Tragiczny wypadek podczas szkolenia strażaków w Kielcach

We wtorek, 18 marca 2025 roku, polskie służby ratunkowe pogrążyły się w żałobie po tragicznym zdarzeniu, do którego doszło na terenie Ośrodka Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Podczas rutynowych ćwiczeń w komorze dymowej jeden z doświadczonych strażaków Państwowej Straży Pożarnej stracił przytomność, co ostatecznie zakończyło się jego śmiercią.

Przebieg tragicznego zdarzenia

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się podczas cyklicznego testu w komorze dymowej. Test ten jest standardowym elementem szkolenia i ma na celu sprawdzenie kondycji oraz wytrzymałości strażaków biorących bezpośredni udział w akcjach ratowniczych. Jak poinformował st. kpt. Marcin Bajur, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Kielcach, tego typu ćwiczenia są obowiązkowe dla wszystkich strażaków i muszą być przechodzone co najmniej raz na trzy lata.

W ramach sprawdzianu strażacy muszą w aparatach ochrony dróg oddechowych pokonać komorę wypełnioną dymem. Właśnie podczas wykonywania tego zadania jeden z uczestników nagle zasłabł. Natychmiast podjęto akcję ratunkową, w tym długotrwałą resuscytację krążeniowo-oddechową. Pomimo starań obecnych na miejscu ratowników oraz interwencji lekarza, życia mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon na miejscu zdarzenia.

Zdjęcie strażaka w aparacie ochrony dróg oddechowych w komorze dymowej

Informacje o zmarłym strażaku

Zmarły strażak miał 45 lat i pochodził z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Busku Zdroju. Był doświadczonym funkcjonariuszem z 19-letnim stażem służby. Na prośbę rodziny, początkowo nie udzielano informacji o jego danych osobowych, w tym o wieku. Informacja o tragicznej śmierci doświadczonego strażaka wstrząsnęła całą społecznością świętokrzyskich strażaków.

Reakcja i hołd dla zmarłego

Tego samego dnia, we wtorek 18 marca 2025 roku o godzinie 18:00, strażacy z jednostek Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych w całym kraju uruchomili syreny alarmowe, by oddać cześć zmarłemu koledze. W hołdzie uczestniczyli również ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze policji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało, że we wszystkich jednostkach PSP w kraju włączono sygnały świetlno-dźwiękowe w geście pamięci i szacunku.

Komendant Główny PSP, nadbryg. Wojciech Kruczek, przekazał rodzinie i bliskim tragicznie zmarłego strażaka kondolencje oraz wyrazy głębokiego współczucia. Komenda Wojewódzka PSP w Kielcach również wyraziła głębokie współczucie, składając "najgłębsze wyrazy współczucia i wsparcia w tych trudnych chwilach". Świętokrzyscy strażacy łączą się w bólu i żałobie z rodziną oraz bliskimi zmarłego kolegi.

OSP KIERLIKÓWKA Oddanie hołdu strażakowi

Dochodzenie w sprawie okoliczności wypadku

Na miejscu tragedii przeprowadzono wstępne czynności wyjaśniające. Jak zaznaczył st. kpt. Marcin Bajur, dochodzenie w sprawie okoliczności i przyczyn śmierci strażaka będzie prowadzić policja pod nadzorem prokuratury. Okoliczności wypadku ustala Komenda Miejska Policji w Kielcach, co przekazała mł. asp. Małgorzata Pędzik.

Ryzyko zawodu strażaka

Komora dymowa to specjalistyczne pomieszczenie treningowe, w którym strażacy ćwiczą w warunkach maksymalnie zbliżonych do tych, jakie panują podczas prawdziwych akcji gaśniczych. Tego typu ćwiczenia pozwalają strażakom oswajać się z działaniem w zadymieniu i uczyć się właściwego korzystania z aparatów ochrony dróg oddechowych. Tragedia w Kielcach pokazuje, że nawet rutynowe ćwiczenia w kontrolowanych warunkach mogą nieść ze sobą ryzyko.

Śmierć strażaka podczas ćwiczeń to rzadkość, ale nie pierwszy taki przypadek w historii polskiej straży pożarnej. Służba w straży pożarnej, choć szlachetna i pełna poświęcenia, wiąże się z codziennym ryzykiem. Tragedia w Kielcach jest bolesnym przypomnieniem o tym, jak wiele ryzykują strażacy, nawet podczas ćwiczeń i szkoleń.

tags: #na #szkolce #zmarl #strazak