W ostatnich latach Lublin był świadkiem kilku znaczących incydentów pożarowych. Dwa z nich, ze względu na skalę i lokalizację, zasługują na szczególną uwagę: pożar apteki przy ulicy Kleeberga oraz pożar hali magazynowej firmy Herbapol przy ulicy Diamentowej.
Pożar apteki przy ulicy Kleeberga
W środowy wieczór (9 stycznia) w Lublinie doszło do pożaru jednej z aptek zlokalizowanej na parterze czteropiętrowego bloku przy ulicy Kleeberga. Ogień zauważono w części magazynowej apteki przed godziną 21. Mieszkańcy natychmiast powiadomili służby ratunkowe.
Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa
Po dotarciu na miejsce strażaków ogień wydobywał się z okien pomieszczenia magazynowego apteki. Funkcjonariusze policji, którzy pierwsi pojawili się na miejscu, widząc wydobywający się ogień i kłęby dymu, od razu przystąpili do ewakuacji mieszkańców z mieszkań w dwóch klatkach schodowych. Łącznie ewakuowano 30 osób. Z uwagi na niską temperaturę i fakt, że niektórzy mieszkańcy nie zdążyli się ciepło ubrać, zarządzanie kryzysowe podstawiło autobus, w którym ewakuowani mogli się schronić i ogrzać.
Strażacy przystąpili do akcji gaśniczej, która zakończyła się po godzinie 23. Na miejscu pojawiła się policja, straż pożarna oraz zespół ratownictwa medycznego.
Poszkodowani i straty
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Spłonęło całe pomieszczenie magazynowe apteki wraz ze znajdującym się tam towarem. Pozostała część apteki została zadymiona. Strażacy wstępnie oszacowali straty na kwotę 500 tysięcy złotych. Jak poinformowano, straty mogą być ogromne, a w tego typu przypadkach cały towar najprawdopodobniej będzie musiał zostać przeznaczony do utylizacji.
Strażacy nie ustalili przyczyny pożaru; trwa ustalanie przyczyn pożaru.

Pożar hali firmy Herbapol w Lublinie
Do pożaru w firmie Herbapol przy ulicy Diamentowej w Lublinie doszło w środę wieczorem (22 października), tuż po godzinie 19. Ogień zaatakował jedną z hal magazynowych, w której składowano łatwopalne materiały.
Charakterystyka pożaru i akcja gaśnicza
Paliła się hala o konstrukcji stalowej, częściowo murowanej, pokryta blachą, gdzie magazynowano opakowania kartonowe. Ogień zajął część obiektu o powierzchni około 60 metrów kwadratowych. Płomienie pojawiły się w budynku o wymiarach 30 na 20 metrów, a wewnątrz znajdowały się palety i opakowania tekturowe, które stanowiły doskonałą pożywkę dla ognia.
Akcja gaśnicza trwała 3 godziny, a wzięło w niej udział 11 zastępów straży pożarnej, co stanowiło 40 mundurowych. Na miejscu obecne były również pogotowie energetyczne, pogotowie gazowe oraz policja. Działania strażaków były niezwykle intensywne, a ich priorytetem było opanowanie płomieni i niedopuszczenie do rozprzestrzenienia się ognia na przyległe obiekty, co zostało osiągnięte. Sąsiadujące budynki były zagrożone, ale strażacy opanowali sytuację i nie zostały uszkodzone.
Pożar DPS przy ul. Głowackiego w Lublinie. Trwa akcja gaśnicza
Strażacy przez całą noc prowadzili dogaszanie pogorzeliska, przelewając wodą spalone materiały i kontrolując temperaturę, aby wyeliminować ryzyko ponownego pojawienia się zarzewi ognia. Funkcjonariusze musieli ręcznie przerzucać zwęglone palety i tekturę. Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie podkreślił, że siły i środki na miejscu zdarzenia były wystarczające do prowadzenia akcji. Straż pożarna monitorowała hale i teren wokół, by mieć pewność, że ogień nie przeniesie się na inne obiekty.
Skutki i dalsze działania
Młodszy brygadier mgr inż. Andrzej Szacoń, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, poinformował, że straty oszacowano wstępnie na 250 tysięcy złotych. Spaleniu uległy wózek widłowy, 15 palet opakowań kartonowych oraz instalacja elektryczna w obiekcie. Uszkodzone zostało również poszycie ścian i dachu, a wnętrze hali zostało okopcone.
Najważniejsza informacja jest taka, że w wyniku tego groźnego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń; nie było osób poszkodowanych. Firma „Herbapol-Lublin” S.A. zaznacza, że zdarzenie miało charakter lokalny i nie spowodowało żadnych zakłóceń w funkcjonowaniu zakładu ani zagrożenia dla pracowników. Sytuacja została niezwłocznie opanowana przez służby wewnętrzne firmy oraz jednostki straży pożarnej. Po dokładnym sprawdzeniu miejsca zdarzenia i potwierdzeniu bezpieczeństwa obiektu, zakład w pełni wznowił działalność jeszcze w dniu wczorajszym. Przyczyna pożaru jest ustalana przez funkcjonariuszy. Bezpieczeństwo procesów produkcyjnych i infrastruktury pozostaje dla „Herbapol-Lublin” S.A. najwyższym priorytetem.
Inne incydenty pożarowe
Warto również wspomnieć o innych pożarach, które miały miejsce w regionie, np. w Białej Podlaskiej, gdzie dym wydobywający się z kompleksu handlowego został dostrzeżony w niedzielę po godzinie 6 rano. Tam uruchomiony alarm doprowadził do interwencji firmy ochroniarskiej, a następnie straży pożarnej. Okazało się, że paliły się dwa pomieszczenia należące do apteki. Straty zostały oszacowane na około 3 miliony złotych, z czego 2 miliony stanowiły leki w aptece, które nadają się tylko do utylizacji. W wyniku tego pożaru połowa budynku ucierpiała na skutek działania ognia i dymu. Na ten moment nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną wybuchu pożaru w hali Herbapolu; trwa ustalanie przyczyn pożaru.