Pożary w hotelach na Majorce: Przegląd incydentów i ich konsekwencji

Majorka, popularny cel podróży dla turystów z całej Europy, w ostatnich latach doświadczyła kilku poważnych incydentów związanych z pożarami w obiektach hotelowych i gastronomicznych. Te zdarzenia często prowadziły do masowych ewakuacji, obrażeń, a w niektórych przypadkach, do znaczących strat materialnych i konsekwencji prawnych dla osób odpowiedzialnych.

Zestawienie ikon przedstawiających pożary i ewakuacje hoteli na Majorce

Pożar w hotelu Whala Beach: Ewakuacja i poszkodowani

Na początku lipca doszło do pożaru w hotelu Whala Beach, chętnie wybieranym przez turystów z Niemiec i Wielkiej Brytanii, a także oferującym noclegi przez polskie biura podróży. Zdarzenie to z pewnością nie będzie dobrze wspominane przez urlopowiczów.

Jak podaje „The Sun”, pożar wybuchł we wtorek około godziny 5 nad ranem. Ogień prawdopodobnie pojawił się w pokoju na pierwszym piętrze pensjonatu. Na zewnątrz ewakuowano około 600 osób zakwaterowanych na terenie ośrodka, a strażacy przystąpili do akcji gaśniczej.

Rzeczniczka regionalnego centrum zarządzającego służbami ratunkowymi przekazała mediom, że sześć osób zostało przewiezionych do szpitala. U pięciorga z nich stwierdzono zatrucie dymem, natomiast szósta osoba doznała poparzeń. Przed hotelem udzielono pomocy także innym 30 osobom, w tym strażakom, którzy przez długi czas byli narażeni na działanie wysokiej temperatury. Narodowość poszkodowanych podczas pożaru nie została ujawniona.

Zdjęcie przedstawiające hotel Whala Beach po pożarze, z widocznymi śladami dymu i ewakuowanymi gośćmi

Pożar windy w hotelu Bellevue Bonita i Club Resort

Inny incydent miał miejsce w hotelu Bellevue Bonita i Club Resort w Puerto de Alcudia, gdzie pożar wybuchł w pomieszczeniu operacyjnym windy. Zdarzenie to wywołało panikę wśród wczasowiczów. Jak informuje The Sun, około 20 osób, w tym dzieci, otrzymało pomoc medyczną z powodu zatrucia dymem. Niektórzy turyści utknęli w windzie podczas pożaru.

System alarmowy w tym czterogwiazdkowym kompleksie na północny wschód od Majorki zadziałał tuż po godzinie 9:00 rano. Strażacy przybyli na miejsce po zgłoszeniu o pożarze około 9:00 rano.

Lokalna straż pożarna w odpowiedzi na sytuację awaryjną poinformowała: „W pomieszczeniu maszyny windy doszło do pożaru. Są ludzie, którzy utknęli w windach, a hotel jest ewakuowany.” Kilku wczasowiczów, którzy utknęli w windzie, zostało już uratowanych. Trzy osoby, w tym jedno dziecko, zostały pilnie przewiezione do szpitala po incydencie. Wśród 18 osób, które otrzymały pomoc w związku z zatruciem dymem w szpitalu w Muro, były dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat. Większość pacjentów to turyści, ale przynajmniej dwóch pracowników hotelu również uzyskało pomoc. Strażacy ewakuowali hotel, choć niektórym gościom zalecono pozostanie w pokojach i wychodzenie na balkony. Na miejscu zdarzenia pojawiła się również policja lokalna oraz funkcjonariusze Ochrony Cywilnej. Od strażaków później nadeszła informacja: „Trzy osoby zostały przewiezione do szpitala, jedna do szpitala w Ince, a dwie do Muro.” Szczegóły dotyczące narodowości poszkodowanych nie zostały podane. Hotel Bellevue Club opisuje się jako „żywy i duży kompleks, idealny na rodzinne wakacje.” Jak dotąd nie było oficjalnych komentarzy ze strony hotelu. Wiadomo, że jest to imponujący kurort, popularny wśród turystów, położony wśród malowniczych plaż i krystalicznie czystych wód. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń podczas pożaru.

Schemat przedstawiający pożar w szybie windy, z widocznymi ewakuowanymi osobami

Pożar Hotelu Polonia

Pożar w barze "Why Not Mallorca" wywołany przez niemieckich turystów

Wizyta grupy turystów z Niemiec w jednym z hoteli w Palma de Mallorca zakończyła się poważnym pożarem pobliskiego baru, w którym na szczęście nikt nie ucierpiał, ale zniszczenia są ogromne. Jak podaje "Bild", 13 turystów zorganizowało w swoim pokoju hotelowym imprezę, na której alkohol lał się strumieniami. W pewnym momencie zabawa przeniosła się na balkon.

Z relacji świadków wynika, że mężczyźni wyrzucali przez barierki niedopałki papierosów. Niektóre z nich wylądowały na trzcinowym daszku pobliskiego baru "Why Not Mallorca". Taras baru bardzo szybko stanął w płomieniach. Kiedy turyści zorientowali się, co się dzieje, zaczęli uciekać. Na miejscu szybko jednak pojawiła się policja, która złapała ich w holu hotelu i skutych w kajdanki doprowadziła do aresztu, gdzie spędzili noc.

„W hotelu obok było bardzo głośno, grała muzyka. Słychać było, że są pijani” - "Bild" cytuje słowa jednej z pracownic baru. Właścicielka lokalu w rozmowie z portalem Mallorca Zeitung opowiedziała: „Miałam w restauracji kilku gości, którym chwilę wcześniej pokazywałam tylny taras prowadzący do hotelu. Nagle poczuliśmy zapach spalenizny. Poszłam do kuchni, aby sprawdzić, czy kuchenka nie jest przypadkiem nadal włączona. Wtedy usłyszałam z zewnątrz okrzyki "ogień, ogień". Rozległ się ogromny huk. Szybko zakręciłam wszystkie butle z gazem i zabrałam je w bezpieczne miejsce”.

Bar został otwarty zaledwie rok wcześniej. W wyniku pożaru lokal został całkowicie zniszczony. Straty na samym tarasie szacuje się na 150 tys. euro, ale właściciele baru zakładają, że wzrosną do co najmniej pół miliona. Na szczęście obyło się bez ofiar, ponieważ taras był akurat pusty.

Turyści z Niemiec wciąż przebywają w areszcie tymczasowym i nawet nie mogą z niego wyjść za kaucją. Takie postanowienie wydał sąd, który stwierdził, że "pożar stanowił wysokie zagrożenie dla ludności". Mężczyznom grozi kara od 5 do 10 lat pozbawienia wolności.

Zdjęcie spalonego tarasu baru

Pożar w hotelu BH Mallorca w Magaluf: Niebezpieczny "żart" brytyjskich turystów

Policja z hiszpańskiej miejscowości Magaluf, na Majorce, aresztowała czterech Brytyjczyków podejrzanych o podpalenie hotelu, w którym zatrzymali się podczas wakacji. Aresztowani to 21-letni Brandon McCahill i jego rówieśnik James Brown oraz dwie kobiety - Lauren Smith i Georgia James.

Jak podaje "The Sun", Brandon McCahill i James Brown zatrzymali się w hotelu BH Mallorca w Magaluf. Lauren Smith i Georgia James poznały 21-latków podczas wspólnego imprezowania i odwiedziły ich w pokoju. W pewnym momencie pijane towarzystwo postanowiło wyciąć dowcip pijanemu koledze i podpalić jego stopy. Tragiczne skutki tego "żartu" były widoczne na nagraniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych, ukazującym pożar w hotelu.

Ogień buchał z okien i balkonu, a budynek spowił ciemny dym. Całe szczęście gościom hotelowym nic się nie stało, ale właściciel poniósł ogromne straty, które oszacowano na 200 tys. funtów.

Grafika przedstawiająca dym unoszący się z hotelu, symbolizująca incydent w BH Mallorca

tags: #majorka #pozar #hotelu