Australia zmagała się z największą falą pożarów buszu od wielu lat, które niszczyły ogromne połacie kraju, miały tragiczne konsekwencje dla środowiska naturalnego, ludności i, w szczególności, dla populacji koali. Sytuacja ta wywołała szeroką dyskusję na temat zarządzania kryzysowego, etyki i zmian klimatu.
Skala i Kontekst Pożarów
Pożary od wielu dni pustoszyły Australię, a lokalne media donosiły, że była to jedna z największych fal pożarów buszu w historii. Żywioł pochłonął miliony hektarów pól i zarośli, a ogień strawił setki domów. W tym czasie zginęło 6 osób, ponad 770 domów i 1590 budynków zostało zniszczonych, choć niektóre z nich udało się ocalić. W Nowej Południowej Walii, jednym z najbardziej dotkniętych stanów, aktywnych było nadal ponad 100 pożarów.
Zanieczyszczenie Powietrza w Sydney
Jednym z najbardziej odczuwalnych skutków pożarów było drastyczne pogorszenie jakości powietrza. We wtorek zanieczyszczenie powietrza w Sydney przekroczyło ponad 12-krotnie poziom uznawany za „niebezpieczny”. Miasto dosłownie dusiło się pod toksyczną pierzyną dymu i cząsteczek z pożarów, które objęły od 4 do 5 milionów ludzi i wciąż się rozprzestrzeniały. Zgodnie ze wskaźnikiem jakości powietrza (AQI), który określa poziom zanieczyszczeń w powietrzu, pomiary wynoszące 200 lub więcej AQI są uważane za niebezpieczne dla zdrowia. Wtorkowe odczyty w Sydney były alarmujące - kilka regionów zanotowało pomiar powyżej 400 AQI, niektóre nawet ponad 1000, a co najmniej dwa przekroczyły próg 2000 AQI. Mark Taylor, naukowiec zajmujący się ochroną środowiska z Macquire University, nazwał to „przełomowym wydarzeniem”, podkreślając, że tak wysokie odczyty jakości powietrza są zazwyczaj notowane tylko w miejscach takich jak Indie i Chiny.

Wśród scen określanych jako „airpocalypse” (powietrzna apokalipsa) wzrosła liczba przyjęć do szpitali, działanie transportu publicznego zostało zakłócone, a załączające się w pomieszczeniach alarmy dymne wymuszały ewakuacje budynków. Powietrze „śmierdziało i dusiło”, co skłoniło mieszkańców Sydney do zakupu masek przeciwdymnych, aby zmniejszyć poziom wdychanych cząstek smogowych przenoszonych przez mgłę. Pewien mieszkaniec opisał swoje doświadczenia: „Kaszląc w łóżku, dusząc się w zadymionym powietrzu widzę, jak prom na Manly wynurza się z mglistego mroku. A mężczyzna na promie nosi maskę gazową.”
Reakcje Rządu i Społeczeństwa
Szef straży pożarnej w Nowej Południowej Walii, Shane Fitzsimmons, poinformował, że do pomocy przy gaszeniu pożarów przyleciała grupa strażaków z USA i Kanady, którzy mieli nadzorować samoloty do zrzucania wody i ciężki sprzęt używany do tworzenia linii przeciwpożarowych. Tymczasem konserwatywny premier Australii, Scott Morrison, w odpowiedzi na rosnące niezadowolenie Australijczyków z powodu bierności rządu federalnego w walce z pożarem, zalecał „modlić się i czekać”. Jego postawa wobec kryzysu była ostro krytykowana. Niszczycielskie pożary zwiększyły presję polityczną na rząd, by ten zrobił więcej, aby walczyć ze zmianami klimatu. Pod sydnejskim ratuszem protestowało 20 tysięcy osób w maskach na twarzach, wymachując transparentami z hasłami takimi jak „Chcę znów zobaczyć błękitne niebo”, „Odmowa to nie polityka”, „Mniej debaty więcej działań klimatycznych”, „Dla moich wnuków” i „Zmiany klimatu jest stanem zagrożenia zdrowia publicznego”. Działacze partii ekologicznych również angażowali się, zatrzymując pociągi węglowe i blokując drogi.
Koale w Obliczu Katastrofy
Koale, ikona Australii i jeden z jej symboli, znalazły się w centrum uwagi z powodu niszczycielskich pożarów. Te torbacze osiągają wysokość od 61 do 85 cm i ważą od 4 do 14 kg. Ich wielkość i proporcje ciała dorosłego zwierzęcia zależą od wieku, płci, diety i regionu. Koale są zwierzętami mieszkającymi na drzewach i prowadzącymi głównie nocny tryb życia. Aby oszczędzać energię, śpią nawet 20 godzin na dobę, co dodatkowo utrudnia im ucieczkę przed płomieniami.

Liczba Ofiar i Zagrożenie
Według szacunków ekologów z Uniwersytetu w Sydney, podczas trwających pożarów w Australii zginęło około pół miliarda zwierząt, a specjaliści mówili, że niektóre gatunki straciliśmy bezpowrotnie. Wśród ofiar pożarów znalazło się osiem tysięcy misiów koala zamieszkujących środkowo-północne wybrzeże Nowej Południowej Walii, które stanowi największe skupisko tych zwierząt w Australii. Region ten jest domem dla około 28 tysięcy koali. Według szacunków WWF, ponad 60 000 koali zginęło, zostało rannych, przesiedlonych lub doznało urazów psychicznych w wyniku niszczycielskich pożarów buszu Czarnego Lata sprzed pięciu lat. Świat obiegły wówczas zdjęcia zwierząt z przypalonym futrem i poparzonymi łapami. Mark Graham, ekolog z Rady Ochrony Przyrody, powiedział, że koale w większości przypadków „naprawdę nie są w stanie poruszać się wystarczająco szybko, aby uciec przed płomieniami, które rozprzestrzeniają się od wierzchołka drzewa do wierzchołka drzewa”. Pożar nie tylko niszczy ich siedliska, ale także odbiera im pożywienie; koale zjadają około kilograma liści eukaliptusa dziennie. Konsekwencje pożaru koale, które przeżyją, będą odczuwały bardzo długo.
Status Ochronny i Kontrowersje
Koale w stanach objętych pożarami są objęte programem ochrony gatunków zagrożonych. W stanach Nowa Południowa Walia, Queensland i Australijskim Terytorium Stołecznym są one uznane za „zagrożone”. Inaczej jest w Wiktorii oraz Australii Południowej, gdzie w wielu miejscach jest zbyt wiele koali i zbyt mało drzew. "Forbes" pisał niedawno, że pożary spowodowały, iż koale „wyginęły funkcjonalnie”, co wielokrotnie powtarzały inne australijskie i zagraniczne media. Jest to twierdzenie kontrowersyjne. David Lindermmayer, profesor ekologii na Australian National University, twierdzi, że co prawda płomienie mogły zdziesiątkować populację tych torbaczy, jednak kryzys zaczął się wraz z procesem wylesiania terenów oraz z przedłużającymi się okresami suszy, ponieważ koala nie jest w stanie wytrzymać więcej niż cztery dni bez wody. Według Australian Koala Foundation na wolności żyje prawdopodobnie nie więcej niż 60 000 koali, co stanowi drastyczny spadek w porównaniu z milionami okazów zamieszkujących Australię na początku ubiegłego stulecia.
Kontrowersyjny Odstrzał Koali w Wiktorii
W bezprecedensowej akcji odstrzału lotniczego zabito około 700 koali w południowo-zachodniej części stanu Wiktoria w Australii. Niszczycielski pożar buszu zniszczył wcześniej dużą część Parku Narodowego Budj Bim, około 270 kilometrów na zachód od Melbourne, który strawił 2200 hektarów, w tym duży obszar eukaliptusowy.
Decyzja i Jej Uzasadnienie
Rząd stanu Wiktoria zatwierdził tę decyzję, twierdząc, że została ona podjęta, aby zapobiec cierpieniu zwierząt. Jak powiedział komisarz ds. różnorodności biologicznej James Todd, celem odstrzału z powietrza było oszczędzenie ofiarom dalszych cierpień. Decyzja o zastosowaniu tej metody nie została podjęta pochopnie; rząd zwrócił się o poradę do doświadczonych lekarzy weterynarii i ekspertów ds. dzikiej przyrody. Dodatkowo zwierzęta podchodzono z powietrza tak blisko, jak to było możliwe, aby ocenić ich stan zdrowia. Urzędnik stanowy James Todd przekazał, że personel zaangażowany w akcję odstrzału współpracował z weterynarzami, opiekunami dzikich zwierząt oraz ekspertami od dobrostanu. Wyjaśnił, że ze względu na bezpośrednie skutki pożaru, zły stan zdrowia i niskie prawdopodobieństwo przeżycia wielu zwierząt z powodu trwającej suszy i braku pożywienia po pożarze, wiele zwierząt wymagało eutanazji. Eksperci uznali, że odstrzał lotniczy to najlepsza metoda z uwagi na „wyjątkowo trudny teren”, co było powodem odrzucenia innych metod.

Krytyka i Obrona Decyzji
Wiadomość o odstrzale wzbudziła silne emocje wśród internautów oraz działaczy ekologicznych. Aktywiści na rzecz praw zwierząt krytykowali szczególnie sposób, w jaki zwierzęta były selekcjonowane i zabijane. Stwierdzili, że selekcja koali wyłącznie za pomocą zdjęć lotniczych i z odległości to nowość w Australii, która dotychczas nie była testowana, a Partia Sprawiedliwości dla Zwierząt stwierdziła, że koale zostały „po prostu zabite”, nazywając to „brutalną rzezią”. Obrońcy praw zwierząt wskazywali, że ocena stanu zwierzęcia z odległości jest niezwykle trudna, a wiele młodych zwierząt zależnych od matek jest prawdopodobnie osieroconych. Lisa Palma z Wildlife Victoria podkreśliła, że „parki narodowe są ostatnim bastionem dla naszej dzikiej przyrody, a coraz poważniejsze pożary buszu i inne ekstremalne zjawiska pogodowe narażają niesamowite rodzime gatunki Australii, takie jak koala, na poważne ryzyko”. Dodała jednak, że „najbardziej współczującym sposobem działania dla dzikiej przyrody cierpiącej na poważne oparzenia i obrażenia jest często eutanazja”. Desley Whisson, ekolog z Uniwersytetu Deakin, bronił decyzji o odstrzale, nazywając ją „miłosierną, współczującą reakcją”, mimo że uznawał ją za „polityczne samobójstwo” dla władz.
Akcje Ratunkowe i Pomoc dla Koali
Wśród tragicznych wiadomości, świat obiegły również wzruszające obrazy i historie ocalonych koali i ludzi, którzy rzucili się im na pomoc. Misie koala to jeden z symboli Australii, co sprawia, że tak wzruszające są nagrania pojawiające się w mediach społecznościowych.
Bohaterskie Ratunki
Na jednym z nagrań kobieta rzuciła się na pomoc misiowi uwięzionemu na drzewie, podczas gdy dookoła szalał ogień. Zdejęła koszulę i owinęła nią poparzonego koalę, a później dała mu wodę i polewała nią jego poparzone ciało. Wzruszający był również dźwięk, jaki wydawało zwierzę - jego pisk przypominał płacz. Kobieta przewiozła uratowanego misia do szpitala dla zwierząt w Port Macquarie, gdzie został opatrzony, a jego stan zdrowia określono jako poważny. To nie jedyne wideo, które pojawiło się w sieci; wycieńczony i pokryty popiołem miś chętnie przyjmował pomoc od człowieka. Jeden z postów głosił: „Fala pożarów lasów, która nawiedziła Australię, od ostatniego piątku spowodowała śmierć ok. 350 koali w regionie Port Macquarie. Na nagraniu jedno z uratowanych zwierząt.” W regionie Port Macquarie znajduje się również jeden z największych szpitali dla misiów koala w kraju.
Poparzony koala krzyczy z bólu. Dramatyczna akcja ratunkowa | Onet100
Pies Bear i Kampanie Pomocy
Media obiegła także historia psa o imieniu Bear, który jako jedyny na świecie potrafi wywęszyć misia koalę. Pies, pomagający strażakom, dawał im znak, że w pobliżu znajduje się miś w potrzebie, co czyniło jego pracę szczególnie ważną podczas pożarów. Wiele organizacji zajmujących się zwierzętami rozpoczęło zbiórki funduszy na leczenie poszkodowanych koali. W akcję zaangażowali się także celebryci, zachęcając do „adopcji” koali, która polega na wpłacaniu środków na ich rehabilitację. Michał Nogaś zainspirował wielu ludzi do pomocy, a w jego ślad poszli Daria Zawiałow i Karolina Korwin Piotrowska. Daria Zawiałow przywołała historię pierwszego i najmłodszego misia, który został odnaleziony przez pracowników Koala Hospital, podkreślając, że adopcja jest „ogromnym wsparciem, niewielkim kosztem”. Historie takie jak Anwen, młodej koali z ciężkimi poparzeniami, która miała szczęście przeżyć, kontrastowały z losem wielu innych, które musiały zostać poddane eutanazji z powodu zerowych szans na wyleczenie.
Zmiany Klimatu i Długoterminowe Konsekwencje
Trwające pożary buszu w Australii były wyraźnym przypomnieniem o skutkach globalnego ocieplenia. Badania klimatyczne wykazały wyraźny i przyczynowy związek między pożarami australijskiego buszu a globalnym ociepleniem. Zmiany klimatu zwiększają ryzyko pożarów w Australii, między innymi poprzez wysuszenie roślinności, co sprawia, że staje się ona bardziej łatwopalna. Z raportu australijskiego Biura Meteorologicznego wynika, że od 1910 roku Australia ogrzała się o około jeden stopień Celsjusza, ale najszybszy wzrost średniej temperatury odnotowuje się od 1950 roku. Kraj robi się coraz bardziej gorący i coraz bardziej suchy, a deszcze są coraz rzadsze.

Kryzys Wodny i Polityka Klimatyczna
Susze i pożary nękające kraj pozbawiły źródeł utrzymania rolników i spowodowały szkody warte milionów dolarów. Według Urzędu Wodnego Nowej Południowej Walii, ponad 85% zaopatrzenia Sydney w wodę zależy od opadów deszczu, co oznacza, że jeśli poziom opadów utrzyma się na obecnym poziomie, tamy mogą wyschnąć. Australia jest jednym z najbardziej narażonych na zmiany klimatu dużych krajów przemysłowych. Jednocześnie jest także znaczącym eksporterem węgla, który jest źródłem wysokiej emisji gazów cieplarnianych. Na papierze, kraj podejmuje odpowiednie działania - w 2015 roku Australia zgodziła się ograniczyć emisję dwutlenku węgla na mocy paryskiego porozumienia klimatycznego - jednak realia pożarów w Nowej Południowej Walii i Queensland pokazują, że potrzebne są bardziej zdecydowane działania. W związku z pożarami odwołano nawet słynny, sylwestrowy pokaz fajerwerków na Sydney Harbour.