W Lubinie na Dolnym Śląsku doszło do kilku incydentów pożarowych, które wymagały interwencji służb ratowniczych. Poniższa artykuł przedstawia szczegóły dwóch z nich: pożaru hali przemysłowej z farbami i rozpuszczalnikami oraz pożaru bloku mieszkalnego.
Pożar hali z farbami i rozpuszczalnikami
Przebieg zdarzenia
Nad Lubinem na Dolnym Śląsku unosiły się kłęby czarnego dymu w wyniku pożaru hali z farbami i rozpuszczalnikami. Ogień wybuchł w hali o szerokości 50 metrów, długości 70 metrów i wysokości 18 metrów. Pożar objął około 100 metrów kwadratowych powierzchni hali.
Jak podali strażacy, hala, w której wybuchł pożar, znajduje się w Lubinie przy ulicy Ścinawskiej. Należy ona do zakładu, który produkuje między innymi dekoracje filmowe i teatralne.

Reakcja służb i ocena zagrożeń
Do gaszenia pożaru zadysponowano 16 zastępów straży pożarnej z powiatu lubińskiego i powiatów ościennych. Dzięki szybkiej interwencji ogień już się nie rozprzestrzeniał, a strażacy przystąpili do dogaszania pożaru.
Oficer dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu poinformował, że nikt nie został ranny w tym zdarzeniu. Dodatkowo, służby analizowały zagrożenia związane z zanieczyszczeniem powietrza w związku z tym pożarem.
Pożar bloku mieszkalnego przy ulicy Drzymały
Akcja ratunkowa i ewakuacja
Do pożaru doszło również w Lubinie na Dolnym Śląsku, w mieszkaniu numer 14 na drugim piętrze bloku przy ulicy Drzymały. W momencie wybuchu ognia w bloku znajdowało się 30 osób, w tym ludzie starsi, sparaliżowany człowiek oraz osoba na wózku inwalidzkim.
Na miejsce zdarzenia natychmiast przybyły straż pożarna, policja i kilka karetek pogotowia. Jak powiedziała w rozmowie z portalem polsatnews.pl asp. sztab. Sylwia Serafin, oficer prasowy lubińskiej policji, służby natychmiast przystąpiły do akcji ratowniczej. Pomimo dużego zadymienia i wysokiej temperatury, strażacy wynosili mieszkańców na zewnątrz. Dodatkowo, do pomocy w trakcie ewakuacji budynku dyżurny skierował funkcjonariuszy z ruchu drogowego i dzielnicowych.

Poszkodowani i przyczyny
Wszyscy mieszkańcy bloku zostali ewakuowani. W wyniku zdarzenia sześć osób zostało poszkodowanych. Jedna osoba została zabrana do szpitala, natomiast pięć innych otrzymało pomoc medyczną na miejscu. Dwóm policjantom, którzy brali udział w wynoszeniu ludzi z bloku, podano tlen w związku z zatruciem dymem.
Ogień w bloku został opanowany. Przyczyny pożaru będzie ustalać biegły.