Katedra Notre Dame de Paris, symbol zachodniej cywilizacji i jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków Francji, doświadczyła tragicznego pożaru, który wstrząsnął światem. Kamień węgielny pod budowę świątyni położył w 1163 roku papież Aleksander III, a budowano ją 182 lata (od 1163 do 1345). W swojej długiej historii była świadkiem wielu wydarzeń historycznych: z jej dziedzińca wyruszały krucjaty, odbył się w niej proces rehabilitacyjny Joanny d'Arc, Napoleon Bonaparte koronował się na cesarza Francuzów, tu również odbył się pogrzeb prezydenta Charles'a de Gaulle'a. "Katedra Notre Dame to wspaniałe dzieło sztuki. Jest to jedna z tych pereł, z których ludzkość może być dumna. Stanowi symbol wspaniałego Paryża. To rzeczywiste serce Francji" - podkreślił prof. "Katedra Notre Dame to symbol europejskiego chrześcijaństwa, symbol cywilizacji - w momencie jej niesamowitego wzlotu w średniowieczu" - przypomina Wiesław Banach, historyk sztuki. „To także symbol Francji, która do niedawna była najważniejszą córą Kościoła katolickiego” - dodaje.

Wybuch pożaru i pierwsze godziny
Pierwszy alarm pożarowy rozległ się w katedrze Notre Dame 15 kwietnia 2019 roku o godzinie 18:20. Drugi alarm rozbrzmiał 20 minut później. Pożar wybuchł w poniedziałek, 15 kwietnia, około godziny 18:50. Przed godziną 19 strażakom udało się zlokalizować ogień, który rozprzestrzenił się na dachu budowli. Dokładna przyczyna pożaru nie została ustalona, jednakże za najbardziej prawdopodobną przyjmuje się wypadek. Czy przyczyną pożaru było krótkie spięcie, czy też niedopałek papierosa porzucony przez pracownika budowlanego, nie wiadomo do dziś.
Akcja gaśnicza i jej skala
W akcję gaszenia katedry zaangażowanych było około 400 strażaków. Paryska straż pożarna walczyła cztery godziny, zanim udało jej się opanować pożar drewnianej więźby dachowej. Pożar udało się ugasić około godziny 4 nad ranem następnego dnia. Wokół płonącej katedry gromadziły się tysiące Paryżan, modląc się o jej uratowanie. Zdjęcia płonącej katedry obiegły cały świat i wszędzie wywołały wstrząs i ogromną falę gotowości niesienia pomocy.
Skala zniszczeń i ocalałe elementy
Pożar strawił wiele cennych zabytków i elementów wyposażenia. Jak podaje agencja PAP, spłonął dach świątyni, a do atmosfery ulotniło się 460 ton ołowiu. Wśród utraconych bezpowrotnie elementów katedry znajduje się m.in. XIX-wieczna iglica Viollet-le-Duca oraz dach i więźba dachowa. W wyniku pożaru runęła iglica zbudowana w XIX w., której autorem projektu był Eugene Viollet-le-Duc. Zniszczeniu uległy także fragmenty kamiennego sklepienia w nawie głównej, na jej skrzyżowaniu z transeptem oraz w północnej części transeptu, jak i XIX-wieczne górne witraże w szczytach transeptu. "Pamiętam przerażający pożar gotyckiego kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu; płonął dwukrotnie - w 1975 roku wieża, rok później w jego wnętrzu spłonęły organy - jedne z najpiękniejszych. W 2006 roku mocno przeżyliśmy pożar kompletnie niszczący cerkiew w Komańczy" - przypomina Wiesław Banach.

Początkowe obawy a rzeczywista skala
Skala zniszczeń nie była aż tak ogromna, jak się początkowo obawiano. Zachodnia fasada z głównymi wieżami, ściany nawy głównej, przypory i duże części sklepienia, a także nawy boczne i chór pozostały nienaruszone. Wprawdzie wysoka temperatura, dym, sadza i woda gaśnicza pozostawiły ślady na wyposażeniu kościoła, również i w tym wypadku obeszło się bez większych szkód. "Dzięki Bogu nie wszystkie sklepienia się zawaliły" - mówi niemiecka ekspertka od katedr, Barbara Schock-Werner. Zawaliły się tylko trzy. W chórze ziała dziura.
Elementy ocalałe
Z pożaru udało się z kolei ocalić m.in.: koguta z miedzianej blachy repusowanej, znajdującego się na szczycie iglicy, w którym znajdowały się relikwie, czyli kawałek korony cierniowej, relikwia św. Dionizego i św. Genevieve. Żywioł nie uszkodził też przepięknych rozet, dachu naw bocznych, ołtarza, organów, dzwonnicy i dzwonów. Ocalały też korona cierniowa (w oprawie z XIX w.) oraz tunika Ludwika IX Świętego z 1239 roku. Gotycka Madonna pozostała nienaruszona, mimo że zawaliła się znajdująca się obok wieża nad skrzyżowaniem naw.
Globalna reakcja i wsparcie
Już w noc pożaru z 15 na 16 kwietnia 2019 roku prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział odbudowę gotyckiej katedry w ciągu pięciu lat i ogłosił ją projektem narodowym. Sami francuscy darczyńcy zadeklarowali 850 milionów euro. Przedsięwzięcie wsparli finansowo darczyńcy z całego świata, dzięki czemu Notre-Dame de Paris stanowi dziś symbol jedności i determinacji. 18 kwietnia na znak solidarności ze zniszczoną Notre-Dame odezwały się dzwony w wielu miastach na terenie całej Europy. W Polsce zabił wówczas Dzwon Zygmunta.
Wkład Polski i Polaków
Pieniądze i doświadczenie napłynęły także z Niemiec, gdzie warsztaty budowlane kolońskiej katedry odrestaurowały cztery witraże, które zostały poważnie uszkodzone przez płomienie i wysoką temperaturę. Polacy są również przywiązani do Notre Dame. "Polacy mają w sercach paryską katedrę Notre Dame. Dziękujemy za waszą miłość. Jesteśmy bardzo przywiązani do polskich elementów w katedrze. Polacy są przywiązani do Notre Dame, a my jesteśmy przywiązani do Polski i do Jasnej Góry" - mówi w rozmowie z PAP rektor ks. Patrick Chauvet. Pomnik Jana Pawła II na czas robót został zabezpieczony jako dzieło sztuki i przeniesiony z miejsca przy katedrze. "Wróci na nie po zakończeniu robót" - dodaje ks. Chauvet. "Spodziewamy się, że otwarcie katedry po zakończeniu prac rekonstrukcyjnych będzie znakiem ewangelizacji. Notre Dame nie jest tylko budowlą i elementem kultury, ale przede wszystkim domem Boga, świadectwem wiary i chrześcijańskim symbolem".
Proces odbudowy
Odbudowa Notre Dame jest w fazie zabezpieczającej. W ciągu dwóch lat robotnikom udało się usunąć uszkodzone części konstrukcji budowli oraz zabezpieczyć elementy uszkodzone przed zawaleniem. Budynek oprzyrządowano rusztowaniami, przeprowadzono inwentaryzację elementów wnętrza, a także przeniesiono organy oraz dzieła sztuki, które podlegają konserwacji. Badania substancji budynku wykazały, że ściany katedry pomimo pożaru pozostały stabilne, podobnie jak i większość sklepień. Mury naw poprzecznych, północnej i południowej, a także przęsła w nawie głównej są już uwolnione od rusztowań. Oszczędzone przez pożar witraże i wielkie organy zostały dokładnie oczyszczone. Po zakończeniu prac zabezpieczających rozpoczęła się renowacja wnętrza.

Odkrycia archeologiczne i technologiczne
Skutkiem dramatycznego pożaru było równie sensacyjne odkrycie, którego dokonali badacze francuscy - były to żelazne klamry łączące kamienie, z których zbudowana jest katedra. Datowania i analizy metalurgiczne ujawniły, że te żelazne zbrojenia pochodzą z pierwszej fazy budowy kościoła w XII wieku. To sprawia, że Notre-Dame jest prawdopodobnie najstarszym budynkiem kościelnym na świecie z takimi żelaznymi zbrojeniami. Krótko po rozpoczęciu budowy w 1163 roku, z nawą o wysokości 33 metrów (do sklepienia, dach nawy sięga dziesięć metrów wyżej, dwie wieże główne katedry mają po 69 metrów wysokości) Notre-Dame stała się najwyższym budynkiem tamtych czasów, dzięki kombinacji architektonicznych sztuczek: pięcionawowy plan budowli, żebrowane sklepienie z cienkimi podporami ukośnymi oraz otwarte, również stosunkowo cienkie przypory na zewnętrznej stronie nawy głównej, które przenoszą ciężar budowli ze ścian, umożliwiły osiągnięcie ogromnej wysokości. Późniejsze katedry były zbudowane nie tylko z kamienia i drewna, ale dodatkowo również posiadały żelazne zbrojenia.
Wyzwania i rozwiązania
Aby odbudować średniowieczną więźbę dachową, trzeba było ściąć dwa tysiące dębów. Aby przerobić pnie na belki, rzemieślnicy otrzymali specjalne siekiery, na których ostrzach była wygrawerowana fasada katedry. To wszystko można było podziwiać na specjalnej wystawie w paryskim muzeum architektury. Najwspanialszą częścią ekspozycji były posągi dwunastu apostołów i czterech ewangelistów, które architekt Eugène Viollet-le-Duc zgrupował wokół zaprojektowanej przezeń w XIX wieku i umieszczonej na nad skrzyżowaniem naw sygnaturki (iglicy, która runęła podczas pożaru).
Debata architektoniczna nad iglicą
Rekonstrukcja Notre-Dame wywołała nawet debatę architektoniczną. Kością niezgody była spalona iglica, która stała w punkcie przecięcia nawy głównej i poprzecznej (transeptu). Zwolennicy nowoczesnej wersji, na przykład ze stali i szkła, podświetlonej od wewnątrz, nie byli jednak w stanie przeforsować swojej koncepcji. Również inne pomysły nie miały szans, powiedział tygodnikowi „Der Spiegel” architekt Philippe Villeneuve, który jest odpowiednikiem generalnego konserwatora zabytków w Polsce. Krajowa komisja ekspertów ostatecznie jednogłośnie opowiedziała się za historyczną rekonstrukcją. I tak od lutego 2024 roku iglica błyszczy dawną świetnością, wraz ze złotym kogutem i krzyżem. Wewnątrz główny nacisk został położony w nadchodzących miesiącach na elektryczność, ochronę przeciwpożarową, system ogrzewania i wreszcie meble.
Uroczyste otwarcie i ponowne udostępnienie
Odbudowa Notre Dame de Paris trwała 5 lat. W odbudowę paryskiego zabytku zaangażowano dwa tysiące specjalistów, rzemieślników i robotników, a inwestycja pochłonęła siedemset milionów euro. Początkowo prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że odbudowa świątyni będzie błyskawiczna i zakończy się przed Letnimi Igrzyskami w Paryżu, które zaplanowano na 2024 rok. Wielu wątpiło, że rewitalizację uda się przeprowadzić tak szybko. Faktycznie, w 5 lat udało się zrealizować cel, ale uroczyste otwarcie przesunięto na grudzień 2024 roku.
Data i przebieg ceremonii
Uroczyste otwarcie Notre-Dame de Paris miało miejsce w sobotę 7 grudnia 2024 roku. Wydarzenie zainaugurowało bicie głównego dzwonu katedralnego Emmanuela, który podarował król Ludwik XIV wraz z królową Marią Teresą. Następnie arcybiskup Laurent Ulrich trzykrotnie uderzył pastorałem w drewniane drzwi świątyni. Towarzyszył mu chór Maîtrise Notre-Dame de Paris, który trzykrotnie odśpiewał Psalm 121. Po latach ciszy w katedrze ponownie zabrzmiały pieśni pochwalne, a przy trzecim śpiewie drzwi się otworzyły i do świątyni weszli zaproszeni goście. Wyświetlono film opowiadający o pożarze katedry i jej odbudowie, po którym rozległy się głośne brawa dla strażaków, którzy brali udział w gaszeniu budowli oraz dla wszystkich, którzy przyczynili się do odnowienia świątyni. Na frontonie wyświetlono też napis „Merci”.

Znaczenie dla wiernych i kultury
Ważnym elementem ceremonii była też procesja w świątyni. Niesiono feretrony reprezentujące 106 parafii archidiecezji paryskiej i 7 parafii obrządków wschodnich wchodzących w jej skład. Nabożeństwo odprawił arcybiskup Paryża Laurent Ulrich. Miało miejsce też symboliczne „przebudzenie” organów, składających się z 8000 piszczałek, które po pożarze zdemontowano i wyczyszczono. Znakiem krzyża arcybiskup pobłogosławił instrument. Osiem razy przemówił do wielkich organów, a one mu „odpowiedziały” muzyką. Uroczystość zakończyło wspólne odśpiewanie hymnu „Te Deum” (Ciebie, Boga wysławiamy). W sobotni wieczór w katedrze odbył się jeszcze koncert, którym uczczono wkład wszystkich osób zaangażowanych w rekonstrukcję świątyni. Z kolei w niedzielę, 8 grudnia, w Notre-Dame de Paris odprawiono pierwszą mszę świętą, podczas której konsekrowany został ołtarz główny świątyni. Wzięło w niej udział niemal 170 biskupów nie tylko z Francji, ale i całego świata, a także kapłani ze 106 parafii diecezji paryskiej i duchowni katolickich Kościołów obrządku wschodniego.
Obecność światowych przywódców
Aby wspólnie świętować ponowne otwarcie jednego z najważniejszych zabytków Paryża, do stolicy Francji przylecieli światowi przywódcy, a wśród nich m.in.: prezydent-elekt USA Donald Trump, prezydent Ukrainy Volodymyr Zełenski, prezydent Polski Andrzej Duda, brytyjski książę William oraz król Filip I z Belgii, wielki książę Henryk z Luksemburga i książę Albert II z Monako. Obecni byli także prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier, prezydent Włoch Sergio Mattarella, prezydent Bułgarii Rumen Radew, prezydent Chorwacji Zoran Milanović, prezydent Grecji Ekaterini Sakielaropulu, prezydent Estonii Alar Karis, Finlandii Alexander Stubb i Litwy Gitanas Nauseda oraz kanclerz Austrii Karl Nehammer. Nie zabrakło też prezydentki Gruzji Salome Zurabiszwili i Kosowa Vjosa Osmani oraz premierów Armenii Nikol Paszynian i Serbii Milosz Vuczević. W sumie do Paryża na zaproszenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona przyleciało około 50 światowych przywódców. Obecny był także Elon Musk. Niektórzy komentatorzy relacjonujący wydarzenie porównywali paryską uroczystość do tej mającej miejsce 1000 lat temu w Gnieźnie i słynnego zjazdu europejskich przywódców.
Historyczne i kulturowe znaczenie Notre Dame
Paryska świątynia działała na ludzką wyobraźnię na długo jeszcze przed internetem i pożarem. Powieść Victora Hugo „Katedra Marii Panny w Paryżu” zwróciła uwagę ówczesnej opinii publicznej na fatalny stan, w jakim znajdowała się świątynia, zapoczątkowując europejską fascynację średniowieczem. „Notre Dame jest mostem w stronę gotyku, w stronę zupełnie innej religijności i duchowości czasów średniowiecza, gdzie Bóg stał na pierwszym miejscu, a człowiek na dużo dalszym” - powiedział prof. "Kościół Marii Panny w Paryżu jest jeszcze niewątpliwie i dzisiaj budowlą majestatyczną i wspaniałą."