się moda, wyroby szklane, tzw. kryształy, przestały być atrakcyjne. „Hortensja” nie była przygotowana do konkurowania z silnymi podmiotami z Europy Zachodniej. Oficjalna data likwidacji huty to 2004 rok. Byli pracownicy zakładu wspominają „Hortensję” z pewną nostalgią za nieistniejącym miejscem i dumą z pracy w tak ciekawej placówce.

Dziedzictwo i obecny stan terenu: Huta „Hortensja” po zamknięciu
Tereny nieczynnej Huty Szkła Gospodarczego „Hortensja” stały się niestety miejscem tragicznych wydarzeń. We wtorkowy wieczór, 1 lipca, około godziny 20, na terenie pustostanu po byłej Hucie „Hortensja” przy ul. Hutniczej w Piotrkowie Trybunalskim znaleziono ciało zaginionej 32-letniej Anny O. Zwłoki odnaleziono w niewielkim pomieszczeniu technicznym przy szybie windy. Pomieszczenie miało być, jak donosił wówczas epiotrkow.pl, zakrwawione. Na miejscu przez kilka godzin pracowali śledczy. Piotrkowska prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci 32-latki. Jak przekazywała wówczas prok. Dorota Mrówczyńska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, dokonano oględzin miejsca zdarzenia i ciała zmarłej, zabezpieczono dowody. Po kilku miesiącach, pod koniec lutego, śledczy przekazali informację o wynikach postępowania. Śledztwo zostało umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Piotrkowie Trybunalskim.

Informacje szczegółowe o Hucie „Hortensja”
| Kategoria | Szczegóły |
|---|---|
| Nazwy |
|
| Adres | Piotrków Trybunalski (wzorownia i skład fabryczny: Poznań, Towarowa 15 od 1935) |
| Składy fabryczne | Bydgoszcz: Królowej Jadwigi 6; Łódź: Zachodnia 70; Radom: Lubelska 11; Wilno: Bazyljańska 6 |
| Lata działalności | 1889 - późne lata dziewięćdziesiąte XX w. (oficjalna data likwidacji: 2004) |
| Produkowane latarnie |
|
| Inne produkty |
|





