W sobotę po godzinie 22 służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w 10-piętrowym bloku mieszkalnym przy ul. Podgórze w Bielsku-Białej. Ogień pojawił się na ostatnim piętrze, przy wyjściu na dach oraz w tzw. galerii technicznej. Dzięki otwartym klapom dymowym klatka schodowa pozostała wolna od zadymienia, co pozwoliło uniknąć ewakuacji mieszkańców. Strażacy ugasili pożar, przeprowadzili rozbiórkę spalonych elementów oraz dokładnie skontrolowali pogorzelisko kamerą termowizyjną. Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja, która prowadzi dalsze czynności wyjaśniające.

Przebieg akcji gaśniczej
Po przybyciu na miejsce zdarzenia, zastępów straży pożarnej stwierdzono, że ogniem objęte są częściowo drzwi prowadzące na dach, drewniany podest oraz elementy ocieplenia na dachu budynku, w rejonie wyjścia na dach i tzw. galerii technicznej. Strażacy natychmiast przystąpili do akcji gaśniczej, podając dwa prądy wody: jeden z drabiny mechanicznej, drugi przez klatkę schodową (nawodniony pion). Do walki z żywiołem skierowano łącznie trzy ekipy ratownicze.
Po ugaszeniu źródła pożaru, przeprowadzono prace rozbiórkowe spalonych elementów konstrukcji. Następnie dokładnie przelano pogorzelisko i sprawdzono je kamerą termowizyjną. Dodatkowo sprawdzono mieszkania na najwyższych kondygnacjach pod kątem obecności tlenku węgla (CO) - nie stwierdzono zagrożenia.

Skutki pożaru i bezpieczeństwo mieszkańców
Na szczęście pożar nie rozprzestrzenił się na część mieszkalną budynku. Dzięki otwartym klapom dymowym klatka schodowa nie była zadymiona, dlatego nie było konieczności przeprowadzania ewakuacji wszystkich mieszkańców. Mimo to, część osób została na chwilę wyprowadzona z mieszkań. Jak relacjonowała reporterka z miejsca zdarzenia, mieszkańcy bloku byli już w swoich domach po zakończeniu akcji. Z informacji wynika, że nikt nie został poszkodowany.
Jednakże, użycie znacznych ilości wody do ugaszenia ognia spowodowało zalanie mieszkań. Podkomisarz podkreślił, że ogień nie objął lokali mieszkalnych, ale mieszkania zostały zalane. Policja będzie ustalać przyczyny pożaru.
Ustalanie przyczyn zdarzenia
Policja prowadzi dalsze czynności wyjaśniające w celu ustalenia przyczyn i okoliczności zdarzenia. Na obecnym etapie nie są one znane. W działaniach brały udział zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Warto zaznaczyć, że w tekście pojawiają się również informacje o innym, tragicznym w skutkach pożarze kamienicy w centrum Bielska-Białej, do którego doszło w niedzielę późnym wieczorem. W tym zdarzeniu pięć osób, w tym troje dzieci, trafiło do szpitala, a jedno mieszkanie spłonęło doszczętnie. Zostało również zalane zaplecze lokalu usługowego na parterze. Policja ustala przyczyny tego pożaru, a straty są znaczne.
Pojawia się również wzmianka o pożarze kamienicy przy ul. Straconki, gdzie ewakuowano 17 mieszkańców, a 3 osoby trafiły do szpitala z podejrzeniem podtrucia dymem. Spaleniu uległo mieszkanie na II piętrze oraz część poszycia dachu.