Konin, miasto w województwie wielkopolskim, w ostatnich latach doświadczył kilku znaczących pożarów, które wymagały zmasowanych akcji służb ratowniczych i budziły obawy mieszkańców. Wśród nich szczególnie wyróżniają się dwa incydenty: ogromny pożar nielegalnego składowiska opon oraz rozległy pożar hali produkcyjnej Fabryki Urządzeń Górnictwa Odkrywkowego (FUGO).
Ogromny pożar składowiska opon w Koninie
W Koninie miał miejsce ogromny pożar nielegalnego składowiska opon, który wybuchł w sobotę, 22 kwietnia, o godzinie 4 nad ranem.
Przebieg akcji gaśniczej
Początkowo w akcji gaśniczej brało udział około 20 strażackich jednostek. W kulminacyjnym momencie pożar objął powierzchnię około 2,5 tys. m kw., a w akcji gaśniczej uczestniczyło prawie 50 zastępów strażackich, czyli około 200 ratowników.
W sobotnie popołudnie ratownikom udało się ugasić pożar. Dogaszanie pogorzeliska zakończyło się w niedzielę, natomiast na miejscu pozostały dwa zastępy, które dozorowały pogorzelisko. W akcji wzięło udział ponad 200 strażaków i 47 wozów strażackich.

Działania służb i zagrożenia środowiskowe
Gęsty, czarny dym było widać z odległości kilkunastu kilometrów, a towarzyszył mu nieprzyjemny zapach palonego plastiku. Kłęby dymu były tak wysokie, że widać je było z kilkunastu kilometrów.
Urząd Miasta w Koninie apelował w sobotę do mieszkańców, zwłaszcza tych mieszkających najbliżej akcji, by bez potrzeby nie otwierali okien i nie wychodzili z domów. Dym niósł za sobą nieprzyjemny zapach i gryzł w gardło. Po południu specjalna grupa chemiczna straży pożarnej z Poznania zbadała jakość powietrza w dzielnicy mieszkalnej Gosławice, gdzie przede wszystkim docierał dym. Cała okolica została spowita kłębami toksycznego dymu.
Kłęby dymu przy Gałczyńskiego. Policjanci zauważyli pożar, ewakuowali mieszkańców i psa
Postępowanie prokuratorskie i zatrzymanie podejrzanego
W związku z pożarem, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koninie, mł. asp. Szymon Urycki, poinformował o zatrzymaniu jednej osoby. Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Koninie, prok. Ewa Woźniak, przekazała, że funkcjonariusze zatrzymali w sobotę mężczyznę podejrzewanego o podpalenie składowiska.
Dzięki szybkiej akcji policji mężczyzna został wytypowany. Istnieje nagranie z monitoringu z jednego z miejsc. Dla dobra śledztwa prokuratura nie mogła udzielać zbyt wielu szczegółowych informacji. Zatrzymany mężczyzna miał zostać przesłuchany w poniedziałek.
Kwestie prawne i nadzór nad składowiskiem
Koniński magistrat poinformował w sobotę, że przeciwko spółce składującej odpady toczy się postępowanie karne. Samorząd wycofał zezwolenie na zbieranie odpadów, wzywał do likwidacji składowiska oraz nałożył grzywnę na zarządcę, która okazała się nieściągalna. W informacji magistratu zaznaczono, że składowisko było regularnie kontrolowane, także za pomocą drona.
Pożar hali produkcyjnej FUGO w Koninie
W Koninie doszło również do ogromnego pożaru hali zakładu produkcyjnego FUGO (Fabryka Urządzeń Górnictwa Odkrywkowego), który zajmuje się obróbką stali.
Charakterystyka i rozmiar pożaru
Ogień pojawił się w piątek, 23 grudnia, po południu na terenie Fabryki Urządzeń Górnictwa Odkrywkowego przy ul. Przemysłowej w Koninie. Ogień objął budynek malarni zakładu, o powierzchni około 1,5 tys. m kw. - halę o długości 60 m i szerokości 25 m - oraz około 300 m kw. dachu przyległej do obiektu drugiej hali. Na szczęście nie było ofiar, ale były straty, także w strażackim sprzęcie, gdzie podczas akcji ratunkowej spalił się jeden wóz strażacki.
Sytuacja została opanowana, a pożar nie rozprzestrzeniał się dalej. Nie wiadomo, co mogło być powodem pożaru.

Skala akcji gaśniczej
Żywioł rozprzestrzeniał się w szalonym tempie, co wymagało natychmiastowej i zmasowanej interwencji. Na miejscu zaroiło się od wozów strażackich. Do akcji skierowano wszystkie lokalne siły, wspomagane posiłkami jednostek z terenu całego województwa.
W akcji gaśniczej brało udział około 50 strażackich zastępów z Konina, powiatu konińskiego, a także z powiatu kolskiego, tureckiego, pleszewskiego oraz z Poznania. Łącznie z ogniem walczyło 150 strażaków i ponad 40 wozów. Strażacy byli przygotowani na to, że akcja gaśnicza może trwać wiele godzin.