Nowoczesne Samochody Ratowniczo-Gaśnicze w Straży Pożarnej

Współczesna Ochotnicza Straż Pożarna (OSP) i Państwowa Straż Pożarna (PSP) systematycznie wzmacniają swoje zdolności operacyjne poprzez wprowadzanie do służby nowoczesnych pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Proces ten obejmuje zarówno pozyskiwanie fabrycznie nowych maszyn, jak i ich szczegółowy proces projektowania, produkcji, certyfikacji i wdrożenia. Nowe wozy strażackie, wyposażone w zaawansowane technologie, znacząco ułatwiają misję strażaków i poprawiają bezpieczeństwo mieszkańców.

Wprowadzenie Nowych Pojazdów do Służby

W ostatnich latach wiele jednostek OSP i PSP w całej Polsce otrzymało nowe, zaawansowane technicznie pojazdy, które znacząco podnoszą ich skuteczność w działaniach ratowniczych.

Nowy Średni Samochód dla OSP Czarnia

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej KSRG w Czarni, w województwie mazowieckim (gmina Czarnia), mają do dyspozycji nowy pojazd. Do jednostki trafił średni samochód ratowniczo-gaśniczy, pod zabudowę którego posłużyło podwozie Scania P370B4X4HZ XT. Nowy pojazd z pewnością ułatwi misję strażaków ochotników i poprawi bezpieczeństwo mieszkańców całej gminy. Najnowszy nabytek druhów OSP Czarnia wyróżnia i cechuje nowoczesna aluminiowa zabudowa, w której przewidziano siedem skrytek sprzętowych w układzie (3+3+1). Daje to maksimum pojemności zabudowy sprzętowej. Z kolei dla załogi przewidziano obszerną kabinę brygadową. Oparcia tylnych siedzisk są przystosowane do mocowania jednobutlowych aparatów powietrznych. Natomiast pomiędzy przednimi fotelami a fotelami dla załogi umieszczono szafkę na hełmy i drobny sprzęt. Ich podawanie gwarantuje i zapewnia umieszczona z tyłu wraz z panelem sterowania dwustopniowa autopompa pożarnicza Godiva P2A 3010. Oświetlenie terenu w nocy zapewnia wysuwany pneumatycznie maszt oświetleniowy z reflektorami LED o łącznym strumieniu świetlnym 36 000 lm.

Nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy Scania P370B4X4HZ XT dla OSP Czarnia

Wzmocnienie Jednostek w Gminie Nysa

Do jednostki OSP Niwnica trafiły dwa nowoczesne samochody ratowniczo-gaśnicze marki Volvo. W uroczystym powitaniu pojazdów wzięło udział wielu mieszkańców i strażaków. Oba pojazdy wyposażone są w zbiorniki na wodę o pojemności 4200 litrów. Pierwszy z nich został zmontowany z myślą o ratownictwie technicznym, natomiast drugi przystosowano do prowadzenia intensywnych działań gaśniczych. Nowoczesny sprzęt pozwoli powiększyć możliwości jednostki i jeszcze szybciej reagować w sytuacjach zagrożenia. Zakup pojazdów został współfinansowany z pieniędzy europejskich. W sumie gmina podpisała umowę na dofinansowanie trzech wozów ratowniczo-gaśniczych o łącznej wartości ponad 3 milionów złotych. Dwa z nich trafiły do Niwnicy, a trzeci zasili jednostkę OSP Rusocin. Dotychczas użytkowane pojazdy zostaną przekazane do jednostek w Wyszkowie Śląskim i Wierzbięcicach, co dodatkowo wzmocni bezpieczeństwo w regionie. W sobotniej uroczystości przekazania wozu uczestniczyli m.in. Daniel Palimąka oraz Kordian Kolbiarz, a także przedstawiciele Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nysie i druhowie z okolicznych jednostek OSP. Podpisano także kolejną umowę, tym razem na zakup ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Domaszkowice. Burmistrz Kordian Kolbiarz poinformował: "Podpisaliśmy umowę z wojewodą Moniką Jurek na dotację na zakup nowego wozu strażackiego. Pozyskaliśmy na ten cel blisko 2 miliony złotych." Umowa symbolicznie trafiła w ręce Mariana Butora, prezesa OSP Domaszkowice. Burmistrz podziękował druhnom i druhom z OSP Domaszkowice za ogromne serce, poświęcenie i służbę na rzecz mieszkańców.

Wsparcie dla OSP Raciąż

Ochotnicza Straż Pożarna w Raciążu otrzymała nowy, nowoczesny wóz bojowy, który jest ogromnie potrzebny strażakom. Pojazd ten został obiecany jeszcze w ubiegłym roku przez burmistrza Tadeusza Kowalskiego. Poprzednie dwa wozy, wyeksploatowane podczas usuwania skutków ubiegłorocznej nawałnicy, przestały nadawać się do służby. Burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski podkreślał: "Podczas usuwania skutków ubiegłorocznej nawałnicy w jednostce OSP w Raciążu, która jest w Krajowym Systemie Ratownictwa, dwa samochody zostały wyeksploatowane. Uważałem, że sytuacja dojrzała do takiego momentu, że tej jednostce, która od lat w różny sposób niesie pomoc poszkodowanym, należy się nowy bojowy samochód. I jego zakup obiecałem wówczas druhom OSP. Dzisiaj ten wóz jest już w Raciążu. I zarówno strażacy, jak i mieszkańcy nie kryli ogromnej radości z otrzymania tej maszyny."

Nowy wóz kosztował 763 tysiące złotych. Gmina Tuchola pozyskała na jego zakup znaczące dofinansowanie w wysokości 600 tysięcy złotych z trzech źródeł: Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Toruniu oraz Fundacji Enea. Burmistrz zaznaczył: "Bardzo serdecznie dziękujemy tym instytucjom za tak znaczące wsparcie finansowe." Nowoczesna maszyna, 280-konne Volvo, wyjechało z fabryki w bieżącym roku. Wóz został zaprezentowany mieszkańcom Raciąża 8 sierpnia. Zakup pojazdu zbiegł się z rocznicą nawałnicy, która przeszła przez powiat tucholski, podczas której dwa wozy jednostki uległy wyeksploatowaniu.

Kluczyki do nowego lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP w Raciążu wręczył szef MSWiA Marcin Kierwiński. Zakup był możliwy dzięki wsparciu wielu instytucji, prywatnych darczyńców oraz samych druhów. Prezes OSP w Raciążu Jarosław Krupiński wyraził ogromną radość i podkreślił rangę uroczystości. Uroczystości zorganizowano z okazji 110. rocznicy śmierci założyciela jednostki, dh. Romana Wnorowskiego. Apel na placu przed remizą poprzedziła Msza święta oraz złożenie kwiatów na grobie byłego społecznika i pierwszego prezesa OSP. W wydarzeniu wzięli udział m.in. szef MSWiA Marcin Kierwiński, poseł Adam Krzemiński, szef delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Ciechanowie Janusz Szymańczyk, wicemarszałek Mazowsza Wiesław Raboszuk, przedstawiciele straży pożarnej, w tym komendant główny PSP, oraz lokalny samorząd.

Charakterystyka i Możliwości Nowoczesnych Wozów Strażackich

Nowoczesne pojazdy ratowniczo-gaśnicze to złożone konstrukcje, projektowane z myślą o maksymalnej efektywności, bezpieczeństwie załogi i możliwości dostosowania do różnorodnych zadań.

Kabiny Załogowe Scania

Nowa kabina załogowa Scania, przeznaczona dla pojazdów nowej generacji, została zbudowana na bazie kabiny P i jest dostępna w dwóch wariantach długości. Kabiny załogowe Scania wyznaczają nowy standard w branży pod względem komfortu, jakości i bezpieczeństwa. W czasie działań ratowniczych najważniejsze jest, aby zarówno załoga, jak i sprzęt szybko i bezpiecznie dotarły na miejsce akcji. W kabinie można przewozić 6 członków załogi, którzy mogą być dodatkowo chronieni przez boczne kurtyny powietrzne. Kabiny załogowe Scania cechuje duża przestrzeń wewnętrzna umożliwiająca indywidualną aranżację przestrzeni z przodu, jak i z tyłu.

Wnętrze nowoczesnej kabiny załogowej wozu strażackiego Scania

Specjalistyczne Podwozia i Wyposażenie

Większość nowoczesnych wozów strażackich to pojazdy 4x4 z jednostkami napędowymi o mocy od 360 do 410 KM. Samochód ratowniczo-gaśniczy posiada zbiornik na wodę o pojemności od 4500 do 10500 litrów. Może być wyposażony w drabiny i inny sprzęt ratowniczy. Wówczas służą jako pojazdy wsparcia, wyposażone w krótką kabinę 3-osobową. Stosuje się podwozia o różnych konfiguracjach osi wielonapędowych. Typowa pojemność zbiorników to od 8000 l do 10 500 l wody i 10% pojemności środka pianotwórczego. Pojazdy tego typu dysponują pompami o dużej wydajności. Solidne podwozie Scania zapewnia doskonałą sztywność skrętną i odporność na działanie momentów zginających.

Znakomita większość jednostek straży pożarnej musi być wyposażona w drabiny obrotowe i podnośniki koszowe. Najczęściej instaluje się drabiny o zasięgu do 53 m. Pojazdy będące nośnikami takiego sprzętu mogą być wyposażone w krótką kabinę, Scania CrewCab lub niską Low-entry umieszczoną przed osią pojazdu. Straż Pożarna to nie tylko walka z ogniem, ale także walka z innymi zagrożeniami. Podwozia Scania dedykowane dla tych rozwiązań wymagają dostosowania możliwości pojazdu do zadań, jakie ma wykonywać. Projekt pojazdu, a potem wykonawstwo, zawiera szereg unikatowych rozwiązań. W tej grupie są pojazdy z ogumieniem pojedynczym i wysokiej mobilności terenowej, obniżoną ramą w celu montażu konsoli żurawia niezwiększającej wysokości łącznej pojazdu. Wielowyjściowe napędy do rozmaitych urządzeń są standardowo stosowane w tego typu pojazdach. Pojazdy ratownicze pełniące służbę na lotniskach są znacznie bardziej zaawansowane konstrukcyjnie w porównaniu do konwencjonalnych samochodów ratowniczych. Tereny otaczające lotniska zazwyczaj nie pozwalają na korzystanie z typowych samochodów ratowniczych. Są one wyposażone w pojedyncze ogumienie tylnych kół, zapewniające większy prześwit i zdolność pokonywania nierówności czy przeszkód terenowych. Posiadają automatyczną skrzynię biegów i układ napędowy 4x4 lub 6x6.

Schemat budowy specjalistycznego podwozia Scania dla wozu strażackiego

Przykłady Wyposażenia Pojazdów

Pojazd marki VOLVO model VTC3R FM zabudowany został przez Przedsiębiorstwo Specjalistyczne „bocar” Sp. z o.o. z siedzibą w Korwinowie (woj. śląskie). Posiada napęd 4x4 i wyposażony został m.in. w zbiornik na wodę o pojemności 5000 litrów, zbiornik na środek pianotwórczy o pojemności 500 litrów i autopompę o wydajności 4700 l/min, wciągarkę linową, działko wodno-pianowe, linię szybkiego natarcia oraz maszt oświetleniowy.

Finansowanie i Ogólnopolskie Wsparcie dla OSP

Zakup nowoczesnych wozów strażackich to duże przedsięwzięcie finansowe, wspierane z różnych źródeł na poziomie krajowym i lokalnym.

Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy i Fundusze Europejskie

W ramach planowanego wsparcia aż 456 jednostek OSP w całej Polsce otrzyma dofinansowanie na zakup nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych. Łączna kwota przeznaczona na ten cel wynosi 175 215 tysięcy złotych, pochodząca z budżetu państwa (MSWiA, KSRG) oraz środków z odpisów od firm ubezpieczeniowych. Do jednostek OSP trafią 304 średnie samochody ratowniczo-gaśnicze, 69 ciężkich i 83 lekkie, o szacowanej łącznej wartości około 383 milionów złotych. Zakup pojazdów często jest współfinansowany z pieniędzy europejskich.

Dofinansowanie dla Jednostek w Wielkopolsce

Wśród jednostek korzystających ze wsparcia znalazły się również te z terenu powiatu międzychodzkiego. W jednym z przypadków nowy średni wóz ratowniczo-gaśniczy poprawi bezpieczeństwo mieszkańców Tucholi i okolicznych miejscowości z terenu gminy Sieraków. Obecnie ochotnicy z Tucholi dysponują jedynie lekkim samochodem marki Volkswagen, który nie nadaje się do działań gaśniczych w pierwszym rzucie ze względu na brak zbiornika wodnego. Nowy średni wóz będzie znacznym ułatwieniem w szybkim ratowaniu zdrowia, życia i mienia.

Gmina Kwilcz również partycypuje w kosztach zakupu ciężkiego wozu bojowego dla OSP Kwilcz, jednostki wpisanej do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Jednostka ta w ciągu ostatnich 12 miesięcy interweniowała aż 121 razy. Obecnie OSP Kwilcz posiada lekki samochód do działań technicznych na podwoziu Fiata Ducato, średniego Mana oraz użyczonego Volkswagena Transportera, wykorzystywanego do działań związanych z zapobieganiem pandemii COVID-19. Warto zaznaczyć, że w październiku ubiegłego roku strażacy z Kwilcza zakończyli generalną modernizację swojej remizy strażackiej, której łączna wartość przekroczyła 1,2 miliona złotych. Do zmodernizowanej remizy jeszcze w tym roku trafi fabrycznie nowy, ciężki wóz bojowy.

Warto również wspomnieć o wsparciu dla strażaków zawodowych. Pod koniec ubiegłego roku do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Międzychodzie trafiło nowoczesne wyposażenie, w tym aparaty powietrzne MSA M1 PRO, butle kompozytowe 6,8 l, hełmy Rosenbauer, wentylator oddymiający elektryczny ES 230 NEO, wymieniono węże Lucas w ciężkim zestawie hydraulicznym, a także zakupiono zestaw ratownictwa wysokościowego, zestaw ratownictwa wodnego oraz sprzęt wspomagający działania ratowniczo-gaśnicze. Zakup nowego pojazdu to kolejny krok w stronę wzmacniania potencjału ratowniczego Państwowej Straży Pożarnej w Wielkopolsce.

Plany Dofinansowania na Przyszłe Lata

Warto wspomnieć o planach dotyczących kolejnych jednostek OSP. W 2025 roku dofinansowanie na zakup nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych otrzyma aż 262 jednostki OSP z całego kraju. Decyzja o przyznaniu dotacji była wynikiem zobiektywizowanego procesu przeprowadzonego przez Komendę Główną PSP, opartego na analizie 10 jasno określonych kryteriów.

Proces Zakupu i Realizacji Budowy Wozu Strażackiego

Zastanawialiście się kiedyś, "jak to jest zrobione"? Efekt końcowy jest oszałamiający, ale zanim to wszystko ładnie wygląda, dany egzemplarz musi przejść długą drogę: od zamówienia, projektu po realizację.

Od Zamówienia do Przetargu

Wszystko zaczyna się oczywiście od pomysłu. Zakładamy, że posiadamy już środki na zakup pojazdu i jesteśmy na etapie racjonalnego wyboru, oglądając pojazdy i zapoznając się z parametrami w katalogach, galeriach oraz w sąsiednich jednostkach. Gdy już sprecyzujemy nasze oczekiwania, przystępujemy do przygotowania przetargu i szczegółowej specyfikacji, w której możemy określić podwozie, pojemność zbiornika na wodę, jakie ma posiadać oświetlenie czy nawet to, czy ma mieć na drzwiach herb naszej gminy bądź miasta. Na rynku krajowym jest kilku znanych producentów, którzy oczekują na kolejne zamówienia. Zanim jedna z tych firm podejmie się wykonania pojazdu, trzeba przebrnąć dość ciężki, ale jakże ważny proces, jakim jest przetarg. Po stworzeniu specyfikacji i przetargu oczekujemy propozycji ze strony producentów.

Wykres etapów procesu przetargowego na wóz strażacki

Projektowanie i Produkcja Zabudowy

Gdy nadejdzie dzień zamknięcia przetargu i wyboru ofert, niektórym wydaje się, że to koniec i pozostaje tylko czekać na nowe auto. Niekoniecznie tak to wygląda. Od momentu podpisania umowy z wykonawcą rusza ogromna machina, na którą, mimo zakończonego przetargu, nadal mamy wpływ w wielu kwestiach. Mimo iż napisaliśmy szczegółową specyfikację, należy pamiętać, że papier przyjmie wszystko, lecz niekoniecznie może być dobrze zinterpretowane, bądź pewnych rzeczy, które byśmy chcieli, nie da się zrealizować z powodu jakiegoś konfliktu technicznego.

W chwili gdy podpisana zostaje umowa, dana specyfikacja zamówienia jest poddawana weryfikacji przez pracowników firmy, którzy odpowiadają za projekt, realizację oraz zamówienie potrzebnych materiałów. Pierwszą ważną fazą zamówienia jest projekt, następnie drugą ważną rzeczą, bez której ciężko ruszyć z konkretnymi pracami, jest podwozie. Najczęściej pojazdy zabudowywane są na standardowych podwoziach, więc większego problemu z tym nie ma, gdyż do producentów na bieżąco dostarczane są „gołe” pojazdy. W przypadku, gdy dany podmiot zamawia pojazd na niestandardowym podwoziu, czas realizacji może się nieco wydłużyć, gdyż baza samochodu ratowniczego musi być specjalnie ściągnięta pod dane zamówienie, a do tego dochodzi całkowicie nowy projekt. Dzieje się tak najczęściej w przypadku pojazdów z kabinami, które nie są fabrycznie brygadowe, bądź zamówieniami na pojazdy specjalistyczne, i za przykład może służyć popularny „Rotator” bądź „Mobilab”. W takich sytuacjach czas zabudowy może wydłużyć się jeszcze bardziej ze względu na współpracę z innymi firmami, które również muszą dołożyć swoją „cegiełkę”, np. montaż specjalistycznego dźwigu bądź HDS. Ale wracając do aut standardowych, czyli tych najpopularniejszych, temat jest znacznie prostszy.

Gdy podwozie jest już na zakładzie, rozpoczyna się właściwy proces zabudowy pojazdu. Specjaliści różnych działów częściowo „rozbrajają” pojazd, aby dostosować go pod klienta. Pracownicy demontują m.in. nadkola, jeśli nie są w kolorze zgodnym ze specyfikacją, aby je pomalować, demontują wiele rzeczy w kabinie, aby móc swobodnie dostać się do instalacji elektrycznej, która również musi być zmodyfikowana, ale także reorganizują inne elementy kabiny, takie jak fotele/siedzenia. W tym samym czasie w innym dziale powstaje zabudowa pojazdu bądź jej elementy. Większe firmy posiadają na swoim wyposażeniu specjalistyczne maszyny, lasery, prasy, komory lakiernicze oraz inne specjalistyczne urządzenia i miejsca, aby móc swobodnie pracować na miejscu i nie korzystać z pomocy firm zewnętrznych. W niektórych przypadkach zabudowa pojazdu składa się z kilku elementów, ale nie jest tak zawsze. Wiele standardowych projektów opiera się na gotowym szkielecie zabudowy, który jest przytwierdzany do ramy podwozia, a następnie uzbrajany.

Pierce Manufacturing: Budowa najnowocześniejszych wozów strażackich | FD Engineering

Gdy już część bazowa zabudowy jest na podwoziu, rozpoczyna się pracochłonny proces montażu wielu elementów. Od tak oczywistych jak autopompa czy żaluzje po różne elementy oświetlenia czy też ściany grodziowe. Po tych wszystkich czynnościach mamy wstępny zarys pojazdu, który jest w fazie zabudowy. Na tym etapie dobrze jest, jeśli jednostka zapozna się z wykonywaną pracą i jeśli posiada jakieś uwagi, można je uwzględnić. Niekiedy dopiero wtedy do głowy wpadają różne pomysły, jak to ma być zrobione. Gdy już ten podstawowy etap mamy za sobą, pracownicy zgodnie ze szczegółową specyfikacją dostosowują pojazd na życzenie jednostki w każdym detalu. Zależnie od tego, czy pojazd ma być wyposażony całkowicie, częściowo bądź wcale, ekipa stara się zakończyć podstawowe działania, jakimi są prace wykonane wg specyfikacji, a na które nie można mieć wpływu w późniejszym etapie, czyli na przykład autopompa, maszt oświetleniowy, oświetlenie pojazdu wewnątrz oraz na zewnątrz, szybkie natarcie i inne „stałe” rzeczy na samochodzie.

Odbiór i Certyfikacja CNBOP

Gdy auto jest już na tym etapie zabudowy, jest już tak naprawdę wstępnie gotowe. Pojazd odbywa szczegółową inspekcję techniczną, a także jest sprawdzany pod każdym względem w zakresie jego możliwości. Gdy pozytywnie przejdzie każdy z etapów kontroli, wraca on na ewentualne poprawki bądź konfigurację na halę serwisową. Na chwilę obecną, aby nowy pojazd mógł być włączony do podziału bojowego, musi mieć certyfikat „CNBOP”.

Oczywiście samochody zabudowywane seryjnie nie mają z tym problemu, gdyż otrzymały takowy wraz z pojawieniem się danego pierwszego egzemplarza modelu zabudowy oraz podwozia. Pojazdy, które nie posiadają takowego certyfikatu, muszą się udać do Józefowa, aby zdobyć takie zaświadczenie poprzez liczne testy na specjalistycznych urządzeniach oraz torach do jazdy w różnych warunkach. Centrum naukowe sprawdza dany egzemplarz pod każdym względem, aby wykluczyć nawet najmniejsze niedociągnięcia. W przypadku nowo zabudowanych pojazdów przez czołowych producentów raczej nie ma problemu, aby uzyskać certyfikat, gdyż w fazie projektu zabudowy jest uwzględniony szereg warunków, jakie pojazd musi spełniać. Problem pojawia się zapewne w przypadku mniejszych firm, które dopiero „raczkują” w branży i takich, które starają się zabudować używane podwozia.

Szkolenie i Przekazanie Pojazdu

Co się dzieje, gdy pojazd jest już w większości ukończony, posiada aktualny certyfikat CNBOP? Otóż, gdy auto nie jest do końca wyposażone, najczęściej w tym właśnie momencie strażacy przywożą swój sprzęt, jaki chcą zamontować na samochodzie, a pracownicy firmy dostosowują dokładnie zabudowę pod wyposażenie, jakie ma się na nim znaleźć. Nowi użytkownicy zostają również przeszkoleni z obsługi nowego nabytku poprzez wykład wiedzy teoretycznej, a także wiedzę praktyczną. Finalnie, po wszystkich opisywanych czynnościach, następuje odbiór pojazdu według specjalnego protokołu. Pracownicy firmy dokonują przekazania zabudowanego auta do akceptacji nowych właścicieli. W tym przypadku powinien nastąpić dokładny i szczegółowy odbiór wykonanej pracy przez producenta. Oczywiście, czynności często różnią się kolejnością. Niekiedy odbiorcy odwiedzają producenta wyłącznie w chwili odbioru samochodu, bądź też pojazd wedle zamówienia dostarczany jest do jednostki, i na miejscu odbywa się odbiór i szkolenie organizowane przez pracownika firmy zabudowującej. Opisywane końcowe procesy pracy przy pojazdach mają miejsce najczęściej w przypadku samochodów dla OSP bądź ZSP. W przypadku zamówień KG, KW, KP/KM PSP, a szczególnie w sytuacji, kiedy samochodów do odbioru jest wiele, w końcowej fazie wygląda to trochę inaczej.

Potencjalne Wady "Wieku Dziecięcego"

Często bywa tak, że odebrane pojazdy wracają do firmy zabudowującej na poprawki bądź usterki zgłoszone przez użytkowników. Takie przypadki nazywamy „wadami wieku dziecięcego”. Tak naprawdę każda sytuacja jest indywidualna. Warto nadmienić, iż w obecnych czasach często zdarza się fala krytyki na prace wykonane przez producenta bądź możliwości pojazdu. Pamiętajmy, że firma, która wykonuje zlecenie, ma je zrealizować wedle naszej woli i specyfikacji, więc nie wliczając awarii technicznych zabudowy bądź podwozia, wszystko zależne jest od zamawiającego. Jeśli dany podmiot nie interesuje się swoim zabudowywanym pojazdem i przyjeżdża tylko formalnie odebrać auto, nie powinien się dziwić, dlaczego dany projekt wygląda tak, a nie inaczej. Prezentowany materiał ma na celu stworzenie zarysu, jak to mniej więcej wygląda, i jest zrealizowany na podstawie informacji uzyskanych od jednego z czołowych producentów pojazdów dla straży pożarnej.

tags: #nowy #woz #strazacki #g