Restauracja McDonald's położona przy skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Rolnej w Poznaniu była w ostatnim czasie miejscem kilku interwencji służb ratunkowych i porządkowych, związanych z różnego rodzaju incydentami.
Incydent chemiczny i ewakuacja

Jedno ze zdarzeń, które przykuło uwagę służb, miało miejsce chwilę przed godziną 10. Straż pożarna interweniowała w restauracji McDonald’s przy ul. Hetmańskiej i Rolnej. Jak informują służby, powodem interwencji był unoszący się chemiczny, nieprzyjemny zapach w budynku. Na miejscu znaleziono niezidentyfikowaną substancję chemiczną. Strażacy potwierdzają, że na jednej z ławek przy budynku znaleziono rozlaną substancję.
Na miejscu pracowała straż pożarna oraz grupa ratownictwa chemicznego z Krzesin. Ich celem było ustalenie, co to za substancja, jej neutralizacja oraz określenie stopnia zagrożenia. W związku z potencjalnym niebezpieczeństwem zarządzono ewakuację klientów i pracowników. Akcja służb spowodowała utrudnienia w ruchu w rejonie skrzyżowania.
Bójka i interwencja policji

Dramatyczne sceny rozegrały się także w nocy z soboty na niedzielę w jednym z poznańskich lokali sieci McDonald’s przy ulicy Rolnej. Do zdarzenia doszło około północy, kiedy to mężczyzna, który wszedł do restauracji, zaczął zaczepiać grupę młodzieży. Sytuacja szybko eskalowała, prowadząc do szarpaniny, w wyniku której jedna osoba została ranna.
Na miejsce zdarzenia przybyły cztery radiowozy policji, które interweniowały, aby przywrócić porządek i bezpieczeństwo w lokalu. Świadkowie zdarzenia relacjonują, że mężczyzna bez powodu zaczął prowokować młodzież, co szybko przerodziło się w fizyczne starcie. „Było głośno i chaotycznie. Wszystko zaczęło się nagle. Jedna z osób próbowała uspokoić agresora, ale niestety, sytuacja wymknęła się spod kontroli i doszło do rękoczynów” - mówi jeden ze świadków.
Ranny w incydencie młody człowiek został natychmiast przewieziony do lokalnego szpitala. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo, jednak incydent wywołał duże zaniepokojenie wśród klientów i personelu. Policja z Poznania potwierdza, że zatrzymano jedną osobę w związku z wywołaniem bójki. Restauracja McDonald’s nie była wcześniej miejscem zdarzeń o podobnym charakterze, co sprawia, że incydent zaskoczył zarówno gości, jak i pracowników. Zarząd sieci zapewnił, że będzie współpracować z policją, aby wyjaśnić okoliczności incydentu oraz zapewnić, że podobne zdarzenia nie powtórzą się w przyszłości.
„Bezpieczeństwo naszych gości i pracowników jest dla nas priorytetem. Jesteśmy zszokowani tym, co się stało i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc poszkodowanym i przywrócić spokój w naszym lokalu” - skomentował menedżer restauracji.
Ogólnopolskie zagrożenie bombowe

W innym przypadku, służby ratunkowe w całej Polsce zostały postawione w stan gotowości z powodu anonimowego telefonu. Policja i straż pożarna w sobotni poranek sprawdzała restauracje McDonald's w całym kraju, po tym jak ktoś poinformował o podłożeniu bomby w jednym z punktów. Zgłoszenie przyszło około godziny 10, a o groźbach poinformował pracownik restauracji. Policjanci z komend wojewódzkich ewakuowali wybrane placówki sieci.
Zamknięcie z powodu koronawirusa

Restauracja McDonald's przy skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Rolnej w Poznaniu została również zamknięta i przeszła dezynfekcję w związku z zagrożeniem epidemiologicznym. Powodem zamknięcia było to, że pracował w niej syn kobiety zarażonej koronawirusem.
tags: #mcdonald #na #hetmanskiej #pozar