Początek zdarzenia i pierwsza reakcja
W poniedziałek rano, około godziny 6:00, wybuchł ogień w mieszkaniu na szóstym piętrze wieżowca przy ulicy Jerzmanowskiego w Krakowie.
Mieszkańcy zauważyli płomienie i natychmiast wezwali straż pożarną. W tym czasie w palącym się mieszkaniu przebywała jedynie 18-letnia dziewczyna, której mama wyszła do pracy.

Akcja ratunkowa i dramatyczna decyzja nastolatki
Nastolatka, uwięziona w płomieniach, stanęła na parapecie okna i wołała o pomoc. Próby pomocy ze strony sąsiadki, która próbowała otworzyć drzwi do mieszkania, okazały się nieskuteczne z powodu ognia.
W obliczu narastającego zagrożenia, 18-latka podjęła desperacką decyzję o skoku z okna, aby ratować życie. Upadła na trawnik przed budynkiem.
Straż pożarna zadziałała bardzo szybko, docierając na miejsce zdarzenia zaledwie 5 minut po otrzymaniu zgłoszenia. Rozstawiono skokochron oraz drabinę pod oknem balkonowym.
Według relacji świadków, akcja ratunkowa postępowała dynamicznie. Kpt. Bartłomiej Rosiek, oficer prasowy KM PSP w Krakowie, poinformował, że w trakcie przygotowywania sprzętu gaśniczego i drabiny mechanicznej, młoda kobieta wyskoczyła z okna. Jego zdaniem, skok nie był sygnalizowany, a całe zdarzenie trwało sekundy.

Stan poszkodowanej i ewakuacja mieszkańców
Po upadku, 18-latka została natychmiast objęta pomocą medyczną. Zespół ratownictwa medycznego przetransportował ją do Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie trafiła na oddział intensywnej terapii. Jej stan określano jako ciężki.
Według informacji od siostry poszkodowanej, dziewczyna była w śpiączce, ale jej organizm walczył o życie. Rodzina miała utrudniony kontakt z lekarzami i nie otrzymywała pełnych informacji o jej stanie zdrowia.
W wyniku pożaru ewakuowano kilkudziesięciu mieszkańców bloku. Po przewietrzeniu i sprawdzeniu przez strażaków, mieszkańcy mogli wrócić do swoich lokali. Zasilanie prądem i gazem zostało przywrócone w sąsiednich mieszkaniach w ciągu dnia.
Skala zniszczeń i przyczyny pożaru
Mieszkanie, w którym wybuchł pożar, doszczętnie spłonęło i nie nadaje się do zamieszkania bez generalnego remontu. Spaleniu uległo wyposażenie, w tym meble, drzwi, elementy sufitu podwieszanego. Część tynków spadła z sufitu.
Prokurator Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, przekazał wstępne ustalenia oględzin. Pożar rozpoczął się w strefie przypodłogowej oraz nad podłogą w prawej tylnej części największego pokoju. Rozprzestrzeniający się ogień uszkodził szyby i drzwi balkonowe, rozprzestrzeniając się na zewnątrz oraz do wnętrza mieszkania. Burza ogniowa przeszła również przez wentylację, uszkadzając kable elektryczne w pionie.
Jako wstępne prawdopodobne przyczyny powstania pożaru przyjęto uszkodzenie, niesprawność lub niewłaściwą eksploatację urządzeń i instalacji elektrycznej. Brana pod uwagę jest również wersja o nieostrożnym obchodzeniu się z otwartym ogniem lub paleniu tytoniu.
Policja i prokuratura prowadzą postępowanie w tej sprawie, a opinię wyda biegły z zakresu pożarnictwa.
Mieszkanie było lokalem socjalnym, należącym do gminy. Było dwupokojowe, narożne.
Sanok. Wzniecił pożar w trakcie relacji na żywo
Reakcja społeczności i wsparcie dla poszkodowanych
Znajomi poszkodowanej 18-latki uruchomili internetową zbiórkę pieniędzy na rzecz rodziny, która straciła dach nad głową.
Według informacji od prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej "Nowy Prokocim", Zbigniewa Sochy, dla mieszkań bezpośrednio pod i nad spalonym lokalem miała być przygotowana ekspertyza dotycząca ich dalszego użytkowania.
Prezes Socha podkreślił, że od ponad 20 lat nie odnotowano podobnie tragicznej sytuacji na osiedlu liczącym prawie 9 tysięcy mieszkańców. Odnosząc się do podejrzeń o przyczyny pożaru związane z instalacjami elektrycznymi, które miały być remontowane około 30 lat temu, zapewnił o regularnych badaniach kabli elektrycznych.
Prokuratura Okręgowa w Krakowie prowadzi postępowanie w sprawie pożaru. Według zeznań samej poszkodowanej (przekazanych przez prokuraturę po jej odzyskaniu przytomności), gdy zorientowała się, że mieszkanie płonie, postanowiła wezwać pomocy z okna. Następnie straciła przytomność i bezwładnie osunęła się, wypadając z okna.
tags: #jerzmanowskiego #8 #krako #pozar