W środę, 19 lutego wieczorem, w Janikowie koło Kozienic wybuchł rozległy pożar hal zakładu mięsnego. Akcja gaśnicza, w której wzięło udział ponad 100 strażaków, trwała niemal całą noc, a obraz pogorzeliska w czwartek rano był przerażający.

Początek i skala pożaru
Pożar w hali dawnych zakładów mięsnych w Janikowie pod Kozienicami wybuchł w środowy wieczór. Przed godziną 20 do stanowiska kierowania wpłynęła informacja o pożarze masarni. Około godziny 20 ochroniarze pracujący na terenie byłej masarni w Janikowie spostrzegli dym wydobywający się z dachu jednej z hal. Niezwłocznie wezwano straż pożarną.
Ogień było widać w całej okolicy, a łunę ognia można było dostrzec z kilkunastu kilometrów. Po dojechaniu na miejsce zdarzenia stwierdzono pożar hali produkcyjnej. Płomienie objęły cały dach hali o wymiarach 125 x 60 metrów.
Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej
Akcja gaśnicza
W akcji gaszenia wzięło udział ponad 100 strażaków. Na miejscu działało 25 zastępów straży pożarnej z Kozienic i okolic oraz specjalistyczny pluton „pożar fabryka” z powiatu zwoleńskiego. Na obecną chwilę (około godziny 22) na miejscu było około 28 pojazdów gaśniczych i 100 do 120 ratowników z państwowej straży pożarnej, jak i ochotniczych. Zadysponowano również plutony ratownicze do pożaru tej hali. Pożar został zlokalizowany i ugaszony w godzinach nocnych, w nocy ze środy na czwartek. Po godzinie 21 strażacy przekazali informację, że w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał.
Podczas akcji droga krajowa numer 48, znajdująca się w pobliżu hali i prowadząca z Kozienic w kierunku Dęblina, była zablokowana w obu kierunkach.
Sytuacja po ugaszeniu i działania służb
W czwartek rano obraz pogorzeliska był przerażający. Na miejscu nadal pracowały trzy zastępy strażaków, nadzorujące pogorzelisko i sprawdzające, czy nie pojawiają się nowe zarzewia ognia. W czwartek rano na miejscu było jeszcze kilka wozów straży pożarnej, działały też policyjne ekipy. Około godziny 9 policja informowała, że straż pożarna wciąż pracuje. Około godziny 10 teren spalonych zakładów opuściły ostatnie wozy straży pożarnej.
Na miejscu pojawili się również funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Do pracy ma przystąpić prokurator oraz nadzór budowlany.
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Kozienicach wydał decyzję nakazującą właścicielowi - spółce ABP Poland - wygrodzenie terenu wokół budynków oraz o zakazie użytkowania całego budynku produkcyjnego oraz budynku administracyjno-socjalnego.

Dochodzenie prokuratury
Prokuratura Rejonowa w Kozienicach prowadzi śledztwo w sprawie pożaru dawnych zakładów mięsnych w Janikowie w gminie Kozienice. Śledztwo dotyczy "zaistniałego w Janikowie w gminie Kozienice zniszczenia hal magazynowych i produkcyjnych o wartości 108 000 000 złotych w wyniku pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, a tym samym działania na szkodę ABP Poland sp. z o.o."
Po ugaszeniu pożaru zostały wykonane przez policję oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa - informuje Aneta Góźdź, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Kluczowe będzie ustalenie przyczyny zdarzenia, tym ma zająć się biegły z zakresu pożarnictwa. Przedstawiciele ABP Poland sp. z o.o., będącej właścicielem terenu, oraz SINA-TRADE sp. z o.o. - firmy wynajmującej hale na terenie zakładu - również przebyli na miejsce. Śledztwo jest w toku, a w dalszym jego etapie wykonywane będą kolejne czynności, w tym powołanie biegłego z zakresu pożarnictwa w celu ustalenia przyczyn zaistniałego pożaru.
Historia i obecny status zakładu
W Janikowie zakłady mięsne działały od lat. Zostały wybudowane przez rodzinę Pierzchała i przez lata działały jako Zakłady Mięsne Pierzchała. Potem zostały sprzedane. Od 2022 roku ich nazwa to A&Y BH 18 Meat Producer.
Jest to nowa firma na rynku mięsnym w Polsce, ale jak informowali jej przedstawiciele, posiada bardzo bogate, światowe doświadczenie. Jej zarząd w 2022 roku tworzyły dwie osoby: Avner Ben Yosef i Yossef Hai Sabah. Jak informowali w 2022 roku, firma rozpoczęła produkcję mięsa w 2000 roku i od ponad 20 lat dostarcza swoje produkty i usługi do wielu krajów. W Janikowie były huczne zapowiedzi, ale potem wokół zakładu było cicho.
tags: #janowice #pozar #zakladu #przetworstwa #miesnego