Pożar Komendy Powiatowej Policji w Nysie: Akcja, Śledztwo i Konsekwencje

Dnia 9 listopada 2016 roku, około godziny 17:30, w budynku Komendy Powiatowej Policji w Nysie wybuchł znaczący pożar. Ogień pojawił się na poddaszu obiektu, zlokalizowanego przy placu Armii Krajowej 11 w Nysie, który w tym czasie przechodził remont.

Zdjęcie przedstawiające płonący dach budynku Komendy Powiatowej Policji w Nysie

Przebieg Akcji Gaśniczej i Ewakuacja

Kiedy na miejsce zdarzenia przyjechały pierwsze wozy strażackie, płonął już prawie cały dach budynku. Zagrożenie, że ogień się rozprzestrzeni na sąsiadujące zabudowania, było bardzo duże, co skutkowało koniecznością ich ewakuacji wraz z budynkiem policji. Z żywiołem przez kilka godzin walczyło ponad 20 zastępów straży pożarnej, w tym 23 jednostki z Nysy i okolicznych miejscowości. W akcji brały udział m.in. zastępy z Opola, Otmuchowa, Pakosławic, Korfantowa, Paczkowa czy Wójcic.

Do opanowania zagrożenia zadysponowano łącznie 25 zastępów straży pożarnych. Wśród nich były 2 zastępy z OSP Otmuchów (podnośnik wraz z 3-osobową załogą oraz samochód gaśniczy z 5 osobami) oraz 2 zastępy z OSP Wójcice (samochód gaśniczy z 7 osobami i kolejny samochód gaśniczy z 9 osobami). Dzięki użyciu podnośników (również tego z Otmuchowa) udało się opanować pożar. Działania gaśnicze zakończono w czwartek, 10 listopada, około godziny 2:30.

W momencie wybuchu pożaru na poddaszu nie było nikogo. Na szczęście, wszystkie osoby znajdujące się w komisariacie zdążyły ewakuować się przed przybyciem straży, dlatego nie odnotowano żadnych rannych.

Nowa Komenda Policji w Nysie coraz bliżej. Podpisano list intencyjny

Skala Zniszczeń i Szacowanie Strat

W wyniku pożaru spłonął dach i część poddasza budynku Komendy Powiatowej Policji. Dodatkowo, woda użyta podczas akcji gaśniczej uszkodziła kolejne pomieszczenia na niższych kondygnacjach. Asp. sztab. Robert Tarnowski ze stanowiska kierowania komendanta powiatowego PSP w Nysie określił pożar jako „dość intensywny i trudny do opanowania”. Od rana 10 listopada trwało szacowanie strat, które ostatecznie sięgnęły kwoty 850 tysięcy złotych.

Przyczyna Pożaru i Śledztwo

Zarówno śledczy, jak i biegły do spraw pożarnictwa, ustalili, że przyczyną pożaru było nieumyślne działanie jednego z robotników, wykonujących prace remontowe na dachu komendy. Pracownik firmy budowlanej, przeprowadzającej remont, usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania pożaru. Wstępna kwalifikacja prawna, przyjęta przez prokuraturę, to nieumyślne sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu o wielkich rozmiarach.

Dariusz S., 41-letni dekarz, wykonywał 9 listopada 2016 roku prace remontowe na dachu Komendy Powiatowej Policji w Nysie. Zdaniem oskarżenia i sądu, nieumyślnie spowodował pożar. Sam Dariusz S. zeznał: "Jak grzałem papę, to język ognia ogrzewał też płytę OSB. Nie widziałem, żeby się zapaliła, ale nie wykluczam, że ogień mógł wejść pod spód płyty." Biegły do spraw pożarnictwa stwierdził, że niewłaściwa obsługa palnika gazowego, którym podgrzewano papę do uszczelniania stropu, doprowadziła do rozgrzania drewnianej więźby dachowej i w konsekwencji do pożaru.

Konsekwencje Prawne i Kontrola PIP

Za nieumyślne spowodowanie pożaru nyskiej komendy policji, Sąd Rejonowy w Nysie skazał Dariusza S. na dwa lata ograniczenia wolności. Mężczyzna ma wykonywać prace społeczne w wymiarze 40 godzin miesięcznie. Wyrok został wydany w trybie uproszczonym, nakazowym, bez prowadzenia rozprawy. Dariusz S. miał 7 dni na napisanie sprzeciwu, w przypadku którego sprawa trafiłaby na proces. Prokurator nie wystąpił do sądu karnego o nakazanie naprawienia szkody.

Oprócz działań prokuratury, Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) przeprowadziła osobną kontrolę firmy dekarskiej. Firma należąca do Andrzeja G. spod Kępna w Wielkopolsce była podwykonawcą dla generalnego wykonawcy remontu nyskiej komendy. Co ciekawe, pierwszą kontrolę wszystkich remontujących budynek PIP przeprowadził trzy tygodnie przed pożarem. Wówczas dekarz Andrzej G. i jego pomocnik twierdzili, że są pracownikami generalnego wykonawcy z Nysy.

Ostatecznie okazało się, że Andrzej G. podpisał umowę na prace na dachu komendy jako właściciel firmy dekarskiej, mimo że w tym czasie miał zawieszoną działalność gospodarczą. W dniu pożaru zatrudniał w Nysie Dariusza S., który formalnie nie miał z nim żadnej umowy - ani o pracę, ani zlecenia. Ponadto, Dariusz S. nie był przeszkolony do obsługi palnika gazowego, którym tego dnia pracował.

Tymczasowa Siedziba Komendy

W związku z poważnymi zniszczeniami, Starosta Nyski Pan Czesław Biłobran, Burmistrz Nysy Pan Kordian Kolbiarz oraz Komendant Wojewódzki Policji Pan Inspektor Jarosław Kaleta spotkali się, aby wybrać tymczasową siedzibę dla Komendy Powiatowej Policji w Nysie na czas remontu zniszczonego budynku.

tags: #nysa #pozar #komenda #policji