Pożar w Burdelu to grupa kabaretowo-teatralna, założona w 2012 roku w Warszawie. Jej twórcy to dramaturg Michał Walczak oraz historyk, varsavianista i dziennikarz RDC Maciej Łubieński. Projekt nawiązuje do tradycji kabaretu literackiego i od momentu powstania cieszy się ogromną popularnością wśród mieszkańców Warszawy, z którym to miastem jest ściśle związany.
W zabawny i inteligentny sposób przedstawia życie stolicy - z hipsterami, Placem Zbawiciela, narodowcami i jego innymi nieodłącznymi elementami. Przedstawienia Pożaru w Burdelu składają się z różnych form - piosenek, materiałów filmowych czy skeczy. Początkowo odbywały się one w warszawskim klubie Chłodna 25, a obecnie można je oglądać między innymi w Teatrze Studio, gdzie wystawiany jest spektakl „Zwierzoczłekoupiory”.
Z okazji 100-lecia niepodległości Polski, Pożar w Burdelu stworzył musical o Józefie Bemie pod tytułem „BEM! Powrót Człowieka-Armaty”. W 2018 roku grupa po raz pierwszy pokazała się w telewizji na antenie stacji TVN ze swoim przedstawieniem pod tytułem „Fabryka Patriotów”.
Geneza i Początki Artystyczne
Idea Pożaru w Burdelu, choć wybuchła nagle, tliła się już od jakiegoś czasu. Jej korzenie sięgają różnych miejsc, głównie okolic Wigier, gdzie Tadeusz Słobodzianek, ówczesny dyrektor Teatru Dramatycznego w Warszawie, prowadził słynne warsztaty dramaturgiczne. W wigierskim Domu Pracy Twórczej powstawał także pomysł na improwizowany Kabaret Na Koniec Świata, który potem przeniósł się do stołecznego Laboratorium Dramatu. Współtworzył go Michał Walczak wraz z Anną Smołowik.
Współpraca ze Słobodziankiem szybko się zakończyła, ale chęć tworzenia kabaretu literackiego pozostała. Michał Walczak, po studiach na SGH, a następnie na wiedzy o teatrze i reżyserii w Akademii Teatralnej w Warszawie, miał już na koncie sukcesy dramaturgiczne jako autor „Piaskownicy”, „Podróży do wnętrza pokoju” i „Kopalni”. Maciej Łubieński, historyk z wykształcenia, pracował w „Vivie”, TVN Warszawa i Radiu Roxy, gdzie przygotowywał skecze antenowe z Rafałem Rutkowskim. To właśnie przy okazji pracy nad spektaklem „Seks polski” (autorem którego był Łubieński, po wcześniejszym sukcesie „Ojca polskiego” z tekstem Walczaka) Walczak i Łubieński poznali się.

Chłodna 25 jako Kolebka
Spotkanie Walczaka z Łubieńskim było nieuniknione w Warszawie, która, mimo swojej wielkości, jest "małą wioską", gdzie wszyscy się znają. Panowie polubili się i zaczęli wspólnie pisać. Walczak zadzwonił do Łubieńskiego z pomysłem stworzenia niezobowiązującej trupy teatralnej, na co Łubieński zareagował: „W sumie - co ja miałem do stracenia? Poszedłem”.
To był koniec września 2012 roku, kiedy na blogu klubokawiarni Chłodna 25 pojawiła się pierwsza zapowiedź Pożaru w Burdelu. Chłodna 25, prowadzona przez Grzegorza Lewandowskiego, była faktycznie centrum życia artystycznego niezależnej stolicy, gdzie nad barem wisiały słowa Tadeusza Kantora: „Każda rewolucja artystyczna zaczyna się w kawiarni”. Tam pojawiały się występy Klancyka czy Rafała Rutkowskiego.
Warszawa bawiła się po Euro 2012, ale jednocześnie czuła pewną schyłkowość nastrojów. Na Chłodnej 25 problemy zaczęły się kumulować, głównie z powodu skarg mieszkańców wspólnoty na hałas i sprzedaż alkoholu. Na początku 2012 roku wygasła koncesja na sprzedaż alkoholu, a mieszkańcy nie wyrazili zgody na jej przedłużenie. Jednym ze sposobów ratowania Chłodnej miał być stworzony w zamian bezalkoholowy Klub Komediowy, w którym swoją działalność rozpoczął Pożar w Burdelu. Rafał Rutkowski wspominał o tamtejszej atmosferze: „Uwielbiam tę zatęchłą piwnicę. Jest syfek, troszeczkę zasmarkana kurtynka, plastikowe niewygodne krzesła, wszystko jak trzeba. Atmosfera undergroundowa w dobrym tego słowa znaczeniu”.
Trupa "Burdelu": Aktorzy i Ich Wkład
Michał Walczak podkreślał: „Ekipa była dość oczywista. Są to po prostu znakomici aktorzy, z którymi pracowałem na jakimś etapie mojej teatralnej drogi w różnych miejscach”. Trupa aktorska, określana jako le bordel artistique, to w połowie teatralni "oblatywacze" - aktorzy pracujący w różnych teatrach. Od lat na etacie w Teatrze Lalka w Warszawie są Monika Babula i Mariusz Laskowski, a Tomasz Drabek jest aktorem Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. W wielu przedstawieniach gra również Oskar Hamerski, aktor Teatru Narodowego. Lena Piękniewska, jedyna zawodowa wokalistka w zespole, wzmacnia grupę muzycznie, co jest niezwykle ważnym elementem projektu. Michał Górczyński i Wiktor Stokowski napisali muzykę do wielu "burdelowych" przebojów.

Skład zespołu uzupełniają: Andrzej Konopka, który zaczynał w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, a potem występował w Nowym w Łodzi i Studio w Warszawie oraz w innych stołecznych teatrach. Najmłodsza w grupie jest Anna Smołowik, która zaczynała pięć lat temu w Laboratorium Dramatu, a następnie występowała w Teatrze Bajka, Teatrze Roma, Teatrze Ludowym, Och-Teatrze Krystyny Jandy i niezależnym Teatrze Konsekwentnym. Za rolę w „Kompleksie Portnoya” w Teatrze Konsekwentnym otrzymała Feliksa Warszawskiego w kategorii „Debiut” oraz nagrodę dziennikarzy na Festiwalu Kontrapunkt w Szczecinie. Została również nagrodzona za rolę Katarzyny Earnshaw w „Wichrowych Wzgórzach”.
Postacie Sceniczne i Ich Inspiracje
Walczak i Łubieński stworzyli kilka nośnych dla współczesności typów postaci, często czerpiąc z prywatnych doświadczeń swoich aktorów. Wśród nich znajdują się:
- Samotna Matka aka Dzika Agnes aka HGW - grana przez Agnieszkę Przepiórską, która korzysta z osobistych doświadczeń, portretuje też prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Agnieszka Przepiórska faktycznie zrezygnowała z występów po całym kraju na rzecz częstszego przebywania z synem.
- Paula z Wilanowa aka Dziewczyna z Charlotte - Monika Babula, reprezentująca warszawską klasę średnią, zmagająca się z kredytem i życiem "eko".
- Lena Piękniewska aka Charlotte aka Trasa Toruńska aka Konstytucja - wokalistka, której przejmujące piosenki, przypominające przedwojenną Warszawę, powstają m.in. pod wpływem jej zaangażowania w kwestie żydowskie.
- Profesor Max Hardkor aka Ostatni Hetero - czyli Maciej Łubieński, naczelny intelektualista w Burdelu, wytrwale podrywający kobiety na aluzje literackie.
- Doktor Janusz Fak aka Pałac Kultury - Oskar Hamerski, znany ze sceny Teatru Narodowego, ujawnia swoją vis comica jako naczelny psychoterapeuta Warszawy.
- Duszpasterz Hipsterów - postać stworzona dla Andrzeja Konopki, który otwarcie mówi o swoich doświadczeniach życia w małym miasteczku i wpływie Kościoła katolickiego.
Większość aktorów to "słoiki", które nie boją się żartować ze swojego pochodzenia, ale jednocześnie budują mitologię współczesnej Warszawy z czułością i trafnością.
Styl, Tematyka i Interakcja z Publicznością
Walczak i Łubieński nie kryli bezpośredniej inspiracji kabaretami z okresu międzywojnia, takimi jak Momus czy Qui Pro Quo, a także działającymi w PRL-u Kabaretem Dudek i Kabaretem Olgi Lipińskiej, które żywo reagowały na rzeczywistość. Kolejne przedstawienia Burdelu stawały się więc swoistym przeglądem wydarzeń z pierwszych stron „Gazety Stołecznej”, którymi żyło miasto: od budowy drugiej linii metra, przez podpalanie „Tęczy” - instalacji Julity Wójcik na placu Zbawiciela, po pożar mostu Łazienkowskiego.
Wczesne wieczory Pożaru w Burdelu były zbiorem luźnych gagów, które z czasem zaczęto fabularyzować i skupiać wokół tematu przewodniego. I tak „Pożar w szopce” był przygotowany specjalnie na Boże Narodzenie, z okazji walentynek stworzono program „Don Juan w Warszawie”, w związku z wyborem nowego papieża powstało „Konklawe”, a z związku z 69. rocznicą powstania warszawskiego narodził się pomysł na „Gorączkę powstańczej nocy”.
Kabaret "POŻAR W BURDELU": pojedynek wyborczy między Joanną Erbel a Ejcz Dzi Dablju
Charakterystyczne Cechy i Humor
Pierwsze "Burdelowe" przedstawienia charakteryzował radosny chaos, potęgowany bliskim kontaktem z widzami. Teksty Walczak i Łubieński piszą w błyskawicznym tempie, dając aktorom zaledwie kilka dni na próby. Z braku miejsca cała Trupa siedzi i przebiera się na scenie, czasem czyta z kartek, myli się i zapomina tekstów, co wywołuje radość widowni. Publiczność na Chłodnej, nauczona interakcji, nie wahała się głośno komentować i wchodzić w dialog z aktorami, którzy zmuszeni byli reagować na bieżąco.
„Zapierdalamy po cienkiej czerwonej linii między tradycją teatru wspólnoty Jerzego Grotowskiego a tradycją teatru komercji Michała Żebrowskiego” - kpiąco zapowiadał Trupa Andrzej Konopka. Autorzy piszą teksty, czerpiąc z bogactwa polszczyzny mówionej, nie bojąc się wulgaryzmów, które pojawiają się w tzw. środowiskach kulturalnych. Ich największym atutem są dialogi, brzmiące autentycznie i pisane pod aktorów, którzy dzięki swoim osobowościom nadają skeczom i piosenkom indywidualny rys.
Jak w prawdziwym burdelu, nie brakuje erotyzmu. Dodaje go wprowadzająca na warszawskie sceny burleskę Betty Q i jej następczynie, prezentujące striptiz artystyczny, który za każdym razem jest kontekstowo wpisany w przewodni temat przedstawienia.
W pierwszym wielkim hicie Burdelu Anna Smołowik śpiewała o trasie wybranej dla ukochanego Ryana Goslinga: „Pokażę Ci Warszawę, Plan B i Łazienki, Przekąski Zakąski, metro i Powązki, Instytut Teatralny i Dworzec Centralny, a na koniec zwiedzania Muzeum Powstania”. Przy okazji rock-opery „Noc w Pałacu” z czułością spojrzeli na Pałac Kultury, który w piosence śpiewanej przez Oskara Hamerskiego zapewniał „jestem Polakiem, warszawiakiem” i kierował mocne słowa w stronę rosnących wokół niego szklanych wieżowców.
Spektakl w praskim „Koneserze” był ukłonem w stronę niedocenianej, prawej strony Wisły, dzięki hitowi disco polo „Praski miś” i protest songowi „East Coast West Coast” o budowie drugiej linii metra.
Spektakularny Sukces i Ewolucja
„Warszawa padnie u Waszych stóp” - obiecywał Michał Walczak aktorom zaproszonym do pierwszego Pożaru w Burdelu, w co nie do końca wtedy wierzyli. Jednak rok później Burdel odpalił prawdziwą petardę na stołecznych scenach. Michał Walczak podsumowuje: „Od początku marzyłem, żeby to się tak rozkręciło. Ale muszę przyznać, że nie sądziłem, że pójdzie nam to tak szybko. Z drugiej strony wiedziałem, że pracuję ze scenicznymi bestiami i od początku żeruję na ich talentach i energii. Wyszliśmy z piwnicy na dużą scenę i czujemy teraz większą odpowiedzialność, bo to już nie znajomi, ale zwyczajni warszawiacy, którzy kupują bilety”.
Aktorzy i twórcy wskazują na różne klucze do sukcesu:
- Anna Smołowik: „Często mówimy żartem o sprawach bardzo ważnych. Chcemy inteligentnie komentować Warszawę, a nie tylko śmiać się z niej bez sensu.”
- Tomasz Drabek: „Kluczowa jest aktualność Burdelu, obśmiewamy to, o czym akurat piszą gazety i mówią mieszkańcy.”
- Monika Babula: „Ważna jest polityka miłości, którą od początku wprowadził Michał. Nikomu nie dowalamy w chamski sposób, nie sączymy ze sceny jadu.”
- Agnieszka Przepiórska: „Nie bez znaczenia jest też to, że znamy się prywatnie i Michał - wiedząc, co się dzieje w naszych życiach - wykorzystuje to w różnych numerach.”
- Andrzej Konopka: „Nasz największy sukces to bez wątpienia widownia, która nie tylko przychodzi na Pożar w Burdelu, ale też w nim aktywnie uczestniczy. Ta zwrotna energia od ludzi i żywe reakcje są najwspanialszą rzeczą, jaką dostajemy.”
„Nie ma co ukrywać - śmieje się Michał Walczak - nie mieliśmy żadnego planu na sukces.”

Przenosiny i Nowe Projekty
Najpierw przenieśli się wraz z Grzegorzem Lewandowskim do Baru Studio na placu Defilad, dając tam premierę rock-opery „Noc w Pałacu”. Potem na dłużej zakotwiczyli się w Teatrze WARSawy - dawnym kinie Wars przejętym przez Teatr Konsekwentny, gdzie przygotowali przedstawienie uznane za jedną z najważniejszych premier 2013 roku: „Gorączkę powstańczej nocy”, w którym odważnie zmierzyli się z mitologią Powstania Warszawskiego, konfrontując powstańców z hipsterską warszawką. Efekt? Książka ze scenariuszem przedstawienia, płyta z piosenkami, Wdecha od „Gazety Wyborczej” dla wydarzenia artystycznego roku 2013, zaproszenia z kolejnymi spektaklami do Nowego Teatru, Muzeum Historii Żydów Polskich i na Open’er Festival w Gdyni.
„Burdel” wskoczył do mainstreamu, a zachwycona klasa średnia uznała, że wypada w nim bywać, płacąc nawet sto złotych za miejsce przy stoliku pod sceną. Piosenka „Gdzie jesteś sponsorze?”, kierowana właśnie w ich stronę, była zapowiedzią coraz większej niezależności finansowej grupy. Bilety na przedstawienia znikały w kilka dni, a na widowni zaczęły pojawiać się znane osoby życia publicznego w Polsce, jak Małgorzata Omilanowska, Michał Boni, Tomasz Raczek czy Marcin Meller, którzy swoimi zachwytami nakręcali rosnącą popularność.
Ewolucja przedsięwzięcia spowodowała naturalnie odpływ części alternatywnej publiczności z Chłodnej, która zarzucała im chwilami zdradę ideałów. Po raz kolejny dał o sobie znać odwieczny polski spór między „biednymi, ale niezależnymi” a „bogatymi, którzy się sprzedali”. Przedsięwzięcie Michała Walczaka i Macieja Łubieńskiego jest fenomenem, który pokochały warszawskie "słoiki", hipsterzy, klasa średnia i znane postacie życia kulturalnego i publicznego. Stali się odtrutką na przaśność polskich kabaretów lansowanych w telewizji, odkryli nieznane oblicza pracujących od wielu lat, a często niezauważanych aktorów, stworzyli jedyny w swoim rodzaju serial kabaretowo-teatralny, wzięli się za tematy, z których nikt wcześniej nie odważył się żartować, robiąc to z wdziękiem, chwilami wulgarnie, ale nieodparcie śmiesznie.
„Ja tu widzę niezły burdel!” - kwestia Jerzego Stuhra z „Seksmisji” w ich przypadku jest akurat określeniem sporego sukcesu, który oni sami definiują jako możliwość zagrania w jednym dniu w areszcie na Rakowieckiej i na scenie Nowego Teatru Krzysztofa Warlikowskiego.
„DEGENERACJA albo ŚMIECI WARSZAWY” to jeden z ich projektów. Pożar wybuchł na Chłodnej 25, płonął w Barze Studio i Teatrze Warszawy, a następnie przeniósł się na Mokotów. Na zaproszenie Nowego Teatru w dawnej bazie MPO, "burdel artystyczny" odbył podróż do wnętrza warszawskiego śmietnika architektury, idei i rzeczy. Przewodniczył eksploracji kanałów Mokotowa, by odnaleźć to, co w Warszawie wyparte i odrzucone, ukazując świat nocnych sklepów, dilerów, zakazanych kabaretów, szmateksów i klubów, o których nie śniło się urzędnikom ratusza. Ich nowa książka nosi tytuł „Pogoda dla rewolucjonistów”.