Najstarsze Wozy Strażackie w Polsce: Świadkowie Historii w Akcji

W Polsce, obok nowoczesnych pojazdów ratowniczo-gaśniczych, wciąż czynnie służą starsze, często ponad półwieczne wozy strażackie. Te maszyny, nierzadko będące dumą lokalnych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), nie tylko skutecznie biorą udział w akcjach, ale także stanowią żywe świadectwo historii polskiego pożarnictwa. Ich długa służba to efekt niezwykłej dbałości strażaków-ochotników oraz unikalnych cech konstrukcyjnych, które pozwalają im sprostać wyzwaniom, gdzie nowsze pojazdy mogą zawieść.

Tematyczne zdjęcie strażaków i starego wozu strażackiego w akcji

Mercedes Metz z OSP Kalinowa - Ikona Polskiej Straży Pożarnej

Długa Służba „Dziadka”

Wśród najstarszych wozów strażackich w Polsce, czynnie biorących udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, wyróżnia się Mercedes Metz z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kalinowej (Łódzkie). Ten 60-letni pojazd woził już parę pokoleń strażaków. Strażacy z Kalinowej, choć mają obiecany nowy wóz, wierzą, że „dziadek” dociągnie do emerytury i zapowiadają, że staruszka nie oddadzą ani na żyletki, ani do muzeum - za żadne skarby.

Historia i Przebudowa

Mercedes Metz przyjechał do Kalinowej z Drezdenka w Lubuskiem, gdzie służył w Państwowej Straży Pożarnej. Pierwotnie skazany na złomowanie, informacja o strażackim wozie dotarła do lokalnych włodarzy z Błaszek, co pozwoliło mu zastąpić wysłużonego Żuka z Kalinowej. Pojazd był wyeksploatowany i zniszczony, wymagał gruntownej pielęgnacji. Druhowie z Kalinowej poświęcili parę tygodni, a jak sami przyznają, niejedną noc zarwali, by przywrócić go do życia. Było warto. Od 2006 roku Mercedes Metz służy w Kalinowej. Samochód Mercedes Benz 322 z roku produkcji 1959 trafił do jednostki za przysłowiową złotówkę z Drezdenka, gdzie głównie uczestniczył w gaszeniu pożarów lasów. Został on od razu przystosowany do polskich norm przez druhów OSP Kalinowa.

Zespół OSP Kalinowa i Dzieje Jednostki

Straż Ogniowa w Kalinowej powstała w 1905 roku, założona przez mieszkańców i ówczesnego dziedzica Kalinowej, Konstantego Murzynowskiego. W zamian za pozwolenie na polowanie na wiejskich gruntach, przekazał strażakom działkę pod budowę strażnicy. Początki służby to wóz konny zaprzężony w dwa konie. W latach 60. straż w Kalinowej otrzymała wóz strażacki Ford, a później Żuka. OSP Kalinowa to dziś jedna, wielka rodzina, licząca 36 druhów, w tym 5 kobiet. W jednostce działają kolejne pokolenia - od pradziadków, dziadków, ojców, po najmłodszych, takich jak Błażej Michalak (8 lat), który z dumą nosi specjalnie dla niego zdobyty mundur. Od niedawna w straży służą też dziewczyny, m.in. Iga Dec (18 lat) i jej siostra Sandra (14 lat), które dołączyły, zainspirowane służbą taty i chrzestnego.

Zdjęcie strażaków z OSP Kalinowa obok ich wozu Mercedes Metz

Wyzwania i Przyszłość Weterana

Mimo swojego wieku, Mercedes Metz cały czas jest w podziale bojowym i wyjeżdża do pożarów. Jak podkreśla Jerzy Strumiński, mający 72 lata i 50 lat służby w straży, nie ma się czego wstydzić. Wóz jest w terenie bardziej sprawny niż współczesne pojazdy, posiada automatycznie włączany przedni napęd i, w razie potrzeby, napęd na dwie osie, co pozwala mu radzić sobie tam, gdzie nowe wozy z dużą ilością elektroniki nie wjadą. Jedno tylko martwi strażaków: w dzielnym Mercedesie popsuła się pompa wtryskowa. Znalezienie części jest coraz trudniejsze, a nie wszystko da się dorobić. Strażacy wierzą, że z pomocą ich „czerwona strzała” dostanie zastrzyk życia i posłuży jeszcze wiele lat.

Nowy Nabytek, Stary Wóz Pozostaje

16 listopada 2021 roku to historyczna data dla Kalinowej. Po wieloletnich staraniach OSP w Kalinowej otrzymała nowy wóz bojowy - średni samochód ratowniczo-gaśniczy GBA 4,2/32 na podwoziu Volvo FL 280 z napędem 4×4. Nowy pojazd o mocy 285 KM, zbiorniku na wodę 4220 litrów i na środek pianotwórczy 420 litrów, z zabudową firmy Bocar, kosztował 796 965 zł, z czego 480 tys. zł pochodziło z dotacji MSWiA. Będzie to drugi samochód strażacki w jednostce, obok Mercedesa Benz 322. Strażacy wierzą, że nowy samochód z powodzeniem zastąpi leciwego „dziadka” w akcjach bojowych, a Mercedes będzie godnie reprezentował OSP Kalinowa jako unikatowy eksponat wciąż gotowy do działania.

☆Przywitanie Nowego Wozu Strażackiego W OSP Łasieczniki!☆Nowy Nabytek 2023!☆Volvo FL 280☆

Inne Wiekowo Pojazdy w Służbie OSP

Weterani w Jednostkach Ochotniczych

Mercedes z Kalinowej to nie jedyny weteran, który wciąż pełni służbę. W wielu jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce wciąż aktywnie użytkowane są pojazdy starsze od samych druhów. Mł. bryg. Dariusz Surmacz, oficer prasowy KP PSP w Gorlicach, wyjaśnia, że średnia wieku samochodów pożarniczych w tych jednostkach wynosi w granicach 25-30 lat, choć są też nowsze, a nawet te z datą produkcji 2014. Większość to jednak starsze samochody, w tym Stary 660, Bedfordy, Żuki, Magirusy, Jelcze, a nawet UAZ-y, wiekowe Tatry czy inne Mercedesy.

Galeria zdjęć starych wozów strażackich w Polsce (Żuki, Stary, Tatry)

Przykłady Długowiecznych Pojazdów

  • W OSP Ropica Górna służy 45-letni pożarniczy Żuk, który trafił tam w spadku od OSP Siary w 1990 roku. Druhowie chwalą jego sprawność: "Sprawuje się nam doskonale, pali bez problemu. Trochę za dużo bierze paliwa, ale to w tym wieku normalne." Ten pojazd, choć wiekowy, jest wciąż sprawny i gotowy do użycia.
  • Również druhowie z OSP Racławice jeżdżą 45-letnimi pożarniczymi Żukami.
  • W OSP Dominikowice druhowie jeżdżą do akcji 43-letnim ciężkim samochodem pożarniczym Tatra. Samochód rzuca się w oczy swoim charakterystycznym wyglądem, a strażacy dbają o niego w wyjątkowy sposób. Jak dodaje mł. bryg. Surmacz, niektóre z tych starych pojazdów wyglądają jak nowe i rzadziej psują się niż nowsze modele, często stanowiąc ozdobę jednostki i wioski.
  • Nieco młodsze są Magirusy w OSP Zagórzany, Śnietnica i Biesna, również aktywnie wykorzystywane w służbie.

Historia Polskiej Produkcji Samochodów Pożarniczych

Powojenna Odbudowa i Pierwsze Dostawy

Po zakończeniu II wojny światowej polskiej straży pożarnej brakowało sprzętu. Duża jego część uległa zniszczeniu, a ocalały miał być ewakuowany przez wycofujących się Niemców. Strażacy po wojnie remontowali uszkodzone pojazdy ściągane z cmentarzysk samochodowych. Dużą pomocą były dostawy z przydziału UNRRA, obejmujące samochody marek Ford, Dodge, GMC i Studebaker, na których podwoziach we własnym zakresie wykonywano zabudowy pożarnicze.

Narodziny Produkcji Seryjnej - Sanocka Fabryka Wagonów

W 1949 roku zakupiono 152 podwozia Bedford, a ich zabudowę pożarniczą wykonała Sanocka Fabryka Wagonów „Sanowag”. Były to pierwsze powojenne seryjne samochody pożarnicze. Produkcja na podwoziach Bedforda zakończyła się w 1951 roku. W międzyczasie, od 1948 roku, w kraju produkowano seryjnie samochód ciężarowy Star 20, co otworzyło drogę do rozwoju krajowych konstrukcji pożarniczych.

Rozwój Konstrukcji - Star A20 (N71)

W końcu 1951 roku wykonano prototyp samochodu pożarniczego na podwoziu polskiego samochodu ciężarowego Star A20. Wprowadzono drobne zmiany w stosunku do seryjnego podwozia, m.in. wydłużono ramę o około 500 mm, aby zwiększyć objętość skrytek na sprzęt. Przeniesiono akumulator, zbiornik paliwa i rurę wydechową, rozbudowano instalację elektryczną. W 1952 roku Sanocka Fabryka Wagonów „Sanowag” rozpoczęła produkcję seryjną tego gaśniczego samochodu pożarniczego z nadwoziem o oznaczeniu N71. Podwozie Star A20 charakteryzowało się 6-cylindrowym benzynowym silnikiem gaźnikowym o mocy 85 KM (63 kW), chłodzonym cieczą. Masa całkowita pojazdu wynosiła 4700 kg, a ładowność użytkowa - 3500 kg.

Nadwozie pożarnicze typu zamkniętego, kryte stałym blaszanym dachem, miało szkielet z profili stalowych spawanych elektrycznie. Wewnętrzne poszycie wykonano z blachy stalowej. Przednia, wyższa część nadwozia składała się z dwóch przedziałów: dla kierowcy i dowódcy oraz dla załogi, oddzielonych poprzecznym schronem. Schron ten był podzielony drewnianą ścianką na dwie części: prawą na motopompę przenośną i lewą na węże tłoczne i sprzęt. Tylna, niższa część nadwozia służyła do przewożenia sprzętu dostępnego z zewnątrz pojazdu, zawierając trzy boczne skrytki na węże i armaturę wodną, a także schowki na gaśnice i sprzęt ratunkowy. Na dachu pojazdu znajdowały się rusztowania na drabiny, bosaki, nosze sanitarne oraz drabinę dwuprzęsłową wysuwaną.

Schemat budowy i wyposażenia wczesnego samochodu pożarniczego Star A20 N71

Samochody z Autopompą i ich Modyfikacje

Pod koniec 1952 roku powstał nowy gaśniczy samochód pożarniczy GA-16 na podwoziu Star A20 P (oznaczenie nadwozia N72), specjalnie przygotowanym do zabudowy pożarniczej. Był on przeznaczony głównie dla miejscowości z dobrym zaopatrzeniem wodnym, wyposażony w mały zbiornik na wodę o pojemności 500 dm³, co umożliwiało szybkie doprowadzenie wody i zasilanie autopompy bezpośrednio z hydrantu. Produkcja tego modelu odbywała się w latach 1953-1955, po czym została wstrzymana z powodu problemów z przystawką odbioru mocy autopompy. W wyprodukowanych egzemplarzach demontowano autopompy i zbiorniki, zastępując je motopompami przenośnymi, co przekształciło je w samochody gaśnicze o oznaczeniu GA-8. Pojazdy te służyły w OSP jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku.

Sanocka Fabryka Wagonów wykonała także prototyp gaśniczego samochodu pożarniczego GAM-16/8 z auto- i motopompą przenośną (nadwozie N73). W latach 50. Sanocka Fabryka Wagonów była wiodącym producentem, zabudowując samochody pożarnicze na podwoziach Star 20, Star 21 i Star 25. Najbardziej znanym produktem był samochód gaśniczy na podwoziu Stara 25 typu GBM 2/8, charakteryzujący się funkcjonalnością, choć miał zbyt małą moc silnika i brak napędu na dwie osie, co ograniczało jego możliwości terenowe.

Przejęcie Produkcji przez Jelczańskie Zakłady Samochodowe

W 1958 roku produkcję samochodów gaśniczych na podwoziu Star przejęły Jelczańskie Zakłady Samochodowe. Sanocka Fabryka Wagonów, która w międzyczasie zmieniła nazwę na Sanocką Fabrykę Autobusów „Autosan”, zaprzestała ich produkcji. W tym samym roku w Jelczu rozpoczęto produkcję samochodu pożarniczego o symbolu fabrycznym 001 na podwoziu Star 21, wyposażonego w zbiornik 2000 dm³ i autopompę o wydajności 1600 dm³/min. Model ten produkowano do 1960 roku. W 1960 roku Jelcz podjął produkcję drugiego typu - symbol 002 na podwoziu Star 25, a w 1966 roku - symbol 003 na podwoziu Star 25 model A 26P, o oznaczeniu GBAM-2/8+8. Problemy z napędem autopompy, początkowo realizowanym przez zawodną przekładnię z pasem klinowym (co wymusiło mniejszą wydajność 800 l/min), doprowadziły do zmiany na przekładnię z podwójnym łańcuchem Galla. Samochód ten, symbol 003-28, był produkowany do 1970 roku, a w latach 1970-1974 produkowano model 003-29 na podwoziu Star A26 P.

☆Przywitanie Nowego Wozu Strażackiego W OSP Łasieczniki!☆Nowy Nabytek 2023!☆Volvo FL 280☆

Nowe Modele i Specjalistyczne Warianty

Dostawy samochodów pożarniczych z Jelczańskich Zakładów Samochodowych i Fabryki Samochodów Ciężarowych nie zaspokajały wszystkich potrzeb straży. Komenda Główna Straży Pożarnych nawiązała kontakty z innymi zakładami. Państwowy Ośrodek Maszyn w Zamościu podjął się produkcji samochodów gaśniczych na podwoziu terenowego Star 660 6×6. W 1975 roku wyprodukowano pierwszy krajowy samochód gaśniczy proszkowy GPr 1500 na podwoziu Star model A 29. W tym samym roku z linii produkcyjnych Jelcza zjechały pierwsze seryjne średnie samochody gaśnicze wodno-pianowe na podwoziu Star 244, o oznaczeniu GBA 2,5/16 model 005, ze zbiornikiem wody 2500 dm³ i autopompą 1600 dm³/min. Był to pierwszy średni samochód gaśniczy z zamykanymi żaluzjami skrytkami na sprzęt. Od 1987 roku zlikwidowano w nim działko wodno-pianowe na dachu, uznając, że 2500 dm³ wody to zbyt mało do jego efektywnego wykorzystania.

Żywot Drugi - Pojazdy w OSP

Samochody wycofywane z jednostek zawodowych straży pożarnych były systematycznie przekazywane do jednostek ochotniczych. Dotyczyło to wszystkich modeli zabudowywanych na podwoziach Stara. W OSP pojazdy te były naprawiane i przebudowywane, często przez samych strażaków, a poważniejsze prace wykonywano w specjalistycznych warsztatach. Dzięki temu wiele z nich mogło kontynuować służbę, stanowiąc dziś cenne i wciąż aktywne elementy polskiego systemu ratownictwa.

tags: #najstarsze #wozy #strazackie #w #polsce #w