Największe pożary w Polsce w ostatnich latach i w historii

W ostatnich latach w Polsce mieliśmy do czynienia z dramatycznymi sytuacjami związanymi z pożarami. To wydarzenia, które wystawiły na próbę odwagę naszych strażaków i skutkowały utratą życia wielu osób. Dziś chcemy przyjrzeć się największym katastrofom, które na zawsze wpisały się w historię naszego kraju. W przeszłości brak nowoczesnego sprzętu pożarniczego sprawiał, że walka z ogniem była jeszcze trudniejsza. Obecnie, dzięki nowoczesnym narzędziom, strażacy są w stanie skuteczniej przeciwdziałać pożarom.

Pożary w ostatnich latach

Pożar w Nowej Białej (2021)

19 czerwca 2021 roku o godzinie 18:22 do Komendy Powiatowej PSP w Nowym Targu wpłynęło zgłoszenie informujące o pożarze budynków gospodarczych w miejscowości Nowa Biała w powiecie nowotarskim. Nowa Biała to wieś położona w niedalekim sąsiedztwie Białki Tatrzańskiej, na lewym brzegu rzeki Białki. Domy mieszkalne usytuowane są obok siebie, tworząc zwartą, tradycyjną zabudowę spiską.

W pierwszym rzucie Stanowisko Kierowania KP PSP w Nowym Targu zadysponowało 15 zastępów straży, w tym siły i środki z OSP Nowa Biała, JRG Nowy Targ, JRG Rabka Zdrój, jak również najbliższych jednostek OSP z terenu gminy. Pierwsza na miejsce pożaru (po 3 minutach od jego zgłoszenia) przybyła OSP Nowa Biała. W kulminacyjnym momencie na miejscu akcji brało udział 111 zastępów i 459 strażaków, w tym siły i środki PSP i OSP z powiatów nowotarskiego, tatrzańskiego, limanowskiego, myślenickiego, suskiego, wadowickiego, chrzanowskiego oraz krakowskiego.

Mapa miejscowości Nowa Biała z zaznaczonym obszarem pożaru i schematem zwartej zabudowy

Medyczne zabezpieczenie działań gaśniczych było realizowane przez pluton Medyk z Małopolskiej Brygady Odwodowej. Z uwagi na rozmiar i rodzaj zdarzenia, na miejscu pożaru zawiązano sztab działań na bazie samochodu dowodzenia i łączności z KW PSP Kraków. W jego skład weszli małopolski komendant wojewódzki PSP, komendant powiatowy PSP w Nowym Targu, oficerowie KW PSP Kraków, komendant powiatowy policji w Nowym Targu oraz przedstawiciele innych instytucji. Na miejsce akcji przybyli także premier Mateusz Morawiecki, wojewoda małopolski Łukasz Kmita oraz małopolski komendant wojewódzki PSP st. bryg. Piotr Filipek, którzy wzięli udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego.

Jak poinformował st. bryg. Piotr Filipek: „Akcja była bardzo trudna, nie tylko ze względu na ścisłą zabudowę, ale także na rolniczy charakter miejscowości. Część tych budynków była wypełniona sianem i słomą. Stopień ich zniszczenia był różny, począwszy od nadpalonego pokrycia dachowego po zniszczenia wewnętrzne”. Zgodnie z ustaleniami służb nadzoru budowlanego, uszkodzonych w różnym stopniu zostało 25 budynków mieszkalnych, w których mieszkało 27 rodzin. Pożar, który objął obszar o powierzchni około 1 hektara, został opanowany o godzinie 22:07, tj. po 3 godzinach i 42 minutach od przybycia pierwszych sił i środków KRSG. W wyniku pożaru obrażeń doznało 8 mieszkańców oraz 1 strażak z OSP. Na miejscu akcji pomoc została udzielona w sumie 17 osobom, z czego 9 osób zostało przetransportowanych do szpitali w Nowym Targu i Zakopanem. Strażacy swoje działania prowadzili do godzin porannych w niedzielę.

Pożar hali magazynowej w Skawinie (2023)

Ponad 150 strażaków gasiło pożar przy ulicy Torowej w Skawinie, gdzie zapłonęła hala magazynowa. Pożar wybuchł w poniedziałek, a ogień pojawił się w jednej z hal magazynowych przy ulicy Torowej w Skawinie. Strażacy kilka godzin walczyli z żywiołem. Jak przekazał Michał Sumera, rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie, pożar został opanowany w poniedziałek wieczorem. O godzinie 1:57 ogień udało się ugasić.

W hali magazynowane były między innymi różne materiały. W internecie obiegły zdjęcia potężnych kłębów dymu i strażaków, którzy próbowali ugasić ogień. Na miejsce został skierowany samochód MobiLab z Komendy Miejskiej PSP w Krakowie, a stan powietrza był monitorowany. Rzecznik prasowy dodał: „Niemniej zadymienie było bardzo duże”. Głównodowodzący akcją nie informował WIOŚ o konieczności przybycia na miejsce zdarzenia inspektorów w trakcie pożaru. Obecnie na miejsce udali się inspektorzy. Przykładowo, początkiem tego roku doszło do pożaru hali magazynowej na terenie Bydgoskiego Parku Przemysłowego, gdzie również nie były przechowywane żadne niebezpieczne substancje.

Wielka hala spłonęła w 16 minut! | Największe polskie katastrofy

Pożar lasu w powiecie gostyńskim (2023)

W niedzielę, 30 czerwca wybuchł największy pożar ostatnich lat na terenie Wielkopolski. Między wsiami Dusina a Daleszyn, w powiecie gostyńskim, spłonęło 170 hektarów lasu. Akcja strażaków trwała 17 godzin i zakończyła się 1 lipca przed godziną 7:00.

Kpt. Marcin Nyczka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Gostyniu, przekazał: „Na razie straty są nie do oszacowania. Musimy odnaleźć wszystkich właścicieli pól, które płonęły”. Udział w akcji wzięło ponad 30 zastępów jednostek z całej Wielkopolski.

Pożar budynku mieszkalnego w Kluczborku (2020)

Do zdarzenia doszło 14 stycznia w budynku przy ulicy Leśnej w Kluczborku. Był to najtragiczniejszy pożar w mieście w ciągu ostatnich lat. Ogień pojawił się w środę 14 stycznia około godziny 14:00 na poddaszu i bardzo szybko objął kolejne części obiektu. Ze względu na konstrukcję budynku oraz jego znaczną powierzchnię - około 2000 metrów kwadratowych - żywioł rozprzestrzeniał się dynamicznie, co znacząco utrudniało działania ratowników.

Akcja gaśnicza była długotrwała i wymagająca - zakończyła się dopiero tuż przed 6:00 następnego dnia. W działaniach uczestniczyło 18 zastępów straży pożarnej, w tym również cysterna. Budynek należał do gminy. Mieściło się w nim 13 lokali mieszkalnych, z czego 11 było zamieszkałych, a dwa stanowiły pustostany. Łącznie dach nad głową straciło 31 osób, w tym 14 dzieci. Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń. Mieszkańcy zostali ewakuowani. Część z nich znalazła schronienie u rodzin, inni trafili do lokali tymczasowych - między innymi na Kampusie Stobrawa oraz w budynku hotelu przy ulicy Kilińskiego. Do dziś większość z pogorzelców ma zapewnione stałe mieszkania.

Wiceburmistrz Dariusz Mazurczak informuje: „Dwie rodziny nadal przebywają w hotelu, przy czym w jednym przypadku pojawił się problem z dopasowaniem lokalu do potrzeb osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim. Jest też rodzina, która nie zaakceptowała przedstawionych jej propozycji lokalowych”.

Zdjęcia zniszczonego budynku przy ul. Leśnej w Kluczborku po pożarze

Po przeprowadzeniu oględzin przez nadzór budowlany zapadła decyzja o wyłączeniu obiektu z użytkowania ze względu na skalę zniszczeń. Jak podkreśla zastępca burmistrza, dalsze losy budynku zależą od ustaleń śledczych i decyzji ubezpieczyciela: „Oczekujemy z wielką niecierpliwością na ustalenia komisji policyjnej. Dopiero na tej podstawie będziemy mogli określić, co dalej z budynkiem, także w kontekście odszkodowania”. Wstępnie straty oszacowano na ponad milion złotych. Wszystko wskazuje na to, że odbudowa może okazać się nieopłacalna. Samorząd rozważa rozbiórkę obiektu, ponieważ koszty remontu mogłyby znacząco przekroczyć wartość ewentualnego odszkodowania. Na razie jednak kluczowe pozostaje ustalenie przyczyny pożaru. Wśród branych pod uwagę hipotez pojawiają się między innymi zaprószenie ognia, nieszczelny komin lub awaria instalacji elektrycznej. Natomiast mieszkańcy budynku sugerują, że mogło dojść do celowego podpalenia. Władze oczekują na opinię biegłych.

Historyczne katastrofy pożarowe w Polsce

Pożar szpitala psychiatrycznego w Górnej Grupie (1980)

Noc z 31 października na 1 listopada 1980 roku to data, która pozostanie w pamięci Polaków na zawsze. Pożar wybuchł w szpitalu psychiatrycznym w Górnej Grupie (województwo kujawsko-pomorskie), odbierając życie 55 pacjentom. Główną przyczyną tego zdarzenia była nieszczelność przewodu kominowego. Dodatkowo, aż 26 osób doznało wtedy ciężkich poparzeń.

Wielki pożar lasu w Rudach Raciborskich (1992)

26 sierpnia 1992 roku to dzień, który zapisał się jako jedno z największych nieszczęść w historii pożarów w Polsce. Ekstremalne upały, silny wiatr i niska wilgotność stworzyły idealne warunki do rozprzestrzenienia się ognia. Iskra wywołana hamowaniem pociągu była przyczyną tragedii, która pochłonęła ponad 9 tysięcy hektarów lasu.

Zdjęcie satelitarne obszaru pożaru w Rudach Raciborskich z zaznaczonymi zniszczeniami

Ogromne siły ludzkie i sprzętowe były zaangażowane w akcję gaśniczą. Wzięło w niej udział 1150 pracowników Służby Leśnej, 4700 strażaków, 3200 żołnierzy, 650 policjantów oraz 1220 osób z obrony cywilnej. Wsparcie dostarczyły także 4 helikoptery, 27 samolotów, 48 ciągników ciężkich i specjalistycznych, 25 ciągników rolniczych oraz 36 kolejowych cystern na wodę. Niestety, część pojazdów strażackich uległa zniszczeniu, dwaj strażacy stracili życie, a młoda kobieta zginęła przygnieciona przez wóz strażacki. Ogień spustoszył ponad 9 tysięcy hektarów lasu, niszcząc przy tym 75 kilometrów dróg, 15 przepustów oraz 15 kilometrów rowów przydrożnych w Nadleśnictwie Rudy Raciborskie.

Wielka hala spłonęła w 16 minut! | Największe polskie katastrofy

Pożar w Stoczni Gdańskiej na koncercie Golden Life (1994)

W nocy z 24 na 25 listopada 1994 roku w Stoczni Gdańskiej miała miejsce kolejna tragedia, tym razem podczas koncertu zespołu Golden Life. O godzinie 20:00 na scenie pojawił się zespół. Niestety, o godzinie 21:00 miła atmosfera uległa radykalnej zmianie, ponieważ pierwsze oznaki pożaru były widoczne na palących się materacach. Panika ogarnęła wszystkich uczestników koncertu. Pierwszymi ofiarami była 13-letnia dziewczynka oraz operator Sky Orunia.

Akcja ewakuacyjna trwała około 20 minut, podczas których temperatura wewnątrz hali sięgnęła 1000 stopni Celsjusza. To tragiczne zdarzenie pozostawiło bolesny bilans: 80 osób trafiło do Szpitala Akademii Medycznej, gdzie zmarło 5 z nich z powodu poparzeń. Zespół Golden Life uczcił pamięć tego tragicznego wydarzenia, nagrywając utwór "24.11.94". Ponadto, na zewnętrznej ścianie muru stoczni wzniesiono pamiątkowy pomnik. Wykorzystano elementy spalonej hali, takie jak kolumny, metalowa belka i tylne ściany. Na belce umieszczono cytat z piosenki Golden Life: "Życie choć piękne, tak kruche jest, zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć".

Pożar hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim (2009)

Wydarzenie miało miejsce 13 kwietnia 2009 roku, kiedy to doszło do pożaru w trzykondygnacyjnym budynku hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim. Z pożaru udało się uratować co najmniej 41 osób, choć 20 z nich wymagało hospitalizacji. Wśród rannych znalazło się także ośmiomiesięczne niemowlę, które odniosło poparzenia ciała. Pomoc poszkodowanym zapewnili szpital św. Jerzego w Kamieniu, szpital św. Wojciecha w Szczecinie oraz szpital w Gryficach. Niestety, tragedia ta zakończyła się śmiercią 23 osób.

Wybuch metanu w kopalni Wujek-Ruch Śląsk (2009)

W dniu 18 września 2009 roku doszło do wybuchu metanu w kopalni Wujek-Ruch Śląsk w Rudzie Śląskiej, skutkującego śmiercią 20 górników. W tragicznym zdarzeniu 12 osób straciło życie na miejscu, natomiast 8 zmarło w szpitalach, a około 36 odniosło obrażenia.

Eksplozja gazu w Szczyrku (2019)

Kolejna tragedia miała miejsce 4 grudnia 2019 roku w Szczyrku, kiedy to doszło do potężnej eksplozji gazu. Tego dnia pracownicy firmy budowlanej z Bielska-Białej, specjalizującej się w przewiertach sterowanych, prowadzili prace podziemnego przekopu pod wąską ulicą Leszczynową. W trakcie tych działań doszło do uszkodzenia rurociągu gazowego o średnim ciśnieniu. O godzinie 18:26, w trzykondygnacyjnym domu jednorodzinnym znajdującym się w pobliżu nastąpił gwałtowny wybuch gazu na najniższym piętrze. Łącznie życie straciło 8 osób, w tym czworo niewinnych dzieci.

Zdjęcie zniszczonego domu w Szczyrku po eksplozji gazu

Wielkie pożary w historii Polski są nie tylko bolesnym wspomnieniem, ale także przypominają o konieczności troszczenia się o bezpieczeństwo oraz ciągłym doskonaleniu systemów ratowniczych.

tags: #najwiekszy #pozar #ostatnich #lat