W Sokółce doszło do rozległego pożaru obory, który przyniósł ogromne straty materialne i śmierć blisko stu zwierząt. Akcja gaśnicza, w którą zaangażowano liczne siły straży pożarnej i inne służby, była niezwykle trudna i odbywała się w warunkach zagrożenia życia.
Skala pożaru i pierwsze działania
Pierwszy na miejsce zdarzenia, wśród syren i dymu, dotarł zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Suchowoli. To, co zastali, przerosło najgorsze oczekiwania: cała powierzchnia obory była w ogniu. Z okien i drzwi buchały kłęby gęstego, toksycznego dymu, przesłaniając słońce. Wewnątrz szalał żywioł, pożerając drewnianą więźbę dachową.

Natychmiast zabezpieczono teren, a przez drzwi, w głąb dymnej czeluści, skierowano pierwsze dwa prądy wody. Strażacy z Sokółki (JRG i Posterunek w Dąbrowie Białostockiej) oraz najbliższe OSP z gminy Suchowola rzucili się w wir walki z żywiołem, gdzie każda sekunda była na wagę życia.
Akcja ratunkowa i ewakuacja zwierząt
Walka z ogniem toczyła się na dwóch frontach. Równolegle do gaszenia, wśród duszącego żaru i ryku przerażonych zwierząt, strażacy oraz mieszkańcy prowadzili dramatyczną akcję ewakuacji kolejnych krów. Gdy kolejne wozy bojowe zajechały na podwórze, ogień wciąż panował nad dachem, co utrudniało działania ratownicze.
EDB - Ewakuacja ludzi i zwierząt z terenów zagrożonych #edb
Tragiczne skutki i straty
Gdy dym nieco opadł, a płomienie zostały zepchnięte, ukazał się tragiczny widok, który przejął do szpiku kości. W pogorzelisku, wśród zwęglonych belkowań i stopionej blachy, leżały truchła około 100 krów. Przybyły na miejsce zdarzenia Weterynarz opiekujący się stadem wraz z Powiatowym Lekarzem Weterynarii zajęli się oceną stanu i zabezpieczeniem ewakuowanych zwierząt.
Podczas prowadzonych działań złe samopoczucie zgłosiła właścicielka posesji - na miejsce zadysponowano Zespół Ratownictwa Medycznego, jak informuje st. bryg.
Zaangażowane siły i służby
W akcji uczestniczyło czternaście zastępów straży pożarnej - zawodowej z Sokółki i Dąbrowy Białostockiej oraz ochotnicy z Suchowoli, Drygi, Czerwonki, Jatwiezi Dużej, Karpowicz, Zabiela, Dolistowa Starego, Jaświł i Lipska. W sumie 67 strażaków, ramię w ramię z Pogotowiem Ratunkowym, Pogotowiem Energetycznym, Policją i Weterynarią, stawiło czoła żywiołowi.

Pomoc pogorzelcom i dochodzenie
Przyczynę czwartkowego pożaru wyjaśni specjalne dochodzenie prowadzone przez odpowiednie służby. W międzyczasie, pogorzelcom można pomóc - na ich rzecz utworzona została zbiórka publiczna w serwisie zrzutka.pl. Celem zbiórki jest uzbieranie 400 tys.