Dym spod maski samochodu: Przyczyny, zagrożenia i procedura działania

Kłęby dymu spod maski potrafią przerazić nawet doświadczonego kierowcę. Taki incydent może pojawić się w każdej chwili, niezależnie od stanu technicznego pojazdu. Spektakularnym kłębom dymu często towarzyszą inne niepokojące objawy, jak np. ostry zapach spalenizny, co tylko potęguje zdenerwowanie kierowcy i towarzyszących mu podróżnych. Dymiące wnętrze pojazdu może przyprawić o zawał serca nawet najbardziej doświadczonego kierowcę, jednak pocieszający jest fakt, że unoszący się dym nie musi koniecznie oznaczać pożaru. Trzeba jedynie wiedzieć, na co zwrócić uwagę i jak wstępnie zdiagnozować źródło kłopotów.

Tematyczne zdjęcie dymu wydobywającego się spod maski samochodu

Przypadki pożarów samochodów na drogach

Zdarzenia z dymem lub ogniem spod maski samochodu niestety nie należą do rzadkości. Poniżej przedstawiamy kilka przykładów, które pokazują, jak ważne jest szybkie i świadome działanie.

Incydent w Ruszczy na DK79

26 stycznia, około godziny 23:15, do służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego na drodze krajowej nr 79 w miejscowości Ruszcza. Na miejsce zadysponowano trzy jednostki straży pożarnej. - Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili wydobywający się dym spod maski pojazdu marki Ford. Niezwłocznie zabezpieczyli teren zdarzenia, otworzyli maskę i odłączyli akumulator. Za pomocą kamery termowizyjnej dokonano dokładnego sprawdzenia pojazdu w celu wykluczenia jakiegokolwiek zagrożenia pożarowego - przekazał bryg. Jarosław Juszczyk, Zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie. Dzięki szybkiej i sprawnej reakcji strażaków sytuację udało się szybko opanować. Zdarzenie nie spowodowało poważniejszych konsekwencji ani zagrożenia dla osób postronnych.

Pożar Nissana w Mrągowie

Na osiedlu Parkowym w Mrągowie doszło do groźnego incydentu, gdzie zapalił się osobowy Nissan. Na miejsce zdarzenia przybyli strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mrągowie, którzy dogasili płonące auto. Jak relacjonował kierowca, jadąc ulicą Wolności, zauważył dym wydobywający się spod maski. Zatrzymał się na najbliższym parkingu i otworzył maskę - wtedy pojawiły się płomienie. Mężczyzna próbował samodzielnie ugasić ogień, zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe. Na szczęście zarówno kierowcy, jak i pasażerkom nic się nie stało. Prawdopodobną przyczyną pożaru była usterka techniczna.

Interwencja w Pogorzelicy

W Pogorzelicy (gmina Rewal) doszło do pożaru samochodu osobowego. Zdarzenie miało miejsce w sobotnie przedpołudnie, około godziny 11:00, na jednym z parkingów przy ul. Słonecznej. O sytuacji poinformowano patrol Straży Granicznej, który akurat przejeżdżał w pobliżu. Chwilę później na miejsce dotarli także strażnicy gminni z Rewala. Na miejsce skierowano zastęp OSP Niechorze, który zabezpieczył pojazd i zapobiegł rozwojowi zagrożenia.

Dym czy para wodna? Kluczowe rozróżnienie

Istnieje kilka przyczyn pojawienia się dymu spod maski samochodu i z reguły są one rozwinięciem już wcześniej występujących awarii. Na wstępie należy zaznaczyć, że kłęby dymu spod maski auta wcale nie muszą pochodzić od ognia - a zatem dym spod maski nie zawsze oznacza pożar samochodu. Rzeczony dym nierzadko jest parą wodną.

Jak rozróżnić dym od pary?

  • Para wodna: Jest bezwonna i mniej widoczna od „normalnego” dymu (nie ma zabarwienia na ciemniejszy kolor).
  • Dym: Ma z reguły ciemniejsze zabarwienie (szary lub czarny) i charakterystyczny zapach spalenizny, niektórzy porównują go do spalonych frytek lub ostrego zapachu topiącej się izolacji.

- Dym unoszący się spod maski wcale nie musi być oznaką pożaru, ale parą wodną, która wytworzyła się wskutek przegrzania silnika - mówi Artur Zaworski, specjalista ds. technicznych z firmy Starter. - Pary wodnej nie można jednak zlekceważyć - może być ona skutkiem uszkodzenia elementu układu chłodzenia czy uszczelek, czyli po prostu rozszczelnienia układu.

Infografika lub schemat przedstawiający różnicę między dymem a parą wodną z silnika

Najczęstsze przyczyny dymu spod maski

Źródłem dymu lub pary wodnej spod maski może być szereg usterek. Zazwyczaj są to rozwinięcia już wcześniej występujących awarii.

1. Przegrzewanie się silnika i awaria układu chłodzenia

Kłęby pary wodnej z przodu samochodu nierzadko biorą się wskutek przegrzania silnika, a jest ono następstwem awarii układu chłodzącego auta. Może to być uszkodzenie elementu układu chłodzenia lub uszczelek, prowadzące do rozszczelnienia układu.

2. Wyciek oleju silnikowego lub innych płynów eksploatacyjnych

Źródłem dymu pod maską auta bywa olej silnikowy, który z jakiegoś powodu znalazł się na gorącym, widocznym z zewnątrz elemencie jednostki napędowej, np. kolektorze wydechowym. Olej może skapnąć na gorące elementy silnika podczas dolewania go przez korek, jeśli nie został on prawidłowo dokręcony lub doszło do rozlania. Innym częstym sprawcą dymienia bywa także sytuacja, gdy bagnet wskazujący poziom oleju wysunie się z gniazda. Przypalany olej ma zapach zbliżony do spalonych frytek.

3. Usterka instalacji elektrycznej

Trzecią przyczyną dymu spod maski auta jest kłopot z instalacją elektryczną, a konkretnie usterki elementów nie chronionych bezpiecznikami, czyli np. przewodów akumulatora, kabli układu zapłonowego lub przewodów spinających korpus silnika z nadwoziem samochodu. Jeśli topi się izolacja, w powietrzu czuć bardzo ostry zapach i widoczny będzie biały bądź szary dym. Najczęściej przyczyną awarii instalacji elektrycznej są te elementy pojazdu, które pozbawione są właściwej ochrony bezpieczników. Często są to elementy montowane w pojazdach dodatkowo i pobierające dużą moc z instalacji elektrycznej samochodu, dlatego warto zadbać, by modyfikacjami wyposażenia samochodu zajmował się wyspecjalizowany warsztat.

4. Problemy z akumulatorem

Dym spod maski to widok, który potrafi sparaliżować każdego kierowcę, a szczególnie groźnie wygląda sytuacja, gdy jego źródłem okazuje się akumulator. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że akumulator potrafi nie tylko zawieść, ale też stać się realnym zagrożeniem. Dymiący akumulator to sygnał alarmowy. Dym wydobywający się spod maski w okolicy akumulatora nigdy nie jest błahą sprawą i zazwyczaj zwiastuje poważną usterkę, która może doprowadzić do niebezpiecznego przegrzania lub nawet nagłego zapłonu. Uszkodzone ogniwo potrafi wydzielać wyjątkowo toksyczne substancje, w tym siarkowodór o charakterystycznym zapachu zgniłych jaj, co stwarza realne ryzyko dla zdrowia oraz groźbę pożaru. Tego typu sytuacje oznaczają zazwyczaj nieodwracalną destrukcję płytek ołowianych. Jeśli z obudowy zaczynają wydobywać się opary, dalsze prowadzenie pojazdu staje się ryzykowne i jedynym rozsądnym wyjściem jest natychmiastowa wymiana baterii na nowy model. Amatorskie próby ingerencji mogą skończyć się wybuchem lub bolesnym kontaktem z żrącym kwasem i trującymi wyziewami.

5. Rozbieganie silnika Diesla

Dymienie spod maski to nieodłączny element jeszcze jednego niebezpiecznego zjawiska w samochodach, na szczęście tylko tych z silnikami wysokoprężnymi - mowa o tzw. rozbieganiu silnika Diesla. W jego przypadku kłęby dymu przybierają imponujące rozmiary i pokrywają samochód wraz z najbliższym otoczeniem.

Uwaga! Dym spod maski!

Procedura postępowania w przypadku dymu spod maski

Kiedy zauważymy dym wydobywający się spod maski samochodu, najważniejsze jest zachowanie zimnej krwi i szybkie, ale przemyślane działanie. Poniżej przedstawiamy krok po kroku, co należy zrobić.

Natychmiastowe zatrzymanie pojazdu i ewakuacja

Sprawa podstawowa: jeśli spod maski wydobywa się dym, trzeba zjechać na pobocze, zatrzymać pojazd, zgasić silnik, włączyć światła awaryjne, ewentualnie wystawić trójkąt ostrzegawczy i poszukać gaśnicy. Następnie wyjdźmy z samochodu i poprośmy o to wszystkich podróżnych. Oceńmy, co dokładnie wydobywa się z silnika.

Działanie w przypadku pary wodnej

Jeśli podejrzewamy, że to para wodna, ostrożnie podnieśmy maskę, ale absolutnie nie próbujmy odkręcać korka zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodzącego - gorący płyn „wystrzeli” i nas poparzy. Zróbmy to dopiero po odczekaniu, aż temperatura chłodziwa opadnie, i najlepiej odkręćmy korek, trzymając go rękawiczką lub poprzez szmatkę. Jeśli została optymalna ilość płynu, można spróbować kontynuować jazdę do najbliższego warsztatu, a jeśli wyciekł całkowicie - uzupełnijmy poziom w zbiorniczku (jeśli mamy go ze sobą).

Działanie w przypadku dymu i ognia

Gdy stwierdzimy obecność prawdziwego dymu, najpierw zaopatrzmy się w gaśnicę, która powinna znajdować się na pokładzie każdego samochodu. Z respektem podchodźmy do kwestii otwierania maski - zróbmy to powoli, bez gwałtownych ruchów, aby uniknąć nagłego rozgorzenia płomieni. Kierowca, który otwiera maskę auta, powinien ustawić się tak, aby w każdej chwili móc odsunąć się na bezpieczną odległość od samochodu. Jeśli okaże się, że pod maską widać płomienie, należy przystąpić do gaszenia. W przypadku, w którym jesteśmy pewni, że pod maską mamy ogień, powinniśmy najpierw lekko uchylić maskę, następnie wsunąć dyszę gaśnicy i spróbować ugasić płomienie. Gaśnicę należy przy tym trzymać pionowo, uchwytem do góry. Jeśli płomienie są duże i ognia nie udaje się ugasić samochodową gaśnicą, zadbajmy o własne bezpieczeństwo i oddalmy się na bezpieczną odległość, nie zapominając o wezwaniu straży pożarnej.

W przypadku rozbiegania silnika Diesla, co jest możliwe tylko w samochodach z ręczną skrzynią biegów, można podjąć próby zgaszenia poprzez „zdławienie” (wrzucenie najwyższego biegu i gwałtowne puszczenie sprzęgła przy wciśniętym hamulcu, aby zablokować silnik).

Po ugaszeniu tlącej się izolacji przewodów konieczne jest odłączenie zasilania, najprościej poprzez odłączenie akumulatora. Oczywiście fachowa pomoc drogowa jest niezastąpiona, jednak zanim ona nadejdzie, można pokusić się o samodzielną ocenę sytuacji.

Zdjęcie gaśnicy samochodowej i rąk gaszących dym spod maski

Zapobieganie awariom i regularna kontrola

Regularna kontrola uchroni przed wieloma problemami. Choć awarie układu elektrycznego potrafią pojawić się nagle, wiele z nich można skutecznie przewidzieć poprzez systematyczne zaglądanie pod maskę. Wystarczy raz na jakiś czas zweryfikować stan połączeń oraz upewnić się, że kable nie są poluzowane lub zaśniedziałe. Jak podaje Battery Spotlight, proste usuwanie korozji z klem oraz dbanie o czystość styków znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia groźnego iskrzenia. Warto także pilnować kalendarza i pamiętać o dacie zakupu akumulatora, ponieważ zużyte ogniwa znacznie częściej ulegają awariom pod wpływem dużego obciążenia.

tags: #maski #dym #pozar