W Nowym Tomyślu i okolicach doszło do serii poważnych zdarzeń pożarowych, które wymagały zmasowanych działań służb ratunkowych. Obejmowały one zarówno pożary budynków mieszkalnych z tragicznymi skutkami, jak i duże incydenty przemysłowe.
Tragiczny pożar kamienicy w centrum Nowego Tomyśla
W poniedziałek, 15 lutego, przed godziną 6 rano, strażacy otrzymali informację o pożarze mieszkania w budynku wielorodzinnym przy ulicy Mickiewicza w Nowym Tomyślu. Zgłoszenie dotyczyło trzykondygnacyjnego budynku w centrum miasta. Sytuacja była dramatyczna, a mieszkańcy, ratując się przed płomieniami, wyskakiwali z okien. Wskutek tego porannego pożaru kamienicy jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne i trafiły do szpitala.
Przebieg zdarzeń i dramatyczna ewakuacja
Oficer prasowy nowotomyskiej straży pożarnej, kpt. Damian Żukrowski, przekazał, że pożar pojawił się na parterze w jednym z lokali, a następnie klatką schodową przeniósł się na piętra. Na trzeciej kondygnacji w palącym się mieszkaniu przebywała trzyosobowa rodzina. Ojciec rodziny wyskoczył z okna na podwórze, mocno się potłukł. Jego syn zeskoczył z okna na daszek przyległy do budynku, natomiast córka została ewakuowana przy użyciu drabiny. Mieszkańcy ratowali się przed płomieniami, wyskakując z okien.
Gdy na miejsce dojechali strażacy, z okna płonącego mieszkania na trzeciej kondygnacji pomocy wzywała młoda kobieta, która została natychmiast ewakuowana za pomocą podnośnika hydraulicznego. Poinformowała ona, że wewnątrz znajduje się jej ojciec i brat. Strażak wszedł do środka i przeszukał mieszkanie, jednak nikogo nie znalazł. W sumie w budynku w momencie wybuchu pożaru przebywało siedem osób. Trzy pozostałe, z mieszkania na drugiej kondygnacji, zostały ewakuowane przez strażaków. Aby nie narażać ich na odmrożenia, ponieważ rano temperatura wynosiła około -10 stopni Celsjusza, strażacy ustawili specjalistyczny namiot ratowniczy, do którego zaprowadzili te osoby.

Działania służb ratunkowych i bilans poszkodowanych
Na miejscu pracowało około 50 strażaków z trzynastu zastępów, m.in. z Nowego Tomyśla. W walce z ogniem wspierały ich ochotnicze zastępy z OSP Boruja Kościelna, Bukowiec, Wytomyśl, Jastrzębsko Stare, a także grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu. Na zabezpieczenie rejonu skierowano OSP Bolewice. Strażacy dogasili strych, zapobiegając rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie budynki. Ogień został już ugaszony.
Do szpitala karetkami przewieziono w sumie cztery osoby: trzyosobową rodzinę z mieszkania na trzeciej kondygnacji oraz kobietę, która mieszkała na pierwszym piętrze. Cztery osoby zostały ranne wskutek pożaru. Niestety, 54-letni mężczyzna, który skakał z okna, doznał bardzo rozległych obrażeń, m.in. poparzeń górnych dróg oddechowych oraz obrażeń spowodowanych upadkiem. Zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Tomyślu, prokurator Marcin Jakubowski, potwierdził, że mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku poniesionych obrażeń. Pod opieką lekarzy są trzy inne osoby z kamienicy, ich stan jest dobry.
Pożar budynku jednorodzinnego w Nowym Tomyślu 11 02 2023
Pomoc dla poszkodowanych
Według inspektora ds. zarządzania kryzysowego w nowotomyskim magistracie, Jerzego Kimstacza, po pożarze pomocy potrzebuje siedem rodzin, łącznie 13 osób. Dla nich przygotowano mieszkania zastępcze. Jak zapewnił Kimstacz, osoby te mają już zapewnione doraźnie lokale do czasu przygotowania dla nich docelowych mieszkań zastępczych. Są to rodziny trzyosobowe, dwuosobowe oraz osoby mieszkające samotnie, a nikt z poszkodowanych nie zostanie bez pomocy.
Mieszkania zastępcze zostaną wyposażone w niezbędne przedmioty i urządzenia. Kimstacz dodał, że poza pomocą instytucjonalną planowana jest zbiórka, aby w pomoc mogli włączyć się również mieszkańcy, lokalne firmy i organizacje. Lokalne władze są w stałym kontakcie z poszkodowanymi, na bieżąco zbierane są informacje o ich potrzebach. Rodzinie zmarłego zapewniono pomoc psychologiczną. Mieszkańcy, którzy nie mieli gdzie się podziać, zostali umieszczeni w pomieszczeniach domu dziennego pobytu przy ośrodku pomocy społecznej, gdzie mogli się ogrzać, otrzymali ciepłe jedzenie i najniezbędniejsze artykuły. Przedstawiciel nowotomyskiego magistratu przyznał, że poszkodowani „wyszli ze swoich mieszkań tak, jak stali i zostali z niczym”.
Stan budynku i dalsze losy
Budynek, w którym doszło do pożaru, jest jednym z najstarszych w mieście i znajduje się w zasobach nowotomyskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Na miejscu zdarzenia pojawiła się prezes ZGM Zofia Matuszczak oraz Jerzy Kimstacz. Budynek jest bardzo poważnie uszkodzony i najprawdopodobniej nie będzie nadawał się w najbliższym czasie do ponownego zamieszkania.
Pożar zakładu produkcyjnego przy ul. Półwiejskiej
Nowotomyscy policjanci prowadzą czynności i ustalają okoliczności pożaru, do którego doszło po północy na terenie zakładu produkcyjnego przy ul. Półwiejskiej w Nowym Tomyślu. Dyżurny nowotomyskiej komendy został powiadomiony o pożarze 46 minut po północy. Po przybyciu na miejsce policjanci zastali 18 zastępów Straży Pożarnej, które prowadziły akcję gaśniczą.
Okoliczności zdarzenia i skala strat
Ogień zauważył pracownik ochrony, który natychmiast ostrzegł pracujących na linii produkcyjnej dwóch pracowników. Mężczyźni w porę opuścili budynek i nie odnieśli żadnych obrażeń. Poza nimi na terenie zakładu nie było nikogo. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, ogień pojawił się w pomieszczeniu, gdzie pracowały sprężarki, i bardzo szybko się rozprzestrzenił.
W wyniku działania ognia spaleniu uległa cała hala produkcyjna, szlifiernia, lakiernia, w tym maszyny służące do produkcji, magazyn lakierni oraz wyroby gotowe. Straty pokrzywdzony wstępnie oszacował na kwotę 6 milionów złotych.

Działania ratownicze i śledztwo
Teraz policjanci pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Nowym Tomyślu będą ustalać dokładne okoliczności pożaru. Na chwilę obecną przyczyna pożaru nie jest znana.
Inne zdarzenia pożarowe w Nowym Tomyślu
Pożar niezamieszkałego budynku jednorodzinnego (11.02.2023)
W dniu 11 lutego 2023 r. o godzinie 21:18 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Nowym Tomyślu wpłynęło zgłoszenie o pożarze domu w okolicach nowotomyskiego szpitala. Po przybyciu na miejsce zdarzenia jednostek straży pożarnej zastano pożar na parterze niezamieszkałego budynku jednorodzinnego. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oświetleniu terenu akcji, podaniu trzech prądów wody w natarciu do środka i na zewnątrz palącego się budynku oraz przeszukaniu pomieszczeń pod kątem przebywania osób trzecich. Po ugaszeniu pożaru przystąpiono do oddymienia pomieszczeń oraz rozbiórki stropu zbudowanego z trzciny i desek.
Pożar w budynku mieszkalnym z ewakuacją rodziny
Po przybyciu zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia zastano rozwinięty pożar w budynku mieszkalnym. W mieszkaniu na trzeciej kondygnacji pozostawała kobieta i jej trójka dzieci, którym płomienie uniemożliwiły drogę ucieczki. Przed budynkiem znajdował się mężczyzna, który przed przybyciem służb ratowniczych próbował dostać się do mieszkania, niestety bezskutecznie.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz dotarciu do okna na trzeciej kondygnacji budynku za pomocą drabiny przystawnej, dzięki czemu można było ewakuować uwięzioną przez pożar rodzinę. Osoby poszkodowane zostały natychmiast przekazane pod opiekę medyczną obecnego na miejscu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Po przebadaniu osób poszkodowanych ratownik medyczny podjął decyzję o transporcie mężczyzny do szpitala w Nowym Tomyślu; pozostałe osoby pozostały na miejscu zdarzenia i nie wymagały hospitalizacji. Podczas ewakuacji poszkodowanych jednocześnie prowadzono akcję gaśniczą, w sumie podano trzy prądy wody w natarciu na palący się budynek. Dalsze działania polegały na oddymianiu wszystkich pomieszczeń, usuwaniu i przelewaniu nadpalonych elementów budynku. Dokonano również częściowej rozbiórki ścian i sufitów w celu wykluczenia ukrytych zarzewi ognia.
Mniejszy pożar w pomieszczeniu gospodarczym
W jednym z incydentów strażacy przystąpili do przeszukania budynku pod kątem przebywania w nim osób i jednocześnie rozwinęli linię gaśniczą, by przy pomocy jednego prądu wody przystąpić do gaszenia pomieszczenia, które objęte było pożarem. Było to pomieszczenie, które można nazwać zapleczem pomieszczenia gospodarczego. Na szczęście nikt w wyniku pożaru nie został ranny. Kobieta, która mieszkała w tym mieszkaniu, opuściła je oraz ewakuowała swoją córkę przed przybyciem zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia.
Spaleniu uległo całe pomieszczenie objęte ogniem wraz z wyposażeniem oraz instalacja elektryczna i wodna. Uszkodzona w wyniku pożaru rura wody spowodowała zalanie ścian i sufitów z płyt kartonowo-gipsowych oraz klatki schodowej i kuchni. Działania strażaków polegały na podaniu jednego prądu gaśniczego w natarciu do palącego się pomieszczenia, przewietrzeniu, oddymieniu parteru i poddasza oraz przeszukaniu pomieszczeń pod kątem przebywania w nich osób trzecich.