Samochód Gaśniczy Star 25 – Ikona Polskiej Motoryzacji Pożarniczej

Samochód Star 25 w wersji strażackiej stanowi symbol służby i bezpieczeństwa w realiach PRL. Przez dekady był wykorzystywany przez jednostki straży pożarnej, stając się charakterystycznym elementem krajobrazu zarówno małych, jak i dużych miast. Star 25 Straż był jednym z najczęściej spotykanych wozów pożarniczych w Polsce w drugiej połowie XX wieku.

Geneza i Rozwój Podwozia Star 25

Samochody gaśnicze produkowane w kraju w latach pięćdziesiątych nie spełniały w pełni oczekiwań polskiej straży pożarnej. Główną barierą były ograniczenia związane z nośnością i funkcjonalnością podwozia Star A20P. Podstawową wadą tego podwozia był mały rozstaw osi, który w połączeniu z zabiegiem wydłużenia ramy w tylnej części powodował podczas jazdy tzw. „galopowanie wzdłużne”.

W 1956 roku rozpoczęto prace nad nowym samochodem gaśniczym z rozstawem osi zwiększonym, w stosunku do A20P, o 85 cm. Prace te zbiegły się w czasie z badaniami prototypów nowej ciężarówki Star 25, której produkcję niebawem miała rozpocząć Fabryka Samochodów Ciężarowych w Starachowicach. W 1956 roku zaprezentowano prototyp samochodu ciężarowego Star 25, który był rezultatem wieloletnich prac konstrukcyjnych prowadzonych w Biurze Konstrukcji Przemysłu Motoryzacyjnego w Warszawie, mających na celu opracowanie następcy dla produkowanego od 1948 roku modelu Star 20.

W prototypie tym zastosowano nową dwuosobową kabinę wagonową typu K26 z giętymi szybami przednimi. W stosunku do standardowych kabin N20 i N23 nowy typ charakteryzował się lepszą izolacją akustyczną oraz termiczną, wydajniejszym ogrzewaniem oraz lepszą widocznością z miejsca kierowcy. Do napędu pojazdu zastosowano prototypowy 6-cylindrowy, rzędowy silnik benzynowy typu S470, o pojemności 4196 cm³ i mocy maksymalnej 69,8 kW (95 KM). Jednostka napędowa zblokowana została z 5-biegową manualną, niezsynchronizowaną skrzynią biegów.

Produkcję seryjną Stara 25 rozpoczęto w 1960 roku. Nadwozie pojazdu osadzone zostało na podłużnicowej ramie spawanej wykonanej z blachy tłoczonej. W układzie jezdnym zastosowano przednią oś sztywną zawieszoną na półeliptycznych resorach piórowych oraz dwóch hydraulicznych amortyzatorach ramieniowych. Z tyłu zastosowano most napędowy zawieszony na półeliptycznych resorach piórowych, dodatkowo wspartych przez pomocnicze resory piórowe. W układzie hamulcowym zastosowano nową pompę o zwiększonej wydajności. Do napędu Stara 25 zastosowano polski, 6-cylindrowy, rzędowy silnik benzynowy typu S472, o pojemności 4196 cm³ i mocy maksymalnej 69,8 kW (95 KM).

Schemat podwozia ciężarowego Star 25 z widocznymi elementami ramy, zawieszenia i układu napędowego

Warianty i Modernizacje Modelu Star 25

Star 25 wyposażany był w kabinę wagonową typu N20 produkowaną przez zakłady SHL z Kielc lub prostszą, tańszą i mniej komfortową kabinę typu N23, produkowaną przez FSC. Kabiny te przeszły niewielkie zmiany polegające na zastosowaniu kierunkowskazów świetlnych w miejsce ramieniowych oraz centralnego silnika wycieraczek.

Wraz ze standardową odmianą modelu Star 25 rozpoczęto produkcję ciągnika siodłowego Star C25, przystosowanego do pracy w zestawie z jednoosiową naczepą skrzyniową typu D60 lub naczepą furgonową typu D40, które produkowane były przez Zakłady Budowy Nadwozi Samochodowych w Kożuchowie. Kolejną wersją wprowadzoną do produkcji był tylno zsypowy samochód wyładowczy Star W25. Produkcja tego modelu odbywała się przy udziale ZNTK w Oławie, który był producentem skrzyni wyładowczej oraz hydraulicznego mechanizmu zsypowego. Konstrukcja modeli C25 i W25 oparta była na skróconym podwoziu odmiany skrzyniowej, w stosunku do którego zmniejszono o 50 cm rozstaw osi.

W celu zapewniania możliwości przewozów ładunków o dużych gabarytach, wprowadzono do oferty model Star 25L. Pojazd ten posiadał wydłużoną ramę, dzięki czemu rozstaw osi zwiększony został do 3850 mm. Przedłużone podwozie wykorzystywane było również w przeznaczonym pod zabudowy strażackie modelu Star A25P. W 1961 roku do produkcji wprowadzony został model Star 25 Tropic, dostosowany do warunków klimatycznych krajów afrykańskich. W stosunku do modelu standardowego zastosowano kabinę o zmienionym kształcie dachu.

W 1964 roku przeprowadzono modernizację tego modelu. W zmodernizowanym pojeździe o oznaczeniu Star 25M1 zastosowano nadciśnieniowy układ wspomagania hamulców oraz zawór sterujący układem hamulcowym przyczepy. Do napędu wykorzystano 6-cylindrowy, rzędowy silnik benzynowy typu S474, o pojemności 4196 cm³ i mocy maksymalnej 77,2 kW (105 KM). Jednostka napędowa zblokowana została z 5-biegową niezsynchronizowaną skrzynią biegów.

Na podwoziu modelu Star 25 i jego pochodnych montowano różne wersje zabudów, takie jak nadwozia furgonowe typu N-94 do przewozu ładunków, śmieciarki SM-2 Bajadera i SM-4, piaskarki PS-5, żurawie samochodowe Ż-3 oraz betoniarki MSH-2, wykorzystywane w branży budowlanej.

Star 25 jako Samochód Pożarniczy - Wersja A25P i N-721

W Centralnym Biurze Konstrukcyjnym Motoryzacji opracowano całą gamę zunifikowanych samochodów gaśniczych opartych konstrukcyjnie na prototypowym Starze 25. W 1957 roku wykonano prototyp wersji N-721. Był on eksploatowany w Szkole Oficerów Pożarnictwa w Warszawie.

Nowy pojazd, przeznaczony dla straży pożarnej, posiadał mocniejszy silnik zespolony z pięciobiegową skrzynią biegów. Do budowy nadwozia, które otrzymało symbol N-721, użyto elementów nowej kabiny K26 z giętymi szybami przednimi. Samochód wyposażono w autopompę P-30a, zbiornik na wodę i na środek pianotwórczy oraz sprzęt i armaturę pożarniczą. Podobnie jak w modelach N-71 i N-72, kabina kierowcy stanowiła jedną całość z nadwoziem pożarniczym. Schowki na sprzęt i armaturę umieszczono w bocznych ścianach nadwozia zamykanych klapami. Między osiami umieszczono 2 dwukołowe zwijadła na węże tłoczne, po jednym z każdej strony. Od 1960 roku na podwoziu modelu A25P w Jelczańskich Zakładach Samochodowych produkowane były nadwozia pożarnicze.

STAR A25P jest fabrycznie samochodem pożarniczym, więc w zasadzie wszystko przypisane jest tu pod wykonywanie zadań związanych z pracą w straży. Sprawia to, że obsługa pojazdu w dużej mierze różni się od tego, czego wymagał jakikolwiek inny wariant STAR-a 25.

Historyczne zdjęcie samochodu gaśniczego Star A25P w akcji

W oznaczeniach pojazdów strażackich występowały skróty informacyjne:

  • „GS” oznacza Gaśniczy Specjalny.
  • „B” informuje nas, że wyposażono go w zbiornik wodny.
  • „A” to wzmianka o autopompie.
  • „M” oznacza motopompę na wyposażeniu.
Czyli mamy do czynienia z gaśniczym pojazdem specjalnym, wyposażonym w zbiornik na wodę o pojemności dwóch tysięcy litrów, a także autopompę i motopompę, z których każda miała wydajność ośmiu hektolitrów na minutę.

Szczegóły Techniczne i Wyposażenie Wozu Gaśniczego Star 25

Wóz strażacki Star 25 ma niemal siedem metrów długości, dwieście trzydzieści pięć centymetrów szerokości oraz dwa i osiem dziesiątych metra wysokości. Producentem podwozia jest oczywiście Fabryka Samochodów Ciężarowych w Starachowicach, ale nadwozie oraz montaż wszystkiego zapewniły Jelczańskie Zakłady Samochodowe w Jelczu koło Oławy.

Sercem wozu strażackiego jest autopompa. W podwozie wbudowano sprzęt typu A800, model PO3S. Autopompa napędzana jest z przystawki skrzyni biegów poprzez podwójne łańcuchy Galla. Obok zbiornika na wodę o pojemności 2000 litrów jest jeszcze 120-litrowy zbiornik na środki pianotwórcze. Wyjątkowe jest tu również zwijadło mieszczące około 80 metrów węża, które ułatwiało strażakom pracę.

Autopompa napędza działko wodne, które daje możliwość wykonywania akcji gaśniczej nawet podczas ruchu pojazdu. Na dachu pojazdu znajdowała się również ośmiometrowa, drewniana drabina. Przedział bojowy mieścił czterech druhów i nie oferował im żadnych luksusów, miał jednak szyberdach, przez który można było dodatkowo wyjść na górę.

W Starze 25 zastosowano niewielkich rozmiarów gaźnikowy, górnozaworowy silnik S-474, który zasilany jest benzyną. Osiąga 105 koni mechanicznych mocy przy 3000 obrotów na minutę. Skrzynia ma 5 biegów. Pojazd pali 30 litrów na sto kilometrów podczas jazdy, a w trakcie pracy autopompy 16,2 litra na godzinę. Osiągi silnika obecnie nie imponują, ale spełniał on swoje zadanie. Co najważniejsze, potwierdza jego trwałość fakt, że wiele egzemplarzy odpala do dzisiaj, nawet po ponad 50 latach od opuszczenia fabryki.

Ustawienie Wstępne Pompy PT Andoria S12/S15 po Regeneracji – Krok po Kroku!

W pojeździe zastosowano układ dodatkowego chłodzenia. Jest on potrzebny w wozie strażackim, ponieważ najczęściej podczas akcji gaśniczej pojazd stoi. Konstruktorzy musieli wymyślić, jak chłodzić stojący pojazd, który używa autopompy. Wpadli na pomysł układu, który przekierowuje wodę z działającej pompy do chłodnicy silnika.

To totalny standard motoryzacji tamtego okresu, dodatkowo wzbogacony o strażackie elementy, takie jak włączniki syreny czy kogutów (świateł ostrzegawczych) albo przekładnia do uruchomienia autopompy. I to wszystko działa do dzisiaj. Włącznik startera jest przyciskiem, co w tak starej ciężarówce może zadziwić niejednego fana motoryzacji. W kabinie jest głośno, ale pojazd może rozpędzić się nominalnie do 80 km/h przy pełnym obciążeniu. Brak wspomagania nieco utrudnia prowadzenie, a w akcji, gdy wjeżdżało się nim w teren, kierowanie było bardzo męczące.

Star 25 w Służbie Straży Pożarnej - Dziedzictwo i Trwałość

Star 25, choć z dzisiejszego punktu widzenia dość drobny jak na ciężarówkę, do tego pozbawiony mocy i toporny w prowadzeniu, był wyjątkowo uniwersalnym pojazdem. Wiele egzemplarzy służyło przez blisko 50 lat, jak np. strażacki Star 25 z gminy Mircze, który najpierw był wykorzystywany przez strażaków z jednostki OSP w Kryłowie, a potem został przekazany dla strażaków z Smoligowa.

STAR A25P z OSP Łukawiec to przykład wyjątkowego pojazdu. Ten konkretny egzemplarz wyprodukowano w 1969 roku, a do OSP Łukawiec trafił w 1974. Czynną służbę odbywał aż do 2008 roku, kiedy to został zarejestrowany jako zabytek i jako taki nadal jest własnością strażaków z Łukawca. Zachowany w takim stanie, to motoryzacyjny rarytas. Auto nie tylko odpala, ale także jeździ, a nawet czynnie działa w OSP Łukawiec, choć oczywiście nie przy pożarach.

Mimo upływu lat, te pojazdy nadal budzą emocje. Ludzie, widząc zabytkowe wozy Star 25, reagują bardzo żywiołowo, machają, a nawet salutują, co świadczy o ich kultowym statusie i silnym związku z polską historią straży pożarnej.

tags: #koguty #strazackie #star #25