Pożary w Warszawie i ich wpływ na infrastrukturę miejską

Warszawa doświadczyła serii poważnych pożarów, które znacząco wpłynęły na życie mieszkańców i funkcjonowanie infrastruktury miejskiej. Artykuł ten analizuje incydent w rejonie Mostu Siekierkowskiego oraz rozległe konsekwencje pożaru Mostu Łazienkowskiego dla infrastruktury światłowodowej i telekomunikacyjnej.

Pożar w okolicach Mostu Siekierkowskiego

Zgłoszenie o pożarze przy Wale Zawadowskim 12 w Warszawie wpłynęło do służb o godzinie 12:19. Dotyczyło ono firmy z odpadami wielkogabarytowymi, zlokalizowanej w pobliżu Mostu Siekierkowskiego. Nagrania z okolic pożaru w Warszawie, przy Wale Zawadowskim, pokazywały gęsty czarny dym, który unosił się i kierował w stronę wschodnich dzielnic Warszawy. Wozy strażackie na sygnale jechały wzdłuż Wisły, od strony Trasy Łazienkowskiej. W sieci szybko pojawiły się filmy i zdjęcia ukazujące nowy słup ognia, dostrzegalny nawet z odległości kilkunastu kilometrów.

Gęsty czarny dym unoszący się nad Warszawą w okolicach Mostu Siekierkowskiego

Charakterystyka i działania gaśnicze

Pożar ogarnął hałdy śmieci przy ulicy Bananowej na warszawskich Siekierkach, na składowisku o wielkości około 25 x 30 metrów kwadratowych. Starszy kapitan Adam Strąk z warszawskiej straży pożarnej, w rozmowie z Polsat News, podkreślił, że zadysponowano osiem zastępów Państwowej Straży Pożarnej (PSP). Akcja gaśnicza, której przewodziła straż pożarna, miała potrwać jeszcze kilka godzin, ponieważ śmieci musiały być dokładnie przerzucone, aby dotrzeć do źródła pożaru. Oficer prasowy KM PSP młodszy brygadier Artur Laudy zaznaczył, że w przypadku wysokich hałd śmieci problemem jest dotarcie do ogniska pożaru. Warszawska straż pożarna poinformowała, że pożar na Warszawskim Mokotowie (ul. Wał Zawadowski 12) został zlokalizowany, co oznaczało, że ogień się nie rozprzestrzeniał, ale wymagał dogaszenia. Teren działań podzielono na dwa odcinki bojowe, na miejscu pracowało dziewięć zastępów straży oraz Grupa Operacyjna Miasta i Województwa. Według wstępnych informacji, nikt nie ucierpiał w pożarze, a służby nie odnotowały zgłoszeń o ofiarach.

Pożar składowiska śmieci. Z ogniem walczyło kilkudziesięciu strażaków

Brak informacji o wpływie na światłowody

W dostępnych informacjach dotyczących pożaru w okolicach Mostu Siekierkowskiego nie ma wzmianek o uszkodzeniach infrastruktury światłowodowej. Pożar dotyczył składowiska odpadów i, choć wizualnie spektakularny, nie wpłynął bezpośrednio na kluczowe łącza telekomunikacyjne w rejonie mostu.

Kontekst innych pożarów w Warszawie

Incydent na Siekierkach miał miejsce kilka godzin po tym, jak w niedzielę nad ranem spłonęło centrum handlowe przy ulicy Marywilskiej 44 na warszawskiej Białołęce. Był to zatem zupełnie nowy pożar niż ten, który wybuchł na północy Warszawy. Pożar hali Marywilska 44, będącej rozległym kompleksem z 1400 sklepami i punktami usługowymi, doprowadził do zawalenia się konstrukcji dachu i ewakuacji wszystkich osób. Wcześniej mobilne laboratoria ruszyły, by zbadać jakość powietrza nad Warszawą w związku z podejrzeniami o emisję szkodliwych substancji. Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski zapowiedział decyzje w sprawie dalszych działań i ewentualnego uruchomienia środków kryzysowych dla najemców, choć zaznaczył, że pomoc przedsiębiorcom może być utrudniona. Właściciele punktów handlowych mówili, że strażacy przyjechali za późno, ci z kolei twierdzili, że pojawili się na miejscu po 11 minutach od wpłynięcia zgłoszenia z monitoringu.

Mapa Warszawy z zaznaczonymi miejscami pożarów (Siekierki, Marywilska 44, Most Łazienkowski)

Pożar Mostu Łazienkowskiego i jego konsekwencje dla infrastruktury światłowodowej

Wcześniej, w sobotę wieczorem, miał miejsce poważny pożar Mostu Łazienkowskiego w Warszawie. Zapaliły się drewniane podesty, będące elementem konstrukcyjnym mostu i znajdujące się pod nawierzchnią. Walka z ogniem trwała blisko 12 godzin, a strażacy wykorzystywali między innymi statek należący do wodociągów, który na czas akcji został statkiem ratowniczym. Pod wpływem ciepła została zniszczona nawierzchnia bitumiczna, a nawierzchnia asfaltowa w niektórych miejscach uległa zniekształceniu. Most pozostawał wyłączony z ruchu co najmniej na kilka dni, co spowodowało sporo roszad komunikacyjnych w mieście i znaczne utrudnienia dla kierowców, prowadząc do korków, na przykład w Al. 7:44. Komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, starszy brygadier Zbigniew Szczygieł, podkreślał jednak, że dopiero po specjalistycznych badaniach będzie można mówić o skali zniszczeń. Sytuacja na ulicach Warszawy stopniowo się uspokajała, a Hanna Gronkiewicz-Waltz, na przykład, jechała rano do radia Mostem Siekierkowskim, który podobnie jak Most Poniatowskiego, był wykorzystywany jako alternatywa.

Skutki pożaru dla łączności i telekomunikacji

Oprócz problemów dla kierowców, pożar Mostu Łazienkowskiego bardzo szybko odczuli internauci, zarówno korzystający z sieci stacjonarnych, jak i mobilnych. Ogień uszkodził wiele łącz światłowodowych, w tym również należących do Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) i Komendy Głównej Policji (KGP). W pierwszych godzinach po pożarze dostęp do internetu chwilowo straciły tysiące klientów kilku dużych dostawców telekomunikacyjnych, a dziesiątki tysięcy mogły odczuć pogorszenie jakości transmisji. Jak podają media, MON ucierpiało w pożarze, ponieważ kable były wykorzystywane przez jednego z dostawców do zapewniania łączności z internetem, co spowodowało czasowy brak dostępu. Rzecznik resortu Jacek Sońta zapewniał, że trwały prace naprawcze i że uszkodzenie nie miało wpływu na wewnętrzną sieć ministerstwa. Podobne problemy odczuł szereg innych instytucji w Warszawie oraz część mieszkańców, na przykład z warszawskiej Saskiej Kępy.

Firma Gawex Media poinformowała, że jej klienci ze Szczecinka również odczuli skutki pożaru, a awaria linii optycznych pod Mostem Łazienkowskim sparaliżowała usługi telefoniczne w białostockim urzędzie miejskim. Rzecznik ATM przyznał, że pożar uszkodził światłowody należące do operatora, co spowodowało niedostępność części usług świadczonych klientom. Rzecznik Netii potwierdził, że wszystkie światłowody tego operatora ułożone pod mostem Łazienkowskim zostały uszkodzone. Klienci UPC Polska w Otwocku i Mińsku Mazowieckim przez kilka godzin odczuwali telekomunikacyjne skutki pożaru. Rzecznik Orange twierdził natomiast, że klienci firmy praktycznie nie odczuli skutków pożaru, gdyż firma przekierowała ruch.

Schemat uszkodzonych kabli światłowodowych pod Mostem Łazienkowskim

Inwentaryzacja i kwestie bezpieczeństwa światłowodów

W sieci szybko pojawił się link do dokumentu zawierającego inwentaryzację łączy światłowodowych biegnących pod Mostem Łazienkowskim, datowanego na sierpień 2014 roku. Na liście posiadaczy kabli nie brakowało największych operatorów infrastruktury światłowodowej w Polsce, takich jak Netia, UPC, TP, Szeptel, ATM, NASK, Exatel, Sferia, Agora. Oprócz dostawców usług telekomunikacyjnych, pod mostem znajdowały się także kable należące do Ministerstwa Obrony Narodowej oraz kilka kabli, których właściciela nie udało się ustalić.

Nagromadzenie światłowodów na mostach jest kwestią ekonomiczną. Aby pokonać rzekę, instalacje muszą wykorzystywać istniejącą infrastrukturę, taką jak mosty czy tunele, ponieważ układanie światłowodów w poprzek rzeki w innych miejscach jest nieekonomiczne. Na szczęście, dzięki istnieniu kilku mostów w Warszawie, ruch na drugi brzeg został szybko przywrócony z wykorzystaniem innych łączy. Jednakże, co do zasady, łącza zapasowe nie powinny na żadnym odcinku pokrywać się w swoim przebiegu z łączami podstawowymi, aby uniknąć sytuacji, w której zniszczeniu ulegnie więcej niż jeden kabel w danej kanalizacji. Na terenie Warszawy sieć światłowodowa jest na tyle gęsta, że znalezienie alternatywnych relacji nie stanowiło dużego problemu, choć większym wyzwaniem jest zapewnienie odpowiedniej przepustowości, ze względu na ograniczoną liczbę włókien w światłowodzie i czasochłonność układania nowych (można jednak zwiększyć przepustowość za pomocą technologii DWDM, która jest kosztowna).

Pojawiły się pytania dotyczące bezpieczeństwa światłowodów, zwłaszcza tych należących do MON i KGP, oraz braku ich szczególnego zabezpieczenia przed fizycznym dostępem. Mimo to, eksperci uważają, że podsłuchanie światłowodu w rzeczywistych warunkach jest bardzo trudne z wielu powodów. Badania laboratoryjne różnią się od ataków przeprowadzanych w rzeczywistości; czym innym jest zagięcie jednego włókna w sterylnym laboratorium, a czym innym próba dostania się do jednego z ponad setki włókien w grubym kablu wiszącym pod mostem w centrum miasta. Ponadto, rozmiar i waga sprzętu potrzebnego do teoretycznie skutecznego podsłuchu utrudniają niezauważoną operację. Zakłada się również, że większość ruchu podróżującego takimi łączami powinna być zaszyfrowana, jeśli z jej ujawnieniem wiąże się jakiekolwiek ryzyko. Nie sądzono, by ktokolwiek próbował podsłuchiwać światłowody pod Mostem Łazienkowskim, a zwolennicy Brzytwy Ockhama wierzyli w najprostsze wyjaśnienia.

Pożar składowiska śmieci. Z ogniem walczyło kilkudziesięciu strażaków

Możliwe przyczyny pożaru Mostu Łazienkowskiego i problemy z oznakowaniem kabli

Na początku nie było wiadomo, jaka była przyczyna pożaru Mostu Łazienkowskiego, ale policja analizowała monitoring. Szybko jednak pojawiły się nieoficjalne doniesienia reporterów RMF FM, wskazujące, że pożar desek składowanych pod mostem był efektem podpalenia, co stało się najpoważniejszym wątkiem badanym przez prokuraturę i policję. Według ustaleń, deski miały zapłonąć od razu w kilku miejscach. W kontekście przyczyn pożaru, początkowo brano pod uwagę również działalność "specjalistów od odzyskiwania surowców wtórnych", którzy w przeszłości byli zmorą operatorów sieci telekomunikacyjnych w całym kraju. Jednak obecnie poszukiwacze miedzi nauczyli się odczytywać etykiety na kablach i wiedzą, że z wytopienia światłowodu nie będzie wielkiego zysku.

Pytania pojawiały się także o brak wyraźnego oznakowania kabli. Wiele lat temu nie było zwyczaju opisywania wiązek kabli na każdym widocznym odcinku, a każdy operator kładł, co chciał i liczył na to, że nie będzie musiał za to płacić. Do dziś w Warszawie pozostało wiele pamiątek tego rodzaju. Nie wszyscy operatorzy kabli chcą również wyraźnie oznaczać swoje łącza. W środowisku krążą legendy o inżynierach prowadzących prace terenowe w środku nocy i przypadkowo rozpinających nieopisany kabel, co prowadziło do natychmiastowych reakcji "smutnych panów" i pilnego ponownego podłączenia. Poseł Wipler, kpiąc z sytuacji, zwracał uwagę na to, czyje światłowody spłonęły podczas pożaru Mostu Łazienkowskiego, w tym MON i policji, wrzucając link do dokumentu ze spisem łączy.

Dalsze działania i ocena zniszczeń

Zapowiedziano śledztwo w sprawie pożaru Mostu Łazienkowskiego. Prokuratorzy, przy udziale biegłego i inspektora nadzoru budowlanego, prowadzą oględziny konstrukcji. Ocenia się, że remont mostu będzie kosztował kilkadziesiąt milionów złotych. Starszy brygadier Zbigniew Szczygieł, Komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, podkreślał, że nawierzchnia asfaltowa w niektórych miejscach została zniekształcona, a dogaszanie pożaru wciąż trwało, przy monitorowaniu sytuacji przez strażaków. Sytuacja na ulicach miasta stopniowo się uspokajała, choć most Łazienkowski pozostawał zamknięty.

tags: #most #siekierkowski #pozar #swiatlowod