Kiedy ludzie myślą o wozie strażackim, prędkość to jedna z pierwszych rzeczy, które przychodzą na myśl. Wyjące syreny, migające światła, pędzące drogą - te pojazdy uprzywilejowane to ikoniczne symbole pilności. Ale jak szybki jest wóz strażacki? Co decyduje o jego prędkości i co ogranicza jego prędkość maksymalną?
Czynniki wpływające na prędkość i ograniczenia
Nie wszystkie wozy strażackie są sobie równe. Pytając o prędkość wozu strażackiego, musimy sprecyzować, jaki typ pojazdu mamy na myśli. Wozy strażackie są budowane na ciężkich podwoziach komercyjnych, często przypominających duże ciężarówki towarowe.
Waga i konstrukcja pojazdu
- Wozy strażackie są niezwykle ciężkie. W pełni załadowany wóz strażacki może ważyć od 19 do 30 ton (od 38 000 do 60 000 funtów).
- Wózki drabinowe, zwłaszcza te z tandemowymi tylnymi osiami i wysuwanymi antenami, mogą ważyć jeszcze więcej.
- Im cięższy pojazd, tym dłuższy czas hamowania. Przy dużych prędkościach droga hamowania wozu strażackiego jest znacznie dłuższa niż samochodu osobowego.
- Wozy strażackie są budowane z myślą o wytrzymałości, stabilności i funkcjonalności, a nie o aerodynamice czy osiągach z dużą prędkością.
Bezpieczeństwo i szkolenie
- Strażacy obsługujący wóz strażacki przechodzą specjalistyczne szkolenie z obsługi pojazdów uprzywilejowanych. Uczą się jazdy defensywnej, przewidywania zagrożeń i utrzymywania kontroli nad pojazdem, a nie tylko szybkiej jazdy.
- Nawet z sygnalizacją świetlną i syrenami, wozy strażackie nie są niezniszczalne. Muszą przestrzegać podstawowych przepisów ruchu drogowego, takich jak ustępowanie pierwszeństwa na czerwonym świetle lub znakach stop (choć z zachowaniem ostrożności), a także omijać wolniej poruszających się lub nieuważnych kierowców.
Ograniczenia prędkości i porównanie z innymi pojazdami uprzywilejowanymi
Wozy strażackie nie są najszybszymi pojazdami uprzywilejowanymi. Radiowozy i karetki pogotowia - zbudowane na lżejszych i bardziej zwrotnych podwoziach - mogą poruszać się szybciej i łatwiej lawirować w ruchu ulicznym. Jednak wozy strażackie często prowadzą akcję gaśniczą w przypadku pożarów budynków lub incydentów z udziałem wielu jednostek straży pożarnej ze względu na swój sprzęt i siłę roboczą.
Tak, większość nowoczesnych wozów strażackich jest wyposażona w regulatory prędkości - urządzenia elektroniczne ograniczające prędkość maksymalną. Choć często myślimy, że szybkość równa się lepszej reakcji, w straży pożarnej wydajność i przygotowanie są równie ważne. Ciężarówka, która rozbije się w drodze lub dotrze bez niezbędnych narzędzi, nie pomoże.
Nowoczesne straże pożarne wykorzystują systemy dyspozytorskie oparte na GPS-ie, zaplanowane trasy i analizę ruchu w czasie rzeczywistym, aby skrócić czas reakcji. Teoretycznie wiele wozów strażackich może osiągnąć prędkość 70 km/h lub więcej - ale w praktyce rzadko im się to udaje. Ich prędkość jest starannie regulowana, aby priorytetowo traktować bezpieczeństwo, stabilność i gotowość do misji. Nie chodzi o to, żeby dotrzeć tam pierwszym, ale o to, żeby tam dotrzeć w pełni gotowym do działania.
Pionierskie rozwiązania w dziedzinie wozów strażackich
Hybrydowy Rosenbauer RT: Technologiczny przełom dla miast
W ostatnich latach na rynku pojawiła się nowa generacja wozów strażackich, łącząca tradycyjną moc z nowoczesnymi, ekologicznymi rozwiązaniami. Jednym z przedstawicieli tej generacji jest ultranowoczesny Rosenbauer RT, który niedawno gościł na krakowskim rynku, a pierwsze egzemplarze rozpoczęły pracę w Amsterdamie.

Układ napędowy i osiągi
Rosenbauer to jeden ze światowych liderów w produkcji wozów strażackich i sprzętu przeciwpożarowego. Austriackie wozy zobaczyć można na całym świecie, również w służbach lotniskowych. Rosenbauer RT to hybryda typu plug-in, której układ napędowy powstał przy współpracy z Volvo Penta. Źródłem napędu są dwa elektryczne silniki trakcyjne o łącznej mocy 272 KM, napędzające obie osie.
Umieszczona w podłodze pomiędzy osiami bateria akumulatorów o pojemności 100 kWh pozwala na przejechanie do 100 km lub godzinne zasilanie potężnej pompy o wydajności 3500 l/min (ciśnienie robocze 10 barów) lub 400 l/min (przy ciśnieniu 40 barów). Wóz może też być zewnętrznym punktem zasilania dla kilku urządzeń elektrycznych, których pobór nie przekracza 18 kW.
Ograniczony zasięg nie jest problemem nie tylko z uwagi na charakter służby. Gdyby zaistniała konieczność dalszej podróży lub dłuższego zasilania urządzeń elektrycznych i pompy, Rosenbauer RT skorzystać może z wbudowanego generatora. Rolę "przedłużacza zasięgu" pełni tutaj dobrze znana fanom BMW wysokoprężna, rzędowa jednostka o pojemności 3,0 l i mocy 272 KM. 125 l oleju napędowego pozwala wydłużyć zasięg do 500 km lub - działając w zespół z cysternami - zasilać pompę przez 5 godzin. Baterie akumulatorów naładować można wprost z gniazda siłowego, co zajmuje około 4,5 h lub skorzystać z szybkiej publicznej ładowarki skracającej operację do około 45 minut.
Dynamika i zwrotność
Dzięki elektrycznym silnikom trakcyjnym, Rosenbauer RT imponuje dynamiką. Gotowy do akcji, przyspiesza do 100 km/h w około 30 sekund i osiąga prędkość maksymalną 110 km/h. Imponująca jest też zwrotność, którą zapewniają dwie osie skrętne. Średnica zawracania 7,8-metrowego pojazdu to zaledwie 12,3 metra. W razie konieczności pracy w trudnym terenie prześwit pneumatycznego zawieszenia regulować można w zakresie od 17,5 cm (praca statyczna na postoju) do nawet 47 centymetrów.
Współczesne miasta poszukują "bezemisyjnych" pojazdów dla swoich służb ratunkowych, a pół-elektryczny wóz jest odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Pewnym problemem w popularyzacji wozów strażackich z silnikiem BMW jest jednak cena. Rosenbauer RT ma kosztować równowartość czterech wozów spalinowych.
Falcon 8x8 z Dubaju: Największy i najnowocześniejszy pojazd lotniskowy
Od początku XIX wieku, wraz z rozwojem miast, rosło zapotrzebowanie na coraz skuteczniejsze środki walki z pożarami. 180 lat później najnowocześniejsze strażackie "czołgi" są wyposażone w efektywny środek gaśniczy i dodatkową technologię ułatwiającą każdą interwencję. Najnowszym szczytem technologii jest Falcon 8x8, który pochodzi z Dubaju.

Producent i przeznaczenie
NAFFCO (National Fire Fighting Manufacturing FZCO) to bliskowschodnia spółka, zatrudniająca około 15 000 osób, dostarczająca swoje produkty do wielu krajów na świecie. Jest to jeden z największych producentów produktów przeciwpożarowych na świecie, wytwarzający pompy i sterowniki, systemy przeciwpożarowe, drzwi przeciwpożarowe i oczywiście wozy strażackie.
Falcon 8x8 to nie tylko największy, ale też prawdopodobnie najdroższy pojazd do remiz strażackich. To czteroosiowy potwór, zbudowany w dużej mierze z wytrzymałego włókna szklanego. Chociaż użyto nieorganicznych, lekkich i niepalnych włókien, waga giganta to blisko 54 tony. Tego mastodonta napędzają dwa silniki, które łącznie generują około 900 koni mechanicznych.
Pojazd jest rzecz jasna przeznaczony głównie do spektakularnych akcji, które jednak nie wymagają jazdy między zatłoczonymi ulicami. Wydaje się, że jego idealnym przeznaczeniem jest praca na lotniskach. Pożary samolotów są bowiem bardzo różnorodne, a najczęściej wokół samolotów jest całkiem sporo miejsca. To teren idealny dla Falcona, który jest wypełniony technologią po sam sufit.
Wyposażenie i bezpieczeństwo
Największy wóz strażacki na świecie jest przeznaczony do obsługi przez maksymalnie sześć osób. W ekstremalnych sytuacjach jeden ze strażaków może z miejsca pasażera ręcznie sterować gaśnicą dachową za pomocą deski rozdzielczej. Ochroną dla załogi jest specjalny wysięgnik. Pojazd rozpyla dzięki niemu suchy proszek chemiczny lub wodną pianę, która chroni przed płomieniami paliwa lotniczego i innymi wysoce niebezpiecznymi substancjami palnymi.
Przemyślanym dodatkiem jest dodatkowy obwód przeciwpożarowy, który ma chronić Falcona. System dysz pod pojazdem ma na celu zapobieganie uszkodzeniom podwozia i innych dostępnych części samochodu w sytuacji awaryjnej.
Scania P450 z podnośnikiem Bronto Skylift: Dosięgnąć wysoko
Innowacje w wozach strażackich to nie tylko prędkość czy moc, ale także zdolność do działania w trudnych warunkach i na dużych wysokościach. Przykładem zaawansowanego sprzętu jest specjalistyczna zabudowa z podnośnikiem wykonana w zakładach Bronto Skylift w Finlandii, wykorzystująca 5-osiowe podwozie Scania P450.

Podwozie i manewrowość
Do zabudowy pojazdu wykorzystane zostało 5-osiowe podwozie Scania P450 z trzema skrętnymi osiami, ułatwiającymi manewrowanie. Pięcioosiowe pojazdy Scania są rzadko spotykane, dlatego wciąż budzą zainteresowanie. W przypadku tego kontraktu zastosowano standardowe zawieszenie osi podwójnie skrętnych przednich oraz zestawu tridem z napędem na dwie osie oraz ostatnią osią skrętną. Takie rozwiązanie obniża obciążenia podczas skrętu i manewrowania, wydłużając żywotność elementów ruchomych zawieszenia, łożysk osi i opon. Pojazd nie ma żadnych indywidualnych części, co gwarantuje większą niezawodność i dyspozycyjność.
Możliwości podnośnika
Maksymalna, robocza wysokość nowego podnośnika to 81 m, a boczny wysięg - prawie 30 m, co czyni go najwyższym tego typu sprzętem w Europie. Inne konstrukcje firmy Bronto Skylift pozwalały na max. wysięk 66/68 m. Odpowiednią sztywność konstrukcji nowego sprzętu zapewnia zespawanie jej elementów ze stali o wysokiej wytrzymałości techniką plazmową. Maksymalny udźwig zamontowanego na końcu kosza to 500 kg. Kosz wyposażono również we wciągarkę sprzętową o udźwigu 150 kg.
Prace nad tą specjalistyczną zabudową trwały 14 miesięcy, a ich efektem jest najnowocześniejsze tego typu urządzenie, dysponujące możliwością zdalnego sterowania i pozwalające na prowadzenie akcji gaśniczej z wykorzystaniem działka wodno-pianowego o wydajności 3800 l/min. Źródłem jego zasilania są wozy gaśnicze znajdujące się na wyposażeniu Lotos Straż. W razie potrzeby, urządzenie może pracować bezzałogowo i być sterowane przez operatora na ziemi. Sam kosz jest zabezpieczony przed działaniem ognia i dysponuje własną, ochronną kurtyną wodną. W koszu zamontowane są kamery termowizyjna i obserwacyjna, których zadaniem jest pomoc operatorowi w zdalnym sterowaniu. Koszem można sterować również za pomocą znajdującego się w nim manipulatora. Podnośnik ma także własną linię powietrza oddechowego z odpowiednim osprzętem, z którego mogą korzystać ratownicy.
Ponieważ do obsługi pojazdu niezbędna jest specjalistyczna wiedza, przeszkolonych zostało w sumie 15 strażaków i 2 ratowników chemicznych z Lotos Straż. Ten specjalistyczny sprzęt daje imponujące możliwości, które w przypadku dużych pożarów przemysłowych czy budynków o znacznej wysokości są kluczowe.
tags: #najszybszy #woz #strazacki #na #swiecie