W nocy z 3 na 4 lutego 2018 r. w Użhorodzie na Ukrainie doszło do próby podpalenia budynku Węgierskiego Centrum Kultury. Choć początkowo incydent ten przypisywano lokalnym napięciom etnicznym, śledztwo wykazało, że była to zaplanowana prowokacja o charakterze terrorystycznym, mająca na celu destabilizację relacji ukraińsko-węgierskich.

Przebieg śledztwa i rola polskich obywateli
Dzięki monitoringowi oraz śladom pozostawionym w komunikacji cyfrowej, ukraińskie służby błyskawicznie zidentyfikowały sprawców. Byli to trzej obywatele Polski związani z radykalnymi środowiskami nacjonalistycznymi: 29-letni Michał Prokopowicz (członek prorosyjskiej partii Zmiana), a także 26-letni Adrian Marglewski oraz 23-letni Tomasz Rafał Szymkowiak (działacze organizacji Falanga).
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała podejrzanych w Polsce w lutym 2018 roku. W styczniu 2019 roku krakowski sąd rozpoczął proces, w którym oskarżeni usłyszeli zarzuty o popełnienie czynu o charakterze terrorystycznym. 23 marca 2020 r. zapadł nieprawomocny wyrok: Michał Prokopowicz został skazany na 3 lata więzienia, Tomasz Rafał Szymkowiak na rok więzienia i 2 lata ograniczenia wolności, natomiast Adrian Marglewski, który współpracował ze śledczymi, otrzymał wyrok prac społecznych i dozór.
Zleceniodawcy i rosyjski ślad
Podczas rozprawy Michał Prokopowicz ujawnił, że zorganizowanie zamachu zostało zlecone i sfinansowane przez niemieckiego dziennikarza Manuela Ochsenreitera. Ochsenreiter, znany z bliskich powiązań z rosyjskimi mediami oraz środowiskami prorosyjskimi (m.in. Aleksandrem Duginem), był wówczas konsultantem Markusa Frohnmaiera, posła niemieckiej partii AfD.
W opinii prokuratury i ekspertów ds. bezpieczeństwa, atak na węgierski ośrodek był elementem wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję. Celem prowokacji było wywołanie konfliktu między Budapesztem a Kijowem w kontekście sporu o ukraińską ustawę oświatową. Pozostawienie na elewacji budynku swastyki oraz liczby „88” miało na celu skierowanie podejrzeń na ukraińskich nacjonalistów.

Charakter działalności organizacji Falanga
Organizacja Falanga, kierowana przez Bartosza Bekiera, od lat wykazuje aktywność wykraczającą poza polskie granice, często wpisującą się w interesy geopolityczne Kremla. Członkowie grupy angażowali się w misje w Syrii oraz w Donbasie, udzielając wsparcia separatystycznym republikom.
Działalność Falangi opiera się na strategii „sojuszu ekstremów”, łączącego skrajną prawicę i lewicę w imię antyamerykanizmu i eurazjatyzmu. Organizacja stawia na infiltrowanie struktur paramilitarnych i wojskowych, a jej członkowie, tacy jak Michał Prokopowicz, wielokrotnie podejmowali próby zdobycia wpływów w polskim życiu publicznym, wykorzystując do tego portale dezinformacyjne (jak Xportal) oraz werbunek nowych kadr.
Ukraina-Rosja: Czym jest operacja pod fałszywą flagą? | Al Jazeera Newsfeed
Sprawa Michała Prokopowicza stanowi czytelny przykład wykorzystywania radykałów jako „narzędzi jednorazowego użytku” w działaniach dywersyjnych. Po ujawnieniu roli Ochsenreitera, stracił on swoje wpływy polityczne w Niemczech i był przez lata poszukiwany przez organy ścigania, co potwierdza międzynarodowy wymiar siatki budowanej przez zwolenników kremlowskiej polityki.
tags: #michal #prokopowicz #podpalenie